Dodaj do ulubionych

FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 16:55
Dostalam wezwanie do sadu grodzkiego za przekroczenie predkosci.Oczywiscie
wczesniej bylam na policji,zeby skonfrontowac czy osoba na fotce oraz autko
sa moje,ale to mam juz za soba.Teraz dostalam wezwanie do sadu i nie wiem co
mam mowic,zeby zmniejszyli mi wysokosc mandatu czyli 200 zl POMOZCIE :)
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 17:50
      Nie wiem, ale ja bym się tłumaczył tym, że nie ma żadnego wytłumaczenia. Jesteś
      i tak szczęściarą że będziesz na swojej sprawie.
      • Gość: tadeusz żądaj świadectwa homologacji radaru w TYM miejscu. IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 17.11.05, 23:54
        Na pierwszej rozprawie zaprzecz ,że przekroczyłaś prędkość bo twój licznik tego
        nie wskazywał a masz do niego zaufanie i zażądaj od tego kto tym radarem
        zawiaduje świadectwa kalibracji radaru dokładnie w miejscu ustawienia bo masz
        do tego prawo.
        Oni homologują radary na stanowiskach badawczych ale to nie oznacza ,że on tak
        samo mierzy w miejscu ustawienia i oni o tym wiedzą jaki jest uchyb.
        Jak ci tego nie dadzą to będziesz mogła odwoływać się w nieskończoność więc Sąd
        żeby tego uniknąć musi wydać wyrok korzystny dla ciebie co z reguły wiąże się z
        orzeczeniem grzywny w połowie wysokości mandatu.
        Ja zastosowałem podobny trick jak mnie drapnęli za jazdę bez pasów
        bezpieczeństwa zaprzeczyłem powiedziałem ,że policjant musi źle widzieć i
        zażądałem przebadania wzroku policjanta dokładnie w tych samych warunkach
        atmosferycznych o tej samej godzinie i porze roku .
        Nie da sie tego zrobić dlatego zamiast 50 złotych które chciał ten facio dali
        mi 25 i nawet z kosztów zrezygnowali bo nie ukrywałem ,że bedę sie odwoływał
        ile wlezie.
        • Gość: fragi Re: żądaj świadectwa homologacji radaru w TYM mie IP: 80.54.254.* 18.11.05, 09:59
          > Oni homologują radary na stanowiskach badawczych ale to nie oznacza ,że on tak
          > samo mierzy w miejscu ustawienia.
          A Twój prędkościomierz mierzy tak samo na szosie jak na stanowisku badawczym ?
          Czy homologujesz go podczas jazdy ? Dlaczego radar miałby mierzyć inaczej w
          innym miejscu ? Co to za bzdury. Wagi sklepowe też homologują w sklepie ? A
          liczniki elektryczności, wody i gazu ? Masz jednak rację, że sąd może uwierzyć w
          takie bajki bo często jest tak samo ograniczony jak Ty. Bez urazy. Zastanów się
          chwilę nad tym co napisałem i przyznasz mi rację. Przyznasz w myślach
          oczywiście, bo na forum na pewno nie.
    • stefan4 Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 06.11.05, 17:55
      dziewczyna:
      > Teraz dostalam wezwanie do sadu i nie wiem co mam mowic,zeby zmniejszyli mi
      > wysokosc mandatu czyli 200 zl POMOZCIE :)

      Posłuchaj, niedawno ktoś tu się pytał o radę w sprawie odpowiedzialności za
      prowadzenie po alkoholu. Nie spotkał się z sympatią grupy; można powiedzieć, że
      został zgnojony, bo wszyscy dobrze rozumieli, ze dla własnej fanaberii naraził
      życie innych. Skoro Twoją sprawę wycenili na 200 zł, to zapewne jest znacznie
      mniejszej wagi, ale i tak nie widzę powodu do wykazywania sympatii do faktu, że
      narażałaś życie innych dla swojej fanaberii.

      Zapłać te 200 złotych i nie kup 50 litrów benzyny, to Ci się kasa wyrówna. W
      międzyczasie korzystaj z komunikacji zbiorowej. I najlepiej nie opowiadaj
      nikomu, bo nie masz czym się chwalić.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • Gość: Zjak Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 18:25
        Tylko bez napastliwości, kazdemu może się przedazyć.

        Nie piszesz o ile przekroczyłaś dop.prędkość. To i tak masz szczęście, że
        wzywają Cię do sądu bo na ogół to zaocznie załatwiają takie sprawy.
        W sądzie raczej wyraż skruchę i w zależności od sytuacji możesz prosić o zmniej-
        szenie grzywny o ile Ci sypną wyżej. Bo 200zł to jest mandat a nie grzywna.
        No ale życzę powodzenia.
        • etom Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 07.11.05, 04:11
          Gość portalu: Zjak napisał(a):

          > W sądzie raczej wyraż skruchę i w zależności od sytuacji możesz prosić o
          > zmniejszenie grzywny o ile Ci sypną wyżej.

          i popros tez o zmniejszenie lub zwolnienie z kosztow sadowych - moga byc
          wieksze niz grzywna
      • alex_ander Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 06.11.05, 18:38
        Stefan jest wielką różnica wsiąść po pijaku do auta a przekroczyć prędkość. Nie
        raz się mówi, żeby nie traktować wszystkich jedną miarką. Sami nieraz się
        łapiemy na, tak zwaną, jazdę na pamięć. Wczoraj znaku ograniczającego prędkość
        nie było, dzisiaj jest. Co do gorzoły nie ma wytłumaczenia. Dziewczyna nie pyta
        jak się wymigać, ona uznaje swoją winę i pyta jedynie jak zmniejszyć wymiar
        kary. Czy to jest złe? No boh pamiłuj.
        • Gość: dziewczyna Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 19:17
          Przede wszystkim dziekuje za wszystkie odpowiedzi.Rozumiem rowniez, uwage
          Stefana i chce wyjasnic,ze na pewno tym faktem sie nie chwale,jedynie prosilam
          o rade.
          Co do samej sytuacji to juz wyjasniam.Przekroczylam predkosc o 20km/h i
          wylacznie z wlasnej glupoty.Jechalam trasa,ktora wydawala mi sie,ze jest poza
          miastem,faktycznie nie widzialam znaku,ze jest to teren zabudowany,trasa jest
          oddzielona od osiedla ekranem,na srodku przedzielona pasem zieleni z droga w
          przeciwnym kierunku i dookola nie ma NIC...dlatego to mnie zmylilo...po prostu
          nie wydawalo mi sie,ze jest to jeszcze droga miejska az do chwili kiedy
          dostalam wezwanie na policje.
          Jest to moj drugi mandat w zyciu, pierwszy za zle zaparkowanie a ten jest
          pierwszym i to z fotoradaru,dlatego zupelnie nie wiem co mnie czeka.
          Sadze,ze nie zwieksza mi wysokosci kary jedynie nie wiem,czy doliczaja jakies
          koszty postepowania sadowego?...moze wiecie cos na ten temat??? bede wdzieczna
          za wszelkie informacje...
          PS.W ogole nie pije alkoholu!
          • niwela.zj Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 06.11.05, 19:23
            >W ogole nie pije alkoholu!

            A to fatalnie, widocznie jesteś chora.

            To i tak jechałaś łagodnie taką trasą, a może napisz co to za jakaś diabelska
            miejscowość.
          • emes-nju Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 07.11.05, 11:10
            Gość portalu: dziewczyna napisał(a):

            > Przede wszystkim dziekuje za wszystkie odpowiedzi.Rozumiem rowniez, uwage
            > Stefana i chce wyjasnic,ze na pewno tym faktem sie nie chwale,jedynie
            > prosilam o rade.
            > Co do samej sytuacji to juz wyjasniam.Przekroczylam predkosc o 20km/h i
            > wylacznie z wlasnej glupoty.Jechalam trasa,ktora wydawala mi sie,ze jest poza
            > miastem,faktycznie nie widzialam znaku,ze jest to teren zabudowany,trasa jest
            > oddzielona od osiedla ekranem,na srodku przedzielona pasem zieleni z droga w
            > przeciwnym kierunku i dookola nie ma NIC...dlatego to mnie zmylilo...po
            > prostu nie wydawalo mi sie,ze jest to jeszcze droga miejska az do chwili
            > kiedy dostalam wezwanie na policje.


            Dlaczego z glupoty? W tym kontekscie to raczej Stefan przywalil jak lysy grzywka o kant kuli. W naszym pieknym kraju brakuje naprawde duzej czesci tablic oznaczajacych teren zabudowany (sam nie raz bylem mocno zdziwiony widzac, ze WYJEZDZAM z terenu zabudowanego, w ktory NIE WJECHALEM!). Jezdzi sie wiec na wyczucie i w opisywanym przypadku nie widze zadnego zagrozenia dla kogokolwiek z wyjatkiem Ciebie - to Ty i inni pechowcy placa za to, ze drogi sa oznakowane skandalicznie. A zyskuje budzet. Za to stroze prawa maja wszystko inne w d... Ponizej przyklad przykladnej i rzetelnej sluzby naszej policji.

            Obrazek z dzis. Stoje do skretu w lewo na JEDYNYM wyznaczony do tego pasie. Na drodze, w ktora wjezdzam stoi sobie radiowoz, obok ktorego stoja policjanci z suszarka. Wlasnie trzepia jakiegos strasznie groznego pirata - PRZEKROCZYL (!). Zapala mi sie zielone swiatlo wiec ruszam. W tym momencie, z prawej laduje mi sie pod kola gosc z lewego pasa. Nie chcialo mu sie czekac w ogonku do skretu. Pisk hamulcow, klakson (dlugi i glosny) - na milimetry. Ufff... Samochody za mna chyba nawet sie stuknely, bo katem oka zobaczylem w lusterku (jak juz stalem) wysiadajacego goscia. Panowie policjanci jakims cudem NIE ZAUWAZYLI zajscia. Nie uslyszeli tez go... Na szczescie, bo zapewne zostalbym ukarany za trabienie w terenie zabudowanym :-/

            Dobry bo cwany kierowca pojechal zadowolony z siebie, a policjanci wrocili na ciezki i odpowiedzialny posterunek :-/
            • Gość: dziewczyna Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.05, 19:55
              juz w przyszlym tygodniu dowiem sie,jak wyglada rozprawa w sadzie
              grodzkim....ech codziennie na szczescie omija mnie kilka niebezpiecznych
              sytuacji i to nie z mojej winy,ale jak sobie pomysle,ze depnelam w
              miejscu,gdzie naprawde nie bylo nikogo na drodze a musze za swoje wykroczenie
              zaplacic to jak to sie ma do idiotow,ktorzy jezdza na trzeciego,wyprzedzaja z
              zawrotna predkoscia,jada tak blisko mojego auta,ze musze byc skupiona na
              lusterku wstecznym,zeby nie miec stluczki??? Takim,zawsze uchodzi wszystko na
              sucho :> Przeciez nie ma idealnego kierowcy i kazdemu na pewno cos sie
              przytrafilo.
              A najbardziej wkurza mnie to,ze prawdopodobnie bede musiala zaplacic jeszcze
              koszty postepowania sadowego i nie wiem z jakiej racji??? przeciez gdyby
              policja zdazyla w terminie 30 dni wystawic mi mandat to by sie obeszlo bez sadu
              a ze nie zdazyli to ja musze zaplacic dodatkowe koszty :( i gdzie tu
              sprawiedliwosc?
              Nasuwa sie tylko jedno: Sad sadem,ale sprawiedliwosc zawsze musi byc po ich
              stronie ...:(
              • Gość: ~~~~~~~~~~~~~~ Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.aster.pl 07.11.05, 20:32
                Prawda jest taka że państwo nie jest zainteresowane bezpieczeństwem na drogach,
                przykład emes-njui i twoje obserwacje. Suszarka i fotoradar to pewne i duże
                dochody dla budżetu. taki fotoradar zwraca się pewnie jednego dnia, reszta to
                czysty zysk.
                • Gość: fragi Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: 80.54.248.* 07.11.05, 21:18
                  Nie wiem czy się wogóle zwraca. Opiszę mój przypadek z fotogównem. Pewnego
                  pięknego dnia jadąc sobie w obszarze nominalnie zabudowanym - faktycznie
                  bezludnym (czyli tam gdzie zazwyczaj stoją fotoradary:) zauważyłem złowrogą
                  szarą skrzynię ukrytą za tablicą reklamową i błyskające światło z niej. Rzut oka
                  na licznik, no tak 80 km/h. Trudno stało się. Przygazowałem i pojechałem dalej.
                  Za trzydzieścikilka dni dowiaduję się że był u mnie w domu dzielnicowy i pytał o
                  mnie. Dzwonię więc do sierżanta i umawiam się na wizytę w niebieskim domku.
                  Sierżant mnie przesłuchał, pokazał mi fotkę (przekroczenie o 28 km/h),
                  świadectwo legalizacji fotoradaru i inne takie tam papiery. Spisał ze trzy
                  kartki protokołu, jaki mam majątek, czy jestem na coś chory itd (powaga !).
                  Pogadaliśmy sobie ze 2 godziny, papiery poszły do sądu. Sąd przysłał mi
                  zawiadomienie o terminie rozprawy - stawiennictwo nieobowiązkowe. Po rozprawie
                  przysłał mi wyrok : 100 zł grzywny zwolnienie z kosztów sądowych. A jeszcze
                  potem przysłał mi kwit do zapłaty.
                  Rachunek przedstawia się więc następująco :
                  Państwo kupuje fotoradar (w pip kasy),
                  Policja go ustawia (1 rbh + sprzęt + paliwo),
                  Policja i urzędnicy ustalają moje dane (co najmniej 4 rbh),
                  Drukują i przesyłają fotki,
                  Sierżant szuka mnie przez godzinę (1 rbh),
                  Sierżant spisuje protokół (2 rgh + materiał),
                  Sąd wysyła mi 3 polecone,
                  Sąd odbywa posiedzenie,

                  Moja stówa na pewno nie pokrywa nawet połowy kosztów !

                  A co do tematu to wcale się nie tłumacz, mów jak było i już.
                  • emes-nju Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 08.11.05, 10:16
                    Gość portalu: fragi napisał(a):


                    > (...) wyrok : 100 zł grzywny zwolnienie z kosztów sądowych. A jeszcze
                    > potem przysłał mi kwit do zapłaty.
                    > Rachunek przedstawia się więc następująco :
                    > Państwo kupuje fotoradar (w pip kasy),
                    > Policja go ustawia (1 rbh + sprzęt + paliwo),
                    > Policja i urzędnicy ustalają moje dane (co najmniej 4 rbh),
                    > Drukują i przesyłają fotki,
                    > Sierżant szuka mnie przez godzinę (1 rbh),
                    > Sierżant spisuje protokół (2 rgh + materiał),
                    > Sąd wysyła mi 3 polecone,
                    > Sąd odbywa posiedzenie,
                    >
                    > Moja stówa na pewno nie pokrywa nawet połowy kosztów !


                    Na pewno. Tylko, ze tu chodzi o to, zeby waaadza miala racje, a to nie ma ceny. Zreszta i tak za wszystko placimy my, wiec o co chodzi?

                    PS Ostatnio obserwuje nowa swiecka tradycje - fotoradarow sie pilnuje! Czyzby zdarzaly sie akty, oczywiscie bezzasadnego, wandalizmu? :-)
              • emes-nju Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 08.11.05, 10:13
                Gość portalu: dziewczyna napisał(a):

                > A najbardziej wkurza mnie to,ze prawdopodobnie bede musiala zaplacic jeszcze
                > koszty postepowania sadowego i nie wiem z jakiej racji??? przeciez gdyby
                > policja zdazyla w terminie 30 dni wystawic mi mandat to by sie obeszlo bez
                > sadu a ze nie zdazyli to ja musze zaplacic dodatkowe koszty :( i gdzie tu
                > sprawiedliwosc?


                Jezeli masz sad tylko dlatego, ze jakis urzedas nie wyrobil sie w terminie, to masz absolutny OBOWIAZEK odwolywac sie od kosztow sadowych do upadlego! Jezeli pozwoli sie tym darmozjadom na tekie "precedensy", mandaty zaczniemy otrzymywac z kilkuletnim opoznieniem i, oprocz kosztow sadowych, placic bedziemy drakonskie odsetki.

                Powodzenia
                • Gość: dziewczyna Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 19:00
                  emes-nju, jesli dostane dodatkowo koszty postepowania sadowego,to jak
                  najbardziej bede sie odwolywala.
                  Poza tym chcialam zapytac,czy mam jakas szanse,ze sad zmniejszy mi wysokosc
                  mandatu zaproponowanego przez policje?
                  a w ogole to co to bedzie - rozprawa z faktycznym sedzia czy cos takiego jak
                  dawniejsze kolegium? ....Jezu, nigdy nie bylam w takiej sytuacji, okropnie sie
                  denerwuje :(
                  • Gość: monk Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.chello.pl 09.11.05, 20:49
                    Jakoś to będzie. Kwadrans wstydu, a wnioski na całe życie. Jednym z wniosków
                    powinien być zakup urządzenia zabezpieczającego i jazda bezpieczna. Powodzenia.
    • Gość: adwokat Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 19:29
      zazadaj na pismie legalizacji tego fotoradaru, czy byla przeprowadzana dokladnie w tym miejscu gdzie on stal. Bo jesli legalizacja byla robiona w innym miejscu a policja pozniej sobie przeniosla taki radar (co nagminnie praktykuja) to morzesz zakwestionowac dokladnosc wskazan radaru.

      Sprawdz na jakiejs stronie o pogodzie, czy w tamtym czasie i rejonie nie padal akurat deszcz, mrzawka, mgla, bo takie warunki pogodowe powoduja ze pomiar predkosci jest zawyzany od kilkunastu do kilkudziesieciu km/h.

      Sam nawet tego doswiadczylem, ostatnio jechalem i byla mgla, i kropila mrzawka, i mijalem taka tablice co pokazuje aktualna predkosc, to sa te same urzadzenia co fotoradary, tylko ze nie robia zdjec. Jechalem 41km/h (wg GPSu) a tablica pokazala mi 73km/h!! gdyby to byl fotoradar to pstryknal by mi zdjecie, i dostal bym mandat.
      I wiele jest takich przypadkow, tylko ze kierowcy otrzymajac wezwanie po miesiacu i tak nie pamietaja ile naprawde jechali, a policja na tym zeruje, specjalnie pozno wysylaja mandaty.
      • Gość: fragi Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.zebyd.com.pl 12.11.05, 14:46
        Dlaczego miernik predkosci miałby inaczej wskazywać po przeniesieniu w inne
        miejsce ?? W takim razie w radiowozach z wideorejestratorami powinien jeździć
        "legalizator" żeby cały czas go legalizować. Wagi sklepowe, wodomierze itd. też
        powinny być legalizowane w miejscu użycia ? Stuknij się.
        • kozak-na-koniu Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 12.11.05, 19:39
          Gość portalu: fragi napisał(a):

          > Dlaczego miernik predkosci miałby inaczej wskazywać po przeniesieniu w inne
          > miejsce ??

          Dlatego, że by móc obliczyć prędkość namierzanego obiektu, radar musi wykonać
          dwa pomiary odległości w pewnym odstępie czasu (ułamka sekundy). Radar nie może
          stać dokładnie na osi pomiaru, zawsze więc wykonuje go pod pewnym kątem, z
          dopuszczeniem pewnego "marginesu błędu" więc, jeśli w tym czasie w jego "polu
          widzenia" w trakcie pomiaru znajdą się dwa pojazdy jadące z dużą różnicą
          prędkości lub jeśli zmieni się kąt pomiaru (np. właśnie przestawienie radaru) -
          po prostu "wariuje" i wyciąga średnią lub podaje fałszywe wyniki... Ale "na
          Władzę nie poradzę", niestety!
      • stefan4 Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 14.11.05, 00:05
        adwokat:
        > zazadaj na pismie legalizacji tego fotoradaru
        [...]
        > Sprawdz na jakiejs stronie o pogodzie, czy w tamtym czasie i rejonie nie padal
        > akurat deszcz, mrzawka, mgla, bo takie warunki pogodowe powoduja ze pomiar
        > predkosci jest zawyzany od kilkunastu do kilkudziesieciu km/h.

        Ale przecież ona WIE, że jechała za szybko, więc dlaczego miałaby pieniaczyć się
        z policją dla samego pieniaczenia? Czy zależy Ci na tym, żeby policji odebrac
        możliwość wpływania na kierowców jeżdżących niebezpiecznie?

        adwokat:
        > Jechalem 41km/h (wg GPSu) a tablica pokazala mi 73km/h!!

        A co pokazywał wtedy prędkościomierz? Nie wiem, jak działa GPS-owy pomiar
        prędkości w samochodzie; natomiast z własnego doświadczenia wiem, że jest bardzo
        zawodny na jachtach, szczególnie przy dużym rozkołysie; to znaczy wskazania
        pozycji są poprawne a prędkości, kursu itp. mogą być zawodne. Tradycyjny log
        mniej oszukuje. Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś znający się wyjaśnił mi, jaka jest
        dokładność GPS-owego pomiaru prędkości w samochodzie.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • Gość: dziewczyna Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 15:26
          Juz po sprawie!!! Posiedzenie trwalo 5 min.Mam do zaplacenia tylko ta
          kwote,ktora wyznaczyla mi policja czyli 200zl.Koszty postepowania sadowego mnie
          nie dotycza,poniewaz to z winy policji nie dostalam w terminie mandatu.Ufff
          poczulam ulge,kurcze nigdy w zyciu nie mialam takiej sytuacji,okropnie sie
          stresowalam...Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.
          • Gość: adwokat Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.crowley.pl 14.11.05, 16:30
            posiedzenie jednak się odbyło i nieważne ile trwało. Ty dodatkowo za to nie zapłaciłaś, ale zapłacimy My podatnicy:( Ale to w sumie dobrze, sam czekam na zdjęcie, więc mogę być w podobnej sytuacji:)
        • Gość: adwokat Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.crowley.pl 14.11.05, 16:27
          GPS w zależności z ilu satelit ciągnie sygnał, moze miec dokladnosc nawet 2-3 metry. Predkosciomierze samochodowe zawsze zawyżają do ok 10km/h.

          Sprawdzalem to w wielu samochodach, i zawsze GPS wskazywał mniej niż predkosciomierz samochodowy, ale GPS wskazuje faktyczną prawdziwą prędkość.

          Samochody wyposażone w fabryczny GPS, mają dodatkowo wbudowane czujniki żyroskopowe co zwiększa dokładność pomiaru do kilkunastu cm.


          Ale pamiętajcie o tym że fotoradaty też zawyżają prędkość, właśnie poto aby zbliżyć się do wskazań prędkościomierzy samochodowych. Więc jak ktoś jedzie wg. prędkościomierza 60km/h, a prawdziwa prędkość 50km/h, to wg fotoradaru jedzie 60km/h (w przybliżeniu).
          • stefan4 Problemy z GPS-em 14.11.05, 17:23
            Myślałem, że wiesz, a Ty się znasz na GPS-ie słabiej niż ja.

            adwokat:
            > GPS w zależności z ilu satelit ciągnie sygnał, moze miec dokladnosc nawet 2-3
            > metry.

            W wyznaczaniu POZYCJI a nie prędkości. W dodatku mówisz o optymalnych prawie
            laboratoryjnych warunkach; zwykle tych metrów jest raczej kilkanaście, albo gorzej.

            Ale żeby wyliczyć prędkość, GPS musi wyznaczyć przynajmniej dwie pozycje w
            krótkim odstępie czasu. Przypuśćmy, że jedziesz 100 km/h, a więc w ciągu
            sekundy pokonujesz 28 metrów. Niech teraz Twój GPS ma na początku pomiaru błąd
            o 5 metrów w jedną stronę a na końcu pomiaru po 1 sekundzie o 5 metrów w drugą
            stronę; wtedy wyjdzie mu, że przez tą sekundę przejechałes nie 28 tylko 18
            metrów. Czyli że miałeś prędkość 65 km/h. A jeśli pomyli się odwrotnie, to
            uzna, że przejechałeś przez sekundę 38 metrów, czyli miałeś prędkość 137 km/h.
            Patrz, jaka rozbieżność wskazań w zależności od przypadkowej niedokładności
            wyznaczenia pozycji.

            Ja oczywiście podałem tylko przypadkowe dane, żeby zilustrować problem.
            Oczywiście, że nowoczesne GPS-y kompensują takie błędy na różne sposoby. Te
            sposoby nie mogą być doskonałe, ale mogą być rozsądnie dobre w najczęstszych
            konfiguracjach drogowych. I o nie Cię właśnie pytałem, a nie o cytat z
            reklamówki ściemniający o dokładności wskazań pozycji ,,nawet do 2-3 metrów''.

            adwokat:
            > Predkosciomierze samochodowe zawsze zawyżają do ok 10km/h. Sprawdzalem to w
            > wielu samochodach, i zawsze GPS wskazywał mniej niż predkosciomierz
            > samochodowy

            To sprawdzenie nie ma wartości ze względu na przypadkowość pomiaru prędkości
            przez GPS. Gdyby prędkościomierz zawyżał o 10 km/h, to przebieg też byłby
            zawyżany o ok. 10%. Wobec tego na trasie np. Warszawa--Gdańsk powinno Ci na
            liczniku wyjść o ok. 34 km więcej niż na mapie i na drogowskazach. Tego związku
            nie ma w GPS-ie
    • callafior Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? 14.11.05, 23:00
      Nie ma takiej możliwości. Zapłacisz i tyle. Z takiego materiału dowodowego się
      nie wywiniesz. Jeżeli udowodnisz trudną sytuację materialną, to może rozłożą Ci
      na raty. Ale 2 stówy zapłacisz bez dwóch zdań.
      • Gość: adwokat Re: FOTORADAR = jak tlumaczyc sie w sadzie ? IP: *.crowley.pl 15.11.05, 11:15
        rozwiazaniem jest tahograf, ktory zapisuje dokladna predkosc co sekunde. Np. program Birdwatch (na palma) ma taka funkcje, tylko ze niestety nic to nie mowi gdzie wtedy sie znajdowalem na mapie. Wiec jak juz dostane mandat to moge sobie porownac ile naprawde jechalem (gps) a ile wyznaczyl fotoradar.

        Tylko nie wiem czy sad wezmie pod uwage taki zapis z gps'u.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka