Dodaj do ulubionych

Kamizelka nie pomogła..

14.08.09, 10:14
Usłyszałem w radiu, że dziś, gdzieś w Polsce,jakaś ciężarówka śmiertelnie potrąciła rowerzystkę. Była w kamizelkce odblaskowej. Kierowca uciekł..
Smutne to, bo człowiek stara się dbać, jak może, o swoje bezpieczeństwo, tylko co z tego, jak jakiś sqrwysyn podejmuje się w stosunku do Ciebie niebezpiecznych manewrów? Każdemu pewnie zdarzyło się złamać jakieś przepisy i zdarzy niejednokrotnie, ale do cholery, róbcie to tak, by nie zagrażać innym uczestnikom ruchu..

A co do gnoja, który to zrobił, życzę mu, by zmierzył się z równym sobie (wg jego teorii), drzewem czy betonowym filarem..
Obserwuj wątek
    • inguszetia_2006 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 10:34
      shp80 napisał:

      > Usłyszałem w radiu, że dziś, gdzieś w Polsce,jakaś ciężarówka
      śmiertelnie potrą
      > ciła rowerzystkę. Była w kamizelkce odblaskowej. Kierowca uciekł..
      > Smutne to, bo człowiek stara się dbać, jak może, o swoje
      bezpieczeństwo, tylko
      > co z tego, jak jakiś sqrwysyn podejmuje się w stosunku do Ciebie
      niebezpiecznyc
      > h manewrów? Każdemu pewnie zdarzyło się złamać jakieś przepisy i
      zdarzy niejedn
      > okrotnie, ale do cholery, róbcie to tak, by nie zagrażać innym
      uczestnikom ruch
      > u..
      >
      > A co do gnoja, który to zrobił, życzę mu, by zmierzył się z równym
      sobie (wg je
      > go teorii), drzewem czy betonowym filarem..
      Witam,
      Zaczynają mnie irytować powszechne na tym forum życzenia śmierci.
      Rozumiem, że wzburzenie, święty gniew i takie tam, ale zaraz wysyłać
      kogoś na drzewo albo betonowy filar? Nie wystarczy wsadzić do
      paki,zgodnie zresztą z prawem obowiązujacym w tym kraju?
      Pzdr.
      Inguszetia
      • jureek Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 10:42
        inguszetia_2006 napisała:

        > Zaczynają mnie irytować powszechne na tym forum życzenia śmierci.

        Co się dziwisz. Sondaże pokazuja, że większość Polaków popiera karę śmierci.
        Jura
      • shp80 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:27
        > Witam,
        > Zaczynają mnie irytować powszechne na tym forum życzenia śmierci.

        A na co zasługuje ktoś, kto nie szanuje życia innych osób?

        > Rozumiem, że wzburzenie, święty gniew i takie tam, ale zaraz wysyłać
        > kogoś na drzewo albo betonowy filar?

        Cóż.. Jesli ktoś mierzy się ciężarówką z rowerem, to niech zmierzy się z drzewem. "Taka sama" kategoria wagowa..

        > Nie wystarczy wsadzić do
        > paki,zgodnie zresztą z prawem obowiązujacym w tym kraju?

        Ok, ale płać na taką osobę ze swojej kasy.
    • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 10:50
      Informacja medialna - forum - wyrok. I szafa gra.

      Gdy ja potracilem "swojego" pieszego, wobec tego, ze policja to mnie uznawala za poszkodowanego, probowali mnie jakos pocieszyc. Ze w sumie nic sie nie stalo, pijak zyje itp. Opowiedzieli mi rowniez historie sprzed kilku tygodni, z ich rejonu. Otoz doszlo do smiertelnego potracenia pieszego przez ciezarowke. Kierowca zbiegl z miejsca wypadku, ale czujni swiadkowie zapisali numery i sprawce znaleziono. Kierowca absolutnie do niczego sie nie przyznawal. Policja wiec zatrzymala go, a samochod obejrzal rzeczoznawca. Na kabinie sladow wypadku nie odkryl. Na skrzyni ladunkowej rowniez. Zabral sie wiec za przyczepe i tam odkryl slady. Pieszy, w niewyjasnionych okolicznosciach, dostal sie miedzy cizarowke, a przyczepe. Kierowca, w nocy, spokojnie mogl nie zauwazyc wypadku. Na pewno go rowniez nie poczul, szczegolnie ze drogi mamy jakie mamy i stale sie wszystko trzesie.

      Teraz wez ten wypadek, o ktorym absolutnie nic nie wiemy. Moze kierowca prawidlowo wyprzedzal te rowerzystke. Moze naczepa/przyczepe sciagnelo w koleiny, moze rowerzystka zachwiala sie i stracila rownowage? A moze kierowca ciezarowki to byl cyniczny antagonista jednosladow, ktory wykorzystuje kazda okazje do eliminacji "wroga"...
      • simon921 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 10:55
        Myślę, że shp80 posiłkował się artykułem:
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6927673,Wielkopolska__zabil_rowerzystke_i_uciekl.html

        A tu akurat jak podaje policja w pobliżu miejsca wypadku są ślady
        gwałtownego hamowania. A to plus ucieczka daje podstawę do łatwych
        osądów. Aczkolwiek dopiero prokurator ustali, albo i nie kto
        faktycznie winny.
        I jeszcze jedno - jeśli rowerzysta się zachwieje i już wpada pod
        naczepę tzn., że raczej nie był wyprzedzany w odległości
        przepisowego metra.
        • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:13
          simon921 napisał:

          > I jeszcze jedno - jeśli rowerzysta się zachwieje i już wpada pod
          > naczepę tzn., że raczej nie był wyprzedzany w odległości
          > przepisowego metra.

          A mnie kiedys "wysadzil" z siodelka TIR wyprzedzajcy mnie w
          odleglosci przepisowa x2. Troche wialo i wiry, ktore wywolala wielka
          ciezarowa bujnely mna tak, ze najpierw stracilem rownowage, potem
          wysiadlem z roweru (wychodzac z zalozenia, ze na nogach mam wieksza
          kontrole nad kierunkiem lotu niz usilujac opanowac wierzgajacy kolo
          kraweznika rower), a potem jako dwa oddzielne elementy wyskoczylismy
          z jezdni.

          Rownie dobrze moglbym sie bujnac sie DO, nie OD...

          A ucieczka z miejsca zdarzenia? No coz. Jaki czlowiek, takie
          zachowanie. "Moj" TIR tez sie nie zatrzymal. Albo widzial, ze oprocz
          wywrotki nic mi sie nie stalo (to dziwne, ale "ustalem"), albo nic
          nie zauwazyl, albo mial w d... co mi sie stalo.
        • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:15
          > Myślę, że shp80 posiłkował się artykułem:

          Tak, z niego wynika nieco wiecej, niz z notki, ktora ja czytalem. Jednak nie
          wynika rowniez absolutnie nic. Nie ma bowiem zadnych dowodow na to, ze te slady
          hamowania maja jakikolwiek zwiazek z tragedia. Rzeczywiscie moglo tak byc, ze
          sprawca tragedii jest kierowca TIRa. Jednak uwazam, ze w oparciu o tak skapa
          informacje lepiej jest byc bardziej powsciagliwym w osadach.

          > I jeszcze jedno - jeśli rowerzysta się zachwieje i już wpada pod
          > naczepę tzn., że raczej nie był wyprzedzany w odległości
          > przepisowego metra.

          Po pierwsze nie czepiaj sie moich slow. Po drugie skad wiesz czy zabita nie byla
          pod wplywem i zachwiala sie bardziej niz "ustawa" przewiduje. Skad rowniez mozna
          wiedziec czy, jak to kiedys napisal emes, naczepa w koleinach zrobila
          zig, a kobieta zag?

          Generalnie nie wiemy nic, wiec nie ma co bic piany.
          • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:32
            Uważasz że przybyli na miejsce policjanci i prokurator to debile ? Nie
            sprawdzili czy była pod wpływem , czy koleiny (jesli były ) mogły coś wnieść do
            sprawy czy ślady hamowania mogą miec związek . Te informacje dla nas są skape
            ale nie dla prokuratora i policji
            • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:41
              > Uważasz że przybyli na miejsce policjanci i prokurator to debile ? Nie
              > sprawdzili czy była pod wpływem , czy koleiny (jesli były ) mogły coś wnieść do
              > sprawy czy ślady hamowania mogą miec związek . Te informacje dla nas są skape
              > ale nie dla prokuratora i policji

              Wszystkie te madrosci opierasz na krotkiej notce w necie? No, no.

              A to badanie czy trup byl pod wplywem czy nie. No, no. Dzielna policje i
              prokurature mamy. Juz nie potrzeba zadnej sekcji zwlok itp. No, no.

              Reasumujac. Policjanci dosc czesto wykazuja sie, hm, pewnym ograniczeniem
              umyslowym. Prokuratorzy, od kiedy nie ma Ziobry, zapewne dobrze wykonuja swoja
              prace. Mam jednak powazne watpliwosci czy robia tak pismacy. Czy na przyklad o
              sladach napisali dla ubarwienia, choc byly one 500 m od miejsca zdarzenia, na
              drugim pasie ruchu i nalezaly do malucha.
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:47
                edek40 napisał:


                > Wszystkie te madrosci opierasz na krotkiej notce w necie? No, no.

                Nie , opieram na tym o co prosi policja .


                >
                > A to badanie czy trup byl pod wplywem czy nie. No, no. Dzielna policje i
                > prokurature mamy. Juz nie potrzeba zadnej sekcji zwlok itp.

                NIe , nie potrzeba . Zapytaj pierwszego lepszego ratownika jak można się
                dowiedzieć czy denat pił .



                No, no.
                >
                > Reasumujac. Policjanci dosc czesto wykazuja sie, hm, pewnym ograniczeniem
                > umyslowym.

                I mszczą się na kierowcach uwielbiając pieszych i rowerzystów.

                Prokuratorzy, od kiedy nie ma Ziobry, zapewne dobrze wykonuja swoja
                > prace.

                Oczywiście , nie wiem tylko co ma do tego Ziobro.
                • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:52
                  > NIe , nie potrzeba . Zapytaj pierwszego lepszego ratownika jak można się
                  > dowiedzieć czy denat pił .

                  To ratownicy maja sprzet do badania krwi? Super. Bo jakos nie wydaje mi sie
                  celowe wdawanie sie w glupie dyskusje, jesli taki ratownik po obwachaniu denata,
                  orzeka, ze byl pijany, choc ten tylko wzial do ust i wyplul wodke, bo
                  zorientowal sie, ze dzis prowadzi.

                  > Oczywiście , nie wiem tylko co ma do tego Ziobro.

                  No, sporo. Wydaje mi sie, ze dzieki ustapieniu tego pana, prokuratura znowu
                  rzetelnie wykonuje swoja prace. A co za tym idzie, raczej nie informuje pismakow
                  o wszystkim.
                  • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:55
                    Zapytaj ratownika to się dowiesz .
                    • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:12
                      Widzę że będziesz miał problem z ratownikiem więc podpowiem : człowiek ma
                      jeszcze jedną dziurkę a właściwie dwie i to niezależnie od tego czy to kobieta
                      czy mężczyzna ( kobieta ma o jedną jeszcze więcej ) którą można sobie powąchać .
                      Dla pewności można włożyć wacik i potem wacik nawilżyć kroplą roztworu który
                      zabarwi go lub nie .
                      Teraz zadasz pewnie pytanie czy aby denatka nie wlała sobie alkoholu do nosa po
                      czym się zorientowała że prowadzi o go wydmuchnęła albo że robiła sobie
                      inhalacje z perfum Chanel nr5.
                      • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:14
                        > Teraz zadasz pewnie pytanie czy aby denatka nie wlała sobie alkoholu do nosa po
                        > czym się zorientowała że prowadzi o go wydmuchnęła albo że robiła sobie
                        > inhalacje z perfum Chanel nr5.

                        Otoz to!!! Ze tez nie wpadlem na te Chanel No 5.
                        • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:17
                          edek40 napisał:

                          > > Teraz zadasz pewnie pytanie czy aby denatka nie wlała sobie alkoholu do n
                          > osa po
                          > > czym się zorientowała że prowadzi o go wydmuchnęła albo że robiła sobie
                          > > inhalacje z perfum Chanel nr5.
                          >
                          > Otoz to!!! Ze tez nie wpadlem na te Chanel No 5.

                          No widzisz jak Cię dobrze znam nie znając wcale ? Wiem że próbując obalić winę
                          kierowcy nie cofniesz się nawet przed takimi pytaniami .
                          • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:22
                            > No widzisz jak Cię dobrze znam nie znając wcale ? Wiem że próbując obalić winę
                            > kierowcy nie cofniesz się nawet przed takimi pytaniami .

                            Widzisz, kolego, jak Ty niczego nie rozumiesz? Ja nie obalam niczego, poza
                            ferowaniem wyroku na forum bez jakiejkolwiek wiedzy. I nic wiecej.
                            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:28
                              edek40 napisał:

                              > > No widzisz jak Cię dobrze znam nie znając wcale ? Wiem że próbując obalić
                              > winę
                              > > kierowcy nie cofniesz się nawet przed takimi pytaniami .
                              >
                              > Widzisz, kolego, jak Ty niczego nie rozumiesz? Ja nie obalam niczego, poza
                              > ferowaniem wyroku na forum bez jakiejkolwiek wiedzy. I nic wiecej.

                              A kto mówi o ferowaniu wyroku bez wiedzy ? Wiedze mamy . Policja wie że
                              ciężarówka jest uszkodzona a więc nie ma mowy o tym że kierowca nie wiedział że
                              potrącił . Uciekł a w takiej sytuacji uzmaje się go tak samo winnym jak pijanego .
          • simon921 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:37
            > Tak, z niego wynika nieco wiecej, niz z notki, ktora ja czytalem.
            Jednak nie
            > wynika rowniez absolutnie nic. Nie ma bowiem zadnych dowodow na
            to, ze te slady
            > hamowania maja jakikolwiek zwiazek z tragedia. Rzeczywiscie moglo
            tak byc, ze
            > sprawca tragedii jest kierowca TIRa. Jednak uwazam, ze w oparciu o
            tak skapa
            > informacje lepiej jest byc bardziej powsciagliwym w osadach.

            Masz rację. Zresztą ja tylko napisałem co można wywnioskowac z
            artykułu. A jak było naprawdę pewnie się nie dowiemy, bo takie
            zdarzenia żyją tylko chwilę, a potem żmudna praca prokuratora i
            biegłych juz się do mediów nie przedostaje.

            I z emesem się zgadzam, choć moje doświadczenia wskazują raczej na
            zwiedzanie rowu po zdmuchnięciu przez TIR-a niż wciąganie pod. Mówię
            o trzeźwych uczestnikach ruchu (obu;))

            Dobra już się nie czepiam. dzis jestem po prostu cięty na auta, bo
            przeczekałem całe swoje zielone, bo panowie kierowcy mieli
            sygnalizacje pod słońce, a jak nic nie widać, to się nie zwalnia,
            żeby zobaczyć co świeci tylko jedzie;)
            • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:08
              simon921 napisał:

              > I z emesem się zgadzam, choć moje doświadczenia wskazują raczej na
              > zwiedzanie rowu po zdmuchnięciu przez TIR-a niż wciąganie pod.

              Moje tez.

              Podmuch raczej odpycha. Ale jak juz straci sie rownowage i usiluje
              sie ja odzyskac...
              • shp80 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 18:57
                emes-nju napisał:

                > Podmuch raczej odpycha.

                Zależy w której fazie. Jak się jedzie samochodem i 'wymija' TIRa jadącego z dużą
                prędkością, to samochód ciągnie na lewy pas. Pierwszy podmuch może więc spychać,
                ale dalszy ciągnie za TIRem.
        • kaqkaba Przepisowy 1 metr 14.08.09, 11:45
          > raczej nie był wyprzedzany w odległości
          > przepisowego metra.

          Przepisy mówią o odległości bezpiecznej nie mniejszej niż jeden metr.
          Dla TIR-a to ta odległość oznacza przy większej prędkości szorowanie lewym kołem
          po sąsiednim poboczu a nie 1 metr.
      • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:27
        gdyby wyprzedzał prawidłowo (tzn. zachowując odległość nie mniejszą niż 1 metr),
        nawet _jednoczesne_ ściągnięcie w koleiny i zachwianie rowerzystki spowodowałoby
        tylko trochę strachu..
        • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:31
          > gdyby wyprzedzał prawidłowo (tzn. zachowując odległość nie mniejszą niż 1 metr),
          > nawet _jednoczesne_ ściągnięcie w koleiny i zachwianie rowerzystki spowodowałoby
          > tylko trochę strachu..

          Czyli co? Wyrok trzeba wydac, bo slady hamowania byly, jest trup. Szukajmy tego
          kierowcy i wyreczmy sad!!!
          • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:36
            edek40 napisał:

            > Wyrok trzeba wydac, bo slady hamowania byly, jest trup.

            Tak BTW - ciekawe skad wiadomo, ze slady hamowania "naleza" do
            sytuacji z trupem na jezdni?
            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:39
              emes-nju napisał:

              > edek40 napisał:
              >
              > > Wyrok trzeba wydac, bo slady hamowania byly, jest trup.
              >
              > Tak BTW - ciekawe skad wiadomo, ze slady hamowania "naleza" do
              > sytuacji z trupem na jezdni?
              >

              A stąd że ubranie denatki śmierdzi i pokryte jest pyłem ze spalonej gumy
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:40
                Teraz pytanie skąd wiadomo że kierowca miał gumę ? Nie?
                • rekrut1 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:58
                  Teraz pytanie skąd wiadomo że kierowca miał gumę ? Nie?

                  Bo się nie zaraził hifem!
        • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:34
          tymon99 napisał:

          > gdyby wyprzedzał prawidłowo (tzn. zachowując odległość nie
          > mniejszą niż 1 metr), nawet _jednoczesne_ ściągnięcie w koleiny i
          > zachwianie rowerzystki spowodowałoby tylko trochę strachu..

          A "wiedze" swoja czerpiesz oczywiscie z duzej praktyki rowerowej na
          waskich drogach z wymieszanym ruchem ciezkim, lekkim i miekkim?
          • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:10
            z praktyki rowerowej wiem, że kierowcy ciężarówek często zapominają o przyczepie
            - wyprzedzi samochodem i wraca do krawędzi, zdarzyło mi się z tego powodu leżeć.
            dk 11 nie jest wąska.
            • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:18
              tymon99 napisał:

              > z praktyki rowerowej wiem, że kierowcy ciężarówek często
              > zapominają o przyczepie

              SLUCHAM!?

              Z praktyki samochodowej wiem, ze nie zapominaja. Jeszcze nie
              zdarzylo mi sie, zeby jakas wyprzedzajaca ciezarowka usilowala
              zepchnac mnie do rowu. Wbrew forumowej opinii (pirat-morderca) dosc
              czesto jestem przez TIRy wyprzedzany jak zwalniam w terenach
              zabudowanych.

              > dk 11 nie jest wąska.

              To znaczy, ze albo rowerzystka jechala za blisko osi jezdni, albo
              kierowca po poboczu. A moze zderzenie odbylo sie na wysokosci tego
              cudu inzynierii drogowej jakim jest wysepka? Przy wysepkach jest
              dostatecznie wasko. Dla bezpieczenstwa oczywiscie!
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:31
                Albo kierowca pisał sesemesa do dziewczyny i się zagapił .
              • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:37
                zarówno na rowerze, jako i na skuterze spychania z drogi przez przyczepę
                ciężarówki doświadczyłem. może to coś z lusterkami w ciężarówkach? samochód
                widać, kiedy się wyprzedziło zestawem, a jednoślady giną z oczu i trzeba wyczucia?
                • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:03
                  tymon99 napisał:

                  > może to coś z lusterkami w ciężarówkach?

                  Nie wiem. Byc moze.

                  Ale nie masz wrazenia, ze to MOZE byc argument za usunieciem
                  rowerzystow z drog czesto odwiedzanych przez TIRy, zamiast liczenia,
                  ze wszyscy ich kierowcy "maja wyczucie"?
                  • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:08
                    emes-nju napisał:

                    > tymon99 napisał:
                    >
                    > > może to coś z lusterkami w ciężarówkach?
                    >
                    > Nie wiem. Byc moze.
                    >
                    > Ale nie masz wrazenia, ze to MOZE byc argument za usunieciem
                    > rowerzystow z drog czesto odwiedzanych przez TIRy, zamiast liczenia,
                    > ze wszyscy ich kierowcy "maja wyczucie"?

                    To jest argument za zmuszeniem siłą kierowców do stosowania się do przepisów .
                  • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:13
                    jeśli większość gwałtów zdarza się wieczorem - czy to argument za
                    godziną policyjną dla kobiet?
                    • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:16
                      tymon99 napisał:

                      > jeśli większość gwałtów zdarza się wieczorem - czy to argument za
                      > godziną policyjną dla kobiet?

                      Gwalt w zalozeniu jest przestepstwem, a niezauwazenie czego nie.
                      Jarzysz?
                      • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:24
                        emes-nju napisał:

                        > tymon99 napisał:
                        >
                        > > jeśli większość gwałtów zdarza się wieczorem - czy to argument za
                        > > godziną policyjną dla kobiet?
                        >
                        > Gwalt w zalozeniu jest przestepstwem, a niezauwazenie czego nie.
                        > Jarzysz?

                        Jeśli "niezauważenie" jest wynikiem wykroczenia drogowego to tez jest to
                        poniekąd przestępstwo . Nie mógł nie zauważyć odblaskowej kamizelki tzn. mógł
                        jeśli ustawiał radio , gadał przez telefony czy pisał emesa
                        .
                      • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 15:47
                        art. 177 kk (w ruchu drogowym) i artykuł 155 kk (w pozostałych okolicznościach)
                        kwalifikują niezauważenie czegoś jako przestępstwo.
      • shp80 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:07
        > Teraz wez ten wypadek, o ktorym absolutnie nic nie wiemy. Moze kierowca prawidl
        > owo wyprzedzal te rowerzystke.

        Mało który kierowca w Polsce _prawidłowo_ wyprzedza rowerzystę, zachowując co najmniej 1m odstępu. Przy dużej różnicy prędkości dystans ten powinien być jeszcze większy. Wiadomo, jakie zawirowania robią samochody ciężarowe. Jeśli ktoś nie jest tego świadom, nie powinien prowadzić ciężarówki.

        > Moze naczepa/przyczepe sciagnelo w koleiny, moze
        > rowerzystka zachwiala sie i stracila rownowage?

        Nawet jeśli, to właściwy dystans przy wyprzedzaniu mógłby zapobiec takim zdarzenion.

        > A moze kierowca ciezarowki to
        > byl cyniczny antagonista jednosladow, ktory wykorzystuje kazda okazje do elimin
        > acji "wroga"...

        W życiu realnym spotykałem się i z takimi. Nawet na forum tu się jeden, czy dwóch takich psycholi wypowiada..
        • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:16
          shp80 napisał:

          > Mało który kierowca w Polsce _prawidłowo_ wyprzedza rowerzystę,
          > zachowując co najmniej 1m odstępu. Przy dużej różnicy prędkości
          > dystans ten powinien być jeszcze większy.

          A jak nie ma miejsca ani na zachowanie dystansu ani na hamowanie?
          Wiecej niz raz zostalem "wystawiony" przez jadacego przede mna - ot,
          nagle, bez zwalniania i zadnej sygnalizacji zbacza lekko w lewo w
          celu wyprzedzenia rowerzysty, ktory z mojegu punktu widzenia wlasnie
          sie pojawia. Jak jest duzy ruch, to takie rzeczy sie zdarzaja.

          > Wiadomo, jakie zawirowania robią samochody ciężarowe. Jeśli ktoś
          > nie jest tego świadom, nie powinien prowadzić ciężarówki.

          Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
          rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
          uczeszczanych przez TIRy... I coraz czescniej MOGLOBY ich nie byc,
          bo oraz wiecej wzdluz naszych drog chodnikow. I tu lezy pies
          pogrzebany - rowerzystom nie wolno jezdzic po tych chodnikach bo sa
          za waskie...
          • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:17
            a tiry to co? święte krowy?
            nie. mają jechać tak, żeby dla pieszych/rowerzystów/jeźdźców
            wierzchem/woźniców/pędzących zwierzęta/zwierząt (niepotrzebne skreślić)
            zagrożenia na drodze przez nie/nich uczęszczanej nie stwarzać, i już.
            nie przyjdzie ci do głowy, że za bardzo siedziałeś komuś na zderzaku - nie, to
            on cię wystawił..
            • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:25
              tymon99 napisał:

              > a tiry to co? święte krowy?

              Niezaleznie od tego jak MAJA jechac, czasem (z bardzo roznych
              przyczyn, z ktorych jedna, bardzo wazna, jest gabaryt) zdarza im sie
              jechac nie do konca tak, jak MAJA jechac. I wtedy jest truposz.

              Ale to oczywiscie bez znaczenia. Wazne, zeby latwo/szybko/tanio
              znalesc i ukarac winnego.

              Czy Ty w ogole rozumiesz co ja pisze, czy tez po prostu tylko sie
              czepiasz?
              • tymon99 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:41
                otóż nie, nie rozumiem tego, co piszesz: napisałeś oto, że gabaryt
                usprawiedliwia taką jazdę, która skutkuje śmiercią rowerzysty.
                • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:01
                  tymon99 napisał:

                  > otóż nie, nie rozumiem tego, co piszesz: napisałeś oto, że gabaryt
                  > usprawiedliwia taką jazdę, która skutkuje śmiercią rowerzysty.

                  No wlasnie... Nie rozumiesz... Czy ja gdzies cos napisalem o jakims
                  usprawiedliwianiu?
                  • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:09
                    emes-nju napisał:

                    > tymon99 napisał:
                    >
                    > > otóż nie, nie rozumiem tego, co piszesz: napisałeś oto, że gabaryt
                    > > usprawiedliwia taką jazdę, która skutkuje śmiercią rowerzysty.
                    >
                    > No wlasnie... Nie rozumiesz... Czy ja gdzies cos napisalem o jakims
                    > usprawiedliwianiu?

                    Owszem , napisałeś że to nie kierowca winien tylko np koleiny albo wąska droga .
                    To jest usprawiedliwianie .
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:43
                emes-nju napisał:

                > tymon99 napisał:
                >
                > > a tiry to co? święte krowy?
                >
                > Niezaleznie od tego jak MAJA jechac, czasem (z bardzo roznych
                > przyczyn, z ktorych jedna, bardzo wazna, jest gabaryt) zdarza im sie
                > jechac nie do konca tak, jak MAJA jechac. I wtedy jest truposz.
                >
                > Ale to oczywiscie bez znaczenia. Wazne, zeby latwo/szybko/tanio
                > znalesc i ukarac winnego.

                Proponujesz szukać innego dna w tym ? Może się z żoną pokłócił , może szef go
                opierwiastkował , może myślał o niebieskich migdałach .
                Jechał , jechał źle , zabił - find and destroy



                > Czy Ty w ogole rozumiesz co ja pisze, czy tez po prostu tylko sie
                > czepiasz?

                A czy Ty rozumiesz swoje brednie czy udajesz ?
          • shp80 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:31
            > > Mało który kierowca w Polsce _prawidłowo_ wyprzedza rowerzystę,
            > > zachowując co najmniej 1m odstępu. Przy dużej różnicy prędkości
            > > dystans ten powinien być jeszcze większy.
            >
            > A jak nie ma miejsca ani na zachowanie dystansu ani na hamowanie?

            Ale jakim cudem nie ma? Wąska droga? Sznur samochodów jadący z naprzeciwka? Za późno na hamowanie? Przecież osobę w kamizelce widać już z bardzo daleka i jest dużo czasu na podjęcie odpowiedniej reakcji. No, ale, jak się ciśnie do samego rowerzysty w nadzieii, że szybko się wyprzedzi zawalidrogę, a potem nagle okazuje się, że wystąpił błąd w obliczeniach, to potem wychodzi.. Ile to ja już miałem sytuacji, że byłem wyprzedzany tylko dlatego, że jechałem rowerem i klient o mały włos nie wjechałby w kufer samochodowi, który jechał przede mną. Po prostu zlekceważył mnie i moją ślamazarną prędkość oscylującą w okolicach 40km/h. No bo rower, to trzeba wyprzedzić..

            Wczoraj też mnie wyprzedzał koleś jadący TIRem. Na wyciągnięcie ręki miałem jego lewy bok karoserii. Prędkość (lekko z górki), ok. 45km/h.. Gdybym nie zjechał na martwą strefę, to istniała szansa, że bym się dostał pod koła. Widoczność znakomita, trzy pasy ruchu. Jak już koniecznie chciał wyprzedzać - nie mógł wcześniej zająć drugiego pasa, tylko czekał z wyprzedzeniem do samego końca? Nie mógł się przeturlać chwilę te 20km/h wolniej, jeśli nie miał miejsca? Nie, bo on był duży, a ja mogłem gó... zrobić i paluszkiem pomachać..

            > Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
            > rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
            > uczeszczanych przez TIRy...

            I wicewersa. Z wielu dróg TIRy powinny zniknąć.. A ja nawet na swoim osiedlu widuję takie.
            Nie byłoby problemu, gdyby dla rowerów, wzdłuż tych głównych dróg krajowych, była dobra alternatywa w postaci dobrych dróg rowerowych, czy dróg o mniejszym natężeniu ruchu nie wymagających znacznego nadkładania drogi. Tak wygląda np. w Austrii, w której byłem właśnie jakieś 2 tygodnie temu. Rowerzyści mają tam nawet własne 'krajówki' (!). Kierowcy wyprzedzają ich wolno i często w dużej odległości. Czyli da się! Więc to wszystko kwestia odpowiedniej mentalności.

            > I coraz czescniej MOGLOBY ich nie byc,
            > bo oraz wiecej wzdluz naszych drog chodnikow. I tu lezy pies
            > pogrzebany - rowerzystom nie wolno jezdzic po tych chodnikach bo sa
            > za waskie...

            Nie o wąskość tutaj tylko chodzi. Tylko o dobrą alternatywę. Taką, na której nie masz dziur, sterczących krawężników, czy bublowatej kostki.. Wtedy znacznie chętniej ludzie zjeżdżają tam, gdzie powinni zjechać..
            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:49
              shp80 napisał:


              > > A jak nie ma miejsca ani na zachowanie dystansu ani na hamowanie?
              >
              > Ale jakim cudem nie ma? Wąska droga? Sznur samochodów jadący z naprzeciwka? Za
              > późno na hamowanie? Przecież osobę w kamizelce widać już z bardzo daleka i jest
              > dużo czasu na podjęcie odpowiedniej reakcji.

              Powiem więcej . Osoba w odblaskowej kamizelce w nocy w światłach jest lepiej
              widoczna niż w sznurze samochodów w dzień bo odblask kamizeli aż wali po oczach
              czy jeszcze bardziej zwraca na siebie uwagę
            • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:57
              shp80 napisał:

              > > A jak nie ma miejsca ani na zachowanie dystansu ani na
              > > hamowanie?
              >
              > Ale jakim cudem nie ma? Wąska droga? Sznur samochodów jadący z
              > naprzeciwka? Za późno na hamowanie?

              Wyreczyles mnie. Niezaleznie od przepisow, takie sytuacje sie
              zdarzaja.

              > Przecież osobę w kamizelce widać już z bardzo daleka i jest
              > dużo czasu na podjęcie odpowiedniej reakcji.

              Szczegolnie np. zza innego TIRa albo zza zakretu.

              > > Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
              > > rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
              > > uczeszczanych przez TIRy...
              >
              > I wicewersa. Z wielu dróg TIRy powinny zniknąć..

              W kosmos?

              Rowerzystow taniej i latwiej usunac z jezdni. No, chyba ze
              przekonasz mnie, ze budowa chodnika/sciezki jest drozsza od budowy
              drogi naprawde przeznaczonej dla ruchu ciezkiego...

              Nie pisze o usunieciu rowerzytow ze wszystkich drog, a tylko z
              takich, na ktorych nawet przy najlepszej woli kierowcow, szanse na
              wypadek sa duze.

              > Nie byłoby problemu, gdyby dla rowerów, wzdłuż tych głównych dróg
              > krajowych, była dobra alternatywa w postaci dobrych dróg rowerowych

              Prawda?

              Ale nie ma woli politycznej, bo wedlug waaadzy wystarcza przepisy :-
              / A czesem wystarczyloby to, czym ostatnio nad wyraz
              chetnie "czestuje sie" kierowcow - sa takie (chyba) gumowe zolte
              podwyzszenia utrudniajace przejazd przez nie. Coraz czesciej kladzie
              sie je ostatnio w osi jezdni (uniemozliwiajac w ten smialy i z cala
              pewnoscia "poprawiajacy bezpieczenstwo" sposob wyprzedzenie
              rowerzysty z jakimkolwiek marginesem bezpieczenstwa), a moze nie
              byloby tak calkiem glupio poukladac je wzdluz linii oddzialajacej
              pobocze (na DK coraz czesciej szerokie), zeby moglo ono sluzyc tym,
              dla kogo zostalo zaprojektowane, a nie jako dodatkowy pas ruchu...?

              > Nie o wąskość tutaj tylko chodzi.

              O waskosc chodzi. Nie dlatego, ze niewygodnie, a dlatego, ze po
              chodniku wezszym niz 2 m mozna rower tylko pchac. A ja np. rowerem
              jezdze NIE z powodu zamilowania do spacerow...

              > Tylko o dobrą alternatywę. Taką, na której nie masz dziur,
              > sterczących krawężników, czy bublowatej kostki..

              Jezeli chodzi o dziury i inne "udogodnienia", to wydaje mi sie, ze
              statystyczny chodnik/sciezka jest w lepszym stanie niz towarzyszaca
              mu jezdnia. (Zapewne dlatego, ze jak zlamie sie noge na dziurawym
              chodniku, to da sie wydebic odszkodowanie od zarzadcy, a jak urwie
              sie cos w aucie na nierownej drodze, to dostanie sie mandat
              za "niedostosowanie" ;-P )
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:07
                emes-nju napisał:

                > shp80 napisał:
                >
                > > > A jak nie ma miejsca ani na zachowanie dystansu ani na
                > > > hamowanie?
                > >
                > > Ale jakim cudem nie ma? Wąska droga? Sznur samochodów jadący z
                > > naprzeciwka? Za późno na hamowanie?
                >
                > Wyreczyles mnie. Niezaleznie od przepisow, takie sytuacje sie
                > zdarzaja.

                One się same nie zdarzają one są TWORZONE przez kierowców



                > > Przecież osobę w kamizelce widać już z bardzo daleka i jest
                > > dużo czasu na podjęcie odpowiedniej reakcji.
                >
                > Szczegolnie np. zza innego TIRa

                Jak za blisko jedziesz to rzeczywiście nie widać .


                >albo zza zakretu.

                Przy prawidłowo pokonywanym zakręcie widać bez problemu . Wylicz sobie ile
                wynosi promień zakrętu dla ruchu ciężarowek z predkością stosowaną na drodze
                krajowej .


                >
                > > > Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
                > > > rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
                > > > uczeszczanych przez TIRy...
                > >
                > > I wicewersa. Z wielu dróg TIRy powinny zniknąć..
                >
                > W kosmos?

                Nie , tam gdzie rowery

                > Rowerzystow taniej i latwiej usunac z jezdni. No, chyba ze
                > przekonasz mnie, ze budowa chodnika/sciezki jest drozsza od budowy
                > drogi naprawde przeznaczonej dla ruchu ciezkiego...
                >
                > Nie pisze o usunieciu rowerzytow ze wszystkich drog, a tylko z
                > takich, na ktorych nawet przy najlepszej woli kierowcow, szanse na
                > wypadek sa duze.


                Jesli kierwca ma dobrą wolę to na DK11 jedzie wolno , w odpowiedniej odległości
                , wyprzedza prawidłowo a wtedy do wypadku nie dochodzi .


                > > Nie byłoby problemu, gdyby dla rowerów, wzdłuż tych głównych dróg
                > > krajowych, była dobra alternatywa w postaci dobrych dróg rowerowych
                >
                > Prawda?
                >
                > Ale nie ma woli politycznej, bo wedlug waaadzy wystarcza przepisy

                I ich stosowanie . Same przepisy nic nie pomogą .


                >
              • shp80 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 19:16
                emes-nju napisał:

                > > Przecież osobę w kamizelce widać już z bardzo daleka i jest
                > > dużo czasu na podjęcie odpowiedniej reakcji.
                >
                > Szczegolnie np. zza innego TIRa albo zza zakretu.

                A nie powinno się jechać przypadkiem tyle, by spokojnie móc wyhamować, gdyby za
                zakrętem coś się czaiło? Może to być rower, a może też być kombajn..
                Jedziesz tyle, ile widzisz. Prosta zasada.

                >
                > > > Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
                > > > rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
                > > > uczeszczanych przez TIRy...
                > >
                > > I wicewersa. Z wielu dróg TIRy powinny zniknąć..
                >
                > W kosmos?

                Skoro rowerzyści mogą latać, to i TIRy też..

                > Rowerzystow taniej i latwiej usunac z jezdni. No, chyba ze
                > przekonasz mnie, ze budowa chodnika/sciezki jest drozsza od budowy
                > drogi naprawde przeznaczonej dla ruchu ciezkiego...

                Nie jest droższa. Co nie oznacza, że kasa przeznaczona na infrę rowerową nie
                jest marnotrawiona, a zdarza się, i to często, że jest.

                > Nie pisze o usunieciu rowerzytow ze wszystkich drog, a tylko z
                > takich, na ktorych nawet przy najlepszej woli kierowcow, szanse na
                > wypadek sa duze.

                Sorry, ale zdecydowana większość rowerzystów to nie samobójcy. Gdyby tylko mieli
                odpowiednie warunki do jazdy, to z pewnością z wielu głównych dróg by zniknęli..
                Teraz buduje na potęgę pełno autostrad i dróg szybkiego ruchu. Czy pomyślano w
                tej całej gonitwie o rowerzystach? Ja już widziałem takich, co jechali
                ekpresówką.. Samobójcy? Być może.. Choć, jak jest pobocze, to są na nim
                bezpieczniejsi, aniżeli na drodze, gdzie mogą legalnie jeździć, ale poboczy brak
                i jest intensywny ruch drogowy.. Bo może, za zamiast 50km lokalnymi drogami o
                wątpliwej jakości, chcą przejechać tylko 10km?

                > Jezeli chodzi o dziury i inne "udogodnienia", to wydaje mi sie, ze
                > statystyczny chodnik/sciezka jest w lepszym stanie niz towarzyszaca
                > mu jezdnia.

                Masz rację - wydaje Ci się albo może jest tak tam, gdzie mieszkasz. Gdyby drogi
                dla rowerów były lepszej jakości, niż jezdnia, to nie byłoby tylu rowerzystów
                ignorujących te ścieżki. Uwierz..Nie chciałbyś, by jezdnie były budowane tak
                samo, jak drogi dla rowerów..
                • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 11:05
                  Skoro jestes, jakze zgdonego z duchem DEZorganizacji naszych duktow,
                  zadania, ze wystarczy, zeby WSZYSCY "uwazali",
                  dostosowali", "zachowali" itd, zeby bylo git, to ja nie mam nic do
                  dodania.

                  Bo ja wiem, ze wystarczy, zeby nawet tylko jeden na 10 tys "nie
                  uwazal", "nie dostosowal", "nie zachowal" itd, zeby doszlo do
                  nieszczescia jezeli warunku sa ku temu sprzyjajace. WYDAJE mi sie,
                  ze rowerzysta na waskiej drodze pelnej sunacych zderzak w zderzak
                  TIRow i osobowek, to wystarczajaco sprzyjajace warunki dla tego
                  jednego na 10 tys i dla realnego bezpieczenstwa (nie wyrazanego
                  przepisami, a statystykami!) lepiej, zeby tego rowerzysty na takiej
                  drodze nie bylo. Nawet jezeli nie jest to zgodne z najlepszymi na
                  swiecie ideami.
                  • jureek Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 12:17
                    Nie wiedziałem, że taki z Ciebie socjalista.
                    Jura
                    • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 13:00
                      jureek napisał:

                      > Nie wiedziałem, że taki z Ciebie socjalista.

                      Ucze sie ;-P
          • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:34
            emes-nju napisał:


            > Tak naprawde, niezaleznie od najlepszych nawet przepisow,
            > rowerzystow w ogole nie powinno byc na ruchliwych drogach
            > uczeszczanych przez TIRy...


            A to dlaczego ? Już pieszym zabraniasz z domu wychodzić , teraz zabraniasz
            rowerzystom jeździć po drogach ? Dlaczego Tir jest ważniejszy od rowerzysty ?
            >
    • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:06
      Tym razem nie pomogla, ale warto sie zastanowic ile razy przedtem
      mogla pomoc i ilu rowerzystow w ogole nie poniosloby smierci gdyby
      zechcieli w jakikolwiek sposob ujawniac swoje istnienie w nocy...
    • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:25
      Tak w Polsce wygląda statystyczny wypadek z udziałem miękkich uzytkowników dróg
      . Mimo , że kierowca widział to zabił . Większość przecież wypadków to biały
      dzień , teren zabudowany , przejście dla pieszych tak że o "niewidzeniu" nie ma
      mowy .
      • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:29
        Wskaz mi miejsce/zrodlo, z ktorego czerpiesz wiedze o tym, ze w tym wypadku
        kierowca widzial, a zamordowal.
        • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:34
          edek40 napisał:

          > Wskaz mi miejsce/zrodlo, z ktorego czerpiesz wiedze o tym, ze w tym wypadku
          > kierowca widzial, a zamordowal.

          Policja i prokurator twierdzą że uciekł z miejsca wypadku . To wystarczy , oni
          nie sa debilami a nawet jeśli to nie wszyscy badający tą sprawę
          • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:49
            > Policja i prokurator twierdzą że uciekł z miejsca wypadku .

            Tak twierdzi pismak. Mysle, ze wyssal to z wlasnego palucha. Jakos nie chce mi
            sie wierzyc, aby na tak wczesnym etapie sledztwa, od kiedy nie ma juz Ziobry,
            ktokolwiek ferowal tak szybko medialne wyroki. Mogloby sie bowiem zdarzyc, ze
            przy ujmowaniu domniemanego sprawcy, prokurator powie przed kamerami, ze ten pan
            juz nigdy nikogo nie zamorduje...
            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:53
              edek40 napisał:

              > > Policja i prokurator twierdzą że uciekł z miejsca wypadku .
              >
              > Tak twierdzi pismak.

              Nie , tak twierdzi policja prosząc ludzi o pomoc.



              Mysle, ze wyssal to z wlasnego palucha. Jakos nie chce mi
              > sie wierzyc, aby na tak wczesnym etapie sledztwa, od kiedy nie ma juz Ziobry,
              > ktokolwiek ferowal tak szybko medialne wyroki.

              Skoro policja prosi o pomoc tych którzy widzieli uszkodzoną ciężarówkę to
              znaczay że nieźle musiał przypierwiastkować babie . To od razu dyskwalifikuje
              kierowce że niby nie zauważył



              Mogloby sie bowiem zdarzyc, ze
              > przy ujmowaniu domniemanego sprawcy, prokurator powie przed kamerami, ze ten pa
              > n
              > juz nigdy nikogo nie zamorduje...

              Ty , zostaw politykę na inne forum . Proszę .
              • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 11:58
                Wez, kolego, podlinkuj zrodlo swoich rewelacji. Bo mi nic takiego nie wychodzi.
                To, ze policja prosi o pomoc, nie znaczy ze ciezarowka jest rozbita. Nie znaczy
                nawet tego, ze kierowca widzial, ze uderzyl w rowerzystke. Nie wynika rowniez
                to, ze to ciezarowka zabila kobiete.

                Z tej krotkiej notki, ktora czytalem, nie wynika nic. Stad moje
                odniesienia do pana Ziobry, ktoremu rowniez do ferowania wyrokow nie potrzeba
                bylo sadu.
                • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:04
                  edek40 napisał:

                  > Wez, kolego, podlinkuj zrodlo swoich rewelacji. Bo mi nic takiego nie wychodzi.
                  > To, ze policja prosi o pomoc, nie znaczy ze ciezarowka jest rozbita. Nie znaczy
                  > nawet tego, ze kierowca widzial, ze uderzyl w rowerzystke.

                  "Policja prosi o pomoc osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub widziały
                  gwałtownie hamującą ciężarówkę, lub jadący samochód z uszkodzeniami."
                  • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:12
                    > "Policja prosi o pomoc osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub widziały
                    > gwałtownie hamującą ciężarówkę, lub jadący samochód z uszkodzeniami."


                    Czy z tego zdania wynika, ze hamujaca ciezarowka miala cos wspolnego z
                    wypadkiem? Albo to, ze doznala jakichs uszkodzen? To sa same domniemania i proby
                    wyjasnienia okolicznosci bez stawiania jakichkolwiek zarzutow czy ferowania
                    wyroku. Moze byc tak, ze znajdzie swiadek, ktory widzial hamujaca w tym miejscu
                    ciezarowke, a po wyjasnieniu okaze, sie ze hamowala na widok psiaka. Moze byc
                    tak, ze ktos zobaczy swieze slady krwi na zderzaku ciezarowki, a po zbadaniu
                    (ale nie przez ratownika) okaze sie, ze jest to krew kierowcy, ktory przy
                    zmianie wycieraczki zrobil sobie krzywde. W koncu znajdzie sie swiadek, ktory
                    wskaze jako winowajce kierowce furgonu, ktory do tego w ogole nie hamowal...

                    A to, ze policja prosi, to oczywiste. Coz moga zrobic? Reszta to same konfabulacje.
                    • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:15
                      edek40 napisał:

                      > > "Policja prosi o pomoc osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub widzia
                      > ły
                      > > gwałtownie hamującą ciężarówkę, lub jadący samochód z uszkodzeniami."

                      >
                      > Czy z tego zdania wynika,

                      Tak , z tego wynika że policja i prokurator oraz lekarz widząc obrażenia denatki
                      stwierdzili iż musiały one odbić się także na kondycji pojazdu i teraz tego
                      uszkodzonego pojazdu szukają .
                      • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:25
                        > Tak , z tego wynika że policja i prokurator oraz lekarz widząc obrażenia denatki
                        > stwierdzili iż musiały one odbić się także na kondycji pojazdu i teraz tego
                        > uszkodzonego pojazdu szukają .

                        :)))))

                        Tak samo ma sie rzecz ze spadajacymi ze skal. Po ich obrazeniach mozna
                        domniemywac, ze skaly rowniez doznaly uszczerbku.

                        :)))))

                        To zalosne, ze smierc tej kobiety jest polem do ferowania przedwczesnych wyrokow
                        i pisania pie....dol w oparciu o kilka linijek pismaczego pismactwa. Jedyne co
                        jest na 100% pewne, to to, ze doszlo do tragedii. Reszta to same niewiadome.
                        Sadzac z tak ogolnego apelu policji, rowniez dla nich.
                        • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 13:36
                          edek40 napisał:

                          > > Tak , z tego wynika że policja i prokurator oraz lekarz widząc obrażenia
                          > denatki
                          > > stwierdzili iż musiały one odbić się także na kondycji pojazdu i teraz te
                          > go
                          > > uszkodzonego pojazdu szukają .
                          >
                          > :)))))
                          >
                          > Tak samo ma sie rzecz ze spadajacymi ze skal. Po ich obrazeniach mozna
                          > domniemywac, ze skaly rowniez doznaly uszczerbku.
                          >

                          Skale się nie odłupało a ciężarówka mogła stracić zderzach czy inna część .



                          >
                          > To zalosne, ze smierc tej kobiety jest polem do ferowania przedwczesnych wyroko
                          > w
                          > i pisania pie....dol w oparciu o kilka linijek pismaczego pismactwa. Jedyne co
                          > jest na 100% pewne, to to, ze doszlo do tragedii. Reszta to same niewiadome.
                          > Sadzac z tak ogolnego apelu policji, rowniez dla nich.

                          Wiadome jest że ciężarówka jest uszkodzona . To załatwia wszystko , i winę i
                          winowajcę
                          • samspade Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 15:03
                            Podaj źródło danych na podstawie którego tak stanowczo się wypowiadasz. Ja
                            bazuje na : "Prawdopodobnie potrącił ją samochód ciężarowy, jadący w stronę
                            Koszalina. W pobliżu miejsca wypadku są ślady gwałtownego hamowania. Kierowca
                            uciekł z miejsca wypadku.
                            Policja prosi o pomoc osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub widziały
                            gwałtownie hamującą ciężarówkę, lub jadący samochód z uszkodzeniami."

                            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 15:16
                              samspade napisał:

                              > Podaj źródło danych na podstawie którego tak stanowczo się wypowiadasz. Ja
                              > bazuje na : "Prawdopodobnie potrącił ją samochód ciężarowy, jadący w stronę
                              > Koszalina. W pobliżu miejsca wypadku są ślady gwałtownego hamowania. Kierowca
                              > uciekł z miejsca wypadku.
                              > Policja prosi o pomoc osoby, które mogły widzieć zdarzenie lub widziały
                              > gwałtownie hamującą ciężarówkę, lub jadący samochód z uszkodzeniami."

                              Policja prosi o pomoc kogoś kto widział pojazd z uszkodzeniam

                              To oznacza że pojazd ten całkiem niźle musiał denatkę potraktować . Oto chodziło ?
                            • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 09:44
                              Budzik z tego krotkiego newsa jest w stanie wywnioskowac wszystko, lacznie z kolorem oczu kierowcy-mordercy. Jesli jeszcze troszke pociagniemy ten watek, zaloze sie, ze poznamy nawet adres zabojcy. Generalnie - budzikowi do ferowania wyroku wystarcza trup przy jezdni. Niewatpliwie winny jest kierowca, choc opinii publicznej nie poinformowano o znalezieniu noza w piersi denata. Budzikowi do skazania to nie jest potrzebne. Hasla trup i jezdnia to sprawa przesadzona. Zwroc uwage, ze na podstawie tej ktrotkiej informacji wywnioskowal cos o uszkodzeniach zderzaka, wykluczajac z grona podejrzanych wszystkich kierowcow starszych jelczy i starow, ktore maja zderzaki mogace przestawic maly dom.
                              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 14:47
                                Znowu chamie kłamiesz jak pies pod płotem . Z nju-sa wiemy doskonale że policja
                                szuka uszkodzonego pojazdu . WIEMY NA 100% ZATEM ŻE POJAZD JEST USZKODZONY
                                . Czy to zderzak czy błotnik ma drugorzędne znaczenie . Uszkodzenie
                                ciężarówki na tyle duże by można je było w czasie jazdy zauważyć mówi nam o tym
                                że nie było to zawadzenie rowerzystki tylko silne uderzenie ( chyba że znasz
                                metodę jak można zniszczyć ciężarówkę łokciem ) a takiego uderzenia nie można
                                nie zauważyć jeśli jest się trzeźwym .
                                To Ty wygłupiłeś coś o nożu z tego nju-sa , nie ja .
                                • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 14:59
                                  Na 100%, niewychowany glupku, wiadomo, ze na szosie lezalo martwe cialo rowerzystki.
                                  • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 15:03
                                    edek40 napisał:

                                    > Na 100%, niewychowany glupku, wiadomo, ze na szosie lezalo martwe cialo rowerzy
                                    > stki.

                                    Na sto procent niemoto-oszuście wiemy że policja poszukuje uszkodzonej
                                    ciężarówki . NIe robi tego bez podstawy . Skoro szuka uszkodzonej cięzarówki to
                                    wie że jest uszkodzona . A skąd może wiedzieć że ciężarówka jest uszkodzona ?
                                    • edek40 Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 15:26
                                      > Na sto procent niemoto-oszuście wiemy że policja poszukuje uszkodzonej
                                      > ciężarówki . NIe robi tego bez podstawy . Skoro szuka uszkodzonej cięzarówki to
                                      > wie że jest uszkodzona . A skąd może wiedzieć że ciężarówka jest uszkodzona ?

                                      A moze, konfabulancie, znalezli fragment stluczonej lampy na asfalcie. I,
                                      podobnie jak w przypadku sladow hamowania, domniemuja, ze moze, ale nie
                                      musi, miec to zwiazek ze smiercia rowerzystki. Widzisz, ze nie bez celu
                                      przywoluje ducha Ziobry, ktoremu do ferowania wyrokow zupelnie wystarczaly
                                      strzepy, nieudowodnionych i nie zweryfikowanych informacji.
                                      • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 15:40
                                        edek40 napisał:


                                        > A moze, konfabulancie, znalezli fragment stluczonej lampy na asfalcie.

                                        Wtedy prosiliby o zgłoszenie się kogoś kto widział ciężarówkę ze stłuczoną lampą .


                                        I,
                                        > podobnie jak w przypadku sladow hamowania, domniemuja, ze moze, ale nie
                                        > musi, miec to zwiazek ze smiercia rowerzystki.


                                        Tu niczego nie domniemu tylko wiedzą że mają ciężarówkę z uszkodzeniami i jej
                                        szukają .

                                        Jeśli policja poszukuje mordercy-gwałciciela i prosi o zgłoszenie się kogoś kto
                                        widział faceta o wzroście 170-190cm i z platfusem to ma ku temu powody przy czym
                                        wszstko jedno skąd wiedza że to platfus . Nie ważne czy zostawił odcisk bosej
                                        stopy w piachu czy zgubił but na asfalcie
                                  • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 15:04
                                    Z lektury artykulu na 100% wiadomo tez, ze policja SZUKA samochodu z
                                    uszkodzeniami, a nie WIE, ze taki pojazd jest - nie kazda kolizja z
                                    miekkim musi na twardym zostawic widoczne golym okiem slady.
                                    • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 17.08.09, 15:07
                                      emes-nju napisał:

                                      > Z lektury artykulu na 100% wiadomo tez, ze policja SZUKA samochodu z
                                      > uszkodzeniami, a nie WIE, ze taki pojazd jest - nie kazda kolizja z
                                      > miekkim musi na twardym zostawic widoczne golym okiem slady.

                                      Powiem więcej . Rzadko która kolizja ciężarówki z pieszym czy rowerzystą zostawi
                                      widoczne ślady . Skoro jednak policja szuka ciężarówki z uszkodzeniami to o
                                      uszkodzeniach wie


                                      >
    • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 12:19
      Jesli to byl ten sam koles, ktory mnie wczoraj 3 razy wyprzedzal na centymetry
      majac do dyspozycji caly drugi pas to takie zyczenia smierci sa nawet
      zrozumiale, choc generalnie agresji nie popieram. Takie "nagiecia" przepisow
      zdazaja sie chyba wiekszosci ciezarowek, a wiedze moja czerpie z wieloletniej
      praktyki rowerowej, motocyklowej i samochodowej po roznych drogach. TIRem nie
      jezdzilem, ale wydaje mi sie, ze byle mulda zbytnio nie zachwieje wielkiej
      przyczepy z wielkimi kolami...
    • wichura Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:12
      Niestety, życie jest brutalne i nie zawsze sprawiedliwe. Czasem
      pijakowi jadącemu od krawężnika do krawężnika nic sie nie stanie, a
      czasem zginie ktoś, kto zrobił wszystko co możliwe, by być
      bezpiecznym.
      Na takich sk*** nie ma rady, tego się nie wypleni. Ale wykrywalność
      jest duża i mam nadzieję, że kara go nie ominie.
      PS: Gdyby nie ograniczenia wjazdu do centrum sam bym jeździł BTR-
      152, to jedyna gwarancja bezpieczeństwa.
      • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:25
        A co to BTR 152?
        • wichura Re: Kamizelka nie pomogła.. 14.08.09, 14:44
          Nie wiem, ile ma gwiazdek w NCAP...
          www.odkrywca-online.pl/forum_pics/picsforum23/btr_152.jpg
          ale wydaje się bezpieczny (tylko jak tu prędkość przekroczyć?).
        • kozak-na-koniu Niemożliwe! 17.08.09, 12:06
          habudzik napisał:

          > A co to BTR 152?

          Budzik nie wie! Co jest, gugle mu się zqacięły, czy do Wikipedii go
          już nie wpuszczają? No ja nie mogę - trzeba to opić.:)
          • habudzik Re: Niemożliwe! 17.08.09, 15:51
            kozak-na-koniu napisał:

            > habudzik napisał:
            >
            > > A co to BTR 152?
            >
            > Budzik nie wie!

            Budzik wie ale to najprostszy sposób by z Wichurą zagaić
    • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 15.08.09, 21:02
      "Policja prosi o pomoc kogoś kto widział pojazd z uszkodzeniam"
      To nie oznacza, ze pojazd ma uszkodzenia, tylko ze moze miec... Czyli rownie
      dobrze moze nie miec.
      • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 16.08.09, 10:12
        bimota napisał:

        > "Policja prosi o pomoc kogoś kto widział pojazd z uszkodzeniam"
        > To nie oznacza, ze pojazd ma uszkodzenia, tylko ze moze miec... Czyli rownie
        > dobrze moze nie miec.

        Nie , to właśnie oznacza że szukają pojazdu z uszkodzeniami . Inaczej : jeśli
        widziałeś pojazd z uszkodzeniami w tamtym rejonie to prośba jest do Ciebie byś
        się do policji zgłosił . Jak będziesz widział pojazdy bez uszkodzeń to się do
        policji nie zgłaszaj . Zrozumiałeś ?
        • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 18.08.09, 15:40
          A ty... ? Skoro nastapil wypadek to jest domniemanie, ze uczestniczacy w nim
          pojazd moze miec uszkodzenie, wiec prosi sie widzacych takowe o kontakt. Trudno
          by prosili o to kazdego kto widzial jakikolwiek samochod... Prosza o kontakt bo
          istnieje prawdopodobienstwo uszkodzenia, a nie ze jest napewno uszkodzony. Nie
          wiem jak ci to prosciej wytlumaczyc...
          • rekrut1 Re: Kamizelka nie pomogła.. 18.08.09, 16:22
            Dla rozładowania napięcia, dzisiaj widziałem kierowcę "lewopasmowca"
            który przesiadł się z samochodu na rower. Jechał środkiem lewego pasa
            (zwolniłem żeby zobaczyć co zrobi)przez trzy światła, na czwartych
            skręcił w lewo. Myślicie że gdyby miał(a nie miał)kamizelkę to by mu
            pomogła? :DD
            Pozdr.
            Pazdzioch
            • emes-nju Re: Kamizelka nie pomogła.. 18.08.09, 16:25
              rekrut1 napisał:

              > Myślicie że gdyby miał(a nie miał)kamizelkę to by mu pomogła? :DD

              Oczywiscie. Jezeli wszyscy by "zachowali" oraz "dostosowali".
            • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 12:54
              Wg was w razie wypadku by byla jego wina ??
              • rekrut1 Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 13:59
                Wg was w razie wypadku by byla jego wina ??

                Myślisz że w kostnicy ta wiedza poprawiła by mu humor??
                • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 14:05
                  Mysle, ze nawet taka jazda nie powinna stanowic dla niego niebezpieczenstwa.
                  • rekrut1 Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 14:09
                    Zazdroszczę Ci twojego dobrego samopoczucia(chyba że jazda lewym
                    pasem w "wielkim mieście" jest dla ciebie nieprzeniknioną tajemnicą).
                    • rekrut1 Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 14:23
                      [[u]b]Kodeks drogowy[/b[/u]]
                      1a. W razie braku drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych
                      kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z pobocza,
                      z zastrzeżeniem art. 16 ust. 5, a jeżeli nie jest to możliwe - z
                      jezdni.

                      5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem
                      ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są
                      obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do
                      jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.

                      7. Kierujący rowerem może jechać lewą stroną jezdni na zasadach
                      określonych dla ruchu pieszych w przepisach art. 11 ust. 1-3, jeżeli
                      opiekuje się on osobą kierującą rowerem w wieku do lat 10.

                      Resztę poczytaj sobie sam.
                      • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 22:12
                        czytanie ze zrozumieniem sie klania...
          • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 19.08.09, 22:32
            Jednak nie zrozumiałeś . Jeśli szukaja kogoś kto widział uszkodzony pojazd
            ciężarowy to znaczy że wiedzą iż jest uszkodzony bo zwykłe potrącenie w łokieć
            nie czyni krzywdy ciężarówce . Nawet jeśli tylko podejrzewają że jest uszkodzony
            to muszą mieć jakieś przesłanki ku temu . Jakie to przesłanki jeśli nie maja
            dowodu ? Ano takie jak choćby stosunek obrażeń , elementy pojazdu w koło miejsca
            i temu podobne .
            Jednym słowem : gdyby denatka miała zdarty naskórek na łokciu i nie byłoby
            innych elementów wskazujących na konkretny pojazd to nie szukaliby uszkodzonej
            ciężarówki . Coś jednak mają co świadczy o tym że musiała to być ciężarówka i
            musi być uszkodzona . Oczywiście wiedzą wiecej niż podają bo to normalne .
            • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 21.08.09, 12:52
              Nawet jesli denatka miala powazne uszkodzenia to moga tylko przypuszczac, ze
              ciezarowka rowniez ma uszkodzenia. Nigdzie nie jest napisane, ze ma napewno...
              No ale ty wiesz lepiej...
              • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 21.08.09, 12:54
                bimota napisał:

                > Nawet jesli denatka miala powazne uszkodzenia to moga tylko
                przypuszczac, ze
                > ciezarowka rowniez ma uszkodzenia. Nigdzie nie jest napisane, ze
                ma napewno...
                > No ale ty wiesz lepiej...

                Powracam z przykładem platfusa . Jeśli policja szuka mordercy z
                platfusem to co za różnica skąd to wie ?
                • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 22.08.09, 16:51
                  Skup sie i przeczytaj jeszcze raz powoli i dokladnie co napisalem. Jesli nadal
                  nie zrozumiesz to juz raczej nic nie poradze.
                  • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 22.08.09, 19:45
                    Przeczytałem i dalej twierdzę że policja szuka ciężarówki , o przepraszam , tira
                    bo wie z sobie znanycgh źródeł że to był właśnie tir a nie dostwczak czy wóz
                    pancerny .
                    • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 23.08.09, 22:16
                      No szuka, ale nasza klotnia dotyczyla czego innego...
                      • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 23.08.09, 22:20
                        Nie . Nasz "kłótnia" dotyczy tego że ja uważam iż policja wie czego szuka a nie
                        strzela na oślep . Skoro ja mam rację a policja szuka ciężarówki to musi mieć
                        dowód na to że to ciężarówka a nie paralotnia .
                        • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 24.08.09, 13:35
                          Klocilismy sie o to co wynika z danej wypowiedzi i nie dotyczylo to rodzaju
                          pojazdu tylko uszkodzen.
                          • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 24.08.09, 22:01
                            bimota napisał:

                            > Klocilismy sie o to co wynika z danej wypowiedzi i nie dotyczylo to rodzaju
                            > pojazdu tylko uszkodzen.

                            Z danej wypowiedzi wynika że policja wie iż ciężarówka ( TIR ) ma spore
                            uszkodzenia skoro można je zobaczyć podczas jazdy . Takie uszkodzenia które na
                            tirze sa w czasie jazdy dobrze widoczne mówią nam że kierowca nie mógł przejść
                            nad ich powstaniem do porządku dziennego .
                            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 26.08.09, 22:16
                              Halo ! Masz wyjaśnienie tego fenoMENA ?
                              • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 27.08.09, 13:18
                                Wyjasnialem, ale nie dociera.. Nie mam ochoty sie powtarzac.
                                • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 27.08.09, 14:58
                                  bimota napisał:

                                  > Wyjasnialem, ale nie dociera.. Nie mam ochoty sie powtarzac.

                                  Nic nie wyjaśniełeś . Napisałeś jedynieże policja przypuszcza że
                                  cieżarówka ma uszkodzenia . Gdyby tak było to nie szukali by
                                  konkrtnego pojazdu z widocznym uszkodzeniem . Po co piszesz takie
                                  banialuki ? Tak samo jak nie szukają gościa bez dużego palca u lewej
                                  stopy tylko faceta z platfusem . Dokładnie takiego faceta
                                  szukają.
                                  • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 28.08.09, 14:21
                                    No to jakiego by szukali... ?
                                    • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 28.08.09, 21:43
                                      bimota napisał:

                                      > No to jakiego by szukali... ?

                                      Napisałem wyraźnie . Szukaliby faceta z platfusem .
                                      • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 29.08.09, 11:35
                                        Pytalem jaki komunikat by wydali gdyby tylko przypuszczali, ze to ciezarowka i
                                        ze jest uszkodzona... Prosili by by sie zglaszal kazdy kto widzial jakikolwiek
                                        pojazd ??
                                        • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 29.08.09, 13:49
                                          bimota napisał:

                                          > Pytalem jaki komunikat by wydali gdyby tylko przypuszczali, ze to
                                          ciezarowka i
                                          > ze jest uszkodzona... Prosili by by sie zglaszal kazdy kto widzial
                                          jakikolwiek
                                          > pojazd ??


                                          Aaa to o to Ci chodzi . Rozumiem . No wiec gdyby przypuszali
                                          napisaliby ze prawdopodobie była to ciężarówka ( jeśli jedynyna
                                          wskazówką byłby ślady hamowania a nie np fragment błotnika czy
                                          zderzaka ) ale nie mogliby prosić o pomoc kogoś kto widział ja
                                          uszkodzona bo nie wiedzą że jestuszkodzona .
                                          To samo dotyczyc będzie gdy policja będzie szukała gwałciciela .
                                          Będą szukali tylko faceta jeśli jedyną wskazówka będzie sperma na
                                          miejscu zdarzenia . Jeśli jednak będą mieli inne ślady np: but albo
                                          odcisk stopy to mogą szukać faceta z platfusem . A jak sie
                                          zorientują że mają jeszcze włos faceta to moga szukać faceta z
                                          platfusem i gnidami itd.itp.
                                          • bimota Re: Kamizelka nie pomogła.. 29.08.09, 18:41
                                            No wlasnie, ze nic nie rozumiesz... Prosilem bys podal tresc przykladowego
                                            komunikatu, w ktorym policja prosi o pomoc w odszukaniu pojazdu. Jak najbardziej
                                            moga prosic o zglaszanie pojazdow uszkodzonych nawet jak nie sa pewni. Jak jest
                                            wypadek to zawsze szuka sie samochodu z uszkodzeniami, chyba, ze sa pewni, ze
                                            uszkodzen nie ma, bo bez sensu sprawdzac kazdy samochod. Koncze bo meczace to
                                            jest...
                                            • habudzik Re: Kamizelka nie pomogła.. 29.08.09, 20:47
                                              bimota napisał:

                                              > No wlasnie, ze nic nie rozumiesz... Prosilem bys podal tresc przykladowego
                                              > komunikatu, w ktorym policja prosi o pomoc w odszukaniu pojazdu. Jak najbardzie
                                              > j
                                              > moga prosic o zglaszanie pojazdow uszkodzonych nawet jak nie sa pewni.

                                              Nie . Wtedy bowiem każdy pojazd z uszkodzeniem jest potencjalnym sprawcą wypadku
                                              i wtedy jest to bez sensu bo każdy pojazd z uszkodzeniami trzeba by obejrzeć .
                                              Proszą zatem o konkretny pojazd bo wiedza że konkretnego to dotyczy . Jeszcze
                                              raz Ci piszę : szukają np faceta z platfusem . Gdyby nie informacja iż był to
                                              platfus trzeba by wszystkich facetów sprawdzić bo kazdy może być gwałcicielem .
                                              Rozumiesz??? Oczywiści że nie więc rzeczywiście kończ i nie męcz się bo nie masz
                                              racji .



                                              Jak jest
                                              > wypadek to zawsze szuka sie samochodu z uszkodzeniami,

                                              No właśnie nie bo ( jak Emciak słusznie zauważył ) to dość rzadkie zjawisko by
                                              wielka ciężarówka była tak zniszczona przez "miękką" ofiarę , że każdy może to
                                              zauważyć .
    • oxo łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 20.08.09, 19:41
      Postulat ze wszech miar chwalebny. Każdy osoba korzystająca z jezdni, chodni i
      okolic powinna dołożyć wszelkich starań by nie stwarzać zagrożenia.

      Możliwych niebezpiecznych sytuacji na drodze jest całkiem sporo, bo i zmiennych
      wiele. Jeśli dochodzi do wypadku, łatwo o emocje, zwłaszcza gdy w wyniku tegoż
      ginie ktoś bliski. Poczułam to na własnej skórze. Wiem też jak łatwo obwiniać -
      byłam przekonana, że to kierujący samochodem jest winny, przecież słabszy
      rowerzysta NIE MÓGŁ wskoczyć na maskę. Emocje zdążyły się uspokoić i
      teraz nie jestem już taka pewna swego. W sprawie zapadł wyrok oparty na
      zeznaniach kierowcy (pasażerowie zeznali, że w czasie wypadku, o godzinie 15 z
      hakiem, pokonując kilkukilometrową trasę, spali).

      W "mojej" sprawie i tej którą opisujesz możemy tu razem wzięci i wzięte
      deliberować do końca świata, i przerzucać się argumentami, a i tak nie
      ustalimy co się naprawdę stało
      . Za mało jest klocków, żeby decydować kto i
      czy winny, kogo i za co karać. Czy ma, czy nie ma prawa żyć, albo w jakich
      okolicznościach ginąć. Choćby przez wzgląd na zasadę domniemania niewinności.



      _____________________________________________
      "wnet i tak zginiemy w zupie"
      • habudzik Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 20.08.09, 23:48
        Niektórzy mają tych "klocków" więcej i wiedzą że denatka nie była już wcale taka
        młoda jak ją opisywano ( 51 lat ) i nie potrąciła ją ciężarówka tylko TIR (
        drobna ale jednak różnica )
        • kozak-na-koniu Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 10:53
          Wiesz, leszczu, co znaczy określenie TIR i co to jest ciężarówka?
          • emes-nju Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 11:05
            kozak-na-koniu napisał:

            > Wiesz, leszczu, co znaczy określenie TIR i co to jest ciężarówka?

            To chyba mniejszy problem.

            Wiekszym jest to, ze Habudzik chyba uwaza, ze dla denatki to jakas
            roznica :-P
            • habudzik Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 12:52
              emes-nju napisał:

              > kozak-na-koniu napisał:
              >
              > > Wiesz, leszczu, co znaczy określenie TIR i co to jest ciężarówka?
              >
              > To chyba mniejszy problem.

              To wręcz nie jest jakikolweiek problem bo TIR potocznie to ciągnik z
              naczepa



              > Wiekszym jest to, ze Habudzik chyba uwaza, ze dla denatki to jakas
              > roznica :-P

              Dla denatki nie ale dla sprawy ma bo zawęża pole poszukiwań . Jak
              sie jeszcze dowiesz że marki Volvo i zielony to będziesz miał
              jaśniej w głowie . Kolor i marka dla denatki nie ma znaczenia ale
              dla sprawy już tak .
              P.s. Kolor i marka wymyślona.
              • kozak-na-koniu Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 13:15
                > To wręcz nie jest jakikolweiek problem bo TIR potocznie to ciągnik
                z
                > naczepa

                Masz przygłupie, Twoje ulubione źródło wiedzy:

                pl.wikipedia.org/wiki/TIR
                > Dla denatki nie ale dla sprawy ma bo zawęża pole poszukiwań . Jak
                > sie jeszcze dowiesz że marki Volvo i zielony to będziesz miał
                > jaśniej w głowie . Kolor i marka dla denatki nie ma znaczenia ale
                > dla sprawy już tak .
                > P.s. Kolor i marka wymyślona.


                Nie mów, naprawdę? W Paryżu też?
                • habudzik Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 16:16
                  Matole , napisałem że potocznie jest to ciągnik z naczepą
                  • kozak-na-koniu Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 22.08.09, 14:38
                    Napisałeś, przygłupie:
                    "/.../ i nie potrąciła ją ciężarówka tylko TIR (
                    drobna ale jednak różnica )"
                    Wyobraź sobie, że z tabliczką TIR jeżdżą nie tylko ciągniki z
                    naczepami. Poza tym, ciągnik z naczepą to też jest ciężarówka.:DDD
                    • habudzik Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 22.08.09, 15:24
                      kozak-na-koniu napisał:

                      > Napisałeś, przygłupie:
                      > "/.../ i nie potrąciła ją ciężarówka tylko TIR (
                      > drobna ale jednak różnica )"
                      > Wyobraź sobie, że z tabliczką TIR jeżdżą nie tylko ciągniki z
                      > naczepami. Poza tym, ciągnik z naczepą to też jest ciężarówka.:DDD

                      Oczywiście że tak kretynie ale potocznie tirem nazywa się zestaw ciągnika
                      siodłowego wraz z naczepą . Nie ma także ciężarówek ( bo to kobieta podnosząca
                      ciężary ) tylko pojazd cięzarowy . Potocznie jest to ciężarówka .
        • kasiaki Re: łatwość osądzania vs domniemanie niewinności 21.08.09, 12:06
          Niektórzy w ogóle wiedzą więcej, są mądrzejsi od innych. Nie dzielą się swoją
          wiedzą z pospólstwem, bo się boją, że jak powiedzą, to potem sami nie będą
          wiedzieć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka