Dodaj do ulubionych

Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazdu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 18:13
Wyobrazcie sobie: droga z pierszeństwem przejazdu z pasem zieleni po środku
(kierunki jazdy rozdzielone na tyle,że zmieści się tam jeden sam. osobowy), a
z boków do tej drogi dochodzi droga podporządkowana. Jestem na drodze z
pierszeństwem i chcę zawrócić, kierunkowskaz i pierwszy skręt w lewo, staję
aby ustąpić pierszeństwa pojazdom, które są na drodze z pierszeństwem, teraz
z mojej prawej strony. W międzyczasie (na wprost mnie, na drodze
podporządkowanej ) pojawia się samochód, który chce przeciąć drogę z
pierszeństwem i pojechac na wprost. Pytanie czy ja go przepuszczam, czy mogę
dokończyć swój manewr i pojechać pierwszy. Odpowiedz znam, ale jestem ciekaw
Waszych opinii. :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: hi Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 22:04
      Możesz dokończyć swój manewr i pojechać pierwszy o ile ten z podporządkowanej
      tak samo uważa.
      pozdr
    • Gość: Olo Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.06, 23:50
      nie nie możesz dokończyć manewru i musisz go przepuścić.
      Raz, ze zawracasz, a dwa, że mijasz pojazd z przeciwka po swojej prawej
      stronie. W tym momencie fakt zawracania odbiera Ci pierwszeństwo z którym
      wjechałeś na skrzyżowanie.
      • Gość: Wojciech co za bzdura! IP: *.chello.pl 15.05.06, 23:55
        I ty jeździsz po ulicach???

        Otóż cały czas jesteśmy na drodze z pierszeństwem, nieważne czy zawracam czy
        skacze, turlam się czy bóg wie co. W tym przypadku mam pierszeństwo.
        • ex_is Do Wojciecha 16.05.06, 00:03
          Poczytaj sobie kodeks drogowy a potem się wypowiadaj. Zawracający na drodze z
          pierwszeństwem musi przepuścić WSZYSTKICH. Nawet tych co mają na poprzecznej
          znak STOP.
          • Gość: Wojciech pas zieleni wprowadza tu nutkę niepewności IP: *.chello.pl 16.05.06, 00:09
            na drodze gdzie mamy jedną jezdnię o dwóch kierunkach... jasne. Ale tu jest pas
            zieleni, zatem to zawracanie wygląda inaczej. Wydaje mi się, że to dość istotna
            sprawa.
            Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że można by uznać miejsce do zawracania jako
            cześć drogi przecinającą t z pierszeństwem. Wtedy zgodze się, że trzeba
            przepuścić tego z przeciwka.
            • ex_is Re: pas zieleni wprowadza tu nutkę niepewności 16.05.06, 00:27
              Dla mnie wytłumaczenie jest takie, że kierowca stojący na podporządkowanej nie
              musi wiedzieć, że chcesz zawrócić. W samochodzie nie ma żadnego
              sygnalizatora "Uwaga zawracam". I pas zieleni nie ma tu znaczenia.
              Gdy zawracam na skrzyżowaniu to patrzę na reakcję kierowcy stojącego na
              podporządkowanej i gdy on wyraźnie nie ma ochoty skorzystać ze swojego prawa,
              to zawracam bez puszczenia go. Gdy mam wątpliwości co do jego zamiarów to
              mrugam długimi żeby jechał.
          • w_r_e_d_n_y Re: Do Wojciecha 16.05.06, 04:55
            ex_is napisał:

            > Zawracający na drodze z
            > pierwszeństwem musi przepuścić WSZYSTKICH. Nawet tych co mają na poprzecznej
            > znak STOP.

            qrwa ,skad sie taki dupki na drogach biora !
            znak STOP ciolku oznacza ,ze masz sie bezwarunkowo zatrzymac i przepuscic
            WSZYSTKIE pojazdy ,ktore poruszaja sie droga przed ktora ten znak stoi
            proste jak koło
            i nawet jak nie ma tam znaku STOP to zawracajacy tez ma pierwszenstwo,ale jak
            sie dalo swiniaka za prawko to i nie dziwota ze tego nie wiesz

            > Poczytaj sobie kodeks drogowy a potem się wypowiadaj.

            dlaczego durnoto radzisz komus to ,czego sam dotychczas nie zrobiles ????
            • Gość: Wojciech STOP nie przepuszcza wszystkich IP: *.chello.pl 16.05.06, 08:23
              Witam,

              Mając przed sobą STOP nie musisz wszystkich przepuszczać. Kiedyś też tak
              myślałem, ale wychodzi na to, że ktoś kto ma znak "ustąpienia pierszeństwa" i
              jest po Twojej prawej musi cię puścić. STOP jest tylko po to byś się nie
              zagalopował i nie wyjechał nieupewniwszy się, że nie wjedziesz pod TIRa:) albo
              co innego. STOP stoi przy ograniczonej widoczności.
              • etom Re: STOP nie przepuszcza wszystkich 16.05.06, 21:23
                Gość portalu: Wojciech napisał(a):

                > Mając przed sobą STOP nie musisz wszystkich przepuszczać. Kiedyś też tak
                > myślałem, ale wychodzi na to, że ktoś kto ma znak "ustąpienia pierszeństwa" i
                > jest po Twojej prawej musi cię puścić. STOP jest tylko po to byś się nie
                > zagalopował i nie wyjechał nieupewniwszy się, że nie wjedziesz pod TIRa:) albo
                > co innego. STOP stoi przy ograniczonej widoczności.

                Co Ty wypisujesz ?????
                Wcale nie dziwie sie ze W_R_E_D_N_Y tak tu bluzga ,jak to czytam to tez mam
                ochote zaklac.
                Powaznie namawiam Cie do odswiezenia sobie przepisow ,bo to nie zarty jezdzic
                po drodze z tak mylnym pojeciem o tym co oznacza znak STOP.
                Tym bardziej ,ze zrozumienie tego wcale nie jest trudne.

                " Znak B-20 STOP oznacza:
                zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez zatrzymania się przed drogą z pierwszeństwem,
                obowiązek ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu poruszającym się tą drogą."
                www.echo.3w.pl/cgi-bin/echo/moto/moto/znaki/zak
                • dziedzicznacytadelafinansjery Re: STOP nie przepuszcza wszystkich 05.03.07, 17:20
                  No przecież przepuścić wszystkich, którzy mają pierwszeństwo przejazdu. Jak ten
                  z przeciwka ma tak samo stop i skręca w lewo, to jego akurat nie przepuszczasz.
          • balandis Re: Do Wojciecha 16.05.06, 10:19
            ex_is napisał:

            > Poczytaj sobie kodeks drogowy a potem się wypowiadaj. Zawracający na drodze z
            > pierwszeństwem musi przepuścić WSZYSTKICH. Nawet tych co mają na poprzecznej
            > znak STOP.

            A czy Ty możesz zacytować, co jest do przeczytania?
            Ja znalazłem tylko przepisy, gdzie nie mogę zawrócić (na moście, w tunelu itp.)
            Co każe puścić tych, którzy znajdują się na podporządkowanej?
          • Gość: Jacek Re: Do Wojciecha IP: *.adsl.inetia.pl 04.03.07, 21:21
            Wojtku ! To Ty powinieneś poczytać Kodeks Drogowy ! Przepis który nakazywał
            ustąpić wszystkim pojazdom podczas zawracania dawno nie obowiązuje !!!!!!!!

            Pozdrawiam
            Jacek K.
            jacek_q@op.pl
        • Gość: Olo Re: co za bzdura! IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 00:35
          oj panie wojciechu. Pora odświeżyć wiadomości. Zarówno w sytuacji gdy pas
          zieleni wprowadza tutaj drogę podporządkowaną na środku, czyli stojąc na środku
          jesteś na takim samym prawie jak ten jadący z przeciwka podporządkowaną-masz go
          z prawej...ustępujesz! jak i w sytuacji, gdy po prostu zawracasz też
          ustępujesz, bo....zawracasz.
          • Gość: X Mruganie światłami ??? IP: *.czerniakowska / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.06, 01:25
            Za to może być mandacik :-)
          • w_r_e_d_n_y Olo Olo Olo !!!!!! 16.05.06, 05:21
            Gość portalu: Olo napisał(a):

            > czyli stojąc na środku
            > jesteś na takim samym prawie jak ten jadący z przeciwka podporządkowaną-masz
            > go z prawej...ustępujesz!

            naucz sie wreszcie palancie ,ze PIERWSZENSTWO NA SKRZYZOWANIACH USTALA SIE
            PRZY DOJEZDZIE DO SKRZYZOWANIA a nie po wjezdzie i skreceniu kierownica

            poza tym belkoczesz jak pijany ,bo jak "stoi na srodku" to jak moze miec go
            jednoczesnie z naprzeciwka i po swojej prawej ????

            > z prawej...ustępujesz!

            na drogach rownorzednych ,ale nie w tym przypadku

            > gdy po prostu zawracasz też ustępujesz, bo....zawracasz.

            jasne ,bo Olo tak powiedzial :-((
            duzo nauki przed toba ,zanim pokapujesz o co w tym wszystkim chodzi
            tu masz lekture na poczatek :
            tiny.pl/gljj
            jest obrazek to chyba zrozumiesz ?
            a na razie lepiej siedz na dupie w domu i przestan sie wymadrzac
            • balandis Re: Olo Olo Olo !!!!!! 16.05.06, 10:03
              w_r_e_d_n_y napisał:

              Masz rację w sprawie zawracania W_r_e_d_n_y.

              Ale weź kmiocie na wstrzymanie. Nie trzeba tu krzyczeć, bluzgać, ani mieszać
              ludzi z błotem. Czasem tu ludzi ponosi (mnie także), ale Ciebie ponosi za każdym
              razem kiedy się zalogujesz!!!
              Masz problemy w domu? Straciłeś robotę? Żona puściła Cię kantem? Czujesz, że
              jestes do dupy? To spróbuj to zmienić, spróbuj się zmienić, zamiast wyżywać się
              na forum. tu nie ma psychoanalityka, który mógłby Ci pomóc...

              Na początek odstaw internet i porozmawiaj z rodziną, jeśli ją jeszcze masz.

              PS. Więcej już Cię nie zaszczycę moją uwagą. Możesz nie pisać.
              • w_r_e_d_n_y Re: Olo Olo Olo !!!!!! 16.05.06, 21:35
                balandis napisał:

                > Masz rację w sprawie zawracania W_r_e_d_n_y.
                > Ale weź kmiocie na wstrzymanie. Nie trzeba tu krzyczeć, bluzgać, ani mieszać
                > ludzi z błotem.

                mnie gowno obchodza twoje pseudo-analizy :-(

                ja tylko chce szczesliwie wrocic z kazdej podrozy do domu i jak niektorych
                jelopow i "znawcow" przepisow jak tu ,nie mozna walnac w leb to moze chociaz
                sie zastanowia jak sie im nabluzga

                > PS. Więcej już Cię nie zaszczycę moją uwagą.

                i bardzo dobrze ,bo jak czytalem te twoje elaboraty np. o "rondach" to mi sie
                na wymioty zbieralo
              • stefan4 Re: Olo Olo Olo !!!!!! 16.05.06, 23:29
                balandis:
                > Nie trzeba tu krzyczeć, bluzgać, ani mieszać ludzi z błotem.

                Częste przesiadywanie w blachosmrodzie zmniejsza w ludziach dr Jekylla a
                zwiększa Mr Hyde'a. Ten pojazd i otaczająca go subkultura już tak ma, więc nie
                licz na skuteczność swojego apelu.

                Na szczęście wpływowi tego cholerstwa można się oprzeć, jeśli się bardzo chce,
                więc i wśród kierowców zdarzają się mili ludzie.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • w_r_e_d_n_y Re: Olo Olo Olo !!!!!! 17.05.06, 00:23
                  stefan4 napisał:

                  > Na szczęście wpływowi tego cholerstwa można się oprzeć, jeśli się bardzo chce,
                  > więc i wśród kierowców zdarzają się mili ludzie.

                  to faktycznie jest takie pocieszajace jak "mily" kierowca ,przez swoje nieuctwo
                  zabije Cie na drodze ???????
                  • stefan4 Re: Olo Olo Olo !!!!!! 17.05.06, 08:32
                    w_r_e_d_n_y:
                    > to faktycznie jest takie pocieszajace jak "mily" kierowca ,przez swoje
                    > nieuctwo zabije Cie na drodze ???????

                    Powinieneś być wdzięczny Balandisowi, że w ogóle czyta Twoje teksty. Innym nie
                    chce się rozgrzebywać puszczanych przez Ciebie pawi i nie dostrzegają zawartych
                    w nich wartości pokarmowych.

                    Pracuj nad manierami, chłopcze, jeśli chcesz, żeby Twoje ,,uctwo'' kogokolwiek
                    czegokolwiek nauczyło.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • Gość: prawdziwy tebe stefan, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.06, 12:10

                      dla ciebie wazniejsze sa pozory od wartosciowych tresci?
          • Gość: Eko Nieprawda ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 09:56
            Gość portalu: Olo napisał(a):

            > oj panie wojciechu. Pora odświeżyć wiadomości. Zarówno w sytuacji gdy pas
            > zieleni wprowadza tutaj drogę podporządkowaną na środku, czyli stojąc na środku
            >
            > jesteś na takim samym prawie jak ten jadący z przeciwka podporządkowaną-masz go
            >
            > z prawej...ustępujesz! jak i w sytuacji, gdy po prostu zawracasz też
            > ustępujesz, bo....zawracasz.

            Właśnie że nie !!!
            Owszem, był kiedyś taki przepis, który nakazywał zawracającemu przepuścić pojazd
            wjażdżający z drogi bocznej, niezależnie od podporządkowania tej drogi (czyli
            tak jak prawisz).
            Zwróć jednak uwagę, że stosunkowo niedawno (ok. 3-4 lata temu) ukazała się
            poprawka do kodeksu drogowego, która m.in. mówi iż kierujący pojazdem
            zawracającym MA PIERWSZEńSTWO
            • Gość: eKO Re: Nieprawda ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 10:01
              sorry, ale poleciał mi text za szybko.
              Otóż kierujący pojazdem który zawraca na drodze głównej MA PIERWSZEńSTWO przed
              pojazdami wjeżdżającymi nań z drogi podporządkowanej.
              Z tego co pamiętam, to komentarz do zmiany przepisu był taki, iż zawracający na
              drodze głównej cały czas jest na drodze głównej, a więc cały czas posiada
              pierwszeństwo przejazdu...
      • w_r_e_d_n_y kieroffffca !!!! 16.05.06, 04:41
        Gość portalu: Olo napisał(a):

        > nie nie możesz dokończyć manewru i musisz go przepuścić.Raz, ze zawracasz,

        ch...a batem ,tak by bylo na skrzyzowaniu drog rownorzednych
        a to znasz ?
        wyjezdzajacy z drogi podporzadkowanej MUSI ustapic wszystkim znajdujacym sie na
        drodze z pierwszenstwem , niezaleznie jak i gdzie jada

        > a dwa, że mijasz pojazd z przeciwka po swojej prawej
        > stronie. W tym momencie fakt zawracania odbiera Ci pierwszeństwo z którym
        > wjechałeś na skrzyżowanie.

        g o w n o prawda
        nawet nie znasz podstawowej zasady ,ze pierwszenstwo na skrzyzowaniu ustala sie
        przy dojezdzie do niego a nie po skreceniu na nim o iles tam stopni !!!!

        odebrac to powinni tobie ,ale prawo jazdy
      • Gość: Eko Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 09:45
        Gość portalu: Olo napisał(a):

        > nie nie możesz dokończyć manewru i musisz go przepuścić.
        > Raz, ze zawracasz, a dwa, że mijasz pojazd z przeciwka po swojej prawej
        > stronie. W tym momencie fakt zawracania odbiera Ci pierwszeństwo z którym
        > wjechałeś na skrzyżowanie.

        NIEPRAWDA !!!
    • szaser Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd 16.05.06, 08:15
      Najpierw są wykonywane wszystkie manewry kierowców na drodze z pierwszeństwem,
      łącznie z zawracaniem (zawracający cały czas znajduje się dalej na drodze z
      pierwszeństwem, dopiero potem można dopiero włączać się z podporządkowanych na
      pierwszeństwo lub przecinać pierwszeństwo.
      • Gość: Wojciech dziękuję, teraz jestem pewien swojej racji IP: *.chello.pl 16.05.06, 08:20
        pierszeństwo ma zawsze ten na drodze z pierszeństwem:) proste... hehe
    • jane14 Kierowcy i gawędziarze 16.05.06, 09:45
      Panie i Panowie. W rzuconym do dyskusji przypadku łatwo rozrużnić kto jest
      przed kursem a kto po. Na razie tych po jest zdecydowanie mniej.
      Po pierwsze zdecydowana wiekszośc skrzyżowań jak opisane przez Hooba umozliwia
      bezkolizyjne zawracanie i nie trzeba przejmować się jadącym z lewej bo ma
      miejsce by nas ominąć z prawej, oczywiście o ile kierowca teoretyk nie bedzie
      chciał zawracać na trzy!
      Po drugie wasza dyskusja jest bardzo pouczająca w kwestii gdzie i kiedy ustala
      się pierwszeństwo przejazdu. Dobrze by było jeszcze byście podyskutowali na jak
      długo. Bo jeśli na całe skrzyżowanie to dlaczego przepuszczacie tych z
      naprzeciwka?
      Po trzecie jeżeli przeciwległe kierunki nie sa oddzielone, skrzyżowanie jest
      najgorszym miejscem jakie można wybrać do zawracania. No chyba, że TIR z
      przyczepą bo musi wykorzystać każdy kawałek drogi by się wyrobić.
      O wiele bezpieczniej przy małym nateżeniu ruchu wybrać kawałek prostej a przy
      dużym nateżeniu, drogę poprzeczną czy podjazd do jakiejś posesji no ale to już
      sprawa praktyki.
      • wiemicho1 Interpretatorzy gawędziarze 16.05.06, 10:43
        Dyskusja ta budzi powazne watpliwosci co do wiedzy jej uczestników.

        jane14 napisała:

        > Po pierwsze zdecydowana wiekszośc skrzyżowań jak opisane przez Hooba
        umozliwia
        > bezkolizyjne zawracanie

        Jak słusznie zauważyła Jane 14, Hoob za miejsce do zawracania wybrał
        skrzyżowanie. Bez znaczenia jest fakt, że droga poprzeczna przecina pas zieleni
        i jak on jest szeroki jak również to, że droga poprzeczna przecina dwie jezdnie
        jednokierunkowe. Zastosowanie mają tu przepisy regulujące przecinanie się
        kierunków ruchu (art 25-28 Pord).
        Otóż art 25 ust. 1 - Kierujący pojazdem, zblizając się do skrzyzowania, jest
        obowiazany zachować szczególna ostrozność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi
        nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo - także jadącemu z
        kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w lewo.
        Co więcej.
        Art25 ust.3 - Przepisy ustepu 1 stosuje się równiez w razie przecinania się
        kierunków ruchu poza skrzyżowaniem.

        Konia z rzędem i worek owsa temu ktory znajdzie w ustawie przepisy odnoszące
        się bezpośrednio do zawracania.

        Bladego pojęcia nie mam jakie wątpliwości może budzić ten przepis.

        W przypadku dalszych wątpliwości proponuję stosować rade Jane14:

        > O wiele bezpieczniej przy małym nateżeniu ruchu wybrać kawałek prostej a przy
        dużym nateżeniu, drogę poprzeczną czy podjazd do jakiejś posesji no ale to już
        sprawa praktyki.

        To łatwiejsze niz zrozumienie przepisów.

        ----
        Urodzony jakiś czas temu, co zaczyna być widoczne, choć nie natarczywie.
    • Gość: Hooba Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 12:40
      Witam :-) Cieszę się że ta sytuacja wywołała taką dyskusję. Odpowiedz brzmi:
      MAM PRAWO ZAWRÓCIĆ CZYLI DOKOŃCZYĆ SWÓJ MANEWR JAKO PIERWSZY !!!! PRZED
      POJAZDEM KTÓRY SIĘ POJAWIŁ NA PRZECIWKO MNIE. Ten przepis wszedł w życie 4 lata
      temu i mówi, że każdy pojazd będący na drodze z pierszeństwem ma prawo jako
      pierwszy zkończyć swój manewr na skrzyżowaniu. Nie ma znaczenia w jakim kieruku
      jedzie. I owszem zgadzam się z pytaniem TO SKĄD POJAZD NA DRODZE
      PODPORZĄDKOWANEJ MA WIEDZIEĆ JAKI MANEWR WYKONUJE TEN NA DRODZE Z
      PIERSZENSTWEM ?? Z nikąd..., po prostu musi wiedzieć, że jest taki przepis i
      musi go stosować. W przypadku kolizji i udowodnieniu policji, że to ja
      zawracałem (świadek) jestem na prawie. Spytajcie się jakiegoś policjanta z
      drogówki. A propo, nie wykorzystujcie tej informacji, aby sobie naprawić
      samochód na koszt innego uczestnika ruchu... :-) Pozdrawiam. Hooba.
      • Gość: Wojciech tak sie składa, że mam lewy błotnik do wymiany:) IP: *.chello.pl 16.05.06, 14:37
        no to uwaga, bo jadę:P

        • Gość: Wojciech prawy, prawy:) n/t IP: *.chello.pl 16.05.06, 14:38
      • misiu-1 Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd 16.05.06, 17:39
        Proszę o podanie odnośnego artykułu KD, w którym jest zapisany ów rzekomy
        przepis.
    • Gość: Hooba Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 18:52
      Podam jutro :-)
    • jane14 W oczekiwaniu na kolejną nowelizację ... 17.05.06, 23:14
      Aby podać taki przepis niestety Hooba bedzie musiał poczekać dłuzej niz jeden
      dzień z prostego powodu ... bo go nie ma. Jedyny przepis już został i to
      dosłowmnie zacytowany w tej dyskusji. Fakt że go nie ma nie oznacza że
      rzeczywiście zawracajac nie można opuścić skrzyżowania przed pojazdem
      nadjeżdzajacym z lewej strony, ale jak wynika z dyskusji trzeba się spieszyc,
      żeby zdążyć przed nim.
      • Gość: ehhh ehhh IP: *.toya.net.pl 21.05.06, 00:12
        juz artykuly o was pisza:
        motoryzacja.interia.pl/news?inf=573521
        • w_r_e_d_n_y Re: ehhh 21.05.06, 03:47
          Gość portalu: ehhh napisał(a):

          > juz artykuly o was pisza:
          > motoryzacja.interia.pl/news?inf=573521

          i nawet daja tam link do testu na prawo jazdy - musieli czytac interpretacje
          przepisow "znawcow" OLO i EX_IS i daja im mozliwosc przekonania sie jakie
          pierdoly wypisuja
    • agamiki Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd 04.03.07, 22:36
      A ile lat masz prawko. Kupione czy co
      Reszty nie czytam
      Myśle że tacy jak ty sa główną przyczyną kolizji
      I pewnie na drodze z dwoma pasami w jedym kierunku zasuwasz (45km/h) LEWYM PASEM
      DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!!
    • barone Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd 05.03.07, 16:39
      Przepis bardzo potrzebny, ponieważ pozwala zawracającemu jak najszybciej opuścić skrzyżowanie. Poprawia się wtedy widoczność i bezpieczeństwo na sprzyżowaniu.
      • barone Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd 05.03.07, 16:41
        Skrzyżowaniu oczywiście :)
    • dziedzicznacytadelafinansjery Pilna potrzeba reedukacji! 05.03.07, 17:26
      Po przejrzeniu wpisów w tym wątku, gdzie na proste pytanie pada grad sprzecznych
      odpowiedzi, utwierdzam się w przekonaniu, że nalezałoby zorganizować powszechną
      reedukację osób posiadających prawo jazdy powyżej 5 lat. Unieważnić wsystkie
      uprawnienia i nakazać ponowne zdanie egaminu - zwłaszcza teoretycznego. Wtedy
      wyeliminowałoby się z ruchu drogowego osoby, które zrobiwszy prawo jazdy 30 lat
      temu jeżdżą stosując się do przepisów obowiązujących lat temu 30. Oczywiście
      najpierw należałoby zakończyć legislacyjną biegunkę, niestety trawiącą także
      prawo o ruchu drogowym - a potem nauczyć wszystkich wszystkiego raz jeszcze.

      Bo że ktoś jeździ po drodze z OC z drukarki (bez pieczątki - bo jeszcze nie
      doszedł list) to jest małe piwo przy kierowcach, którzy do dziś uważają, że
      wyjeżdżajac z podporządkowanej mają pierwszeństwo przed zawracającym na drodze z
      pierwszeństwem albo tez że zjeżdżając z ronda mają pierwszeństwo przed będącymi
      na rondzie po prawej stronie czy zmieniając pas z lewego na środkowy mają w
      nosie, że akurat ktoś zaczął na ten pas wjeżdżać z prawej.

      A więc: 1. Ustanowić jasne i względnie trwałe przepisy
      2. Obligatoryjnie reedukować kierowców
      3. Egzekwować prawo.
      • Gość: Kokeeno Re: Pilna potrzeba reedukacji! IP: 80.54.202.* 10.03.07, 15:03
        Edukować należy się we własnym zakresie, bo nieznajomość prawa szkodzi. Jeśli się oleje przejrzenie raz do roku (czy to tak często?) PoRD, to potem można być zdziwionym, jak panowie policjanci wypiszą nam mandat za spowodowanie kolizji...
    • Gość: sss Re: Zawracanie na drodze z pierszeństwem przejazd IP: *.acn.waw.pl 08.03.07, 22:49
      Hooba!!! Odpowiedz znasz to powiedz!!!!!!!!!!!!!! Plissssssss!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: bolek Proste jak konstrukcja cepa IP: *.chello.pl 10.03.07, 16:35
      Pojazd znajdujący się na drodze z pierwszeństwem przejazdu - ma pierwszeństwo.
      Nieważne czy jedzie na wprost, czy zawraca, czy jedzie powoli, czy zapiernicza
      z kosmiczną prędkością. Zawracając ustępujesz tylko pojazdom jadącym z
      przeciwka, tak jak przy skręcie w lewo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka