Gość: maja
IP: *.swidnica.mm.pl
24.11.07, 19:49
sporo jezdze i co raz czesciej denerwuje sie na auta L (nauki jazdy)
a dokladniej na instruktorow w tych autkach. zawsze biore na nich
poprawke. roznie z nimi bywa nagle zahamuje czy skreci bez
kierunkowskazu. jednak denerwuje mnie instruktor ktory ciagnie
slabego kierowce na glowne drogi (oznaczone jedno lub dwucyfrowo). i
jedzie taki uczen na trasie 40km/h (przy obowiazujacym ograniczeniu
90 km/h). tworzy korek. ludzi sie denerwuja bo co raz trudniej
wyprzedzac (drogi jednopasmowe - i spory ruch). chetnie
porozmawialabym z takim instruktorem co chce osiagnac.