Dodaj do ulubionych

orurowanie (?)

02.09.08, 11:19
z raportów o testach zderzeniowych wynika, że producenci starają się tak
projektować przedni pas samochodu, by najechany/uderzony pieszy miał większe
szanse na przeżycie.

Za to niektórzy kierowcy czują się lepiej, bądź bezpieczniej, z dodatkowym
orurowaniem z przodu. Rozumiem - terenówki policji, leśników, tudzież
rozmaitych służb. Ale zakładanie takiego ustrojstwa do osobówek powinno chyba
być karalne.
Obserwuj wątek
    • Gość: na zimno Rury rurom nierowne. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.08, 11:35
      To, o czym piszesz jest powaznym problemem w naszej strefie
      ruchu drogowego, a zwlaszcza ruchu miejskiego.

      Tzw. "orurowanie" to kaprys rozsadnych inaczej, ktorzy zapatrzyli
      sie na kilka filmow o Afryce, Safari, Australii. Tam zaklada sie
      taki osprzet czesto z koniecznosci, to oczywiste.
      Tutaj to tylko demonstracja wlasnej glupoty.

      I chociaz dzikiej zwierzyny (poza pieszymi, dziecmi, rowerzystami) w
      miastach nie uswiadczysz, to kazdy taki nabuzowany milosnik safari z
      duma prezentuje najlepiej oniklowane rurzyska, ktore maja jego
      delikatne cialko ochronic np. przed matka z wozkiem, ktora
      wtargnie na zebre na zielonym swietle.

      Nie wiem, jaki jest obecnie stan prawny, ale takie orurowanie
      nie powinno byc dopuszczone na przegladzie technicznym.
      Jest ono niebezpiecznym dodatkiem do glupoty wlasciciela pojazdu.
      • trypel Re: Rury rurom nierowne. 02.09.08, 11:43
        a jak ktos ma fabryczny zderzak z ceownika z blachy stalowej 3 mm to już niby
        bezpieczniej jest? a ja taki mam i co?
        • Gość: na zimno Od tego jest homologacja i inne przepisy. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.08, 12:03
          Przyjrzyj sie dokladnie nowym konstrukcjom, gdzie uwzglednia sie
          najnowsze zalecenia dotyczace zmniejszenia urazowosci przy
          kolizji z pieszymi. Wszysko ma byc miekkie, gladkie, pochlaniajace
          energie w momencie zderzenia.


          • trypel Re: Od tego jest homologacja i inne przepisy. 02.09.08, 12:33
            dlatego za nic nie sprzedam swojego staruszka, własnie dlatego ze moge wleźć na
            zderzak, siąść na masce i piwo wypić nad jeziorem :)
            • tomjk Re: Od tego jest homologacja i inne przepisy. 02.09.08, 13:28
              trypel napisał:

              > dlatego za nic nie sprzedam swojego staruszka, własnie dlatego ze moge wleźć na
              > zderzak, siąść na masce i piwo wypić nad jeziorem :)

              a potem powrót do chaty i eskalacja grozy na polskich dróżkach...
              • trypel Re: Od tego jest homologacja i inne przepisy. 02.09.08, 14:19
                skoro tak robisz to powiedz gdzie zeby unikać tych rejonów
              • Gość: na zimno Jezeli to, co ma trypel posiada homologacje IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.09.08, 14:29
                to niepotrzebnie "eskalujesz" zagrozenie.
                On tez pewnie nie bawi sie w czolgiste.

                Jest cala masa oldtimerow, ktore zostaly wyprodukowane
                zgodnie z przepisami i nie mozna sie do nich przyczepiac.

                Natomiast instalowanie orurowania w nowoczesnym pojezdzie,
                ktorego przod spelnia normy bezpieczenstwa, jest kompletnym
                idiotyzmem w kraju, gdzie jednak nie ma kangurow.

                Jeleni jest za to pod dostatkiem, tylko ze orurowanie
                nic na to nie pomoze.

      • acorns Re: Rury rurom nierowne. 04.09.08, 18:57
        1. Rury zajebiście wyglądają w terenówkach i pickupach i jest na czym zamontować
        halogeny.

        2. Jak Cię nie stać na taki wóz to nie jest wina tych których stać. Weź się za
        porządną robotę to sobie też taki kupisz bo gadka o kompleksach i miękkich
        fiutach tych co ich stać to jest dokładnie to samo co robią studenciaki śmiejąc
        się z kolesi obwieszonych złotem jadących BMW albo Audi podczas gdy oni czekają
        na tramwaj na przystanku moknąc na deszczu.

        3. Jak trafię moim wozem matkę z dzieckiem to i tak oboje się przywitają ze św.
        Piotrem bez względu na to czy będą rury czy nie. Mój wóz jest przygotowany do
        jazdy w terenie i ma między innymi podwyższone zawieszenie. Grill jest na
        wysokości twarzy przeciętnej kobiety. Dla potrąconego przeze mnie pieszego nie
        będzie miało znaczenia czy trafię go rurami czy samochodem właściwym.

        4. Jak mam rury to jakoś nikt mi nie chce zajechać drogi ani wyprzedzać na
        trzeciego jak nadjeżdżam z przeciwka. Zwłaszcza jak mu odpowiednio wcześniej
        puszczę długie rządkiem halogenów jak zobaczę że się zabiera za wyprzedzanie.

        5. Jak trafię jakąś osobówkę to zetrę sobie jej lakier z rurek i mogę jechać
        dalej. Osobówka pojedzie dalej ale na lawecie.

        6. Orurowanego wozu nie boję się zostawić pod hipermarketem. Jak mi jakaś
        lalunia trafi w samochód manewrując swoim ogromnym pojazdem typu Seicento albo
        Matiz to będzie tylko jej strata a nie moja.

        7.Nawet jak w Unii zabronią całkowicie orurowania to i tak leję na to bo mój wóz
        ma ruskie blachy a członkostwo w tym eurokołchozie Rosji nie grozi.
        • zgryzliwy1 Re: Rury rurom nierowne. 05.09.08, 01:08
          modelowy przyklad przedluzania fiuta za pomoca rur
        • Gość: na zimno Dziekuje Ci, acorns, dziekuje!!! Trafiles w sedno! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.09.08, 10:46
          Czy moge lekture Twojej wypowiedzi polecic znajomemu psychologowi?

          Bedzie to dla niego niezly material do badan!

          Sadze, ze jest to "sama esencja" zebrana troskliwie w 7 punktach.
          Nikt nie zrobilby tego lepiej od Ciebie. Stad moje podziekowania.

          Jezeli masz jeszcze jakies przenikliwe przemyslenia dotyczace tego
          problemu, napisz nam na forum, bedziemy wielce radzi je przeczytac.


          PS
          Sadze, ze administrator forum powinien przyznac Ci jakies
          wyroznienie!
          • acorns Re: Dziekuje Ci, acorns, dziekuje!!! Trafiles w s 08.09.08, 20:09
            > Czy moge lekture Twojej wypowiedzi polecic znajomemu psychologowi?
            > Bedzie to dla niego niezly material do badan!

            Niech się ten Twój znajomy zajmie lepiej jakąś porządną robotą. Psychologów
            teraz jak psów - wszędzie pełno a pożytku z nich nie ma. A Ty coś się tak czepił
            tych rur? Czep się lepiej babsztyli za kierownicą które nie potrafią nawet
            prawidłowo zaparkować i Matizem zajmują miejsce w które spokojnie mógłbym
            wstawić dużego dostawczaka.
            • Gość: na zimno Nie odpowiedziales na pytanie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.09.08, 11:05
              Jestes jednym wielkim mosorozcem.
        • tomek854 Re: Rury rurom nierowne. 06.09.08, 20:08
          acorns napisał:

          > 1. Rury zajebiście wyglądają w terenówkach i pickupach i jest na czym zamontowa
          > ć
          > halogeny.

          No popatrz. A u mnie halogeny lewitują sobie nad zderzakiem ;-)

          > 2. Jak Cię nie stać na taki wóz to nie jest wina tych których stać. Weź się za
          > porządną robotę to sobie też taki kupisz bo gadka o kompleksach i miękkich
          > fiutach tych co ich stać to jest dokładnie to samo co robią studenciaki śmiejąc
          > się z kolesi obwieszonych złotem jadących BMW albo Audi podczas gdy oni czekają
          > na tramwaj na przystanku moknąc na deszczu.

          Czy wydawanie pieniędzy na taki samochód jest jedyną słuszną metodą wydawania
          pieniędzy? ;-)

          Jak byłem biednym studenciakiem (hehe) to jeździłem dużym fiatem. I wszyscy się
          dziwili dlaczego, jak mnie stać nalepszy. Pokazałem im kiedyś co miałem w
          bagażniku i przestali pytać ;-) po prostu niektórzy ludzie lubią się pokazać w
          super aucie, a inni mają ciekawsze pasje.
          >
          > 3. Jak trafię moim wozem matkę z dzieckiem to i tak oboje się przywitają ze św.
          > Piotrem bez względu na to czy będą rury czy nie. Mój wóz jest przygotowany do
          > jazdy w terenie i ma między innymi podwyższone zawieszenie. Grill jest na
          > wysokości twarzy przeciętnej kobiety. Dla potrąconego przeze mnie pieszego nie
          > będzie miało znaczenia czy trafię go rurami czy samochodem właściwym.
          >

          Za to jak trafisz na mnie (18 tonowy DAF CF, bez orurowania) to zrobi to piękną
          róznicę Tobie. Jeżeli masz porządne rury, to są przymocowane do ramy pojazdu. W
          ten sprytny sposób omijamy strefy kontrolowanego zgniotu, bo siła przenosi się
          bezpośrednio z rurek na ramę. Auto sie nie pogniecie... Za to Twoje organa
          wewnętrzne zmienią się w kisiel i w rezultacie przeciętne IQ podniesie się
          zauważalnie.

          > 4. Jak mam rury to jakoś nikt mi nie chce zajechać drogi ani wyprzedzać na
          > trzeciego jak nadjeżdżam z przeciwka. Zwłaszcza jak mu odpowiednio wcześniej
          > puszczę długie rządkiem halogenów jak zobaczę że się zabiera za wyprzedzanie.

          Tak, oczywiście, oni po rurach patrzą na pewno. "O, ten ma rury, to nie
          wyprzedzam, bo na pewno jest niezniszczalny i nieśmiertelny i pójdzie ze mną na
          czołówkę" :D

          > 5. Jak trafię jakąś osobówkę to zetrę sobie jej lakier z rurek i mogę jechać
          > dalej. Osobówka pojedzie dalej ale na lawecie.

          Mam zatem nadzieję, ze trafisz na mnie :P

          > 6. Orurowanego wozu nie boję się zostawić pod hipermarketem. Jak mi jakaś
          > lalunia trafi w samochód manewrując swoim ogromnym pojazdem typu Seicento albo
          > Matiz to będzie tylko jej strata a nie moja.

          No co ty, a ten błyszczący chromik, przecież może się porysować...

          > 7.Nawet jak w Unii zabronią całkowicie orurowania to i tak leję na to bo mój wó
          > z
          > ma ruskie blachy a członkostwo w tym eurokołchozie Rosji nie grozi.

          Jak zrobią porządek to po pół roku jeżdżenia po Unii autem na obcych blachach
          będzie ono miało nieco kubiczny kształt... Razem z rurami. Tak jak jest w UK.
          • acorns Re: Rury rurom nierowne. 08.09.08, 20:06
            Nie szpanuj mi tu DAFem bo ja też zawodowo jeżdżę ciężką artylerią a prywatnie
            LandCruiserem z tymi rurami i przymierzam się do kupna RAMa pickupa albo Forda
            F350. Takie wozy po prostu muszą być orurowane inaczej sprawiają wrażenie
            niedokończonych. Co komuś moje rury przeszkadzają?

            > Jak zrobią porządek to po pół roku jeżdżenia po Unii autem na
            > obcych blachach będzie ono miało nieco kubiczny kształt... Razem z
            > rurami. Tak jak jest w UK.

            Mój wóz jeździ do Rosji średnio raz na cztery miesiące więc będę sobie mógł
            jeździć nim dopóki się nie rozsypie.
    • sun_of_the_beach Re: orurowanie (?) 03.09.08, 19:52
      Nie wiem, czy karalne, ale zdaje się, że w polskim prawie o ruchu drogowym stoi, że pojazdy z elementami wystającymi poza ich obrys mogą się poruszać z prędkością 60 km/h poza terenem zabudowanym i 30 km/h na terenie zabudowanym (cytuję z pamięci, więc mogę się mylić co do wielkości, ale nie co do zasady), zatem może ktoś wreszcie zaczął by to wreszcie egzekwować?
      • Gość: na zimno To bylaby straszna strata dla firm, IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.08, 11:17
        ktore zajmuja sie sprzedaza tych akcesoriow. Rozsadni inaczej
        beda plakac krokodylowymi lzami - EGO im bedzie marniec
        bez takiego orurowania. Orurowanie to symbol prestizu barana za
        kierownica i tyle.


        • simr1979 Re: To bylaby straszna strata dla firm, 04.09.08, 11:34
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > ktore zajmuja sie sprzedaza tych akcesoriow.

          Dadzą radę, bo muszą - stan prawny jest taki, że orurowania wprowadzane obecnie
          do sprzedaży muszą po prostu spełniać TAKIE SAME wymagania w zakresie ochrony
          pieszych jak przednie zderzaki ( i ogólniej - przednia część nadwozia) samochodów.
          • Gość: na zimno Problem polega na tym, ze "to" musi byc miekkie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.08, 11:49
            dla potencjalnego przechodnia.

            Ciekawe, jakiej uzyja technologii, aby im ta rura "zmiekla"?

            Chromowane "cacuszka" podbudowuja ego niedowartosciowanych
            psychicznie rycerzy, ktorzy dumni sa z tego, ze przynajmniej
            tych kilka rur im nie wymieka za wczesnie.


            • simr1979 Wcale nie musi 04.09.08, 12:53
              Zderzak fabryczny też nie jest "miekki" (w każdym razie nie dla
              przechodnia). Przeczytaj dyrektywę.
              • Gość: na zimno Rzeczywiscie, nie musi. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.09.08, 13:00
                To po jaka cholere zrobilo sie tyle w zakresie konstrukcji
                zderzakow (tworzywa, pianki, parametry okreslajace ugiecie)?

                Majac juz taki zderzak, baran zainstaluje sobie na pojezdzie
                cala ta konstrukcje szalonego hydraulika po to, aby ochronic
                ten miekki przyjazny zderzak przed pogieciem na mamusi z wozkiem
                i dzieckiem na przejsciu dla pieszych?

                No chyba, ze trafi w prawdziwego barana.

                Ludzie sa jednak niekonsekwentni.
    • Gość: zrob_se_dobrze Re: orurowanie (?) IP: 77.223.192.* 04.09.08, 11:31
      " Kłopot z rurami

      Od 25 sierpnia, zgodnie z nowymi przepisami UE, do sprzedaży mogą być
      dopuszczone tylko orurowania samochodowe ze znakiem „e”, czyli mające
      homologację. W Polsce wciąż jednak nie ma jasnych kryteriów dotyczących nowego
      prawa przepisów, ani komórek odpowiedzialnych za jego egzekwowanie.
      Dyrektywa 2005/66/EW, ustanowiona przez Komisję Europejską (KE), mówi o
      obowiązku uzyskania odpowiedniej homologacji na przeznaczone później do
      sprzedaży orurowania. Fot. Maciej Pobocha Oznacza to, że na rynek mogą być
      wprowadzane tylko orurowania spełniające odpowiednie wymogi, czyli posiadające
      certyfikat „e” oraz te, które pozytywnie przeszły procedurę testowania – tzw.
      crash-testy. Celem postanowień KE jest poprawa bezpieczeństwa pieszych oraz
      zmniejszenie liczby rannych w wypadkach.
      Na dostosowanie się do nowych przepisów Unia Europejska dała Polsce 10 miesięcy
      – okres od października 2005 do sierpnia 2006 r. Okres ten okazał się zbyt
      krótki. Nadal nie wiadomo, jaka jednostka jest odpowiedzialna za dopuszczanie
      orurowań do sprzedaży i nadawanie im certyfikatów. Może to być przyczyną
      kłopotów osób podróżujących przez państwa, które dyrektywę już wdrożyły.

      Jeśli kierowca zostanie zatrzymany do kontroli i okaże się, że jego samochód
      jest wyposażony w orurowanie nie mające homologacji, może zostać zmuszony do
      usunięcia orurowania na własny koszt – mówi Agnieszka Zakrzewska z firmy Dakro. "
      www.motofakty.pl/artykul/rura_na_aucie.html
      www.norcom.com.pl/nowe_forum/viewtopic.php?p=14808

      • simr1979 Re: orurowanie (?) 04.09.08, 11:45
        Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):


        > Jeśli kierowca zostanie zatrzymany do kontroli i okaże się, że
        > jego samochód jest wyposażony w orurowanie nie mające homologacji,
        > może zostać zmuszony do usunięcia orurowania na własny koszt –
        > mówi Agnieszka Zakrzewska z firmy Dakro. "


        A to jakaś pszenno-buraczana kretynka w takim razie. W dyrektywie niczego
        takiego nie ma, bo być nie może (jej celem jest bowiem spowodowanie zaprzestania
        produkcji i wprowadzania do obrotu elementów nie spełniających określonych
        wymagań, a nie ingerencja w prawo własności). Nikt nikogo nie zmusi do demontażu
        elementów, które sobie zgodnie z prawem zamontował w przeszłości - prawo nie
        działa wstecz.

        • Gość: zrob_se_dobrze Re: orurowanie (?) IP: *.c192.msk.pl 05.09.08, 01:20
          simr1979 napisał:

          > A to jakaś pszenno-buraczana kretynka w takim razie. W dyrektywie
          > niczego takiego nie ma....

          > Nikt nikogo nie zmusi do demontażu elementów, które sobie zgodnie z
          > prawem zamontował w przeszłości - prawo nie działa wstecz.

          nawet duren zauwazy z kontekstu calej wypowiedzi, ze mowila o tych co zamontuja
          rury po wprowadzeniu dyrektywy :-((
          • simr1979 Re: orurowanie (?) 05.09.08, 09:52
            Gość portalu: zrob_se_dobrze napisał(a):


            > nawet duren zauwazy z kontekstu calej wypowiedzi, ze mowila o tych co zamontuja
            > rury po wprowadzeniu dyrektywy :-((

            Dureń może i zauważy, ale i tak nie zrozumie, o co chodzi:

            1. Dyrektywa nie zabrania montażu orurowania.
            2. Dyrektywa określa, jakie warunki orurowanie ma spełniać, aby mogło być
            homologowane i wprowadzone na rynek.
            3. Jak wynika z pkt. 2 powyżej, po wprowadzeniu w życie dyrektywy nie będzie
            możliwe montowanie orurowań nie spełniających jej wymagań
            (ponieważ w sprzedaży będą mogły znaleźć się tylko orurowania z nią zgodne).
            Ponadto panienka nie rozumie, że dyrektywa nie jest skierowana do
            kierowców/klientów, tylko do producentów/sprzedawców - taka jest zresztą
            filozofia całego prawa wspólnotowego, co w świecie cywilizowanym ( w
            przeciwieństwie do świata pszenno-buraczanego)wie każde dziecko [no, może
            wyrośnięte ..... ;)].
            • zgryzliwy1 habudzik cie szkolil ??? 05.09.08, 13:51
              simr1979 napisał:

              ble ble ble
              nastepna przekupka na forum :-((
    • iberia.pl Re: orurowanie - o ile moge zrozumieć 06.09.08, 18:57
      w przypadku suva czy innej terenowki to pojac nie moge orurowania na
      rudym.....matizie :-DDD.
      • Gość: na zimno Wyjasnienie jest tu: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.09.08, 09:54

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=84141015&a=84253494
    • Gość: 4x4 Re: orurowanie (?) IP: 199.133.211.* 09.09.08, 22:58
      A ja nie rozumiem w czym problem.Jak uderze moim orurowanym Suvem to
      czy mam rury czyu nie, szanse kogos na przezycie sa i tak
      niewielkie. Masa x szybkosc.
      Po raz pierwszy zgadzam sie z acornem, choc nie we wszystkim. Rury
      mam po to, zeby rozne zwierzeta nie zalatwily mi przodu przy
      zderzeniu (tak, sa tu dzikie zwierzeta w duzych ilosciach). Rury to
      dobre miejsce na dodatkowe swiatla. I budza szacunek osobowek-a
      mialam juz takich pare przypadkow ze chcieli mnie postraszyc
      podsuwajac sie blisko, bo cos im nie pasowalo.
      Acorn, a co myslisz o zderzakach typu ARB/TJM ? Planuje zalozyc w
      niedlugim czasie zamiast rur. a przeciwnicy moga sie cmoknac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka