jessi_a
14.03.09, 17:54
Pewien pan kupił sobie cudownie śpiewającego kanarka i zakochał się
w jego trelach. Wciąż chciał słuchać koncertów ale kanarek nie mógł
śpiewać bez przerwy. Meloman powinien kupić drugiego kanarka ale nie
miał na to pieniędzy. Postanowił złapać wróbla, w końcu uroda
podobna a żeby nauczył się śpiewać zamknął dwa ptaszki w klatce
razem. Po pierwszym dniu kanarek wyśpiewywał swoje trele, a wróbel
swoje - ćwir, ćwir. Po drugim dniu to samo - ćwir, ćwir i tak przez
kilka tygodni. Aż któregoś dnia zdziwiony właściciel usłyszał jak
kanarek zamiast cudownych arii wydał z siebie - ćwir,ćwir.