Dodaj do ulubionych

Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z dymem

18.12.12, 22:29
Po raz pierwszy widziałem na premierze, że ludzie (niektórzy tylko co prawda) brali z szatni płaszcze i wychodzili na mróz. Ja też miałem ochotę, ale z szacunku nie do sztuki, bo tej nie było za wiele, ale do swojego oportunizmu - nie zrobiłem tego. Przedstawienie reżysersko chybione. Aktorsko może tu i ówdzie bez specjalnych zarzutów (rzeczywiście Sokołowski, Utko i Ławniczak należeli do najlepszych). Słusznie w recenzji zauważono, że główna bohaterka (bohater) nie radzi sobie z rolą. Przez cały spektakl miałem wrażenie (może poza sposobem chodzenia, nie znam się na tym, to może ocenić chyba tylko kobieta), że aktor miał właśnie kłopoty z przypisanym mu transwestytyzmem. Nie wiedział tego także reżyser. Jeśli wiedział, to nie powiedział. Humor tekstu autora wcale się nie skrzył. Moim zdaniem klapa.
Obserwuj wątek
    • zulukilo Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z dymem 18.12.12, 22:30
      Po raz pierwszy widziałem na premierze, że ludzie (niektórzy tylko co prawda) brali z szatni płaszcze i wychodzili na mróz. Ja też miałem ochotę, ale z szacunku nie do sztuki, bo tej nie było za wiele, ale do swojego oportunizmu - nie zrobiłem tego. Przedstawienie reżysersko chybione. Aktorsko może tu i ówdzie bez specjalnych zarzutów (rzeczywiście Sokołowski, Utko i Ławniczak należeli do najlepszych). Słusznie w recenzji zauważono, że główna bohaterka (bohater) nie radzi sobie z rolą. Przez cały spektakl miałem wrażenie (może poza sposobem chodzenia, nie znam się na tym, to może ocenić chyba tylko kobieta), że aktor miał właśnie kłopoty z przypisanym mu transwestytyzmem. Nie wiedział tego także reżyser. Jeśli wiedział, to nie powiedział. Humor tekstu autora wcale się nie skrzył. Kolory nie migotały. Moim zdaniem klapa.
      • Gość: Piotr Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 18.12.12, 23:08
        Trzeba uczciwie przyznać, że pani Monika Żmijewska wykazała się w tej recenzji wyjątkową delikatnością wytykając tylko niektóre idiotyzmy z których składa się to, sam nie wiem jak "to" określić, bo spektaklem teatralnym nie mam sumienia.
        Boże, cóż za wyjątkowy koszmarek. Beztalencie, tandetny gust, "nowoczesność" na siłę, nuda i bełkot. Scenografia bez żadnego sensu. Reżyseria świateł? Toż to kpina z ludzi. Dajcie mi spokój z takim teatrem!
    • Gość: ODRADZAM Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.tel.tkb.net.pl 18.12.12, 23:37
      Dawno nie byłam na tak złym spektaklu. Proszę mi wierzyć, że pani Żmijewska opisała to COŚ bardzo delikatnie. Ja także miałam ochotę opuścić teatr podczas przerwy, ale do ostatniej chwili miałam nadzieję, że coś mnie w tej historii porwie i sprawi, iż spojrzę na nią inaczej.

      Było tak okropnie, że aż nie wiem od czego zacząć. Czy od obsadzenia głównej roli damskiej mężczyzną (zabieg dość ciekawy, ale jak się okazało - niczym nie uzasadniony)? A może od idiotycznego spacerowania po scenie? Kilka osób pałęta się bez celu po deskach, czas leci, muzyka leci, znużenie ogarnia widownię... Gdyby wyciąć te "puste przebiegi", spektakl skróciłby się o dobrych kilka minut. Najwięcej spaceruje chyba właśnie Aurelia - rzeczywiście, Hubert Podgórski świetnie trzyma równowagę w tych kosmicznych butach. Ale jego "ponętny" chód to miało być jakieś przerysowanie, jakaś przesada związana z bezsensownym wątkiem transwestytyzmu? Ponownie - niczym nie uzasadnione, za to bardzo irytujące. Kolejne widmo - postać Irmy, która przebywa na scenie przez większość sztuki, a jedynce co robi, to stoi lub podpiera szafę. No i stroi słodkie minki. Kelner, który zerka zza ścianki i wypowiada może ze 4 zdania. Ale zerka bardzo długo, że też mu szyja nie ścierpnie! W sumie występuje tam 13 aktorów, chociaż postaci jest więcej. Tłumy na scenie, aż dziw, że do spektaklu nie zaangażowano pań szatniarek. Żeby chociaż coś z tego chaosu wynikało...

      Ale nie wynika. Spektakl jest nierówny, nie ma żadnego rytmu, ciągnie się jak flaki z olejem (nic nie wnoszące dłużyzny) chyba tylko po to, by widz docenił interesujące momenciki w postaci monologów bohaterów drugoplanowych. Jedyne co sprawia radość, to naprawdę udane kostiumy, byłam nimi zachwycona.

      Mogłabym wymienić jeszcze kilka drobiazgów (jak chociażby idiotyczna scena, w której Aurelia tańczy i śpiewa utwór Anny Jantar), ale najgorszym momentem spektaklu, kiedy to już poziom mojego zażenowania był maksymalnie wysoki, była scena z udziałem Aurelii i Piotra na proscenium. W zamierzeniu szokująca, gdy Piotr rozbiera męską Aurelię i pisze jej na torsie litery, schodząc coraz niżej, do podbrzusza. Litery układają się w słowo "f u c k" - ale jakie to ma uzasadnienie w samej sztuce, w jej treści?! Czy reżyserka, pani Anna Smolar, ma widzów za idiotów? Łał, gratulacje, chciała pani zrobić wrażenie na białostoczanach, którzy pewnie w ... byli i ... widzieli?

      Cóż, zawsze to miło ujrzeć na scenie pana Tadeusza Sokołowskiego, szkoda tylko, że w czymś tak kiepskim. Z chęcią zobaczyłabym jeszcze Macieja Nawrockiego, w tej beznadziei nie miał za bardzo co pokazać, ale ciekawość jest.

      Cóż, swój zachwyt widzowie okazali brawami. Wymęczone, wyżebrane, mało entuzjastyczne. Byłam drugiego dnia premiery, a frekwencja nie porywała, nawet mimo tanich biletów dla studentów na ten dzień. Po spektaklu nastawiałam uszu, co też mówią inni widzowie - może tylko mi się tak bardzo nie podobało? Może to ze mną jest coś nie tak? Niestety, nie usłyszałam ani jednej pozytywnej opinii. Większość osób sprawiało wrażenie zdezorientowanych lub niezadowolonych. Podobnie jak oni, mam nadzieję jak najszybciej zapomnieć o tym nieudanym wieczorze w teatrze.

      Podsumowując: NIE POLECAM.
      • Gość: Gosia Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 19.12.12, 17:21
        Wygląda na to, że "Jaki pan, taki kram". Pani dyr. naszego teatru miała w tym samym dniu swoją premierę, którą reżyserowała w Lublinie "Płatonow" Czechowa. Na forum Kuriera Porannego ktoś wkleił fragmenty recenzji ze spektaklu pani dyrektor:
        Napisano 17 grudzień 2012 - 15:25
        No i jest recenzja z Lublina. Oto kilka cytatów:
        tytuł recenzji:
        Teatralny wyrób Płatonowopodobny

        ...Gwarancji pełnego zrozumienia realizacji Agnieszki Korytkowskiej-Mazur to wprawdzie nie da, ale przynajmniej pozwoli wyrobić sobie wyobrażenie, co z tą sztuką można by zrobić, a czego czynić się nie powinno.
        ...Skłaniam się do przyznania racji jednemu ze znanych krytyków, który po przedstawieniu rzekł: "Zabiła wszystko, co kocham u Czechowa".
        ...To poważne sprzeniewierzenie się Czechowowi, bowiem nic w jego sztuce nie wskazuje na to, że Płatonow to kretyn, który nie potrafi dostrzec ludzkich odmienności. Nie znajduję też uzasadnienia dla groteskowych wygibasów przypominających taniec św. Wita lub "Ministerstwo Głupich Kroków" Monty Pythona, a tym bardziej dla bezsensownej paplaniny zastępującej dialogi. ...i tak dalej...
        "Teatralny wyrób Płatonowopodobny"
        Andrzej Z. Kowalczyk
        Polska Kurier Lubelski nr 294
        Link do źródła
        17-12-2012

        Odpowiedz
        Cytuj
        Zgłoszenie Zgłoś do usunięcia

        • Gość: Gosia Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 19.12.12, 18:48
          Inna recenzja z tego samego spektklu:

          Nuda bez czechowowskiego stylu
          "Płatonow" w reż. w Teatrze im. Osterwy w Lublinie. Pisze Gabriela Żuk w Gazecie Wyborczej - Lublin.
          Zdecydowanie jednak zabrakło reżyserskiej ręki, która z dramatu Czechowa wyciągnęłaby złożoność i wielobarwność postaci, piękno i rozpacz ludzkich losów, niespełnionych marzeń, zawiedzionych nadziei, czy zwyczajną prozę i tak charakterystyczną dla jego twórczości nudę i marazm życia. Zmarnowany został także ogromny, będący jedynym atutem tego spektaklu i przecież wyraźnie widoczny choćby w postaci Płatonowa, Anny (Marta Ledwoń) czy Mikołaja (Daniel Dobosz) potencjał aktorów, którzy przez większą część spektaklu zwyczajnie tułają się po scenie, jakby pozostawieni sami sobie panicznie próbowali ocalić z każdą chwilą coraz bardziej nie układającą się w żaden kształt inscenizację. Nawet najsilniejsze osobowości zarówno ze sztuki Czechowa jak i aktorskie, dziwacznie karleją w tym źle poprowadzonym przedstawieniu. Giną w chaosie niepotrzebnych spazmów, podrygów, dreptań bez żadnego celu ani potrzeby. Jeśli nawet pojawia się kilka pomysłów inscenizacyjnych - jak choćby w scenie obiadu u Anny, kiedy wszyscy uczestnicy siedząc przodem do widowni, wtłoczeni w pewną konwencję, z całą jej sztucznością odzwierciedlają charakter łączących ich relacji, wzajemnych zależności, kłamstw i udawanek - to za chwilę znikają za zasłoną niekonsekwencji. Nieciekawa także pozostaje warstwa wizualna spektaklu - surowa scenografia z raz po raz wysuwającym się stołem i opadającymi krzesłami, w której umieszczeni zostali bohaterowie sztuki w tradycyjnych, sztampowo określających ich rolę kostiumach.
          Coraz bardziej dla mnie niezrozumiałe są przyczyny, dla których w Teatrze Osterwy pojawia się kolejny spektakl, który wygląda nudno, wręcz odpychająco, jakby raz, dawno już przyjęty dość ubogi i niezmienny zestaw realizatorskich chwytów miał wystarczyć na całe lata galopujących poszukiwań i ewolucji teatralnych...
          ""Płatonow "Nuda bez czechowowskiego stylu w teatrze"
          Gabriela Żuk Gazeta Wyborcza - Lublin onlineLink do źródła
          19-12-2012
        • Gość: ODRADZAM Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.tel.tkb.net.pl 19.12.12, 21:08
          Spektaklu w Lublinie nie widziałam, więc się nie wypowiem. Jednak muszę przyznać, że mam (miałam?) duże nadzieje w związku ze zmianą dyrekcji w TD. "Wariatka z Chaillot" to mój pierwszy spektakl po zmianach kadrowych. I pierwsze tak ogromne rozczarowanie w teatrze w ogóle. Nie chcę się zrażać czy uprzedzać, ale mój entuzjazm osłabł. Liczę, że ten beznadziejny spektakl szybko wyleci z repertuaru, a nowe projekty będą wartościowe.
          • Gość: Artur Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 20.12.12, 22:53
            No proszę, właśnie wyczytałem, że jeden z kandydatów, który nie znalazł uznania w oczach naszej komisji konkursowej Bartosz Zaczykiewicz został dyrektorem Teatru im. Horzycy w Toruniu. O innych nie wspomnę... Ale cóż..
            • Gość: Ola Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.ostrog.net.pl 25.12.12, 10:43
              No tak. A u nas w teatrze tylko slapy i slapy...
    • Gość: Fiat Regatta S 199 Nike Free Run eradicate your current symptoms of asthma at this time u IP: 142.0.35.* 04.01.13, 13:41
      • Gość: Piotr Re: Nike Free Run eradicate your current symptoms IP: *.bialystok.vectranet.pl 04.01.13, 18:59
        Co ma piernik do wiatraka?
        A tak przy okazji - był ktoś na Sylwestra w naszym teatrze?
    • Gość: Benny Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.play-internet.pl 13.02.13, 10:51
      Smutkiem z tego wieje. Koncepcyjna porażka, przegląd estetycznych chwytów z modnych w latach 90 spektakli. Artystyczna pustka. Spektakl o niczym. Sam Giraudoux zwietrzał niestety potwornie a spektakl jeszcze mu mychy dodaje - już to przez głupawe pomysły w stylu Anna Jantar z play-backu, już to przez przerobienie tytułowej wariatki na drag-queen. Intencja reżyserki czytelna bardziej niż kawa na ławie - w dzisiejszym świecie kolorowi, spychani przez cywilizację na margines popaprańcy walczący o prawo do piękna i godnego życia to środowisko LGTB i wszelkiego rodzaju modni odmieńcy. Że to teraz hałaśliwy "main-stream" - pani interpretorka nie zauważyła. W związku z tym powstał politycznie poprawny, plakatowo płaski i niepotrzebny spektakl o fałszywie postawionym problemie. W dodatku nudne to jak flaki z olejem.
      • Gość: Jarek Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 02.04.13, 15:12
        ...no i mieliśmy następną "premierę-nie premierę - "Modlitwa Czrnobylska 1+, czyli Czarnobyl Last Minut". Jakież to nudne i bez jakiejkolwiek wizji teatralnej..! Kolejny bohomaz "młodej" utalentowanej pani dyr. z nadania ministerstwa. Po co nam te zrzuty wybraków z Warszawki? A dalej "Szalone nożyczki 4" i inne odgrzewane kotlety... Teatr już właściwie przestał istnieć w świadomości mieszkańców miasta. Władze do wymiany... a pani dyr. do jakiegoś tańszego domu kultury. Toż to szkoda pieniędzy na utrzymywanie teatru w mieście. Nic, ale to nic z tego nie mamy. Smutno, wstyd i tyle.
    • Gość: pauza! Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.tel.tkb.net.pl 02.04.13, 17:25
      Droga p. Żmijewska - ze zdziwieniem i niedowierzaniem przeczytałam tę "recenzję" , ponieważ bulwersuje mnie Pani nieporadność językowa , a może zwykłe niedbalstwo czy nieumiejętność w zakresie posługiwania się polszczyzną. Przyznam , że nowomowa w Pani wydaniu jest szalenie żenująca , gdyż - jak sądzę- jako dziennikarka ma Pani niejako obowiązek dbać o zachowanie wysokich standardów poprawnościowych. Ten tekst jest niekomunikatywny - sili się Pani na oryginalność - w rezultacie powstaje pseudointelektualny bełkot .Sformułowania , typu "chamskość" czy "wariackość" - nawet przy założeniu ,że próbuje pani oddać w emocjonalny sposób swoisty charakter spektaklu - zwyczajnie w języku polskim nie istnieją!/powinno być- chamstwo , wariactwo/ . Absolutnie głupawo brzmi komunikat- " dramaturgicznie męskie ciało Aurelii..." - to jakiś totalny dziwoląg w zakresie języka i płynącego zeń przesłania i znowu zwyczajny brak kompetencji językowych.Dalej - "dekoracyjna ozdóbka" - nonsensowna tautologia - " masło maślane"..., przykłady można mnożyć. Ciężko się Panią czyta , droga pseudodziennikarko . Nie przeczę ,że może Pani kochać teatr, głęboko odczuwać istotę spektaklu , ale litości , proszę nauczyć się pisać , nie kalecząc gustu estetycznego czytelników. Nie przeczytałam tekstu do końca - nie byłam w stanie . Więcej klarowności i precyzji językowej p . Żmijewska - skoro już Pani żyje z pisania. A tak na marginesie - ten pani Naczelny jest bardzo niewymagający , skoro toleruje taki bełkot!
      • Gość: stach.konwa Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.13, 17:47
        "Sformułowania , typu "chamskość" (...)
        - zwyczajnie w języku polskim nie istnieją!"
        ------
        www.sjp.pl/chamsko%B6%E6
      • Gość: stach.konwa Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.13, 17:51
        Szanowna pauzo, zastanów się nad swoją interpunkcją i błędem polegającym na oddzielaniu wyrazu od przecinka, który jest za tym wyrazem. Nie pisze się też raz "Pani", raz "pani". To tyle w kwestii Pani "poradności" (to słowo nie istnieje, to stworzony przeze mnie naprędce neologizm, który w tekstach dziennikarzy nawiasem mówiąc jest dopuszczalny).
        pl.wikipedia.org/wiki/Neologizm
        • Gość: Stefan Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 02.04.13, 22:49
          Nie kłóćta się ta o przecinki (nie ma słowa "kłóćta" - przepraszam), ważne jest to, że nie mamy teatru. Pani Monika też nie wiadomo czemu stara się jakoś tam kręcić z g... bacik i kibicować "działaniom bardzo artystycznym" nowej dyrekcji. Przecież gołym okiem widać, że to ściema i bardziej od neologizmów niepokoi mnie to, że pani Monika traci wiarygodność recenzencką. Za dwa, trzy lata pani dyr. już nie będzie, a pani Żmijewska dalej będzie się nazywać Żmijewska, więc nie warto. Jak bubel, to bubel i tak go nazywać należy... a nie czekać co na to powie Warszawka i pan Nowak + jego sfora pt. "nowa siła krytyczna". Trza mieć jaja i już...
          • Gość: hnidziejko42 Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 03.04.13, 06:17

            - Pan "Stefan" konczy swoje uwagi slusznym postulatem: "...trza miec jaja i juz!"
            Ja tam nie wchodze w pana-stefanowe intencje lecz w przypadku red. Moniki Z. mielibysmy tedy do czynienia z "kobieta z jajami".
            I tu znowu kolejny galimatias...
            Bo ja juz sie boje nawet pomyslec co to byloby za widowisko gdyby tedy taka pani-monikowa hybryda tez znalazla sobie miejsce w partii slynnego prestidigitatora z Bilgoraja?
            • Gość: Stefan Re: Krwawa baśń w Dramatycznym. Bogacze poszli z IP: *.bialystok.vectranet.pl 03.04.13, 08:59
              Moje intencje są proste, jak drut: chciałbym wiedzieć, że recenzje są wiarygodne, i tyle. A tak, to wiem z góry - jak teatr Malabor, to hurra bez żadnych zastrzeżeń, czasami bardzo przewidywalne grubo przed premierą. To nie robi nawet samemu teatrowi dobrej roboty. Wszystko cacy..? Zawsze..? Czytam panią Monikę już parę lat i wolałbym mieć pewność, że to nie chwalenie z urzędu, a rzetelna, uzasadniona argumentami krytyka, a nie rozdawanie ciasteczek po uważaniu. Krytyka może dużo, ale jak traci wiarygodność - jest bezproduktywna i bez sensu. Co dobre - chwalić, ale też nie bezkrytycznie, co badziewie - nazywać badziewiem i też umieć uzasadnić, ot cała filozofia. A ostatnio "slapy" i "działania niespotykanie artystyczne" w Węgierce, zamiast teatru. Co chwilę komunikaty co "jedna z najzdolniejszych reżyserek najmłodszego pokolenia" (40-cha na karku!) wymodziła żeby mydlić oczy, że coś się niby dzieje itp... Po co nam taka krytyka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka