29.09.06, 22:31
Każdy pewnie miał kiedyś problem z wycofywaniem np. z miejsca postojowego na
ruchliwą drogę. Często nic nie widać aż do poważnego wychylenia się na pas
ruchu - nie zawsze ma się pod ręką drugą osobę, która pomoże przy wyjeżdżaniu
zastępując nam oczy tam gdzie nie widzimy zza kierownicy.

Czasami trafia się jakiś chętny na zwalniane przez nas miejsce i zatrzymuje
się za nami oczyszczając dla nas drogę - to jest ulga!

A czy zdarzyło Wam się spotkać kogoś, kto widząc Wasze wsteczne lampy
zatrzymał się by po prostu pomóc - bezinteresownie, nie będąc zainteresowanym
kawalkiem parkingu właśnie przez was opuszczanym?

Myśle, że tak.

Miłe uczucie prawda? Zero stresu przy wystawianiu kupra pod pędzące zderzaki i
odzyskiwanie wiary w ludzi...

Apeluję do dawania wsparcia takim cofajacym nieszczęśnikom. Często widzimy
takich mając w perspektywie zatrzymanie na czerwonym świetle, więc strata
czasu bedzie nieznaczna.

Dawajmy wsparcie.
Odzyskajmy wiarę w ludzi!

Pozdrawiam,
Mejson

PS: wiem, że wsparcia się udziela, nie daje, ale takiego sformułowania używa
się w wojsku, a czyż nasze potyczki na drodze to nie jest czasem regularna
wojna? Miło jest wiedzieć, że można na kogoś liczyć... ;-)

--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Wsparcie 30.09.06, 18:03
      Ech mejsonie. Jak to czytam to dla mnie to brzmi jak wiesci z ksiezyca - szybko
      czlowiekowi idzie sie przyzwyczaic do normalnosci.

      Wczoraj mialem problem, bo sie wladowalem ciezarowka w dzielnice poprzekrajana
      co chwila niskimi wiaduktami.

      Zawracalem chyba z 5 razy - z wjazdem przodem w brame, z wjazdem tylem w brame,
      na zbyt ciasnym dla mnie rondzie, dookola skrzyzowania z poprawka na slupek...

      U Szkotow mozna praktycznie bardzo powoli cofac 'na slepo' bo to, ze sie
      zatrzymaja jest pewne. Cofam tak az w lusterku zobacze gdzie stoi ten, co sie
      zatrzymal zeby mi ulatwic zadanie a jak juz mam, jasna sytuacje, to nieco
      bardziej zdecydowanie (wciaz pamietajac jednak, ze nie widze czy za mna nie
      stoi np. motocyklista). Potem do przodu, podziekowki, i zmykam.

      Kiedy u nas tak bedzie...

      Tutaj jednak mam jeszcze jedna rade Jezeli cofacie - niekoniecznie 24 tonowa
      scania, jak ja, ale nawet malym samochodzikiem - wylacznie radio. To pozwoli
      wam uslyszec jezeli ktos krzyczy, w cos uderzycie lub co gorsza kogos...

      Byl we Wroclawiu taki wypadek kiedys, ze kobieta cofala yarisem i zmiazdzyla
      wozek z dzieckiem... jezeli cofala by powoli i miala wylaczone radio na pewno
      uslyszala by uderzenie i byc moze dziecko by przezylo.

      To niby taka oczywista rada, ale jak widze facetow lawirujacych z naczepa na
      wstecznym po autostradowym parkingu pelnym biegajacych dzieci i sluchajacych na
      caly regulator muzyki to mi sie slabo robi... A to niby zawodowcy...
    • Gość: kaqkaba Re: Wsparcie IP: *.tvtom.pl 30.09.06, 19:36
      JAk tylko nie wymaga to odeminie gwałtownego hamowania, i wiem że ułatwiam komuś
      znacznie to wpuszczam. Niestety dziękuje za to +/- połowa kierowców, no może
      nieco więcej.
      Jednak zawsze liczę, że w końcu ktoś się odwdzięczy.
      • mejson.e Re: Wsparcie 30.09.06, 21:07
        Gość portalu: kaqkaba napisał(a):

        "JAk tylko nie wymaga to ode mnie gwałtownego hamowania, i wiem że ułatwiam
        komuś znacznie to wpuszczam."

        A nie mówiłem/pisałem?
        Można odzyskać wiarę w ludzi!

        "Niestety dziękuje za to +/- połowa kierowców, no może nieco więcej."

        Często nie chcą po prostu nadużywać naszej uprzejmości i starają się jak
        najprędzej odjechać, a niektórzy z nich dziękują np. podniesioną ręką, co
        czasami pozostaje niewidoczne przy odbiciach światła w szybach.

        "Jednak zawsze liczę, że w końcu ktoś się odwdzięczy."

        Najlepiej podziękuje rewanżując się nam wsparciem w przyszłości...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • arwena Re: Wsparcie 02.10.06, 09:27
          ja bym jeszcze dodala - dajmy szanse pieszym!

          zawsze zerkam, czy za mna nie leci na zderzaku jakis wariat, ale generalnie
          staram sie zwalniac troche przed przejsciem i przepuscic (czasami juz maly
          tlumek)

          kierowco - ty tez masz dwie nogi, dopiero potem cztery kola!
    • emes-nju Re: Wsparcie 02.10.06, 11:48
      mejson.e napisał:

      > Każdy pewnie miał kiedyś problem z wycofywaniem np. z miejsca postojowego na
      > ruchliwą drogę. Często nic nie widać aż do poważnego wychylenia się na pas
      > ruchu - nie zawsze ma się pod ręką drugą osobę, która pomoże przy wyjeżdżaniu
      > zastępując nam oczy tam gdzie nie widzimy zza kierownicy.
      (...)
      > A czy zdarzyło Wam się spotkać kogoś, kto widząc Wasze wsteczne lampy
      > zatrzymał się by po prostu pomóc - bezinteresownie, nie będąc zainteresowanym
      > kawalkiem parkingu właśnie przez was opuszczanym?


      Nie raz mi sie zdarzylo... To znaczy mi sie jeszcze nie zdarzylo, ale zdarzylo sie tym, ktorym taka uprzyjmosc ja wyswiadczylem :-)

      Stad moj apel. Sa na swiecie (nawet w Warszawie) uprzejmi kierowcy. Dlatego jezeli chce sie wyjechac tylem na jezdnie warto wlaczyc wsteczny bieg, a nie czekac na zmilowanie lub nieosiagalna w gestym ruchu dziure. Trzeba jadacym droga dac jakis sygnal, ze chce sie wyjechac. Pare dni temu trafilem na klienta, ktory chcial, zebym byl wrozka. Ruch sie slimaczyl i co chwila stawal. Zatrzymalem sie na prawym pasie i zobaczylem pana, ktory nerwowo machal mi lapami i pukal sie w czolo. Potem wlaczyl swiatla cofania, zeby pokazac mi jaki to ja nietakt popelnilem stajac na jego drodze. A skad ja mialem wiedziec, ze gosciu chce wyjechac...?
    • mejson.e Na przykład tak... 19.09.07, 22:13
      video.google.pl/videoplay?docid=-4968835873442229619
      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • iberia.pl Re: Wsparcie 19.09.07, 22:34
      w Katowicach na ul.wojewodzkiej auta parkuja skosem:pol auta na
      chodniku a pol na jezdni-bo tak wlasnie sie tam parkuje,
      ograniczenie jest do 30km/h i z taka predkoscia tam jezdze i czesto
      jak widze wlaczony wsteczny u innych to chetnie ich przepuszczam-
      tego m.in ucze siostre-zeby jadac po takiej ulicy zwracala na to
      uwage.
    • rapid130 Re: Wsparcie 19.09.07, 22:34
      Nie dalej jak wczoraj (przy Rynku Jeżyckim w Poznaniu)
      bezinteresownie wypuściłem cofające Audi Avant. Uliczka nie była
      ruchliwa, ale wycofywanie odbywało się po omacku.

      Chociaż... w trakcie wycofywania Audika stwierdziłem, że w sumie to
      jego miejsce postojowe jest warte grzechu. :PPPPPPPP

      mejsonie,
      wydaje mi się, że większą liczbę czytaczy przekonałaby argumentacja
      egoistyczna -> lepiej wypuścić "ślepego cofacza", bo może w trakcie
      manewru walnąć w nasz samochód. ;)))))
    • Gość: Poll Re: Wsparcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 23:34
      > A czy zdarzyło Wam się spotkać kogoś, kto widząc Wasze wsteczne lampy
      > zatrzymał się by po prostu pomóc - bezinteresownie, nie będąc zainteresowanym
      > kawalkiem parkingu właśnie przez was opuszczanym?

      Oj baaardzo często mi się to trafiało i trafia .
    • tiges_wiz Re: Wsparcie 20.09.07, 09:06
      ja zawsze pkmagam, ale wczoraj byla porazka .. zestresowana kobieta miala
      ciasno, bo przed nia druga (jak sie pozniej okazalo) stanela w poprzek .. nie
      miala wpomagania, to sie meczyla ...

      i wszystko bylo by dobrze co by nie kraweznik i nerwy .. pokazuje kobiecie stop,
      wydarlem sie stop, a jej te auto spadlo z kraweznika i lekko przyjaczyla auto z
      tylu. Do mnie pretensji nie miala, tam sie nic nie stalo (plastik sie poddal i
      wrocil na swoje miejsce). W koncu wyjechala ...


      Stawaczom w poprzek mowimy nie ;)
    • Gość: na zimno Cofamy sie! (ale pozytywnie)! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.09.07, 09:34
      Nowe haselko dla driverow?
    • Gość: Adam Kowalski Re: Wsparcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:38
      mejson.e napisał:

      > A czy zdarzyło Wam się spotkać kogoś, kto widząc Wasze wsteczne
      lampy
      > zatrzymał się by po prostu pomóc - bezinteresownie, nie będąc
      zainteresowanym
      > kawalkiem parkingu właśnie przez was opuszczanym?

      Z raz czy dwa razy się zdarzyło :)


      > Apeluję do dawania wsparcia takim cofajacym nieszczęśnikom. Często
      widzimy
      > takich mając w perspektywie zatrzymanie na czerwonym świetle, więc
      strata
      > czasu bedzie nieznaczna.

      Jeśli nie muszę gwałtownie hamować to przeważnie wypuszczam takiego
      cofającego (o ile włączy wsteczny). W ogóle staram się jeździć jak
      najkulturalniej, czyli wpuszczam przy zmianie pasa, z
      podporządkowanej, itd.

      Jedyny przejaw mojego "braku kultury" to niewpuszczanie w sytuacji
      gdy ktoś chce skręcić w prawo z podporządkowanej na główną drogę,
      która jest dwujezdniowa i można skręcić tylko w prawo a włączy lewy
      kierunkowskaz, wtedy nigdy nie wpuszczę takiego przed siebie, choćby
      nie wiem co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka