pojechalem do Gdanskiej w OB.
Podobno spotykaja sie tam baby z innego forum. Dzisiaj ich nie bylo.
Zniszczylem karte, tzn. w ciagu dwoch godzin zjadlem flaki, bigos i
golonke. Do tego 6 zubrowek i kilka zywcow z beczki. Poznalem
szefowstwo i umowilem sie na nastepny raz.
Jako poznaniak wracalem s-bahn do domu i obudzilem sie w dortmund-
scharnhorst. "Na szczescie" za godzine mialem bahne spowrotem.
Dzwonilem na policje i podali mi nr taxi, ale zem pyra to pojechalem
ÖPNV.
W domku najfajniej