No i przypaletal sie do nas.
Olusia ma caly nos w jednym wielkim strupie,do tego pare krosteczek na twarzy.
Nos sie paskudzi,bo jak by tego bylo malo mala ma katar, wiec to wszystko jest
wciaz wilgotne i od wycierania nosa odrywa sie strup.
Dostala antybiotyk i dwie masci.
Do tego ida jej 4 zeby na raz,wiec i w nocy spi niespokojnie.
Tak sie zastanawiam,czy to nie wyskoczylo jej po tym jak ja pies po buzi lizal.
Pamietam jak mi mama mowila,zeby nie dawac psu buzi lizac,bo liszaji dostane.

((((((((((((((((((