jureek
26.11.10, 10:47
Już choćby tylko z powodu Tatortu nie żal mi płacić GEZ, nie mówiąc już o tym, że poziom programów niemieckiej telewizji publicznej jest o niebo wyższy niż tych prywatnych. Gdyby zlikwidowano telewizję publiczną musiałbym przestać oglądać TV w ogóle. Z radiem to samo - gdyby z eteru zniknęły stacje publiczne, też nie byloby czego sluchać.
A wracając do Tatortu, to z okazji rocznicy chciałbym podzielić się z Wami kilkoma prywatnymi podsumowaniami.
Z aktualnie emitowanych najchętniej oglądam te z Münster, enerdowskie z tym aktorem, co z PDS kandydował też chętnie oglądam, ale to pewnie dlatego, że lubię saksoński akcent.
Z serii już dzisiaj nie kontynuowanych lubiłem tego z Saarbrücken, z Wiednia (Marek i Fichtl), i z Berlina.
Najbardziej zapadły mi w pamięć "Taxi nach Leipzig", "Reifezeugnis" i "Ostwärts".
I jeszcze prośba do innych. Kiedyś późno wieczorem oglądałem powtórkowy Tatort z lat 70-tych albo 80-tych i niestety nie nagrałem. Był to odcinek odróżniający się od innych tym, że nie było trupa i bardzo mało było plenerów, prawie same dialogi. Może ktoś pamięta i podpowie tytuł?
Jura