Dodaj do ulubionych

Zupełny brak znaków, oznaczających początek Polski

16.11.08, 21:49
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1556686,3,1,10286.html
Kruca, czasy się zmieniają, kiedyś szło się do ciupy za nielegalne
przekroczenie granicy, bronowano ją, były cyrki z przepustkami itd.
Żeby tylko granice zniknęły z mózgownic wielu ludzi
Obserwuj wątek
      • kanapony ;o 17.11.08, 00:01
        pogrzebałam w Twoich fotkach
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1557327,2,1.html
        czyżby on stał po stronie czeskiej ???

        no i już znam odpowiedź na pytanie - to są dwa różne asflty (jeśli
        dobrze widzę, to na dodatek fatalnie połączone)
        • wislok1 Re: ;o 17.11.08, 00:25
          Krucyfiks jest w Czechach, wyraźnie widać po słupku granicznym.
          Czemu asfalt ma różne kolory ??? Nie mam pojęcia
          • dddbb Re: ;o 17.11.08, 17:36
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1476598,2,25.html
            Wcześniej krzyż, teraz kapliczka i to odnowiona... Coś ten czeski
            naród nie do końca ateistycznysmile
            • kanapony Re: ;o 17.11.08, 19:36
              wczoraj spędziłam pół nocy przy zdjęciach Wisloka big_grin
              i na widok tej kapliczki (i krzyża wczesniej)
              pomyślałam, że to na wszelki wypadek - opuszczają RC
              i wjeżdżają w Polskę...
              big_grin
            • wislok1 W tych okolicach jest bardzo pobożny 17.11.08, 22:33
              To tzw. Kraik Hulczyński, od 1742 do 1920 część Prus. Mieszkający tam Czesi w
              czasach pruskich podawali narodowość morawską i byli bardzo gorliwymi katolikami
              oraz popierali Niemców.
              Po 1920 udało się Czechom wychować ich na czeskich patriotów.
              Większość mieszkańców posiada podwójne obywatelstwo: czeskie i niemieckie. Ale
              za Niemców podaje się kilka procent.
              Komunistom nie udało się zrobić z nich ateistów i do dziś jest tam 90%
              wierzących, a najwięcej głosów zdobywa KDU-ĆSL
              • dddbb Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 18.11.08, 08:54
                > To tzw. Kraik Hulczyński, od 1742 do 1920 część Prus.
                A to mnie zaskoczyłeś,wydawało mi się, że w XX wieku poza korektami
                większych zmian na tej granicy nie było, atu rzeczywiście:
                www.mapy.cz/#x=141496320@y=135604224@z=9@mm=PA. Wiesz może co
                było powodem podarowania tych ziem przez Prusy? Czkawka powojenna?

                > Po 1920 udało się Czechom wychować ich na czeskich patriotów.
                Ciekawe, jakie Czesi mają sposoby...smile

                kanapony napisała:
                > wczoraj spędziłam pół nocy przy zdjęciach Wisloka
                Przyznajesz, że jesteś także "markowice1"? smile

                • kanapony Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 18.11.08, 21:44
                  dlaczego mam byc "markowice1"?

                  eee, chyba nie jestem tak inteligentna jak sobie wmawiam...
                  bo nie kapuję

                  po prostu kliknęłam na "następne" i "następne" i...
                  wciągnęło mnie
                  może podobny sposób patrzenia przez obiektyw (ups... na ekranik),
                  może piękne obiekty,
                  może to komentarze... aż chce się coś tam dopisac... popolemizowac,
                  powspółwyzłośliwiac się
                  big_grin



                  > > Po 1920 udało się Czechom wychować ich na czeskich patriotów.
                  > Ciekawe, jakie Czesi mają sposoby...smile

                  a ja sobie teraz tak myślę, że wychowac fanatyka religijnego,
                  obudowanego nakazami, prawami, przekonaniami, krzyżami, kapliczkami
                  i innymi pustymi symbolami - jest bardzo łatwo
                  a wychowac ateistę, który w nic nie wierzy - właściwie bardzo trudno

                  swoją drogą ciekawe, czy skłonnośc do religijności to tylko kwestia
                  wychowania, czy może jest jakiś gen /zespół genów? (jak np.
                  przestępczośc)
                  • wislok1 Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 18.11.08, 22:37
                    W tych okolicach w czasach pruskich księża mocno podkreślali odrębność językową
                    Morawian, a jednocześnie aby nikt ich nie posądzał o separatyzm szerzyli
                    niemiecki patriotyzm. Wzorem był czeskojęzyczny Niemiec. Do tego dochodził
                    szacunek wobec miejscowego rodu książęcego Lichnowskich. Lichnowscy podkreślali
                    swoją niemieckość i katolicyzm.
                    Przed 1918 słowo księdza było słowem Boga dla chłopów
                      • axayacatl Typicky slezský rod... 19.11.08, 13:52
                        Lichnovský z Voštic (a Werdenbergu)

                        1702-svobodný pán (český)
                        1721-hrabě (český)
                        1727-hrabě (říšský)
                        1773-kníže (pruský)
                        1774-kníže (říšský)
                        1824-kníže (dědičných zemí Habsburských-rakouský, uherský a český)
                        1846-připojení erbu a jména hrabat z Werdenbergu
                        1861-titul "Osvícenost" (pruský)
                          • axayacatl ?!? 20.11.08, 06:58
                            Opět jsi mě pobavil svým pohledem na dějiny... smile Nevím, které
                            šlechtické rody máš na mysli. U šlechty vždy platilo, čím starší
                            jméno, tím lépe. A bylo jedno jakého původu jeho jméno je. Viz:
                            Siebmacher "Schlesische Adel" pro české Slezsko a "Abgestorbe Adel
                            des prusische Provinz Schlesien I., II., III." pro pruské Slezsko.

                            Tvoje názory na připojení Hlučínska k ČSR jsou také přinejmenším
                            zajímavé. Mohl bys mi dát nějaký odkaz na zdroj, kde je popsána role
                            Polska v této události. Doteď jsem si myslel, že nebyla žádná...
                            • wislok1 Re: ?!? 20.11.08, 21:39
                              Np. Laryszowie pisali się von Larisch.
                              Co do źródła to teraz nie pamiętam. Ale czytałem o tym na 100% i w
                              dziejach powstań śląskich na pewno o tym jest
                              • axayacatl Re: ?!? 21.11.08, 07:14
                                smile No a jak by se podle tebe měli Larischové jmenovat, když jejich
                                české jméno bylo Lariš ze Lhoty (staročesky Larisz z Lhoty)? Podobně
                                jako u Lichnovských z Voštic došlo ke změně zápisu jména na
                                Lichnowsky von Woschütz (staročesky Lichnowsky z Wossticz), aby se
                                stalo mezinárodně srozumitelným. Stejně tak lze pozorovat změnu
                                pravopisu jmen šlechtických rodů v rámci jednotlivých jazyků o
                                rozdílech mezi jazyky ani nemluvě...

                                heraldikus.wz.cz/roderb/l/larislhoty1.htm
                                www.zamek-frystat.cz/cze/index.html
                  • dddbb Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 19.11.08, 21:21
                    kanapony napisała:

                    > dlaczego mam byc "markowice1"?

                    To było pytanie do wisloka1 smile Posądzasz go, że to jego zdjęcia, a
                    przy zdjęciu stoi jak byk, że autorem markowice1 (przynajmniej przy
                    tym w temacie głównym)


                    > a wychowac ateistę, który w nic nie wierzy - właściwie bardzo
                    trudno

                    Ateiści często chyba wychowują się sami. Patrz: podejście do wiary w
                    PL przez powiedzmy ostatnie 20 lat

                    > swoją drogą ciekawe, czy skłonnośc do religijności to tylko
                    kwestia
                    > wychowania, czy może jest jakiś gen /zespół genów? (jak np.
                    > przestępczośc)

                    Nie wiem czy da się człowieka tak odpowiednio wychować, tym bardziej
                    nie podejrzewałbym o to genetyki. Bo jak wytłumaczyć niechęć czy
                    wręcz wrogość w stosunku do religii u dzisiejszej młodzieży?

                    Ale to chyba zupełnie inny tematsmile
                    • kanapony Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 21.11.08, 01:58
                      aaaaa... to wszystko jasne
                      po prostu na początku akapitu stało "kanapony napisała..."
                      i to mnie przy moim blondyniźmie zmyliło
                      big_grin big_grin

                      może Wislok ma drugi profil? ale zdjęcia od "markowic1" już nie raz
                      się pojawiały w postach Wisloka

                      nie wiem, czy ateiści wychowują się sami
                      bo nie miałam na myśli 40% społeczeństwa polskiego
                      ale takiego "prawdziwego" ateistę, który nie miesza żadnego boga czy
                      siły wyższej do swojego życia, w ŻADNYM z jego przejawów
                      a to nie jest wcale łatwe
                      to raczej zabobonni i ciasni umysłowo ludzie "się wychowują" gdy się
                      ich pozostawi samych sobie (no, nie wszystykich to dotyczy)

                      ale masz rację - to nie miejsce na takie dyskusje

                      a geny... skoro szuka się "genu przestępczości" to dlaczego nie
                      mialoby byc też genu (zespołu genów /uwarunkowań genetycznych /itp.)
                      religijności?
                • wislok1 Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 18.11.08, 22:30
                  Prusacy musieli oddać ten teren, bo ludność mówiła tam po czesku.
                  To była decyzja ententy ( czytaj Francji i Polski ).
                  Niemców popierało przed 1918 90% miejscowych Czechów, po 1918 około 60%.
                  Najbardziej wyleczył ludzi z miłości do Niemiec Stalingrad i inne miejsca, gdzie
                  posyłano miejscowych chłopców w mundurach Wehrmachtu. Potem komunizm zamroził
                  wszystko.
                  Przełom nastąpił po 1989. Niemcy wcale nie są takie atrakcyjne dla miejscowych,
                  w Niemczech Czesi z niemieckim paszportem są traktowani często z buta, o wiele
                  bardziej silniejsza jest dla nich kultura regionalna. Mają dwa paszporty, ale
                  czują się Czechami. Na Opolszczyźnie jest podobnie, zaraz po 1989 oceniano
                  liczbę Niemców na 500 000, tylu jest ludzi z podwójnym obywatelstwem. Do
                  niemieckości przyznaje się teraz około 150 000. I ta liczba systematycznie
                  maleje, niemieckość podtrzymuje przy życiu PiS, który straszy miejscowych
                  rozprawą z "germanami"
                  • dddbb Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 19.11.08, 21:23
                    > Prusacy musieli oddać ten teren, bo ludność mówiła tam po czesku.
                    > To była decyzja ententy ( czytaj Francji i Polski ).

                    No no, nie wiedziałem, że mieliśmy tyle do powiedzenia odnośnie
                    rejonów w końcu nam odległych.
                    Szkoda więc, że Czesi nie odwdzięczyli się z podobną wyrozumiałością
                    językową na Śląsku Cieszyńskim.
                    • wislok1 Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 19.11.08, 22:41
                      W sprawie przyznania Kraiku Hulczyńskiego Czechom dużą rolę odegrał Wojciech
                      Korfanty,a on miał mocne układy z Francuzami.
                      Polakom i Francuzom chodziło o osłabienie Niemiec.
                      Francuzi przyznali Zaolzie Polsce, bo na Górnym Śląsku popierali Polaków i ich
                      zdaniem to co Polacy stracą na Cieszyńskim, odbiją sobie z nawiązką na Górnym
              • wislok1 Historia po 1918 ( bardzo ciekawe) 23.11.08, 22:01
                Po czesku:
                www.chuchelna.com/article.php?id=11
                "Stejně jako ostatní obce Hlučínska, byla i Chuchelná na základě pařížských
                mírových smluv v roce 1920 připojena k Československé republice. Obyvatelstvo
                přijalo tuto změnu s velkými obavami a místy i s otevřenými projevy nepřátelství
                vůči reprezentantům nové státní moci. Hlučíňané sice mezi sebou při běžném styku
                stále ještě hovořili většinou moravským dialektem, ale jejich mentalita byla po
                tolika letech odloučení od českého prostředí odlišná; ovlivnila ji bezesporu
                dlouhá léta pod nadvládou pruské koruny. Jejich národnostní povědomí bylo značně
                nevyhraněné. Nedá se říci, že by se v masovém měřítku hlásili k národnosti
                německé, i když germanizace tu od vzniku sjednoceného Německa postupovala rychle
                a nekompromisně. Cítili se hluboce citově svázáni se svým regionem. Velkou roli
                hrála soudržnost rodin, ve veřejném životě naprosto převládal vliv katolické
                církve. Kromě hluboké zbožnosti byly dalšími základními kameny jejich
                hodnotového systému pracovitost, pořádkumilovnost a úcta k nadřízeným,
                skromnost, vyplývající z převahy sociálně slabých vrstev malozemědělců a
                polozemědělců.
                Z odlišné mentality především vyplývala i nedůvěra ke všemu českému, živená před
                i po připojení k ČSR německou nacionální propagandou. Obyvatele Hlučínska lekal
                vliv volnomyšlenkářsky a revolučně laděných proudů v české společnosti,
                nepořádek (bsterreichische-tschehische Schlamperei) a neúcta k úřadům, zrada
                německých národních zájmů za světové války, symbolizovaná účastí Čechů na
                vojenské porážce Německa.

                S českým národem je nic nespojovalo, neprožili s ním jeho obrození; zřejmě vůbec
                nechápali argumentaci oficiálních představitelů Československa, kteří
                zdůrazňovali jejich slovanský původ a český charakter dialektu."


                Przypomina to bardzo poglądy Polaków z Warmii i Mazur, którzy po 1918 bali się
                Polski.
                Na Górnym Śląsku było inaczej dzięki Korfantemu i silnej polskiej partii. Czesi
                swojej partii w Niemczech nie mieli
              • dddbb Re: W tych okolicach jest bardzo pobożny 26.11.08, 16:47
                > Komunistom nie udało się zrobić z nich ateistów i do dziś jest tam
                90%
                > wierzących, a najwięcej głosów zdobywa KDU-ĆSL

                A może kapliczka też gminna a nie "niczyja"? Jak tu:
                miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,5990797,Jak_wojt_komunista_piekny_kosciol_uratowal.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka