ss85
13.10.06, 13:34
Na forum krąży widmo. Widmo wideoradaru.
Wszyscy mają wątpliwości, dlatego ja pytam wprost:
Jakie przepisy (konkretnie) pozwalają policji jeździć nieuprzywilejowanymi samochodami wyposażonymi w wideorejestratory w sposób niezgodny z przepisami?
Prawnikiem nie jestem, ale ta sprawa mi po prostu śmierdzi.
Poza tym: jeżeli policji nie wolno się chować po krzakach, dlaczego wolno jej się kryć w nieoznakowanych pojazdach. W Wlk. Brytanii wozy z wideoradarami są b. jaskrawo oznaczone.
Następnie: który przepis pozwala policji na niepodjęcie próby zatrzymania kierowcy pojazdu popeniającego wykroczenie od razu w momencie wykrycia? W słynnym programie "Uwaga pirat" widziałem to wielokrotnie ("poczekamy do ilu dojdzie na tej prostej"). A jeśli taki "śledzony" spowoduje wypadek, to czy nie będą współwinnymi policjanci, którzy mogąc mu zapobiec przez wcześniejsze zatrzymanie nie zrobili tego? Czy policjant widząc bójkę może czekać, by zamiast sprawcy pobicia zatrzymać sprawcę zabójstwa?
Czekam na konkretne, merytoryczne odpowiedzi. Dla jasności: jeszcze mnie przyjemność wystąpienia w obiektywie nie spotkała, ale nie lubię podziału na równych i równiejszych.