mejson.e
01.03.07, 23:45
Do napisania tego skłoniła mnie ironia kolegów z pracy, gdy komentowali moje
czyszczenie reflektorów, dolewanie płynu do spryskiwacza po przyjeździe do pracy.
Kiedyś też podrwiwali z dokładnego odśnieżania i skrobania szyb przed wyjazdem.
Obserwując stan samochodów spotykanych na drodze i zachowanie samców za
kierownicą doszedłem do wniosku, iż prawdziwi mężczyźni:
-nie czyszczą przednich szyb ani z zewnątrz, ani od środka - musi sobie z tym
poradzić wycieraczka albo dłoń czy rękaw,
-nigdy nie używają płynu do szyb od wewnątrz,
-nie czyszczą tym bardziej bocznych szyb i lusterek ani z deszczu, ani ze
szronu - prawdziwi mężczyźni wszak patrzą tylko do przodu,
-nie odśnieżają samochodu poza fragmentem przedniej szyby - wiatr zrobi resztę,
-nie czyszczą reflektorów - myjnia raz w miesiącu załatwi sprawę,
-nie regulują reflektorów i nie wymieniają żarówek - serwis sprawę załatwia
raz na pół roku,
-nie dolewają płynu do spryskiwacza wcześniej, niż im zabraknie,
-nie sprzątają wnętrza - robi to myjnia z odkurzaniem raz/dwa razy w roku,
-nie myją popielniczek, a najczęściej wyrzucają pety za okno, podobnie jak
paczki po papierosach, zawartość popielniczek, ogryzki, skórki bananów i
papierki po batonikach.
-nie piorą tapicerki, nie wietrzą wnętrza - powieszą choinkę zapasową i jest
giiit,
-nie używają migaczy - wszak wiedzą gdzie jadą i nie muszą nikogo o tym
informować - migacze są dla mięczaków,
-nie zwalniają na ograniczeniach - te są tylko dla bab i emerytów,
-nie przepuszczają pieszych na pasach, chyba że są zmuszeni przez nich do
hamowania,
-nie wpuszczają z podporządkowanej, chyba że delikwent wystarczająco pożebrze
kierunkiem i można będzie okazać mu łaskę,
-nie zapinają pasów,
-myją sie raz w tygodniu i tylko od pasa w górę....
A wy znacie jakieś inne cechy?
;-)
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.