maciekab1 02.04.12, 21:19 Witam. W najbliższym czasie zamierzam zakupić IX Symfonię Beethovena. Stąd też moje pytanie- krótkie, acz, jak się zapewne okaże, polemiczne :-) Czyje wykonanie tejże moglibyście polecić? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
crannmer Wand & orkiestra NDR 02.04.12, 21:58 [img]https://ecx.images-amazon.com/images/I/51FpSFWDmiL._SS400_.jpg[/img] Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski Re: Wand & orkiestra NDR 05.04.12, 19:15 Nie znam, więc nie powinienem się wypowiadać, ale że nie ma innych głosów, to czuję się zmuszony zaznaczyć, że za bardzo w tego Wanda nie wierzę. Oczywiście w wykonaniach Beethovena dużo jest niespodzianek, ale jeszcze więcej braku inspiracji, a Wand, jakoś mi się jako interpretator Brucknera - to jedyna bodaj rola w jakiej go znam - z inspiracją nie skojarzył. Miał bardzo ładne tria w scherzach. Ja poleciłbym Kleckiego (Kletzkiego) z Czeską Filharmonią spośród wykonań "po bożemu", a spośród próbujących zakombinować czy nie powinno być inaczej (HIP) jak zawsze Hanover Band pod Goodmanem (ale to bardziej tym, którzy mają dobrze wytłumione pokoje odsłuchowe - bo to nagranie przez wielu uważane jest za mało słyszalne z powodu pogłosu). Być może nie potrafię tu być wystarczająco obiektywny, bo IX pod Kleckim to była moja pierwsza płyta w życiu. Z drugiej strony być może gdyby to było inne wykonanie, nie porobiłoby mi się z tą muzyką tak, jak mi się porobiło. Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski Re: Wand & orkiestra NDR 05.04.12, 19:18 Przepraszam za ostatnie dwa zdania, w których roi się od błędów w użyciu liter i interpunkcyjnych ponad zwykłą dla mojego pośpiesznego pisania miarę. Odpowiedz Link Zgłoś
crannmer Re: Wand & orkiestra NDR 06.04.12, 10:13 marekkrukowski napisał: > Oczywiście w > wykonaniach Beethovena dużo jest niespodzianek, ale jeszcze więcej braku inspi > racji, a Wand, jakoś mi się jako interpretator Brucknera - to jedyna bodaj rol > a w jakiej go znam - z inspiracją nie skojarzył. Ani zarzutu nie rozumiem, ani go tym bardziej nie podzielam. BTW symfonie Brucknera z ork. NDR pod Wandem naleza do kanonu wykonan, sa interpretacyjnym i wykonawczym wzorcem. Jego wykonania z symfonikami berlinskimi i orkiestra kolonska tez nie sa wiele gorsze. Jesli nie szuka sie odziwniania na sile, to w przypadku symfoni Beethovena, Brahmsa i Brucknera mozna brac Wanda z NDR w ciemno. Zreszta symfonie Schuberta rowniez. szczegolnie nr 8. Odpowiedz Link Zgłoś
marekkrukowski Re: Wand & orkiestra NDR 06.04.12, 16:03 > > Wand, jakoś mi się jako interpretator Brucknera - to jedyna > > bodaj rola w jakiej go znam - z inspiracją nie skojarzył. > Ani zarzutu nie rozumiem, To znaczy strasznie, strasznie to nudne było. Poza melodiami tanecznymi - tria w scherzach grał może i najlepiej z wszystkich, których słyszałem. Ale tak po całości to z tych kilku kompletów Brucknera, które słyszałem w ciągu ostatnego roku (Jochum z SD, Skrowaczewski, Haitink, Inbal, Wand, Tintner) tylko Tintner wydał mi się mniej interesujący. > ani go tym bardziej nie podzielam. No, domyślam się, skoro go polecasz. > BTW symfonie Brucknera z ork. NDR pod Wandem naleza do kanonu wykonan, sa inter > pretacyjnym i wykonawczym wzorcem. Ale to jest prawda do której doszedłeś porównując dziesiątki wykonań, czy prawda którą wyczytałeś gdzieś, rozpoczynając swoją przygodę z e słuchaniem muzyki? Tzw. kanony w wypadku nagrań muzyki poważnej to najczęściej mieszanina marketingu producenckiego i dziennikarskiego lansu. Za mistrzów interpretacji Beethovena uchodzą przecież Furtwaengler, u którego muzycy w ogóle nie grali swoich linii melodycznych, tylko wspólnie wykonywali akordy i Toscanini subtelny rytmicznie jak katarynka. > Jego wykonania z symfonikami berlinskimi i o > rkiestra kolonska tez nie sa wiele gorsze. Cóż, przesłuchałem na razie sample z Amazona i na pierwszy rzut ucha sprawiło to na mnie wrażenie Beethovena okrzesanego ze szczegółów tworzących poziom myślowy i zalanego w zamian mało zabawnym tłustym sosem herrdoktorbrahmsowskiej powagi. Czyli standartowego absurdalnego Beethovena z filharmonii. W dodatku pierwsze wejście chóru wydało mi się zrobione zupełnie w stylu Furtwanglera, który gdzieś w 1942 był najwyraźniej przekonany, że Beethoven używając zwrotów "Freude!" i "Seid umschlungen, Millionen!" miał na myśli doznania pijanych gestapowców marzących, że są raubritterami. (Postaram się przedstawić dowód na to ostatnie stwierdzenie, a na razie mała próbka klimatu tamtych dni www.youtube.com/watch?v=Yqff1F0Ijn0 ). Pewnie da się tego słuchać, ale na czym miała by polegać przewaga tego nagrania na przykład nad Karajanem z 62/3? Ale pozostałe wersje są gorsze? A kogo jeszcze słuchałeś poza Wandem? > Jesli nie szuka sie odziwniania na sile, Tyle, że to co dla jednego wydaje się udziwnianiem na siłę, dla kogoś innego może być próbą zachowania - wbrew tradycji - choćby minimum sensów. > to w przypadku symfoni Beethovena, Brahmsa i > Brucknera mozna brac Wanda z NDR w ciemno. Brucknera nie polecam, Beethovena najprawdopodobniej też bym nie polecił. Ale oczywiście, nie wiadomo kto z nas ma rację. Chcę przede wszystkim zaznaczyć, że są inne opcje a nie tylko "Wand i już". I że są wśród nich opcje, w których Wanda w ogóle nie ma. Mam komplety symfonii Kleckiego, Krispa, Karajana 62/3, Konwitschnego, Masura, Suitnera oraz Hanover Band pod Goodmanem i Huggett, słyszałem też Hogwooda, pierwszego Norringtona, Gardinera, Bruggena, Immerseela, Harnoncourta, nowego Haitinka, dwóch Mackerrasów, Chailly'ego i Vanska (ten ostatni zdecydowanie mi się nie podobał). Na najbliższe lata planuję poznanie kilku nowych dla mnie lub częsciowo tylko znanych mi kompletów symfonii Beethovena - Krivine, Dausgaard, Blomstedt, Haitink z Concergebouw, Szell, Kubelik, Jochum, kilka Abbadów, może Sawallisch, może Paavo Jarvi, może nawet Klemperer, Walter, Toscanini, Furtwangler. Ale na tej liście nie było nigdy Wanda, a te fragmenty z Amazona, które odsłuchałem nie wystarczyły na razie by go do nie dopisać, a niektóre (zwłaszcza VI i 1 część IV-ej), raczej go od niej oddaliły. (Ostatnio, po przesłuchaniu uwertur w jego interpretacji, wyrzuciłem z listy budzących zaciekawienie Zinmana.) Odpowiedz Link Zgłoś