Dodaj do ulubionych

† Rest in Peace, Michael...

26.06.09, 23:15
5 koncertow w trzech krajach, 2 - mniej lub bardziej przypadkowe - "bliskie
spotkania trzeciego stopnia"... Nie twierdze, ze bylem zachwycony
caloksztaltem tworczosci, ale: zetknalem sie z geniuszem... Tak jest.

k-r
Obserwuj wątek
    • ja.nusz Re: † Rest in Peace, Michael... 26.06.09, 23:32
      Mam podobne odczucia, choć na koncercie nigdy nie byłem - nie była to dla mnie
      na tyle ta długość fali aby tłoczyć się wśród mdlejących nastolatek.
      Geniusz tego człowieka jest bezsprzeczny nawet w obliczu faktu, że na to co go
      przedwcześnie spotkało przynajmniej ostatnie 15 lat ciężko pracował. Zostawił na
      szczęście sporo fajnej muzy.
    • thunder-mug Re: † Rest in Peace, Michael... 26.06.09, 23:51

      Für Jecki ist es unter Seiner Würde, sich einem bereits existierenden Thread anzuschließen!
      • wqrwionylektor dziwi mnie, ze nie zalozyl forum 27.06.09, 01:12
        na wlasne potrzebywink
        Przy okazji: ty i jessi_a to nie jest ta sama osoba? Przy
        schizofrenii to sie zdarza, zmienne samopoczucie itd itp smilesmile
    • jessi_a Re: † Rest in Peace, Michael... 27.06.09, 06:59
      tak jest... \*/ Swietnie tanczyl.
    • annajustyna Re: † Rest in Peace, Michael... 27.06.09, 08:14
      No tak, teraz to juz nawet nie trzeba byc psychiatra, by rozpoznac, ze szajba J.
      wciaz sie powieksza. J., a czy jest ktos znany, kogo nie spotkales/z kim sie nie
      przyjazniles/ nie jadles kolacji/ kogo nie uratowales przed terrorystami?
      • koelscher Re: † Rest in Peace, Michael... 27.06.09, 08:59
        Leider hast du - wen wundert's noch ? - das Thema völlig verkannt.
        Ansonsten scheinst du zunehmende Probleme mit Textverständnis zu haben... Und
        dennoch: Ja, ich bin sehr viel "rumgekommen" und tue es immer noch. Für das
        Problem, das du damit offensichtlich hast, bist du selbst verantwortlich. Eine
        tiefgründige Anal yse könnte helfen.
        k-r
        PS
        Wer ist jeki ?
    • mieux geniusz zabity 27.06.09, 16:05
      Michael genialnie śpiewał, genialnie tańczył, miał fantastyczne stroje. Do tego
      wiele swoich piosenek sam komponował.
      Gwiazda takiego formatu zdarza się niezwykle rzadko.
      Był stworzony dla piękna i by dawać piękno.

      Obecna cywilizacja ma to do siebie, że nie rozumie geniuszu i upierdliwie
      doszukuje się czegoś, czym można by geniusza zabić.
      Zawsze się coś znajdzie, jakaś nadinterpretacja 10 przykazań.
      Teraz nauczyciel boi się dotknąć dziecko, żeby nie być oskarżonym o
      molestowanie. A dzieciaki konfabulują aż włos się jeży. Kłamią prosto w oczy i
      jako "niewinne" i mówiące prawdę, sterowane przez rodziców czy psychologa(!)
      potrafią w sądach udupić na zamówienie.
      Obrońcy wymyślonych i absurdalnych praw po prostu Michaela zabili.
      Artyści to niezwykle wrażliwi ludzie, im większy geniusz, tym łatwiej go zniszczyć.
      Zbyt wielu chciało żyć na jego rachunek i to ponad stan.
      Kto go naprawdę kochał?
      Czy ktoś mu doradzał za darmo?


      • fan.club He? 27.06.09, 17:06
        Mogłabyś to powtórzyć ale trochę wolniej proszę.
        A skąd Ty to wszystko wiesz, eżeli "obecna cywilizaca" jest
        niekumata? Cyżbyś była z innej cywilizacji?
      • koelscher Re: geniusz zabity 27.06.09, 18:14
        Nie wiem o tym zbyt wiele, ale podejrzewam, ze "zabil" go ten sam ojciec, ktory
        rygorem i przemoca fizyczna zmusil go do wystepow w wkieku pieciu lat...

        k-r
        • kolonistka Re: geniusz zabity 29.06.09, 10:00
          chyba trzeba to oprawic w ramki.
          Jecki vel Koelscher "zeznaje" oficjalnie, ze w tym temacie "nie wie
          zbyt wiele" ....

          <oddala sie mamraczac pod nosem "swiat sie konczy">
          • koelscher tego nie trzeba w ramki: 29.06.09, 17:27
            Eine gewisse "kolonistka" verwechselt mich vorsätzlich u. hartnäckig.

            k-r
    • thunder-mug Wczoraj na ARTE... 28.06.09, 09:22

      plus7.arte.tv/de/detailPage/1697660,CmC=2725112.html

      Dla osób mających na zbyciu 43 minuty

      Wczoraj na ARTE...
      • lepian4 Re: Wczoraj na ARTE... 28.06.09, 11:25
        laczego nie dorzucono jeszcze 7 minut? W ten sposob przeznaczono by
        statystycznie 1 minute na jeden rok jego wzlotow i upadkow. A moze wycieto
        wszelkie upadki?
      • nana_c Re: Wczoraj na ARTE... 28.06.09, 22:10
        thunder-mug napisała:

        >
        > plus7.arte.tv/de/detailPage/1697660,CmC=2725112.html
        >
        > Dla osób mających na zbyciu 43 minuty
        >
        > Wczoraj na ARTE...
        >
        >
        Mam sporo czasu, obejrzalam. mimo wszystko, trudno trafoc do Jacksona jako
        czlowieka, do jego prawdziwych uczuc. Czy molestowal dzieci? Ja przy tym nie
        bylam, a ile funtów klaków warci sa czasmi "swiadkowie", wiem z doswiadczenia.

        9 lipca na ARTE, wieczorem, bedzie program specjalny o Jacksonie. Bede w kazdym
        przypadku przed TV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka