Dodaj do ulubionych

(Nie)Zabudowany to czy nie?

06.02.09, 00:03
Problem często poruszany w innych wątkach - kryteria uznawania obszaru za zabudowany.

Duża dowolność w stawianiu znaków drogowych zakłóca pewność kierujących, że wiedzą z jaką prędkością wolno im się poruszać. Jeśli przegapi się odpowiedni znak - np zasłonięty przez wyprzedzaną ciężarówkę - to jak określić, czy to już zabudowany, czy jeszcze nie?

Kiedyś kryteria były prostsze - co najmniej trzy budynki w odległości do 15 m od drogi.
Był las albo łąka - znaczy się niezabudowany.
A teraz gdy las, łąka to niezabudowany?
A jeśli zarośla to czy nie suszarka?

Zapraszam na zgadywankę - na filmie widać fragmenty naszej Polskiej Przyrody Drogowej (określenie kolegi rapid130) - przez jaki obszar przejeżdżamy w konkretnej minucie, co?

Radziłbym nie sugerować się prędkością mojej jazdy - na potrzeby tego filmu potrafiłem być przekorny... ;-)

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 06.02.09, 08:31
      Wlasnie wciagam pierwsza dzis kawke i spiesze do roboty. Pierwsza minuta filmu, ktora obejrzalem to teren zabudowany lub nie. W zaleznosci od preznosci obywatela/obywateli zamieszkujacych te pojedyncze domy. Duzo tu zalezy od telekomunikacji. Z uwagi na spore odleglosci miedzy domami, ludzie ci moga nie miec telefonow, wiec trudniej im sie spotkac, nakrecic i uderzyc do zarzadcy drogi. A ja tak zawsze narzekam na naszego monopoliste. A tu ich racjonalne dzialanie moglo spowodowac, ze ten teren nie jest "zabudowany" ;)
    • emes-nju Z braku jakichkolwiek regul, poddaje sie :-) n/t 06.02.09, 16:40

    • habudzik Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 06.02.09, 16:57
      Do pierwszej minuty filmu zdecydowanie zabudowany . Dalej już mi się
      nie chciało liczyć tego co ważne i wskazuje .
      • dogberry Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 06.02.09, 19:41
        Cały czas niezabudowany.
        Przy okazji, co to za muzyka w tym filmie ? Niezła jest.
        • tiges_wiz huh? ;) 06.02.09, 19:54
          pl.wikipedia.org/wiki/Rammstein
          ale troche glupio tego nie znac ;)


          www.youtube.com/watch?v=doTBT46wMvA
          www.youtube.com/watch?v=I9DdyBHxGXQ
          • dogberry Re: huh? ;) 07.02.09, 14:29
            Może i głupio ale ja mam już parę latek :)
            • tiges_wiz Re: huh? ;) 07.02.09, 17:00
              no graju juz 14 lat ;)
              • dogberry Re: huh? ;) 07.02.09, 21:07
                Dla mnie to "jeden z tych nowych zespołów" :) Ale muszę przyznać że nieźle wymiatają.
                • mobile5 Re: huh? ;) 08.02.09, 00:11
                  www.youtube.com/watch?v=IcF-OsJnkjk
                  Tu masz utwór dla dorosłych.
    • mejson.e Rozwiązanie zgadywanki 07.02.09, 00:04
      Nawet nie liczyłem, że ktoś poprawnie określi obszary na tym filmie - nawet ja miałem z tym problemy, musiałem sięgać do źródłowego nagrania, gdzie były znaki...

      Tu jest rozwiązanie zagadki:

      video.google.pl/videoplay?docid=5414164323105109893&hl=pl
      Wnioski później...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • habudzik Re: Rozwiązanie zgadywanki 07.02.09, 09:50
        No w pierwszej minucie pokrywa się to z moimi obserwacjami ale później dałbym
        również zabudowany tam gdzie napisałeś że jest niezabudowany . Dla mnie teren
        zabudowany to coś więcej niż obszar pomiędzy białymi tablicami .
        • rekrut1 Re: Rozwiązanie zgadywanki 07.02.09, 16:59
          "Dla mnie teren zabudowany to coś więcej niż obszar pomiędzy białymi
          tablicami."
          Też tak myślę(tyle że nasze myśli błądzą w zupełnie innych
          obszarach).
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • rekrut1 Re: Rozwiązanie zgadywanki 07.02.09, 17:17
            Powiem tak: Europa jest obszarem bardzo zaludnionym,
            znalezienie "prawdziwego" terenu niezabudowanego jest trudne
            (zwłaszcza w Polskich warunkach)a będzie jeszcze trudniejsze
            ponieważ wiele obszarów niezabudowanych objętych jest
            programem "Natura....". Zakładając że co najmniej 80% dorosłych
            obywateli ma lub w najbliższym czasie będzie miało Prawo Jazdy jeden
            problem rozwiąże się sam - edukacja i świadomość zagrożenia. Drugi
            niestety zostanie rozwiązany w nie dającej się przewidzieć
            przyszłości - infrastruktura.
            Moim zdaniem tylko takie założenia dają podstawę do pozytywnego
            myślenia o przyszłości motoryzacji w Europie. Dzielenie włosa na
            czworo (rozpatrując co to jest teren.....)i brak działań w drugim
            temacie(to ukłon do P.P. Wałęsy)stawia pod znakiem zapytania
            celowość kupowania aut(pieszo będzie prędzej).
            Pozdr.
            Pazdzioch
    • simon921 Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 08.02.09, 01:48
      Odbiegnę trochę od tematu, ale nie mogę się powstrzymać. Tej drodze się coś
      stało? Jakaś katastrofa kosmiczna, bombardowanie, coś?;)

      PS. Obszar zabudowany jest tam, gdzie sołtys/burmistrz/prezydent (niepotrzebne
      skreślić) wywalczył białą tabliczkę.
      • mejson.e Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 08.02.09, 09:56
        simon921 napisał:

        > Odbiegnę trochę od tematu, ale nie mogę się powstrzymać. Tej drodze się coś
        > stało? Jakaś katastrofa kosmiczna, bombardowanie, coś?;)

        O którą drogę Ci chodzi?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • simon921 Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 08.02.09, 12:13
          No tak mniej więcej od 30 sekundy filmu. Wygląda jakby była łata na łacie.
          • mejson.e Boczne drogi 09.02.09, 02:28
            simon921 napisał:

            > No tak mniej więcej od 30 sekundy filmu. Wygląda jakby była łata na łacie.

            Bywają tam takie fragmenty, na szczęście coraz mniej zostało do remontu.

            Większa część DK 79 od Góry Kalwarii do Ożarowa wygląda już tak:

            video.google.pl/videoplay?docid=-5972302096532569511&hl=pl
            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • mejson.e Wnioski 09.02.09, 03:13
      "Pierwsza minuta filmu, ktora obejrzalem to teren zabudowany lub nie." (edek40)

      "Cały czas niezabudowany." (dogberry)

      "Z braku jakichkolwiek regul, poddaje sie :-)" (emes-nju)

      "Do pierwszej minuty filmu zdecydowanie zabudowany . Dalej już mi się
      nie chciało liczyć tego co ważne i wskazuje . " (habudzik)

      "No w pierwszej minucie pokrywa się to z moimi obserwacjami ale później dałbym
      również zabudowany tam gdzie napisałeś że jest niezabudowany . Dla mnie teren
      zabudowany to coś więcej niż obszar pomiędzy białymi tablicami ." (habudzik)

      "<<Dla mnie teren zabudowany to coś więcej niż obszar pomiędzy białymi tablicami.>>
      Też tak myślę(tyle że nasze myśli błądzą w zupełnie innych
      obszarach)." (rekrut1)

      "Obszar zabudowany jest tam, gdzie sołtys/burmistrz/prezydent (niepotrzebne
      skreślić) wywalczył białą tabliczkę." (simon921)

      Potwierdziło się to, o czym wszyscy wiemy - brak jasnych reguł typujących jakiś
      obszar do miana zabudowanego powoduje, że przegapienie białej tablicy często
      prowadzi do wątpliwości, po jakim obszarze się poruszamy.
      Z wyjątkiem jasnych sytuacji - gęsta zabudowa, duży ruch lokalny - możemy nie
      wiedzieć, że powinniśmy zwolnić.

      Ten wątek miał na celu zachwiać pewnością, tych którym, się wydaje, że są w
      stanie zawsze kontrolować sytuacje na drodze i stosować się do obowiązujących
      przepisów, a tym, którzy "elastycznie" stosują przepisy, że nie zawsze robią to
      naprawdę bezpiecznie.

      1. Do teoretyków forumowych - nie zawsze jesteśmy wstanie odczytać obowiązujące
      na danym terenie znaki, bo albo je coś zasłoni, albo znikną przejechane przez
      jakiś pojazd, albo zdewastowane przez wandali.
      Przegapienie znaku nie następuje tylko z powodu pirackiej jazdy.

      2. Do dogmatyków przekonanych o własnej przepisowej jeździe - nie zawsze wiemy,
      w jakiej strefie jedziemy a poza tym minięcie białej tablicy przekreślonej
      czerwoną kreską, nie zawsze oznacza przyzwolenia na naciśnięcie gazu.

      3. Do doświadczonych praktyków oceniających zagrożenie według swego
      doświadczenia i dostosowujących prędkość do obserwowanego terenu - nie zawsze
      łamiecie przepisy, choć tak myślicie, ale nie zawsze też jedziecie bezpiecznie.

      Skoro "brak wszelkich reguł", to w razie wątpliwości, lepiej zwolnić...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • edek40 Re: Wnioski 09.02.09, 09:33
        > Skoro "brak wszelkich reguł", to w razie wątpliwości, lepiej zwolnić...

        Zupelnie bez zastrzezen przyznaje Ci racje. Nalezy zwolnic.

        Mistrza od znakow ;)
      • habudzik Re: Wnioski 09.02.09, 10:54
        Jedna mała uwaga - nie mam żadnych wątpliwości po jakim poruszam się terenie .
        Wątpliwości moge mieć czy obszar po którym sie poruszam jest zaznaczony czy nie
        ( moge nie pamiętać czy mijałem białą tablicę czy nie ) ale to czy jest to
        zabudowany czy niezabudowany wiem bez znaków i tablic .
        • mejson.e Re: Wnioski 09.02.09, 11:17
          habudzik napisał:

          > Jedna mała uwaga - nie mam żadnych wątpliwości po jakim poruszam się terenie .
          > Wątpliwości moge mieć czy obszar po którym sie poruszam jest zaznaczony czy nie
          > ( moge nie pamiętać czy mijałem białą tablicę czy nie ) ale to czy jest to
          > zabudowany czy niezabudowany wiem bez znaków i tablic .

          " No w pierwszej minucie pokrywa się to z moimi obserwacjami ale później dałbym
          również zabudowany tam gdzie napisałeś że jest niezabudowany . Dla mnie teren
          zabudowany to coś więcej niż obszar pomiędzy białymi tablicami ."

          Tjaaa...

          "nie mam żadnych wątpliwości po jakim poruszam się terenie".

          Także w nocy, w deszczu i w gęstym ruchu z naprzeciwka.

          Ciebie jednak nie obudziłem...


          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • rekrut1 Re: Wnioski 09.02.09, 14:00
            Parodiując tekst piosenki i admina:"nie gniewaj się habudzik ten
            tramwaj jest naprawdę Twój"
            Teraz wiemy jak dochodzi do wielu wypadków.
            A tak prawie na poważnie, jest tylko kwestią czasu kiedy "znikną
            tereny niezabudowane". Kiedyś było mniej więcej tak:"co najmniej
            trzy zabudowania bliżej niż 15m od drogi na odcinku...."
            Dzisiaj biała tablica postawiona w dowolnym miejscu(w uzgodnieniu z
            kimś tam) przez lokalnego inż. drogowego.
            Niedawno w "uwadze" pokazywano protest mieszkańców w sprawie
            ograniczenia prędkości do 30km/h(droga krajowa) na zakręcie
            lokalizowanym w szczerym polu. Nikt nawet nie zająknął się o innych
            możliwych rozwiązaniach problemu. Dla lokalnej społeczności to
            najtańsze rozwiązanie które "wciska" się jej w mediach. Tyle że
            ta "taniość" powoli odbija się nam wszystkim czkawką.
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • rekrut1 Re: Znikające tereny 09.02.09, 14:20
              Ekonomicznie najtaniej jest przy drodze budować szkoły, składy
              budowlane, hurtownie, centra handlowe domy. Koszt budowy "przyłącza"
              jest najmniejszy. Wybudowaniem zjazdu czy chodnika nikt już sobie
              głowy nie zawraca. Najbardziej wkurza mnie "zasłanianie" się
              dziećmi, "bo mogą wybiec na jezdnię". A co z odpowiedzialnością ich
              opiekunów?
              Pozdr.
              Pazdzioch
              • edek40 Re: Znikające tereny 09.02.09, 14:59
                > Ekonomicznie najtaniej jest przy drodze budować szkoły, składy
                > budowlane, hurtownie, centra handlowe domy. Koszt budowy "przyłącza"
                > jest najmniejszy.

                To jest jedna strona medalu. Jednak przy okazji "zdobywania" pozwolenia na budowe mojej "rezydencji wiejskiej" dowiedzialem sie od gosc z odpowiedniego dzialu w gminie, ze gdy nie ma planow zagospodarownia (u mnie nie bylo, podobniej jak w wypadku zasadniczej wiekszosci terenu Polski)), buduje sie w pasie drogi. Tu bowiem nikt zapewne nigdy nie zaplanuje rownoleglej autostrady, wiec budowac mozna. Dzieki temu mamy w Polsce glowie teren zabudowany. Wsie ciagna sie kilometrami, poniewaz gminom nie chce sie "porzadkowac", wytyczac ulic poprzecznych itp. Jest droga w gestii "panstwowej" i do niej "przyczepione" sa posesje. Dzieki temu urzedasy siedza, biora w lape i nic nie robia. A tereny zabudowane za jakies 20 lat pokryja cala siec drogowa...
              • emes-nju Re: Znikające tereny 09.02.09, 15:06
                rekrut1 napisał:

                > Ekonomicznie najtaniej jest przy drodze budować szkoły

                Ale ta ekonomia nie wyjasnia dlaczego wyjscia z tych szkol sa prawie
                prosto na ruchliwa jezdnie, a nie na boczna uliczke...

                > składy budowlane, hurtownie, centra handlowe domy.

                Taka zabudowa "nie podpada" pod warunki umozliwiajace postawienie
                bialej tablicy. Teoretycznie...

                > Najbardziej wkurza mnie "zasłanianie" się
                > dziećmi, "bo mogą wybiec na jezdnię". A co z odpowiedzialnością
                > ich opiekunów?

                Brak. Od rodzicow, po nauczycieli.
          • habudzik Re: Wnioski 09.02.09, 14:34
            Nie no nie opowiadaj że nie widzisz w nocy , w deszczu i gestym ruchu znamion
            terenu zabudowanego
    • habudzik Re: (Nie)Zabudowany to czy nie? 10.02.09, 22:39
      mejson.e napisał:

      > Problem często poruszany w innych wątkach - kryteria uznawania obszaru za zabud
      > owany.
      >
      > Duża dowolność w stawianiu znaków drogowych zakłóca pewność kierujących, że wie
      > dzą z jaką prędkością wolno im się poruszać. Jeśli przegapi się odpowiedni znak
      > - np zasłonięty przez wyprzedzaną ciężarówkę - to jak określić, czy to już zab
      > udowany, czy jeszcze nie?
      >
      > Kiedyś kryteria były prostsze - co najmniej trzy budynki w odległości do 15 m o
      > d drogi.

      I ponieważ było to bardzo złe dla niezmotoryzowanych a wygodne dla kierowców to
      zlikwidowano taką bzdurę . Wyobraź sobie bogata gminę podwarszawską gdzie
      mieszka paru "bambrów" i mają chałupy 50 metrów od drogi bo basen musiał się
      zmieścić i stoja 50 metrów od siebie . Czy oni nie mają prawa mieszkać w terenie
      zabudowanym ( czyli mieć świety spokój ) ? Ja rozumiem że może istnieć coś
      takiego jak niechęć do zamożnych ale twierdzenie że teren taki nie powinien byc
      traktowany jako zabudowany bo oni do teatru Robinsonem latają to lekka przesada
      . Nie metry powinny stanowić o zabudowie . Zresztą moim zdaniem teren taki
      powinien mieć inną nazwę . Nie wiem jeszcze jaką .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka