Dodaj do ulubionych

Jednotonowy rowerzysta

14.01.03, 22:22
Czy nie byłoby dobrym pomysłem ogłoszenie konkursu
ofert na wbicie do głowy pewnemu rowerzyście paru
prostych prawideł ruchu drogowego, jak np. takiego, że
jazda rowerem po chodniku jest zabroniona, a jak już
złamie ten zakaz, niech za wszelkie tego skutki ma
pretensje tylko do siebie i w swoim kierunku śle
wiązanki? Gdyby tak jeszcze udało się przekonać go do
porzucenia irytującej maniery wypowiadania się stale w
jednym tonie: cyt: "o kierowcach-mordercach" - koniec
cytatu.
Obserwuj wątek
    • Gość: undisclosed Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 17:47
      Ty kierowco-morderco dzieci staruszek, nie denerwuj rowerzystów, bo Cię do
      prokuratury zgłoszą za pisanie postów na forum ;-)
    • Gość: Robert Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.astercity.net 15.01.03, 18:21
      misiu-1 napisał:

      > Czy nie byłoby dobrym pomysłem ogłoszenie konkursu
      > ofert na wbicie do głowy pewnemu rowerzyście

      Czy masz mnie na mysli?

      paru
      > prostych prawideł ruchu drogowego, jak np. takiego, że
      > jazda rowerem po chodniku jest zabroniona,

      Ja chodnika unikam tak czesto jak tylko moge. Od kilku dzi poruszam sie mostem
      Sierkowskim razem z samochodami bo sciezka rowerowa i chodnik jest kompletnie
      oblodzona i nie nadaje sie do jazdy na rowerze.

      > Gdyby tak jeszcze udało się przekonać go do
      > porzucenia irytującej maniery wypowiadania się stale w
      > jednym tonie: cyt: "o kierowcach-mordercach" - koniec
      > cytatu.

      Tego nigdy nie porzuce albowiem niedpowiedzialny kierowca jest zawsze morderca.
      Kiedy nim sie stanie to tylko kwestia czasu.
      • nelsonek Re: Jednotonowy rowerzysta 15.01.03, 21:53
        robert: Tego nigdy nie porzuce albowiem niedpowiedzialny kierowca jest zawsze
        morderca. Kiedy nim sie stanie to tylko kwestia czasu.

        nelsonek: niestety nie zawsze. nieodpowiedzialny kierowca nie musi zabijac
        a nieodpowiedzialny rowerzysta moze byc (podobnie jak nieodpowiedzialny
        kierowca) morderca. nigdy nie zgodze sie na generalizowanie.

        pozdrawiam
    • Gość: michto Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.lanet.szczytno.pl 16.01.03, 14:27
      misiu-1 napisał:

      Czy nie byłoby dobrym pomysłem ogłoszenie konkursu
      ofert na wbicie do głowy pewnemu rowerzyście paru
      prostych prawideł ruchu drogowego, jak np. takiego, że
      jazda rowerem po chodniku jest z
    • Gość: michto Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.lanet.szczytno.pl 16.01.03, 14:37
      misiu-1 napisał:

      Czy nie byłoby dobrym pomysłem ogłoszenie konkursu
      ofert na wbicie do głowy pewnemu rowerzyście paru
      prostych prawideł ruchu drogowego, jak np. takiego, że
      jazda rowerem po chodniku jest zabroniona, a jak już
      złamie ten zakaz, niech za wszelkie tego skutki ma
      pretensje tylko do siebie i w swoim kierunku śle
      wiązanki? Gdyby tak jeszcze udało się przekonać go do
      porzucenia irytującej maniery wypowiadania się stale w
      jednym tonie: cyt: "o kierowcach-mordercach" - koniec
      cytatu.

      A gdyby tak jeszcze uświadomić niektórym rowerzystom, że jazda po zmierzchu
      wymaga włączenia świateł, byłoby już całkiem znośnie.
      • Gość: Robert Oswietlenie IP: *.astercity.net 16.01.03, 19:05
        Gość portalu: michto napisał(a):
        >
        > A gdyby tak jeszcze uświadomić niektórym rowerzystom, że jazda po zmierzchu
        > wymaga włączenia świateł, byłoby już całkiem znośnie.

        A czy widziałeś kiedykolwiek mnie bez oswietlenia? Jestem chyba jedym
        rowerzysta, ktory nawet za dnia uzywa diodowki. Byc moze jest malo widoczna w
        ostrym sloncu ale coz... przynajmnij nikt mi nie moze zarzucic ze jezdze bez
        oswietlenia
        • Gość: michto Re: Oswietlenie IP: *.lanet.szczytno.pl 19.01.03, 16:25
          Gość portalu: Robert napisał(a):

          A czy widziałeś kiedykolwiek mnie bez oswietlenia? Jestem chyba jedym
          rowerzysta, ktory nawet za dnia uzywa diodowki. Byc moze jest malo widoczna w
          ostrym sloncu ale coz... przynajmnij nikt mi nie moze zarzucic ze jezdze bez
          oswietlenia

          Ja nie napisałem,że Robert nie używa oświetlenia.Bardzo się cieszę,że używasz
          oświetlenia,ale wczoraj przejechałem wieczorem około 200 km mijając po drodze
          chyba 6 rowerzystów.Jeden z nich miał oświetlenie a jeden odblask.A co z
          pozostałymi?
          • Gość: Robert Re: Oswietlenie IP: *.astercity.net 20.01.03, 09:09
            Gość portalu: michto napisał(a):

            wczoraj przejechałem wieczorem około 200 km mijając po drodze
            > chyba 6 rowerzystów.Jeden z nich miał oświetlenie a jeden odblask.A co z
            > pozostałymi?

            Jaka trasa jechałeś? Mogles jechac cały czas wzdluz chodnika lub wzdłuz sciezki
            rowerowej.
            • Gość: michto Re: Oswietlenie IP: *.lanet.szczytno.pl 21.01.03, 10:13
              Gość portalu: Robert napisał(a):

              Jaka trasa jechałeś? Mogles jechac cały czas wzdluz chodnika lub wzdłuz
              sciezki rowerowej.

              Mnie nie interesuje ścieżka rowerowa. Największym zagrożeniem dla rowerzystów
              są samochody.Sam jeździłem rowerem i wiem jak to jest,ale jazda bez świateł w
              nocy (na drodze publicznej) to igranie ze śmiercią...A sprawcą tej śmierci
              może być zarówno "kierowca morderca" jak i "niedzielny kierowca".
              • Gość: Robert Re: Oswietlenie IP: *.astercity.net 21.01.03, 14:08
                Gość portalu: michto napisał(a):
                ,ale jazda bez świateł w
                > nocy (na drodze publicznej) to igranie ze śmiercią...A sprawcą tej śmierci
                > może być zarówno "kierowca morderca" jak i "niedzielny kierowca".

                Teraz zgadzam sie z toba w 100 %
      • Gość: undisclosed Błąd... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.03, 19:22
        ...nie po zmierzchu, a całą dobę w okresie zimowym dla wszystkich rowerzystów
        korzystających z jezdni!
        • Gość: Robert Re: Błąd... IP: *.astercity.net 16.01.03, 19:30
          A co napisalem wyzej? Napisales cala dobe. Czy takze jak spie to rower ma miec
          wlaczone oswietlenie?
          • Gość: undisclosed Chyba naprawdę jesteś... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 09:31
            ...kretynem.
            • Gość: Robert Re: Chyba naprawdę jesteś... IP: *.astercity.net 17.01.03, 14:30
              Gość portalu: undisclosed napisał(a):

              > ...kretynem.

              Bo spię?
      • Gość: Tomek Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.kolornet.pl 31.01.03, 22:41
        Kiedys zwrocilem uwage rowerzyscie, ze jesli jest droga dla rowerow, to
        powinien nia jechac, a nie jezdnia. A on sie mnie spytal czy jest taki
        obowiazek (?!).
        Inny przyklad - na chodniku potracil mnie debil jadacy ze 40km/h miedzy ludzmi.
        Sam mial kask, zeby mu sie nic nie stalo z mozgiem (nie jestem pewien czy go
        mial...)
        Kolejny: jade ulica jednokierunkowa, nagle z boku wypada prosto na mnie
        rowerzysta oczywiscie jadac pod prad.
        I jeszcze jeden: skrecam na skrzyzowaniu, po zderzaku przejezdza mi rowerzysta,
        oczywiscie na przejsciu dla pieszych i na czerwonym swietle.
        Takich przykladow mozna by mnozyc setki. Rowerzysci sa najwiekszymi ignorantami
        na drodze i na chodniku.
        Brak sciezek dla rowerow nie rowna sie chamstwu!!!
        • Gość: Robert Licytujemy sie! IP: *.astercity.net 01.02.03, 17:15
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Kiedys zwrocilem uwage rowerzyscie, ze jesli jest droga dla rowerow, to
          > powinien nia jechac, a nie jezdnia. A on sie mnie spytal czy jest taki
          > obowiazek (?!).

          Kiedys szedlem po chodniku i jakis debil w TAXI chcial rozjechac mojego syna.

          > Inny przyklad - na chodniku potracil mnie debil jadacy ze 40km/h miedzy
          ludzmi.Sam mial kask, zeby mu sie nic nie stalo z mozgiem (nie jestem pewien
          czy go
          > mial...)

          Bedac na sciezce rowerowej potracil mnie samochod. Kierowca jechal wzdloz
          sciezki a nie ja tylko przecinal.

          > Kolejny: jade ulica jednokierunkowa, nagle z boku wypada prosto na mnie
          > rowerzysta oczywiscie jadac pod prad.

          Jadac ulica jednokierunkowa o malo co nie potracilby mnie maluch(jechal pod
          prad) bo gosciowi nie chcialo sie objechac domu do okola.

          > I jeszcze jeden: skrecam na skrzyzowaniu, po zderzaku przejezdza mi
          rowerzysta, oczywiscie na przejsciu dla pieszych i na czerwonym swietle.

          Przejezdzajac przez skrzyzowanie (mialem pierszenstwo) zostalem potracony przez
          samochow wyjezdzajacy z prawej strony. Kierowca nie ustapil mi pierszenstwa
          bowiem spieszyl sie na delegacje.

          > Takich przykladow mozna by mnozyc setki.

          Masz racje. Takich niemilych przykladow moglbym chyba w nieskonczonosc mnozyc.

          > Rowerzysci sa najwiekszymi ignorantami na drodze i na chodniku.

          Rowerzysci sa najczestrzymi ofiarami w kontakcie z samochodem rowniez jak
          prawidlowo poruszaja sie po drodze.

          > Brak sciezek dla rowerow nie rowna sie chamstwu!!!

          Mnogosc drog dla samochodow powoduje, ze tego chamstwa jest znacznie wiecej.
    • Gość: betek Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.provider.pl / *.provider.pl 22.01.03, 14:58
      Przepraszam bardzo, ale którędy ma jechać rowerzysta, jeśli:
      1. jadąc ulicą dwupasmową (dosyć wąską) tamuje ruch (bo za jest nim np.
      autobus, który nie może rowerzysty ominąć, gdyż drugą stroną jedzie sznur
      samochodów).Notabene kierowca tego autobusu lub samochodu trąbi na rowerzystę,
      dając mu wyraźnie sygnał do zjechania na chodnik!
      2. chce dbać o swoje życie. Kilku moich znajomych rowerzystów zostało
      potrąconych przez kierowców, którzy dziwnym trafem nie zauważali ich
      wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej. No, ale przecież w naszym pięknym kraju
      kultura osobista (nie mówiąc już o przestrzeganiu przepisów drogowych) stoi na
      naprawdę wysokim poziomie. Tylko brać przykład!!!
      • Gość: Biały Re: Jednotonowy rowerzysta IP: *.cibeh.com.pl 24.01.03, 14:20
        Rowerzyści też nie są święci. Nie raz spotkałem się z osobnikami jadącymi
        rowerkami, równolegle obok siebie po lewym pasie drogi dwujezdniowej (po dwa
        pasy dla każdego kierunku jazdy). Na pewno nie mieli zamiaru skręcić w lewo
        (najbliższa taka możliwość za około 1 km, wiedziałem, bo ja tam właśnie
        skręcałem) ani nie wyprzedzali (jechałem za nimi w żółwim tempie przez jakieś
        10 min). Czy cykliści nie mogą zrozumieć, że na drodze nie mogą jechać obok
        siebie. Jak chcą pojeździć w ten sposób to niech pojadą sobie do parku a nie
        robią to w centrum ruchliwego miasta.
    • Gość: Ulff Re: Jednotonowy rowerzysta IP: 212.160.210.* 30.04.03, 15:17
      Nie przejmuj się tym co mówią szaleni rowerzyści
      o kierowcach. Zobaczysz jak zmienią poglądy jak się w koncu dorobią
      samochodów. Siądą za kierownicą i dopiero wtedy nam pokażą.
      Znam kilku takich.
      (oczywiście nie mówię tego o wszystkich rowerzystach, tylko tych nawiedzonych,
      z pretensjami do pieszych, do kierowców, do całego świata)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka