Dodaj do ulubionych

BUŁGARIA z OPEN TRAVEL

02.07.04, 17:18
WYPOWIEDZI USUNIĘTE PRZEZ OPERATORA Z FURUM NA OFICJALNEJ STRONIE "OPEN
TRAVEL"

Pierwszy sygnowany przez nick DAREK:
Kopia skargi złożona przez prawie czterdzieści osób.

Uczestnicy wczasów pobytowych o kodzie B04 w hoteli Bona Vita ( Bułgaria) w
terminie 13.06 – 25.06.2004 czując się oszukani i przerażeni haniebnymi
praktykami biura podróży Open Travel Group, a także zaszokowani tragicznym
standardem imprezy turystycznej w porównaniu z przedstawioną ofertą
stwierdzamy jednomyślnie co następuje:

1. Zawyżony przez biuro podróży standard pokoi hotelowych względem stanu
faktycznego:
- rozpadające się meble, zapadnięte łóżka
- zagrzybione ściany i sufit
- odpadająca farba ze ścian
- tragicznej jakości materiały wykończeniowe
- wypaczona stolarka
- wszędobylski brud, kurz i nieprzyjemny zapach stęchlizny
- wadliwa instalacja wodno – kanalizacyjna
2. Ustawiczne przerwy w dostawie ciepłej wody
3. Próby limitowania napoi chłodzących ( kilku godzinne przerwy w dostępie )
4. Niedostateczna liczba miejsc na stołówce
5. Niewystarczająca ilość naczyń i sztućców do posiłków
6. Niedomyte naczynia i sztućce
7. Monotonne i zimne posiłki w ilościach niewystarczających
8. Brak jednego obiadu, w zamian jedna na osobę kanapka ze smalcem
9. Niedostateczna liczba leżaków i parasoli przy basenie
10. Niezgodna z opisem katalogowym plaża ( brudna i śmierdząca)
11. Brak obiecywanej infrastruktury wokół hotelu
12. Podejrzanego pochodzenia i jakże wątpliwej jakości alkohole ( brak
opisanego w katalogu asortymentu)
13. Tragiczny dostęp do plaży, ok. 1,5 km po zdezelowanych, zarośniętych i
zanieczyszczonych fekaliami schodach
14. Grill party w formie zimnego bufety na świeżym powietrzu ( standardowa
zimna kolacja)
15. Zamiast pool baru z kawiarnią niewielki kiosk przy basenie z ekspresem
przelewowym do kawy z ograniczoną ilością kawy
16. Brak jakiejkolwiek oferty serwowanych drinków, jak i podstawowych
składników do ich sporządzania
17. Śmiesznie mała ilość owoców (kawałek banana i ćwiartka pomarańczy, a
także czereśnie rwane z drzewa w ogrodzie ) dostępnych tylko przy posiłku
18. Brak alternatywnej formy wypoczynku w czasie opadów deszczu, turyści nie
zostałi wpuszczeni do drink baru, koczowanie pod parasolami słonecznymi przy
zacinającym deszczu
19. Stworzenie stref poruszania się z drinkami
20. Brak wycieczki Varna by night, bez konsultacji wycieczka w godzinach
popołudniowych bez zwiedzania
21. Kino letnie organizowane trzykrotnie podczas pobytu o zbyt wczesnej porze
22. Brak stołu do ping – ponga
23. Limitowany dostęp do siłowni, goście wypraszani przez obsługę bez podania
przyczyny
24. Próby zastraszania gości hotelowych łącznie z groźbami pozbawienia życia
przez właściciela hotelu i jego zgraję wynajętych zbirów
25. Brak jakiejkolwiek animacji dla dorosłych turystów (np. brak dyskotek)
26. Jeden i czynny dopiero od 21:00 z jednym kijem stół bilardowy
27. Oferta all inclusive dostępna od 10:00 do 19:00
28. Brak kantoru na miejscu w hotelu
29. Transfery do Varny i Złotych Piasków w 4 – krotnie zawyżonej cenie
30. Brak normalnej herbaty, soków owocowych, normalnego pieczywa
31. Tragiczna toaleta przy stołówce ( dziura w podłodze)
32. Rezydentka niekompetentna, niekulturalna z lekceważącym stosunkiem do
turystów, dbająca tylko o interesy biura podróży i właściciela hotelu
33. Niewystarczająca ochrona obiektu, włamania do pokoi hotelowych
34. Maksymalnie nieuprzejma obsługa z lekceważącym podejściem do gości
hotelowych
35. Haniebne podejście w dniu wyjazdu do opuszczających hotel turystów,
którzy byli zmuszeni do koczowania przed wejściem do hotelu pilnując bagażu
przez 7 godzin.


Niniejszy dokument powstał aby uwierzytelnić zasadność pojedynczych
reklamacji.


Drugi od Rafała:
Wróciłem z pobytu w Bułgarii w osławionym hotelu BONA WITA Złote Piaski
25.06.2004.Organizatorem tych niezwykłych wczasów było i nadal jeszcze jest
biuro OPEN TRAVEL.Oferta katalogowa znacznie odbiega od realiów. Hotel Bona
Vita jest hotelem wybudowanym w latach 60 tych poprzedniego wieku. Jego
wizerunek przedstawiony w ofercie nie odpowiada wizerunkowi faktycznemu. Jest
to po prostu projekt przebudowy. Odnowiona jest tylko jego elewacja frontowa.
Pokoje 2 + są obrazem nędzy i rozpaczy . Meble pamiętające lata 60 te, brak
firanek, łuszczce się ściany, malowane chyba 20 lat temu, pleśń, grzyb.
Balkony
w opłakanym stanie. Terakota na nich popękana. Widok na park- kilka stołów
marmurowych, czereśnia, z której obrywane są owoce na all inclusive. Odnośnie
owoców - czereśnie, kilka bananów i pomarańczy dostępnych jedynie w porze
obiadu. Lody jedynie do śniadania i obiadu w innych porach niedostępne.
Alkohole – plastikowe butelki – wina, wódka, gin – niedostępne w sklepach bez
akcyzy zalatujące mydlinami. Do morza jest grubo ponad kilometr zarośniętymi
(
sorry zasranymi) ścieżkami. Plaża nie przypomina w żadnym stopniu słynnej
plaży
Kabakum. Do Złotych Piasków jest około 4 kilometrów. Dojście plażą jest
niemożliwe z uwagi na zanieczyszczenie oraz głazy, bloki betonowe. Obsługa
kuchni nie zwraca uwagi na braki w żywności. Naczynia brudne, niedomyte.
Kilka
razy all inclusive zawiódł w porze obiadu nie było co jeść, musieliśmy się
ratować obiadem poza hotelem. Raz obiadu nie było w ogóle w zamian dostaliśmy
kanapkę ze szmalcem, ogórkiem i salami oraz lody gdy w tym czasie żona
właściciela wraz z dzieckiem zajadali frytki – dla nich był prąd. Właściciel
Ormianin otaczający się dziwnymi typami z pod ciemnej gwiazdy filmujący obiad
na który był podany bodajże pieczony prosiak, którego nie skosztowałem
ponieważ
późno przyszedłem i zabrakło, został mi tylko ryż. Rezydent Jerzy- Bułgar
opowiadający iż Polacy są w stanie zjeść 28 kotletów wielkości polskiej
pięcio
złotówki. Odnośnie wyżywienia. Obiady, kolacje zawsze jednakowe około 10
sałatek, kotlety, ryż, makaron. Bar z napojami czynny od 10 do 19 w godzinach
późniejszych napoje i alkohole płatne. W hotelu pojawiła się także kradzież,
trzy pokoje zostały splądrowane,. Skradzione zostało kilka set euro tel.
komórkowy przy zabezpieczeniu obiektu przez tzw. ochroniarzy. Zdarzenie miała
miejsce w niedzielę w godzinach porannych. Nasza grupa liczyła około 40 osób,
z
których większość posiada protokoły reklamacyjne oraz zdjęcia stanu i
będziemy
domagać odszkodowania. Jest jeszcze dużo do pisania ale może już nie będę
szokował. Jedynie z Bułgarii miło będziemy wspominać pogodę. Kto będzie
chciał
zdjęcia wyślę na e- mail. Odpowiem tez na inne pytania. Miłych wakacji bo
moich
nie będę długo wspominał.


CO DO ZDJĘĆ TO ZAINTERESOWANYM MOGĘ PRZESŁAĆ

POZDRAWIAM
Obserwuj wątek
    • Gość: agg Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.crowley.pl 03.07.04, 13:33
      I JA POTWIERDZAM WSZYSTKO CO ZOSTAŁO OPISANE PRZEZ MOICH PRZEDMÓWCÓW, BYLAM I
      WIDZIALAM!!!

      WSZYSTKIE MOJE POSTY ZOSTAŁY WYCZYSZCZONE DOSZCZĘTNIE Z FORUM NA STRONIE OPEN
      TRAVEL!!!!
      SAMI NA SIEBIE BAT KRĘCĄ, NAJBARDZIEJ MI JEDNAK SMUTNO, ZE NIC NIE ROBIA ABY
      POPRAWIC SYTUACJE W BUŁGARII!!!!!

      POZDRAWIAM, Agnieszka.
    • Gość: CYTAT Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 08:45
      Witam wszystkich.
      Serdecznie dziękuje za odciągnięcie mnie od zamiaru skorzystania ponownie z
      usług biura OT.
      Po przeczytaniu kilkudziesieciu postów na tenat Bułgarii zdecydowałem się
      zakończyć definitywnie moją przygode z biurem OpenTravel (bądź jak kto woli
      DeltaTravel-ja ich znam z 2002 roku z takiej nazwy smile ) Zawiodłem się na
      Delcie dwa lata temu , ale pomyślałem że jadnak skorzystam jeszcze raz z ich
      oferty .Po tych kilkudziesięciu postach i zdjęciach otrzymanych od jednego z
      wczasowiczów mam poprostu dość . Dwa lata temu wybrałem się z Deltą na Korfu
      (tak apropos wyspa przepiękna ) do hotelu Telimachos . Dostałem pokój z
      widokiem na .... kibel (dla gości baru ) i niestety "niebyło możliwości
      zamiany" Nie wspomne także o innych niedogodnościach jak np. telefon zepsuty w
      pokoju , a na tym akurat mi zależało którego przez cały mój pobyt nie udało
      się naprawić itp . Codziennie wieczorem słyszałem w pokoju fantastyczny szum
      spuszczanej wody w kiblu . Jednak pomyślałem że to przypadek i pojade w tym
      roku z OT do Bułgari . Dziękuje wszystkim którzy opisali swoje przejścia z
      biurem OT . Jestem pewien że nie będę już ich klientem , ale zaznaczam że
      nikogo też nie namawiam do rezygnacji z wypoczynku z biurem OpenTravel

      • renary Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL 23.07.04, 09:06
        Witam wszystkich zainteresowanych opinią na temat wyjazdów organizowanych przez
        Open Travel.
        W środę 14.07. wróciłam z córką z hotelu rzekomo *** w Słonecznym Brzegu!
        Chciałabym podzielić się z Wami przeżyciami, na które zostałam wystawiona z
        dzieckiem siedmioletnim za niebagatelna kwotę 3140 zł, a którą wpłaciłam w
        poznańskim biurze podróży Agenda. Myliłby się ten , kto by myślał, że to były
        wszystkie koszty podróży związane z wyjazdem na imprezę katalogową L36! Cena
        zawierała wg katalogu przejazd autokarem , opiekę pilota, 9 noclegów ,
        wyżywienie i opiekę rezydenta.
        Zacznę od samej podróży. Wyjeżdżałam z Poznania w nocy z 30.06. na 01.07. o
        godz. 3.00. Na potwierdzeniu rezerwacji mam wpisany wyjazd i powrót z
        odpowiednimi datami, jako środek transportu AUTOKAR. Dzień przed wyjazdem
        dzwoniłam do Agendy, w której udzielono mi potwierdzenia, że na pewno przejazd
        do Krakowa będzie tymże środkiem lokomocji. Jakie było moje zdziwienie, gdy o
        3.00 na dworcu PKS w Poznaniu zobaczyłam malutkiego busika, z nierozkładalnymi
        fotelami, wypełnionego praktycznie po brzegi bagażami współtowarzyszy niedoli!
        Pan kierowca zaserwował nam trasę do Krakowa przez LESZNO i WROCŁAW, dopychając
        w tych miastach kolejnych chętnych i naiwnych do wypoczynku. Do Krakowa
        dotarliśmy, niektórzy z bagażami na głowach, krótko przed godziną 12.00. Wg
        programu imprezy wyjazd na nocleg tranzytowy na terenie Rumunii (dodatkowo
        każdy musiał zapłacić 19 €wink, miał nastąpić około 12.00., toteż przeżyliśmy
        następny stres związany z przeładunkiem bagaży.
        Krótko przed 22.30. dotarliśmy do miejscowości Oradea. Grupa nasza została
        zakwaterowana w dwóch hotelach. Mnie z córką przydzielono pokój w hotelu ***
        Atrium. Zmęczone po podróży nie dostrzegłyśmy pewnej dość istotnej cechy tego
        hotelu. Nazajutrz zauważyłam ,iż hotel charakteryzuje się brakiem okien w
        pokojach!!! Nie chcę wybrzydzać na warunki panujące w tym hotelu, ponieważ w
        porównaniu z *** w Bułgarii było to i tak NIEBO!!! Po pysznym (na prawdę!!!)
        śniadanku wyruszyliśmy w dalszą drogę. Aby nie przyjechać do Słonecznego Brzegu
        za wcześnie zaserwowano nam zwiedzanie Sighisoary, jednego z miast
        Siedmiogrodu. Łaskawa pani pilot dała nam czas wolny, około 2 godz., po czym
        wyruszyliśmy w dalszą drogę. Do Słonecznego Brzegu dojechaliśmy około godz.
        7.00. Zmęczeni i przepoceni po podroży marzyliśmy tylko o wejściu pod prysznic
        i do łóżka. Ale nie dla nas były jeszcze te cuda cywilizacji!!! Kazano nam
        złożyć bagaże w korytarzu hotelu i zaproponowano PLAŻOWANIE! Zatem otwieraliśmy
        walizki i w dostępnych hotelowych toaletach – BRRR, jaki zapach!!! mogliśmy się
        wbijać w stroje plażowe. Poinformowano nas, że może przed godz. 14.00
        zostaniemy zakwaterowani. Po uiszczeniu 5€ za głowę opłaty klimatycznej
        należałam o godz. 13.15. do niewielkiego grona „szczęśliwców„ mogących zobaczyć
        swoje pokoje. Cóż, ale i tym razem przeżyliśmy rozczarowanie. Na ścianach były
        przybite nie obrazy, ale komary, tudzież inne brzydactwa (karaluchy), upolowane
        przez poprzednich rezydentów. W łazience było pełno wody, oczywiście znalazłam
        ręczniki, ale używane prze poprzedników, zaś zapach, jak z kanalizacji przed
        burzą, mógł i bez konsumpcji alkoholu na parę godzin zamroczyć!!. Zaoszczędzę
        Wam opisu mebli i wyglądu pościeli! Jedyną pociechą dla nas była ładna pogoda,
        której u nas w kraju jest w tym roku jak na lekarstwo. Wprawdzie byłam tylko z
        córką, więc nie będę opisywać serwowanych nam posiłków, bowiem z nich
        praktycznie nie korzystałyśmy. Takiego jedzenia i formy serwowania nie
        spotkałam od własnego pobytu na koloniach letnich w latach 70-tych.
        Skorzystałam natomiast z oferty wycieczek fakultatywnych i pojechałyśmy z córką
        do Warny. Celem wyjazdu była wizyta w DELFINARIUM. Koszt tej wycieczki nie
        zgadzał się niestety z ceną umieszczoną w katalogu (14 €wink. Tyle kosztowała
        wycieczka mojej córki, natomiast ja musiałam zapłacić 27€! Pilot do Warny miał
        mówić po polsku, niestety pani ta nie znała na tyle naszego języka, więc
        milczała „po polsku”, zaś wszelkich informacji udzielał nam pilot niemiecko- i
        rosyjskojęzyczny w jednej osobie. Na koniec chciałabym przedstawić HORROR
        związany z powrotem. Otóż po 8 dniach pobytu poinformowano nas, że 12. 07.
        (poniedziałek) musimy do godziny 9.00 wykwaterować się. Przeżywaliśmy ten sam
        koszmar, który nam zaserwowano w dniu przyjazdu. Jedna grupa z Polski czekała
        na klucze do pokojów, natomiast my czekaliśmy na wyjazd do domu. Niestety nie
        mógł on prędzej nastąpić, albowiem panowie kierowcy po ciężkiej podróży
        zasługiwali na odpoczynek i musieli się po prostu wyspać!!! Z tego względu po
        plażowaniu (dzień zaczął się ulewą) mogliśmy dopiero o 16.00 zapakować bagaże
        do autobusu i wyruszyć w drogę do KRAKOWA, do którego przyjazd zaplanowano na
        dzień następny, na godz. 21.00. We wtorek „już” około godz. 15.00
        przekroczyliśmy granicę słowacko – polską. Cóż, ale nie mogliśmy liczyć na to,
        iż w Krakowie znajdziemy się nieco wcześniej. W Krynicy Górskiej , skądinąd
        pięknej miejscowości, zaserwowano nam ponad 2-godzinny postój. Faktycznie do
        Krakowa dotarliśmy krótko przed 21.00. Niepewna swojego powrotu do Poznania
        zapytałam pilotkę o dalszy przejazd. Zapewniała mnie, że na 100% pojadę
        autobusem bezpośrednio do Poznania. Około 1.15. autobus dowiózł nas do
        Wrocławia, po czym matce z rozespanym dzieckiem, dwoma walizkami i podręcznym
        bagażem kazano przenieść się do minibusa, którego kierowca nie był
        zorientowany czy wolno mu jechać przez Poznań, czy musi zawieźć parę osób od
        razu do Szczecina. Podróżni jadący do Leszna zrezygnowali z dalszej wycieczki
        po kraju, ja zaś otrzymałam od wspomnianego „miłego kierowcy” pouczenie, iż
        wszelkie pretensje mogę zgłaszać „CIOCI”. We Wrocławiu czekaliśmy na
        zagubionych jeszcze w Rumunii turystów i szczęśliwie, po wyrażeniu zgody przez
        obudzonego zwierzchnika pana kierowcy, mogliśmy o godz. 3.30 udać się na dalsze
        zwiedzanie naszego kraju w kierunku Poznania. Podróż zakończyła się krótko
        przed godz. 6.00.
        Mam nadzieję, ze nierzetelność firmy Open Travel zostanie nagrodzona całkowitym
        jej bojkotem. Naiwnym zaś życzę więcej szczęścia!
        Pozdrawiam
        Rena.
    • Gość: polon Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 13:26
      Bułgaria to piękny kraj ale takie biura jak Open Travel mogą zrazić
      W przyszłym roku też tam pojadę ale nie z nimi i mam nadzieję że Izba
      Turystyczna odbierze im licencję czy coś tam innego, będę się skarzyła i do
      Izby i do Urzędu Konsumentów chyba że Open rozpatrzy pozytywnie moją reklamacje.
      Ale i tak już nigdy Open Travel.
      • Gość: BASIK Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:47
        Może troszkę odbiegnę od tematu bo z OT byłam w Hiszpanii w hotelu Prezydent i
        było bajecznie wyżywienie super nie do opisania, przecietnie za turnus każdy
        przytył ok 3 kg warunki w hotelu wspaniałe, 4 baseny, otoczenie jak z bajki mam
        zresztą mnóstwo zdjęć,rezydentka poprostu cudowna i dlatego bym tak nie
        przekreślałA OT,a wracając do bułgarii byłam tam dwa razy ze Skarpy tez było
        nieżle,ale to poprostu jest inny standart,ale tez nie narzekam. Pozdrawiam
        mocno!
    • Gość: wosik Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.04, 10:32
      Fabian napisał:
      "Właśnie wróciłem z Rumunii. Wyjazd wykupiony przez rumuńskie biuro podróży w
      hotelu Tismana Club (Jupier-Neptun). Zapłaciłem za 7
      dni All Inclusive - 770 zł/osoba. Do tego hotelu niemiecki ITS wysyła turystów.
      Podchodziłem do tego z rezerwą i na zasadzie - a
      może będzie OK. Było super. Hotel turystyczny 3,5*, czysty, picie i jedzenie -
      tak olbrzymie ilości, że miałem po 3 dnich dosyć.
      Od 10 do 24 alokohol. Nie było mowy o jakimś wydzielaniu jedzenia. Pisanie
      przez osobę z biura Open Travel, że Polacy jadą, żeby
      nażreć się - to po prostu prostactwo ze strony żałosnego biura. Niemcy i Rumuni
      tak samo "obżerali się" smile jak my Polacy (3
      osoby)- ale oferta All Inclusiv do tego upoważniała. I wszystko było OK, nikt
      nie biegł, aby zdążyć na jedzenie, nikt nieczego nie
      wydzielał - jedzenia było mnóstwo, napoje i alokohol zimny, po prostu na b.
      wysokim poziomie. Niemiecki ITS po 1 tygodniu
      rozwiązałby umowę, gdyby coś było nie tak. Polecam - byłem bardzo mile
      zaskoczony. Byliśmy pełni podziwu dla pracowników hotelu,
      którzy skakali nad wszystkimi turystami od 8 do 24 - ale taka ich praca......."

      • Gość: basia Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.swic.dialup.inetia.pl 04.08.04, 20:08
        Właśnie wróciłam z wakacji w Złotych Piaskach /hotel Atlantic/, uważam że było
        całkiem fajnie pokoiki czyste /pościel i ręczniki zmieniano co 3
        dni/przyzwoicie wyposażone w nowe meble, chłodziarkę,tv, łazienka bardzo
        przyjemna ładne nowe kafelki.Jedzenie też było niezłe tak więc uważam,że
        większość narzekaczy trochę przesadziła!!!Bułgaria jest biednym krajem ale
        wypoczynek tam jest bardzo przyjemny są ładne plaże i czyste ciepłe morze,
        uważam że po to tam się w końcu jedzie żeby skorzystać z uroków kraju, a nie
        doszukiwać się złego.Cena jaką płaci się za pobyt w dzielnicy Czajka nie jest
        wygórowana,a jeśli komuś przeszkadza to że na plażę schodzi sie po schodach to
        od razu powinien zdecydowac się na hotel **** lub ***** w centrum Złotych
        Piasków i zapłacić od osoby minimum 5000 zł. Chociaż tak do końca nie jestem
        przekonana czy wypocznie, bo ruch tam jest jak w Warszawie na Marszałkowskiej w
        godzinach szczytu!Tak więc drodzy internauci byli uczestnicy wczasów z Open
        Travel nie potępiajcie w czambuł tego biura bo nie jest takie złe, a wypoczynek
        zależy przede wszystkim od szukania pozytywnych stron, a nie doszukiwania się
        dziury w całym.
        • Gość: gość Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.lemabo.pl 04.08.04, 21:32
          Dziewczyno czy ty jesteś z OT ? Pokoje w tzw *** OK ale jedzenie sad a okolica :
          ( Schody może już trochę naprawili bo robili koło trafo i chlewika jak tam
          byliśmy same animatorki mówiły że BG oszukali OT ja do OT nic nie mam poza tym
          że mnie oszukali bo co innego jest w katalogu aco innego namiejscu
          • Gość: basia Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.crowley.pl 05.08.04, 10:07
            Widocznie mam inny punkt widzenia na pojęcie słowa "wczasy" ja po prostu cieszę
            się z każdego dnia urlopu,słońca,wody i pięknej plaży! Co do schodów to
            naprawdę były do przejścia a nie mam tak subtelnego poczucia wąchania tylko
            pięknych zapachów,że sekunda zapaszku przy przejściu obok zagrody gdzie tubylec
            chowa kozy, miał mnie od razu przyprawić o zatrucie. Co kraj to obyczaj!Co do
            jedzenia to ja niestety nie mam "królewskiego podniebienia" i mnie jedzenie w
            Atlanticu smakowało!I jeszcze jedno nie mam nic wspólnego z Open Travel i tylko
            dziwi mnie że jeżeli ktoś tylko pozytywnie wypowie się o wczasach przez nich
            zorganizowanych jest posądzany o powiązanie z tym biurem.Jakie to typowo
            polskie!!!
            • Gość: Fabian Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 08.08.04, 21:32
              Rozmumiem, że można cieszyć się ze wszystkiego i nie stresować, ale....... No
              właśnie, jak się płaci to wymaga. I nie chodzi o coś wymyslenego tylko
              podejście Ok w stosunku do klientów. Tak jak pisałem na forum - Wschód Europy
              wróciłem z Rumunii - wczasy wykupione w rumuńskim biurze - 7 dni ALL Inclusive
              za 770 zł - od 13.07. (Tismana Club - Jupiter Neptun). Naprwadę nie mogę złego
              słowa napisać o biurze i hotelu. Tylko miłe wspomnienia i zdjęcia. Gdyby coś
              było nie tak - niemiecki ITS prestałby po 1 turnusie wysyłać turystów do tego
              hotelu. A tu - obrona biura, że niby jest OK. A co łaskę robią? Tacy ludzie jak
              właściciele z Open Travel to cwaniacy i złodzieje. Uczestnicy 1 turnusu powinni
              dostać zwrot 50%, aby nie było szumu i natychmiastowa poprawa warunków. I
              cieszę się, że mamy dobę internetu, bo takich jak OT mozna szybko przegonić z
              rynku. I niem tu nic niesprawiedliwego, bo mnóstwo ludzi potwierdza negatywne
              spostrzeżenia dot. OT.
        • Gość: andrzej Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.ekspres.net.pl / *.ekspres.net.pl 31.08.04, 21:00
          Szkoda że pani nie była z OT w hotelu Bona Vita ten hotel nie ma nic wspólnego
          z ***+ oferowane przez biuro standard z epoki kamienia łupanego a jedzenie tak
          cudowne że dwa razy iterweniowało pogotowi z powodu zatrucia pokarmowego.
          Wszyscy w hotelu mieli problemy żołodkowe i jak można polecać takie biuro.
          Schody na plaże to jest mały problem ale jak wszyscy w hotelu chorują to chyba
          coś nie gra. Mogę przesłać zjęcia z luksusów tego hotelu. Nigdy nikomu nie
          polece tego biura.
      • Gość: cytat Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.04, 13:46
        Witajcie!

        Dziś wrociłem z rodziną z wakacji w Bulgarii. Zostalismy zakwaterowani w hotelu
        Alen Mark! Chciałem wszystkich przestrzec przed wakacjami w tym hotelu! Razem z
        grupą polaków bedącą w tymze hotelu postanowilismy opisać co tak naprawde sie w
        nim dzieje! Dlatego tez umieszczam niżej opis:

        Warunki z jakimi zetknelismy sie tutaj nie pokrywaja sie z ofertami
        katalogowymi biura Open Travel.
        Sniadania i obiadkolacje - mierny asortyment produktów (nie dań!) jedzenie
        zimne!!!!(chociaz zupy i drugie dania powinny byc cieple!!) brak wody
        przegotowanej przez co nie mozna zaparzyc herbaty!!!Przez caly turnus jemy
        dokladnie to samo, resztki z poprzedniego dnia przetwarzane sa na sałatke i
        zapiekankę na dzień nastepny. Istna batalia o zdobycie kawałka arbuza - kolejka
        do posiłku minimalnie 30min czekania. Na pół godziny przed zakonczeniem
        obiadkolacjii (od 18-20) brak jakichkolwiek dan!! - same zimne resztki! Nie
        brakuje jedynie suchego chleba dla konia! Wszyscy w ramach pomocy kolezenskiej
        wspomagaja sie kroplami zołądkowymi i no-spą. Powodem tego jest brak
        przegotowanej wody(nawet nie mozna napić się herbaty) oraz jakosc pozywienia!
        Mimo zapewnien katologowych hotel nie spełnia warunków Open Summer Club


      • Gość: fuksja Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.autocom.pl 06.08.04, 21:49
        Włąśnie wróciliśmy z Bona Vita. Jedzenie co prawda monnotonne ale w dużych
        ilościach i mimo wszystko jadalne.Nawet jak się przyszło pod koniec posiłku
        było zawsze coś do zjedzenia. Szef uczy sie na błedach i stara się coraz lepiej
        zaspokoić wymagania gości. Przypuszczalnie ostatni turnus będzie miał
        najlepiej. Z szefem hotelu można załatwic wszystko i jest otwarty na każda
        rozmowę ale nie formie awantury lecz wymiany pogladów. Co do jakich kolwiek
        animacji to nie ma co marzyć. Animatorka może i jest sympatyczna ale nic poza
        tym. Jest to osoba nie przygotowana do tego typu pracy. Plaża w miarę czysta a
        morze czyste chyba że po burzy coś przywieje. Co do schodów to sa do przejścia
        ale zawsze można skorzystać z kolejki.
    • rumba1 Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL 14.08.04, 21:49
      cze!!!
      Wróciłam z Bułgarii 09.08.2004.roku ze sławnego hotelu Bona Vita.Miałam pokój
      3*.Zwidokiem na morze.w pokoju były nowe łóżka,nowe meble.czysto,i
      schludnie.jedzenie było zawsze ciepłe i urozmaicone.lody i owoce all inclusive
      faktycznie podawane były tylko w porze posiłków.A drinki od 10-19.Póżniej w
      barze dodatkowo płatne.Jedynie do czego mam zarzut to osoba Pani animatorki
      Agnieszki która podczas mojego pobytu,początkowo usprawiedliwiała swoją ciągłą
      nieobecność chorobą,a w najlepsze zabawiała się na plaży ze swoimi znajomymi
      lub rodzinką.Nie robiła nic,miała wszystko i wszystkich gdzieś.Nie miała nawet
      na tyle odwagi żeby podać pod koniec naszego turnusu swoje nazwisko.Dzieci
      bawiły sie same,we własnym zakresie organizując sobie czas wolny.Powinni ją
      zwolnić bo daje zła reklamę firmie ot. Reasumując jestem bardzo zadowolona z
      wyjazdu.Pogoda nam dopisała.Poznałam super ludzi,wszyscy byliśmy w miarę
      zadowoleni.Jak widać firma wzięła sobie do serca wasze skargi...Pozdrawiam Magda
    • Gość: Sloneczko Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: 217.153.104.* 16.08.04, 10:14
      Ja wrocilam z Bona Vity 04.08. Bylo super, byc moze od czerwca zmienilo sie na
      lepsze...dobre jedzenie i duzo owocow, czyste pokoje, super kolejka linowa na
      plaze,plaza piekna...zejscie na plaze rowniez bylo czyste...wspanialy basen z
      widokiem na morze,mnie sie podobalo i mojemu synowi tez smile Spedzilismy z biurem
      Open-Travel super wakacje - tydzien w Rumunii i tydzien w Bulgarii smile
    • Gość: KWASIX Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 12:51
      Cieszę się że ludzie którzy byli w "hotelu" Bona Vita z biurem Open Travel w
      terminie póżniejszym niż ja, są zadowoleni.
      Niestety ja nie byłem i dlatego reklamowałem swoją imprezę.
      Biuro OT nie uznało reklamacji, nie ustosunkowując się do większości naszych
      zarzutów jednocześnie podtrzymując swoje nieprawdziwe twierdzenia o zgodności
      oferty z rzeczywistością, więc będę wraz z innymi uczestnikami mojego turnusu
      walczył dalej aż do sądu włącznie.
      Jeśli coś się poprawiło to fajnie, lecz czemu nie mogło tak być od początku??
      • gume Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL 19.08.04, 16:41
        Dzięki forum udało mi się uniknąć wycieczki do Bona Vita i dostać zwrot
        zapłaconych pieniędzy. DZIĘKI!!!!!!
        Ustalenie jaka jest naprawdę odległość do plaży z Bona Vita zajęło mi ponad 2
        tygodnie. Mimo informacji, że jadę z małym 20-o miesiecznym dzieckiem
        dostawałem wymijające odpowiedzi a nawet potwierdzenie mail'em że odległość
        podana w ofercie jest prawdziwa (pytałem się o dojście do plaży) Dopiero
        wysłanie pisma z podaniem adresu zwrotnego do kancelarii prawnej spowodowało
        przysłanie załączonej odpowiedzi: "Jeśli mówimy o odległości dojscia do morza
        to jest to ok. 800m natomiast w linii prostej a więc kolejka jest to 350 m."
        OPEN TRAVEL mimo konkretnie postawionego pytania o dojście do plaży starał się
        mnie "naciągnąć" na tę wycieczkę. To że jadę z małym dzieckiem też nie było
        istotne.
      • Gość: ja Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.pepsico.plusnet.pl 01.09.04, 08:23
        Witam wszystkich. W sierpniu wrocilam z wakacji w Bona Vita. naczytalam sie
        przed wyjazdem wielu negatywnych opinii na temat tego hotelu i po przyjezdzie
        na miejsce milo sie rozczarowalam. Otrzymalismy czysty pokoj z nowymi meblami i
        wykladzina (a mieszkalismy w czesci 2*) z czysta lazienka i recznikami.
        sprzatanym regularnie co 2 dni (jak ktos poprosil to nawet czesciej). Jedzenie
        bardzo nam smakowalo i bylo go bardzo duzo, i wcale nie
        bylo az takie monotonne jak niektorzy mowia - codziennie bylo cos nowego,
        owocow i lodow pod dostatkiem, pogoda nam dopisala,
        na plaze zjezdzalismy kolejka (wiec nawet nie wiem jak
        wyglada "oslawione" zejscie na plaze, bo nie oszczedzalam tego 1E zeby dostac
        sie na plaze), trafilismy na fajna grupe
        ludzi. bar zaopatrzony w ilosciach zadawalajacych najwiekszego
        pijakasmilesmile)a ze wszystkie trunki lokalne - no coz.. taka uroda all inclusive.
        Wiec naprawde nie mamy na co narzekac.
        jedyne co mi sie nie podobalo to postawa wielu (niestety )
        ludzi. z zasady jak cos bylo nie tak (jakis drobiazg - typu ze
        nowa wykladzina jest krzywo przycieta...) to z marszu wyklocali
        sie zamiast na spokojnie pogadac. (tak , tak ...zaraz ktos mi odpisze ze jestem
        pracownikiem biura itd.... i to pewnie zalosnym...bo znowu komus sie nie
        spodoba ze jednak wakacje moga byc udane jak czlowiek nie przyp.. sie do
        drobiazgow i cieszy sie z wypoczynku)
        Osoby wstawaly o godz 5 zeby na lezakach rozlozyc recznik i
        zajac miejsce przy basenie bo bar bliskosad ( basenu nie
        opuszczaly przez caly dzien nawet jak pogoda nie nadawala sie do
        opalania sadsad(mowie o recznikach bo czasami nie widzialam
        wlasciciela na oczy)
        Kolejki na posilki organizowaly sie na dlugo przed otwarciem
        restauracji - czego nie moglam zrozumiec bo jedzenia bylo przez
        caly czas pod dostatkiem (a nawet jak raz wrocilismy do hotelu
        po zamknieciu restauracji tez dostalismy posilek - cieply i w
        ilosciach nie mozliwych do przejedzenia przez 8 osob a tu jadlo
        tylko 4) .
        osoby skarzace sie na rostroj zaladka po posilkach czesto (nie generalizuje bo
        moze komus faktycznie zaszkodzilo) same byly
        sobie winne (mnie i moim znajomym nic nie bylo) nie nalezy jesc bez
        umiaru. sama widzialam jak osoba nie jedzac kolacji pila tylko
        drinki i zazerala sie (nie mozna tego inaczj nazwac) paczkami z
        kremem budyniowym a potem wiadomo jak to sie skonczylo. ale dla
        mnie to brak umiaru i rozsadku . a potem pisali reklamacje
        ze jedzenie zaszkodzilo..... - pozostawiam bez komentarza .
        Na forum przeczytlam opinie ze nalezy szanowac swoje ciezko zarobione pieniadze
        i jezeli sie cos kupilo to sie wymaga. Owszem ale ja wole nie szanowac swoich
        pieniedzy ale szanuje swoje wakacje ktorych mam tylko 2 tygodnie w ciagu roku i
        pojechalam do Bona Vita zeby odpaczac i dobrze sie bawic i tak bylo!!!.
        Polecam ta wycieczke wszystkim pozytywnie nastawionym do wypoczynku bo
        pieniaczy to tam juz dosyc bylo...(o juz widze ten krzyk i oburzenie .. zaraz
        ktos napisze tez ze pewnie przez caly czas pilam trunki z baru - ale taka jest
        moja opinia. i nie jestem pracownikiem OT, pojechalam na wakacje po raz
        pierwszy z nimi i nie mam zastrzezen. po powrocie przeczytalam sobie jeszcze
        raz opis katalogowy wyjazdu i prawie wszystko zgadzalo sie z opisem. jak ktos
        juz byl na wycieczce all incl. to wie ze wszedzie godziny obowiazywania sa
        limitowane, w katalogu jak byk bylo napisane ze dojazdowki do Krakowa moga
        odbywac sie busami, to samo tyczy sie mozliwosci zakwaterowania po przyjezdzie
        i wykwaterowania w momencie wyjazdu, tez bylo wszystko napisane - trzeba czytac
        wszystko zanim podpisze sie dokumenty, wtedy nic nie rozczarowuje)nie
        kwestonuje tutaj tez absolutnie tego ze na poczatku bylo zle - a wrecz bardzo
        latwo moge w to uwierzyc, ale teraz jest duzo lepiej i opisane przez mnie
        rzeczy dotycza tylko i wylacznie stanu sierpniowego.
        Szkoda Panie Jurku ze nie poznalismy sie na wyjezdzie bo milo by bylo z kims
        porozmawiac kto nie narzeka przez caly czas
        • Gość: basia Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.crowley.pl 02.09.04, 09:12
          Dziękuję bardzo osobom, które po powrocie z wczasów organizowanych przez biuro
          Open Travel w Bułgarii umieli dostrzec pozytywy tych wczasów a nie szukali
          dziury w całym!!!Ja również byłam w lipcu w Bułgarii mieszkałam w hotelu
          Atlantic i nie mogę powiedzieć złego słowa ,hotel przyzwoity,czysty, jedzenie
          dobre i moje wrażenia sa jak najlepsze. Byłam już w kilku krajach na wczasach
          m.in.Włochy,Hiszpania,Grecja,Turcja,Węgry,Egipt i naprawdę nie mogę powiedzieć
          żebym uważała że biuro OT zrobiło mnie w "bambuko".Tak naprawdę jak się szuka
          złego to wszędzie można go znależć. Pan "Kwasix" jest na tym forum klasycznym
          przedstawicielem "Polaka Malkontenta",który szuka uchybień organizatorów, a nie
          potrafi cieszyć się słońcem,plażą i jak się chce wieloma innymi atrakcjami, jak
          się je oczwiście chce znależć!
          • Gość: KWASIX Re: BUŁGARIA z OPEN TRAVEL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 13:57
            WITAM
            Nie jestem malkontentem, potrafię przeżyć dwa tygodnie deszczowego lata w
            namiocie na nieszczelnym materacu jedząć to co sam upitraszę na ognisku i być z
            tego zadowolonym oraz mieć poczucie dobrze spędzonych wakacji, pod warunkiem że
            wiem z góry jakie mnie czekają warunki. Niestety biuro OT mnie oszukało, a ja
            chciałem aby przyznali się do błedów i tylko mnie przeprosili. Niestety oni
            uważają mnie za oszuta to chyba coś nie tak. wink
            POZDRAWIAM
            KWASIX

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka