PSK ginekologia

14.04.12, 06:31
Dziewczyny, mam pytanie raczej techniczne - jak wygląda ginekologia w PSK? Ile jest łóżek w sali,pewnie zalezy to od sali :), czy są toalety i wc, czy na korytarzu? Jakiś TV (na monety? )
Szczerze pojęcia nie mam, a może któraś z Was była, wie? Będę wdzięczna.
    • fishka79 Re: PSK ginekologia 16.04.12, 13:00
      o który oddział Ci chodzi? o ten z blokeim operacyjnym, gdzie robią różne zabiegi ginekologiczne czy o położniczy?
      • sikorka.1 Re: PSK ginekologia 27.04.12, 12:44
        ten z blokiem operacyjnym
        i gdzie się wchodzi na izbę przyjęć ?
        • fishka79 Re: PSK ginekologia 28.04.12, 23:27
          Jak lezalam na tym oddziale, to bylam w sali, gdzie było 5 łóżek, ale z tego, co kojarzę, jest przynajmniej jedna sala 2-osobowa. Łazienka była u nas w sali, oddział wygląda duuużo lepiej niż np. położniczy, był pewnie odremontowany. Telewizorów tam akurat nie było, zastanawiałyśmy się dlaczego i stwierdziłyśmy, że chyba leży się tam max 3 dni po zabiegach, a dużo kobiet jest tam po zabiegach tylko 1 noc i do domu- może to dlatego. W każdym razie byłam tam ok.rok temu i telewizorów nie było.
          Ogolnie warunki znośne, ta łazienka w sali to prysznic, WC i umywalka.
          Tylko jedzienie oczywiście jak w całym PSK, czyli do bani, każda z kobiet miała swoje "coś" na kanapkę, lodówka jest na korytarzu.
          • sikorka.1 Re: PSK ginekologia i cały bajzel.... 03.05.12, 21:51
            miałam wyznaczony termin na zabieg 30 kwietnia. Miłam si epojawic o 8 rano na gin. izbie przyjęć. Byłam i dużo innych babek w różnym wieku. Wszystkie czekały, ja też. Weszła jedna dziewczyna, po chwili wychodzi....bierze torbę i idzie do wyjścia....Potem wzywają mnie. Mówią, że w ostatniej chwili Dyr, szpitala dał lekarzom wolne i nie ma NIKOGO, anestezjolodzy tylko na bloku operacyjnym. Szpital stoi, DŁUUUUGI majowy weekend. Myślałam, że to żart jakiś. Ja miałam byc przyjeta i miec zabieg w 5 dniu cyklu....czekać kolejny miesiąc>????
            Wyszłam w szoku, nie wierząc ze tak dzieje się w XXI wieku, nie ma lekarzy, normalny dzień pracy, a tu odwołują zabiegi...
            Umówiłam sie z lek. na 8 maja.
            Podobno wyjdę tego samego dnia. Więc juz mało mnie interesuje jak tam jest....chce to miec za sobą...
            • alibi1977 Re: PSK ginekologia i cały bajzel.... 09.10.13, 20:02
              Ja miałam zaplanowany zabieg na 03.10.13r dzień wcześniej miałam od obiadu nic nie jeść trzeciego o 7 rano byłam w klinice czekałam do 11.15 i co dowiedziałam się że nie ma miejsc na oddziale i mnie nie przyjmą następny zabieg 04.12.13 i też nie wiadomo czy będzie miejsce więc myślę że są lepsi i gorsi wytłumaczyli mi że powinno być planowanych pacjentek 10 a jest zapisanych 15 więc bez znajomości ciężko będzie
Pełna wersja