Dodaj do ulubionych

zakaz małżeństwa...

IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 21:56
kolejna ciekawostka prawnicza ;)
Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym zakaz zawierania związków
małżeńskich między krewnymi obejmuje całą linię prostą (tzn. rodzice - dzieci,
dzieci - dziadkowie itp.). Natomiast w linii bocznej zakaz sięga tylko 2
stopnia, tj. rodzeństwa. Oznacza to, że małżeństwo np. z wujkiem (3 stopień
pokrewieństwa) jest dozwolony... ;)
Nie jestem tylko pewna czy nie wkracza tu jeszcze prawo kanoniczne.
Obserwuj wątek
    • Gość: AdamG Re: zakaz małżeństwa... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.06.02, 23:00
      Moze sie glupio pytam - studiujesz prawo czy jestes prwaniczka?
      AG (inny AG)
      • Gość: ag Re: zakaz małżeństwa... IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 23:08
        studiuję... (a co?)
        • Gość: AdamG Re: zakaz małżeństwa... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.06.02, 23:17
          a nic :)
          To fajnie, ze dzielisz sie z nami przemysleniami na temat dziwow prawa:)
          AdamG

          Gość portalu: ag napisał(a):

          > studiuję... (a co?)

    • bix1 Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 07:55
      Czy ten problem rozpatrujeszcz czysto teoretycznie, czy też zamierzasz go w
      jakiś sposób wykorzystać w praktyce?
      :)
      • anka1 Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:03
        i wg jakiego prawa, kanonicznego czy cywilnego?:)
        • marat_ Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:10
          anka1 napisał(a):

          > i wg jakiego prawa, kanonicznego czy cywilnego?:)


          Ja zrozumiałem to tak: Ag chce się chajtnąć z wujkiem księdzem. Dobrze myślę?

          PS. Tylko pytanie: czy wujek chce?..
          • anka1 Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:13
            czesc Maraciku!
            a tam chce nie chce, jest przyslowie : czego chce kobieta tego chce i Bog. to
            wujek nie ma nic do powiedzenia :)
            • marat_ Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:22
              anka1 napisał(a):

              > czesc Maraciku!
              > a tam chce nie chce, jest przyslowie : czego chce kobieta tego chce i Bog. to
              > wujek nie ma nic do powiedzenia :)

              Cześć Aniu! :))
              Jak sie masz? Jak minął łykent? :))))))
              A swoją drogą, to fajnie by wyglądał taki ślub: panna młoda i dwóch sukienkowych,
              w tym jeden w roli pana młodego! I co by on miał na sobie? Też sukienkę, tyle, że
              czarną?
              Goście by się zasmarkali ze śmiechu...

              • anka1 Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:26
                dobrze sie mam , a Ty? lykend byl fajny, strasznie sie opalilam przy zbieraniu
                siana, pogryzly mnie mrowki i komary ale poziomek i jagod sie najadlam, juz nie
                moge sie nsatepnego wolnego doczekac.
                a gosciom bedzie potrzebny kontener chusteczek i wyciszenie zeby smarkania nie
                bylo slychac:)
                • marat_ Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:53
                  A dziękuję, też mam się niekiepsko. :))
                  Łykend miałaś ciekawy, tylko jednego nie zrozumiałem. Nazbierałaś jagód, siana
                  i poziomek, to pierwsze i ostatnie zjadłaś. Ale co zrobiłaś z sianem? Czyżby
                  materac?
                  PS. A ta pełzająco-fruwająca swołocz mocno Cię zgryzła? Mógłbym przyjść i np.
                  podrapać. Stanęlibyśmy gdzieś w mieście, powiedzmy na przystanku, ja bym
                  odgonił ludzi a Ty założyłabyś nogę na ławkę. Mógłbym wtedy ulżyć Twemu
                  cierpieniu, delikatnie drapiąc swędzące miejsca. A Ty w tym czasie mogłabyś
                  rozkoszować się, rozglądając się dookoła z wyrazem twarzy: "Komuś się coś nie
                  podoba?"
                  • anka1 Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 08:55
                    Marat dlaczego Ty swoje kuszace propozycje wysuwasz jak ja znikac musze?:)
                    pomysle nad tym obiecuje!
                    ps. o sienie napisze pozniej!:)
                  • ormond Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 15:01
                    > Stanęlibyśmy gdzieś w mieście, powiedzmy na przystanku, ja bym
                    > odgonił ludzi a Ty założyłabyś nogę na ławkę. Mógłbym wtedy ulżyć Twemu
                    > cierpieniu, delikatnie drapiąc swędzące miejsca. A Ty w tym czasie mogłabyś
                    > rozkoszować się, rozglądając się dookoła z wyrazem twarzy: "Komuś się coś nie
                    > podoba?"

                    W srodku miasta, na publicznym widoku, ale smakowita perwersja... szkoda tylko,
                    ze opisujesz to tak pobieznie. Wiecej szczegolow prosze...

          • ormond Re: zakaz małżeństwa... 18.06.02, 15:03

            > Ja zrozumiałem to tak: Ag chce się chajtnąć z wujkiem księdzem. Dobrze myślę?
            >
            > PS. Tylko pytanie: czy wujek chce?..

            Jesli ten wujek to arcybiskup o nazwisku zaczynajacym sie na P, to chce...

    • Gość: Akir Re: zakaz małżeństwa... IP: 212.160.130.* 18.06.02, 09:29
      Ja tam stanowczo wolałbym z ciocią niż z wójkiem, a najlepiej z ciocią mojego
      kolegi jest młodsza od niego (i mnie) i stanowczo ładniejsza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka