Dodaj do ulubionych

Spokojnie dopiero Andrzejki za parę dni

24.11.04, 15:07
Młodzież tudzież inni tylko by świętowali. Do świąt równo miesiąc , jeszcze
Andrzejki przed nami i cały adwent czyli post przedświąteczny. Każdy powinien
przestrzegać takiego postu i wyeliminować z jadłospisu tłuszcze, słodycze,
napoje wyskokowe. Okres ten wiążący się z oczekiwaniem powinniśmy przeżyć w
skupieniu i na rozważaniach o podstawowych wartosciach życiowych. Rzucamy
palenie i picie wyskokowe z okazji nowego nadchodzącego roku. Ja nie palę ,
nie piję nawet kwasu chlebowego, nie oglądam rzeczy nieobyczajnych, nie
używam słów powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite, nie pożądam bliźniego
ani żony jego ani żadnej rzeczy która jego jest. Zostało mi tylko popatrzeć
i pier... . tak jak w pseudonimie
Obserwuj wątek
    • omarta Re: Spokojnie dopiero Andrzejki za parę dni 24.11.04, 15:14
      oj nie pierdziel pierdutow!
      młodość rządzi się swoimi prawami
      a w twoja prawość i tak nikt nie uwierzy
      a swoja droga to przejrzyj znowelizowane przykazania kościelne czy jak się tam
      one fachowo nazywają
      • wolfgang87 Re: Spokojnie dopiero Andrzejki za parę dni 25.11.04, 00:18
        dokładnie
        a ja ze swej strony dodam:
        co to w ogole jest adwent i keidy to cudo dziwaczne się zaczyna?
        bo jesli chodzi o to drugie,to bladego pojęcia nie mam i z tym nie zdziwiam!!!
        • wojtek_kosynier Re: Spokojnie dopiero Andrzejki za parę dni 25.11.04, 08:20
          Ja Ci w kwestii Adwentu nie pomogę. Ale to chyba okres 4 tygodni. Tylko od
          czego do czego?
          Zresztą korzystanie z google masz w jednym palcu
          • omarta adwent 25.11.04, 10:18
            o ile ja pamietam adwent to czas oczekiwania na nadejście (narodziny) Chrystusa
            i trwa chyba 40 dni (o ile nie mylę z postem, bo ten trwa 50)
            • wojtek_kosynier Re: adwent 25.11.04, 10:22
              Chciałbym zauważyć, że do samego końca roku zostało 36(?) dni.
              Czyli, albo adwent daaawno już trwa, albo...
              • omarta Re: adwent 25.11.04, 10:25
                juz trwa Wojtku
                • omarta Re: adwent 25.11.04, 10:27
                  o cholera, a moze jeszcze nie???
                  to może Pierdutow sie u swojego szwagra proboszcza upewni???
                • wojtek_kosynier Re: adwent 25.11.04, 10:30
                  Dzięki za uświadomienie

                  • omarta Re: adwent 25.11.04, 10:36
                    "Zgodnie z nowym kalendarzem (1969) okres przygotowania do Bożego Narodzenia ?
                    Adwent ? rozpoczyna się od pierwszych nieszporów 1 niedzieli Adwentu
                    przypadającej między 18 listopada a 3 grudnia. Adwent obejmuje 4 niedziele
                    kończąc się pierwszymi nieszporami Bożego Narodzenia."

                    no to chyba sie juz zaczął

                    • wojtek_kosynier Re: adwent 25.11.04, 10:42
                      Dla mnie to CZARNA magia
                      • wojtek_kosynier Re: adwent 26.11.04, 14:15
                        To w końcu kiedy do cholery zaczyna się ten adwent?
                        Może jutro? Bo będzie równo cztery tygodnie do pierwszego dnia Świąt.
      • jasama właśnie! 25.11.04, 08:58
        nawet, bodajże w ubiegłym roku, kościół ogłosił, że już i w wigilię można jeść
        mięso!
        • wojtek_kosynier Re: właśnie! 25.11.04, 09:07
          Cóż jako bezwyznaniowcowi,już dawno zdarzało się mi jeść mięso (wędliny) w dniu
          wigilijnym , ale tylko gdzieś do wczesnego popołudnia. Później (Kolacyja)
          trzymałem się już tradycji i trzymać się będę. Czyli przy stole wigilijnym
          wędlin na pewno nie będzie.
          • omarta Re: właśnie! 25.11.04, 10:22
            moja mama stoi na strazy tradycji!
            czyli przed kolacją wigilija się pości: nie je nabiału, mięsa, słodyczy itp.
            Najczęsciej mama gotuje taką chuda zupkę grzybową :) A i tak wszyscy podżeraja
            potrawy wigilijne
            A na kolacji tez miesa nie ma, alkoholu też nie. Ciasto ewentualnie można
            dziabnąć, ale juz po kolacji
            Mnie się to podoba
            • wolfgang87 Re: właśnie! 25.11.04, 14:08
              A ja słyszałem że ostatki to dopiero mają być....Adwent pewnikiem trwa
              4tygodnie. No ale skąd dokąd i jak szeroki to nei wiedziałem.
              A tradycja piękna rzecz...Jakiż to urok zajadać się mięchem w wigilię?
              Ale najgorszy jest ten jednodniowy post przed kolacją. Brrrr....dosłownie: jakaś
              zupka, rano jakaś kanapeczka i WOOOON Z KUCHNI :)))
              • omarta ostatki i inne takie 25.11.04, 14:27
                ostatki wolf są na koniec karnawału a przed postem
                teraz mamy adwent!

                a te wszystkie posty przedwigilijne sa ekstra bo czynia ten dzień naprawdę
                wyjatkowym
                a jakbyś zaczał pomagać w kuchni zamiast tylko sie pałętać i wyżerać to nie
                byloby: won z kuchni :)))
                • wolfgang87 Re: ostatki i inne takie 25.11.04, 14:39
                  a nie wiem...dla mnie czarna magia.ktos u nas na chacie rzucił haslo "ostatki".
                  skąd ja mam wiedziec jak to sie nazywa, ja za młody jestem, nie znam tradycji:)
                  a jakbym pomagał to i bym jadł...więc i tak wylądowałbym za drzwiami
                • wojtek_kosynier Re: ostatki i inne takie 25.11.04, 14:43
                  omarta napisała:
                  a jakbyś zaczał pomagać w kuchni zamiast tylko sie pałętać i wyżerać to nie
                  byloby: won z kuchni :)))

                  A ja pomagam, zwłaszcza przy ciastach, choć nie tylko.

                  Ale z drugiej strony prawdziwym mężczyzną chyba nie jestem, bo karpia nie
                  jestem w stanie zabić...
                  • omarta Re: ostatki i inne takie 25.11.04, 14:47
                    wojtek_kosynier napisał:
                    > A ja pomagam, zwłaszcza przy ciastach, choć nie tylko.
                    a to brawo! i cute
                    >
                    > Ale z drugiej strony prawdziwym mężczyzną chyba nie jestem, bo karpia nie
                    > jestem w stanie zabić...
                    taaa oto mi dopiero miernik prawdziwej męskości!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka