syswia
09.12.05, 03:03
Okazalo sie, ze jestesmy zaproszeni na kilka przedswiatecznych przyjec.
Wiekszosc z nich : "formal attire" i okazuje sie, ze ..... nie mam co na
tylek zalozyc. Na przodek zreszta tez nie. Z moich dawnych polskich sukienek
zadna sie nie nadaje, schudlam w biodrach i mi faluja, jak uszy slonia po
bokach. Mam jedna aksamitna garsonke, ktora ujdzie jako stroj popoludniowo
wieczorowy, bo jest oberzynowa. I jeszcze moja czerwona suknia slubna. I to
wlasciwie wszystko. O moj Boze , i co ja teraz zrobie? I czy do formal attire
(czort wie, czy to ma byc stroj koktailowy czy wieczorowy) pasuja czarne,
eleganckie buty na wysokim obcasie z cholewka pod kolano...?