wievviorka
25.08.13, 18:40
Na każdym kroku pytali mnie skąd jestem, dokąd idę, czy już coś jadłam na obiad. Może dla nas są to dziwne i śmieszne pytania, ale oni tak mają. Szczególnie na wyspach poza Bali, gdzie każdy biały turysta jest wielką atrakcją, wywołuje swym pojawieniem się sensację. Kiedy motor mi się zepsuł czy złapałam gumę, nie musiałam nawet prosić o pomoc. Od razu było przy mnie kilka – kilkanaście osób, które wręcz domagały się, że chcą mi pomóc! I nie czułam się tam w żaden sposób zagrożona, wręcz przeciwnie!