06.01.09, 20:46
No i przypaletal sie do nas.
Olusia ma caly nos w jednym wielkim strupie,do tego pare krosteczek na twarzy.
Nos sie paskudzi,bo jak by tego bylo malo mala ma katar, wiec to wszystko jest
wciaz wilgotne i od wycierania nosa odrywa sie strup.
Dostala antybiotyk i dwie masci.
Do tego ida jej 4 zeby na raz,wiec i w nocy spi niespokojnie.

Tak sie zastanawiam,czy to nie wyskoczylo jej po tym jak ja pies po buzi lizal.
Pamietam jak mi mama mowila,zeby nie dawac psu buzi lizac,bo liszaji dostane.
sad((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • migi-79 Re: Liszajec 06.01.09, 20:52
      Wszystko możliwe że od psa.Ja też krzyczę na babcię lub męża jak
      pies liżę Julcie po buzi,oni mają ubaw a ja się boję że coś się
      przyczłapie.Życzę żeby szybko się wygoiłokiss
      • aniak37 Re: Liszajec 09.01.09, 08:23
        To na pewno od psa, nasze dzieci są jeszcze małe i wszystko może się
        przypałętać. Moje dzieci nie dałyby sie lizać psu bo sie ich boją.
        Mała to nie wiem dlaczego ,a starsza od momentu jak się na nią
        rzucił, była mała wtedy a i tak jakiś uraz został. życzę aby się
        szybko wygoiłosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka