Dodaj do ulubionych

Skok na kasę- Hajnówka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 10:18
Długi weekend to był bardzo często tylko skok na kasę kierowców.Szczególnie
tych przejezdnych.
Jak nazwać, jeśl nie chmstwem ustawianie się panów z drogówki tuż za tablicą
teren zabudowny i wlepianie mandatów za prędkośc 70 km na godz przy
zwalnijacym aucie.Wiadomo, widzisz teren zabudowany - puszczasz gaz bez
ostrego hamowania. A tu chłopcy radarowcy zza krzaka namierzają.Kasują 100 zł
i życzą miłego pobytu.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Skok na kasę- Hajnówka 07.05.06, 10:39
      Skoro zycza milego pobytu, to znaczy, ze albo swoja prace traktuja jako pobor taksy klimatycznej, albo wrecz przeciwnie - chca przegonic od siebie wszystkich turystow.

      Albo, co najbardziej prawdopodobne, maja w d... wszystko z wyjatkiem "zysku netto" :-/
      • stefan4 Re: Skok na kasę- Hajnówka 07.05.06, 12:46
        jackija:
        > Jak nazwać, jeśl nie chmstwem ustawianie się panów z drogówki tuż za tablicą
        > teren zabudowny i wlepianie mandatów za prędkośc 70 km na godz przy
        > zwalnijacym aucie.

        emes-nju:
        > Skoro zycza milego pobytu, to znaczy, ze albo swoja prace traktuja jako pobor
        > taksy klimatycznej, albo wrecz przeciwnie - chca przegonic od siebie
        > wszystkich turystow.
        >
        > Albo, co najbardziej prawdopodobne, maja w d... wszystko z wyjatkiem "zysku
        > netto" :-/

        Kiedyś traktowałeś jako dowód pazerności i zwyrodnienia policji to, że stają ZA
        obszarem zabudowanym. Teraz, że PRZED. Widzisz, oni GDZIEŚ muszą stać... W
        samym środku miasta byłoby trudno znaleźć miejsce takie, żeby nie przeszkadzać w
        ruchu, z którego jednocześnie byłby dobry widok na nadjeżdżających
        autokryminalistów. I jeszcze żeby nie było odbić radaru od ścian budynków.
        Dlatego stają albo PRZED albo ZA.

        Jakoś nie potrafię dopatrzeć się chamstwa w tym, że życzą miłego pobytu. Może
        przy tym krzywo się uśmiechają i to właśnie tak ubodło Jackiję?

        Nogę z gazu należy zdjąć po zobaczeniu białej tablicy a nie po jej przejechaniu.
        Ja w takiej sytuacji nigdy nie hamuję (chyba że jest bardzo z górki), czasem
        tylko redukuję bieg
        • emes-nju Re: Skok na kasę- Hajnówka 07.05.06, 13:04
          Znowu chcesz sie klocic!

          Jaja sobie robilem - z wyjatkiem tekstu o zysku netto. No, moze jeszcze mam watpliwosci co do nadgorliwosci niebieskich. Dla mnie lapanie zaraz za znakiem jest oczywiscie zdecydowanie lepsze dla bezpieczenstwa niz tuz przed koncem jego obowiazywania, ale jezeli ktos zwalnial bez hamowania (nie wiemy z jakiej odleglosci widoczny jest tam znak!) i osiagnal 70 km/h, za ktore zostal ukarany, ma prawo czuc sie potraktowany za surowo. On wiedzial, ze zwalnia! On zachowal tez bezpieczny styl jazdy. Zamiast gwaltownie hamowac, zwalnial, wychodzac ze SLUSZNEGO zalozenia, ze lepiej dojsc do 50-60 km/h 100 m za znakiem niz zmusic jadacych za nim do gwaltownego hamowania. Nie moglo tak byc?

          Nie kazdy kierowca jest bandyta. Nie kazdy jadacy za szybko tez. Skad u Ciebie taka zacieklosc?! Sam napisales, ze ZWYKLE (wynika z tego, ze nie zawsze ta sztuczka cI wychodzi...) zdarzasz zwolnic przed znakiem dlaczego wiec autora postu nazywasz bandyta za to, ze nie zdarzyl? Dlatego, ze dal sie zlapac policji?!

          Mandat oczywiscie slusznie sie nalezal. Ale wobec ilosci kierowcow, ktorzy nawet nie zwalniaja przed znakiem terenu zabudowanego, panowie mogliby poprzestac na pouczeniu. Tez kiedys zalapalem sie na cos podobnego. Jechalem 89 km/h w miejscu ograniczenia do 80 km/h. Wyprzedzalo mnie praktycznie WSZYSTKO co jechalo w okolicy. Wyhaczyli mnie. Klocic sie nie chcialem (w koncu radar nie klamie) wiec dalem dokumenty i poczekalem na ciag dalszy. Zadalem jednak pytanie dlaczego zadali sobie trud zlapania NAJWOLNIEJSZEGO w tym czasie uczestnika ruchu. Mlodszy zaczal pyskowac, zeby nie dyskutowal, ale starszy (sympatyczny sierzant) oddal mi dokumenty i powiedzial, zebym jechal. Zapewniam Cie, ze jak dla mnie cel wychowawczy tego zatrzymania byl zdecydowanie wiekszy niz gdybyu wlepili mi mandat pozwalajac w tym czasie innym jechac 120-140 km/h (warszawska Wislostrada w zamierzchlych czasach gdy wolno tam bylo po obarierowanej trzypasmowce jechac AZ 80 km/h zamiast obecnych 50 km/h).
          • stefan4 Re: Skok na kasę- Hajnówka 07.05.06, 14:51
            emes-nju:
            > Znowu chcesz sie klocic!

            Ależ w życiu!

            emes-nju:
            > Jaja sobie robilem

            No popatrz, ja też...

            emes-nju:
            > jezeli ktos zwalnial bez hamowania (nie wiemy z jakiej odleglosci widoczny
            > jest tam znak!) i osiagnal 70 km/h, za ktore zostal ukarany, ma prawo czuc sie
            > potraktowany za surowo. On wiedzial, ze zwalnia! On zachowal tez bezpieczny
            > styl jazdy. Zamiast gwaltownie hamowac, zwalnial, wychodzac ze SLUSZNEGO
            > zalozenia, ze lepiej dojsc do 50-60 km/h 100 m za znakiem niz zmusic jadacych
            > za nim do gwaltownego hamowania. Nie moglo tak byc?

            Dedukuj, drogi Watsonie. Ja jadę 90 i jak widzę znak, to zdejmuję nogę z gazu,
            zrzucam z piątki na czwórkę i to mi wystarcza, żeby koło znaku mieć 50 bez
            dotykania hamulca. Twój hipotetyczny Ktoś zrobił to samo i koło znaku jeszcze
            ciągle miał 70. Jaką prędkość miał więc przedtem? Na pewno większą niż 90.
            Ośmielam się twierdzić, że znacznie większą, bo jego początkowe hamowanie
            silnikiem powinno być skuteczniejsze niż moje (bo w okolicy 60 km/h hamowanie
            czwórką jest już bardzo mało efektywne). Tak więc Ktoś może najwyżej czuć się
            skrzywdzony, że zapłacił za przekroczenie o 20km/h w obszarze zabudowanym,
            podczas gdy GŁÓWNĄ jego przewiną było znacznie większe przekroczenie przed
            obszarem zabudowanym. I za nią powinien był tak zabulić, żeby mu zbielało w
            oczach, ale radar tego nie zarejestrował, bo był nastawiony na krótszy dystans.

            Wolisz taką wersję, czy taką, że olał obszar zabudowany?

            emes-nju:
            > Nie kazdy kierowca jest bandyta.

            Jasne. Nic takiego nie twierdziłem. Napisałem tylko, że radar tak ustawiają,
            żeby mieć na oku autokryminalistów (słowo ,,bandyta'' pochodzi od Ciebie). Sam
            nie uznaję się za autokryminalistę. Ciebie też nie, skoro nie jeździsz
            kryminalnie. Radar nie jest na nas.

            emes-nju:
            > Skad u Ciebie taka zacieklosc?!

            Może z tych kilku tysięcy zabójstw drogowych rocznie?

            emes-nju:
            > Sam napisales, ze ZWYKLE (wynika z tego, ze nie zawsze ta sztuczka cI
            > wychodzi...) zdarzasz zwolnic przed znakiem dlaczego wiec autora postu
            > nazywasz bandyta za to, ze nie zdarzyl?
            [...]
            > Mandat oczywiscie slusznie sie nalezal.

            Jeszcze raz: nie nazwałem nikogo bandytą. O autorze postu napisałem tylko, że
            należał mu się mandat
            • emes-nju Mam juz dosc swietoszkow na forum! n/t 08.05.06, 10:07


              • ss85 Re: Mam juz dosc swietoszkow na forum! n/t 08.05.06, 10:53
                Nie mówcie, że w środku miasta nie można łapać. Radar zawsze staje tam, gdzie może zarobić. Ja mieszkam przy średnio ruchliwej ulicy przez środek dużego osiedla, auta zwykle jadą niezbyt szybko, bo znają okolicę i nie chcą np. sąsiadowi dziecka przejechać. Ograniczenie jest do 40kmh. I wszystko byłoby cacy, gdyby nie baza firmy transportowej D. Co jakiś czas ulicą przelatują TIRy i autobusy, które się w ogóle nie przejmują, słusznym skądinąd, ograniczeniem i lecą nieraz po 70-80kmh, a policja stała ostatnio 1 września przy szkole między 7.45., a 10.00 gdy dzieci szły na rozpoczęcie roku. Poprzednio stali dokładnie rok wcześniej. I jakoś dziwnie łapali tych jadących pod górę, a nie z góry;) Za to często stoją na drodze wylotowej z miasta, gdzie jest jeszcze niby zabudowany, tylko, że się jedzie 2 kilosy przez las i łąki.
                P.S. Tam ruch jest duży - wylotówka w kierunku Śląska.
        • Gość: ??? Re: Skok na kasę- Hajnówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 22:36
          mogą stać wszędzie byle nie tam gdzie PAN jedzie
    • mejson.e Re: Chamstwo 07.05.06, 12:54
      Chamstwem by było jakby dal mandat i rzucili "Wypad!", a skoro życzyli miłego
      pobytu, to byli uprzejmi.

      Chociaż za 70/50 mogli wystawić za 50 zł (może było >70?).

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: cromwell podobnie na slowacji IP: *.48.jawnet.pl 07.05.06, 20:36
      wylowili mnie z kolumny pod treczynem
      okazalo sie ze przekroczylem predkosc o 17 km/h
      wnioski :
      1000 koron
      wszystko na spokojnie
      zyczyli milej podrozy
      jak skonczyli ze mna zatrzymali nastepnego:)
      czuli sie chyba jak wilk w owczarni:)
      mialem pecha
      nastepnym razem i tak nie zwolnie
      mysle ze padnie na innego:)

      pzdr.
      • Gość: jackija Hajnówka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 21:46
        Cała drogę spod Warszawy przebyłem nie przekraczając 90 km/godz. Wjeżdżałem do
        Hajnówki od strony Kleszczeli. Wjeżdża się po łuku idącym przez las. Tablice
        zauważa się więc w ostatniej chwili, w dodatku droga jest lekko nachylona w
        kierunku miasta. Tuż za tablica po prawej stronie jest nadal las a zabudowania
        po stronie lewej. Jak szybko jechałem tuż przed wjazdem do miasta - wiem
        dokładnie - mam tempomat - to było 80 na godz(wiadomo ekonomicznna jazda a
        wyjazd był na 30 min do Białowieży po donice).
        Dlatego uważam,że to chamstwo ze strony drogówki - 2 patrole w tym miejscu i
        zero rozmowy a na koniec życzenie miłego pobytu.
        Aby wiecej nałapać namalowano tam jeszcze ( już słabo widoczne) pasy dla
        pieszych. Pasy te prowadzą do lasu - bo od strony lasu brak nawet
        chodnika.Wiadomo - wyprzedzanie na pasach.

    • jane14 Jeleń nie bandyta! 08.05.06, 09:47
      Drogi Jackija!
      To co opisujesz nazywa się nie chamstwem ale polowaniem na jelenia. Bycie
      jeleniem i w dodatku upolowanym to boli, ale pretensje miej wyłacznie do
      siebie. Jesli rzeczywiście jesteś tak "niewinny" jak nas przekonujesz to tym
      bardziej zostanie jeleniem musi być bolesne. Unikanie bycia upolowanym jeleniem
      niestety jest cechą nabyta i wymaga nieco doświadczenia. Dopóki nie masz tego
      doświadczenia pamietaj o tym że:
      1) Teren zabudowany zaczyna się za znakiem a nie dopiero jak budynki sa z obu
      stron drogi. Dlatego ulubionym miejscem polowań na jelenia
      jest "problematyczny" teren zabudowany. Najlepiej aby nic (poza oczywiście
      znakiem) nie zaniepokoiło jelenia.
      2) O ile KD dość precyzyjnie opisuje prędkości dopuszczalne o tyle nic nie
      precyzuje na temat gdzie policja moze a gdzie nie, polować na jelenia. Im
      bardziej doświadczony jeleń tym łatwiej rozpoznaje miejsca "zasadzek". W
      zasadzie są one dość łatwe do lokalizacji jeśli do jelenia dotrze, że trzeba
      schować radiowóz tak by nie było widać go z drogi a jednocześnie nie za daleko
      aby mieć miejsce siedzace podczas polowania, no a przedewszystkim spełnić
      warunek z p. 1.
      3) Jeleń namierzany z reguły zwalnia i nie wzbudza to litosci polujących.
      Dlatego czasem niekonwencjonalne metody moga być zaskoczeniem dla nich.
      Przyspiszenie z jednoczesnym włączeniem długich i klaksonu moze nie jest dobrym
      rozwiązaniem, ale czasem uśmiech i podniesiona w geście pozdrowienia ręka, może
      zaskoczyć polującego do tego stopnia ze nie zdazy strzelić lizakiem. Oni chyba
      wtedy myśla, że też jedziesz na polowanie.
      4) KD nie rozróznia przejść kończących się w lesie jako mniej ważnych na
      których można wyprzedzać. Z drugiej strony specjalnie malowanie "lewego"
      przejścia aby upolować jelenia jest bez sensu. Na razie jeleni tak dużo na
      drogach, że specjalne pułapki na nie nie sa potrzebne. Trzeba być wyjątkowo
      kiepskim myśliwym by wrócić z polowania z pustymi rękoma.

      P.S. Nie upolowany na czas jeleń może być grożny, dlatego okresowy odstrzał
      jeleni sprzyja wzmocnieniu i wzrostowi populacji na danym terenie. Polowania na
      jelenia będą tak długo sie odbywać, jak długo będą JELENIE.
    • ss85 Re: Skok na kasę- Hajnówka 08.05.06, 10:40
      Przecież na palcach jednej ręki pijanego drwala można policzyć miejsca w Polsce, gdzie policja stoi dla poprawy bezpieczeństwa, a nie zdzierania kasy, to co się dziwisz?
      • jane14 Co to bezpieczeństwo i czyje? 08.05.06, 11:38
        Wiem, że aby skutecznie podnieś twoje bezpieczeństwo na drodze policja powinna
        zatrzymać mnie, a ciebie "na kogucie" eskortować do celu. Aby podnieśc moje
        powinna zrobić odwrotnie. Do tego dochodzi bezpieczeństwo jeszcze paru
        milionów. Efekt. Policja czeka w miejscu aż sam wpadniesz im (ty lub ja)w ręce.
        Przez chwilę stoisz więć wszyscy sa bezpieczni. Do tego dochodzi jedno
        tankowanie do tyłu więc znów stoisz z 10 godzin/miesiąc więcej. No i moze
        oczko to postój na rok.
        I co twierdzisz ze wyeliminowanie z ruchu choćby jednego pojazdu dziennie na
        rok nie poprawia bezpieczeństwa. Poprawia i to podwójnie bo może radar za
        krzakiem nie eliminuje najgorszych ale za to najgłupszych uczestników ruchu.
        A to też się liczy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka