Dodaj do ulubionych

Dobranoc Białostotczanie

    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 18.03.06, 01:51

      [Chwile ulotne]
      Paktofonika

      Nie ufam nikomu
      Kocham tylko tych co na to zasłużyli
      Jeszcze nie szeleszczę kasą
      Tak jak klasą z winyli
      Więc nie przepuszczę żadnej chwili
      Gdyż żyję na kreskę
      W każdą chwilkę wbijam szpilkę
      Jak pineskę w deskę
      Życie jem jak Milkę
      Bowiem wiem że jestem lśnieniem
      I okamgnieniem
      Że będę wspomnieniem
      Za pozwoleniem, sprawdź to
      Zanim schowasz dzień pod powiekami
      Powiedz co z twoimi nie pozałatwianymi sprawami
      Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami
      Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami
      Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy
      Za brak porównania z celuloidami
      Momentami pomiędzy oddechami
      Życie fala mi tsunami
      Zalewa doznaniami i bodźcami
      Razem z chłopakami chodzimy po mieście
      Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami
      Taktowani przez dwa tysiąc dwieście
      Przygniatani problemami
      Ciągle na podeście
      Z mikrofonami w ciągłym manifeście
      Weźcie sprawdźcie to
      Bo to widać w każdym geście
      Jesteście, więc zauważcie to nareszcie
      Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek
      Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek
      Odważcie się, zróbcie ten krok
      Podnieście wzrok
      Na razie, strzałka, mówił Fokusmok

      Łapię chwile ulotne jak ulotka
      Ulotne chwile łapię jak fotka

      Chwile ulotne chwytam
      Jak sygnał satelita
      I ta różnica
      Nie krążę po orbitach
      Lecz twardo stąpam po chodnikach
      Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta
      Jest pewna dewiza którą znam
      Carpe diem
      Uznają ją ludzie, z którymi gram
      O tym wiem
      Z każdym dniem łapię chwile
      Ulotne jak motyle
      Na stałe
      Koduję we fragmentach bądź całe
      Zapamiętałem już ich bez liku
      Wszystkie mam w sobie
      Żadnej w pamiętniku
      Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku
      Notuję zadania i termin wykonania
      Zgroza
      Gandzia zostawia ślady jak sanek płoza
      A pamięć zawodna jak prognoza
      To skleroza
      Poza tym istnieje sprawnych komórek doza
      Chwile przychodzą tam jak koza do woza
      Raz łapię chwile
      Te słodziutkie choć krótkie
      Innym razem te
      Bezpowrotne i ulotne

      Łapię chwile ulotne jak ulotka
      Ulotne chwile łapię jak fotka

      Życie nasze składa się z krótkich momentów
      Cudownych chwil czy przykrych incydentów
      Niczego nie przegapię
      Wszystkie je łapię
      Korzystam z talentu
      Przelewam go na papier
      Więc łapię chwile ulotne jak ulotka
      Ulotne chwile łapię jak fotka
      Dbam, by chwile ulotne jak notka
      Nie uleciały jak ulotna plotka
      W niepamięć
      Każdy gest i każde zdanie
      Obrazy przed oczami
      Zawieszone jak na ścianie
      Te wramię
      To jedno co na pewno zostanie
      Reszta przeminie jak znoszone ubranie
      Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień
      Nie masz co wspominać?
      Lepiej swe życie zmień
      Póki czas
      Nie czeka na nas
      Więc zaśpiewaj jeszcze raz
      Mamy po dwadzieścia lat
      Przed sobą cały świat
      Przed sobą cały życia szmat
      Więc jestem rad
      Z każdego poranka i wieczoru
      Dawno już dokonałem wyboru
      I jestem dyspozytorem własnych torów
      Spełniam się w muzyce hard core'u
      I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie
      Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie
      Jak czasy podstawówki
      Zbite butelki, ubite lufki
      Starte zelówki w podróży
      Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży

      Łapię chwile ulotne jak ulotka
      Ulotne chwile łapię jak fotka



      • mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 18.03.06, 10:45
        Upside Down

        Who's to say
        What's impossible
        Well they forgot
        This world keeps spinning
        And with each new day
        I can feel a change in everything
        And as the surface breaks reflections fade
        But in some ways they remain the same
        And as my mind begins to spread its wings
        There's no stopping curiosity

        I want to turn the whole thing upside down
        I'll find the things they say just can't be found
        I'll share this love I find with everyone
        We'll sing and dance to Mother Nature's songs
        I don't want this feeling to go away

        Who's to say
        I can't do everything
        Well I can try
        And as I roll along I begin to find
        Things aren't always just what they seem

        I want to turn the whole thing upside down
        I'll find the things they say just can't be found
        I'll share this love I find with everyone
        We'll sing and dance to Mother Nature's songs
        This world keeps spinning and there's no time to waste
        Well it all keeps spinning spinning round and round and

        Upside down
        Who's to say what's impossible and can't be found
        I don't want this feeling to go away

        Please don't go away
        Please don't go away
        Please don't go away
        Is this how it's supposed to be
        Is this how it's supposed to be

        J.Johnson
        :))
    • Gość: pola Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.aster.pl 19.03.06, 22:45
      Życie jest mdłe i znikome,
      życie się całkiem nie liczy
      bez jakiejś wielkiej niewiadomej,
      bez tajemnicy.

      Bez owej mgiełki, co zwiewnie
      ogród zielony osnuwa,
      bez tego, co się ledwie, ledwie
      przeczuwa...

      Aż nagle głowę, dom, ulicę
      wielka ogarnia jasność
      i masz już swoją tajemnicę
      na własność.

      Chowasz swą wielką wiadomą
      w sercu, pod swetra pancerzem
      i strasznie pragniesz, by ją komuś
      powierzyć.

      Bo życie się całkiem nie liczy
      i jest dość marne, jeżeli
      nie ma się z kim tą tajemnicą
      podzielić.

      Gdy nie ma rąk, co się chwycą
      i ust, co szepną te słowa:
      ja cię na zawsze tajemnico
      dochowam.

      A ten, co wytrwa, wytrwa dzielnie
      w tym zamiarze nieprostym,
      nie będzie nigdy beznadziejnie
      dorosły.

      Od życia trosk i goryczy,
      zieleń obroni go młoda,
      skryta w dzieciństwa tajemniczych
      ogrodach...
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 21.03.06, 01:29

      Nuta z Ponidzia
      Wolna Grupa Bukowina

      Polami polami po miedzach po miedzach
      Po błocku skisłym w mgłę i wiatr
      Nie za szybko kroki drobiąc
      Idzie wiosna, idzie nam
      Idzie wiosna - idzie nam

      Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną
      Przykryła błota bury błam
      Pachnie ziemia ciałem młodym
      Póki wiosna, póki trwa

      Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste
      Zbarwniały łąki niczym kram
      Będzie odpust pod Wiślicą
      Póki wiosna póki trwa
      Póki wiosna póki trwa

      Ponidzie wiosenne, Ponidzie leniwe
      Prężysz się jak do słońca kot
      Rozciągnięte na tych polach
      Lichych lasach pstrych łozinach
      Skałkach słońcem rozognionych
      Nida w łąkach roziskrzona
      Na Ponidziu wiosna trwa
      Na Ponidziu
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 22.03.06, 00:19

      Niech Was Wreszcie Nocka Wiosenna Do Snu Ukołysze :
      dobranoc

      Scarborough Fair
      P. Simon/A. Garfunkel 1966 ;)


      Are you going to Scarborough Fair:
      Parsley, sage, rosemary and thyme.
      Remember me to one who lives there.
      She once was a true love of mine.

      On the side of a hill in the deep forest green.
      Tracing of sparrow on snow-crested brown.
      Blankets and bedclothes the child of the mountain
      Sleeps unaware of the clarion call.

      Tell her to make me a cambric shirt:
      Parsley, sage, rosemary and thyme;
      Without no seams nor needle work,
      Then she'll be a true love of mine.

      On the side of a hill a sprinkling of leaves.
      Washes the grave with silvery tears.
      A soldier cleans and polishes a gun.
      Sleeps unaware of the clarion call.

      Tell her to find me an acre of land:
      Parsley, sage, rosemary and thyme;
      Between the salt water and the sea strand,
      Then she'll be a true love of mine.

      War bellows blazing in scarlet battalions.
      General order their soldiers to kill.
      And to fight for a cause they've long ago forgotten.

      Tell her to reap it with a sickle of leather:
      Parsley, sage, rosemary and thyme;
      And gather it all in a bunch of heather,
      Then she'll be a true love of mine.

      www.sezamek.com/artpoetica/muza/Simon%20&%20Garfunkel%20-%20Scarborough%20Fair.mp3
      • Gość: Stanisław Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.06, 00:51
        Dobranoc!
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 23.03.06, 01:15

      Dobranoc Robaczki ;)

      [ Because Of ]
      Leonard Cohen

      Because of a few songs
      Wherein I spoke of their mystery,
      Women have been
      Exceptionally kind
      to my old age.
      They make a secret place
      In their busy lives
      And they take me there.
      They become naked
      In their different ways
      and they say,
      "Look at me, Leonard
      Look at me one last time."
      Then they bend over the bed
      And cover me up
      Like a baby that is shivering.

      ***

      Z powodu
      Z powodu kilku pieśni
      W których mówiłem o ich tajemnicy
      Kobiety były
      Szczególnie łaskawe
      Dla mojego sędziwego wieku.
      Robią tajne miejsce
      W swoim zagonionym życiu
      I wiodą mnie tam.
      Rozbierają się
      Każda na swój sposób
      I mówią:
      "Spójrz na mnie Leonardzie
      spójrz ten ostatni raz".
      A potem nachylają się nad łóżkiem
      I otulają mnie
      Jak drżące dziecko.

      tł.M.Dworniczak


      leonardcohen.pl/abyss/BecauseOf.wmv
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 23.03.06, 23:06

      ***Blablanoc pchełek na noc :)

      images.optin.com.au/optusxmas/flash/penguin_tebe.swf?msg=bialystok%20super%20!!!
    • morfeusz_1 Pamiętajcie Wy o Nim.... 25.03.06, 00:52

      Dobranoc,
      www.papiez.max.boo.pl/papiez.html

      www.daminet.pl/~praca/gp/01%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Wadowice.mp3

      www.daminet.pl/~praca/gp/03%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Stary%20Sacz.mp3

      www.daminet.pl/~praca/gp/05%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Stary%20Sacz.mp3

      www.zosia.piasta.pl/papieski-humor.htm
      www.zosia.piasta.pl/papiez.htm
      www.daminet.pl/~praca/gp/07%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Wadowice.mp3
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 26.03.06, 21:40

      Dobranoc -

      [ W Białymstoku ]
      Agnieszka Osiecka

      W Białymstoku byłem, kiedy umierałeś.
      W Białymstoku, którego nigdy już nie zobaczysz.
      Spotkamy się za parę lat,
      gdy milszy będzie ład
      i lepszy będzie świat,
      i pomarańcze słodsze,
      i nasze żony młodsze,
      spotkamy się za parę lat.
      Żywi albo umarli.
      Teraz, to już zależy tylko ode mnie...
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 27.03.06, 23:10

      [ Eli lamma sabachthani ]
      wilki


      Z Toba odeszły anioły
      Jest noc w ogromnym domu
      Umierałem i wołałem do nich
      Nie ma nas, nie ma nas

      Nie ma nas
      Nie ma nas
      Nie ma nas

      Płynie miasto a ja w nim tonę
      Białe mury upadły i koniec
      Brud dookoła i sam na ulicy
      Kiedy krzyczę, kiedy krzyczę

      Nie ma nas
      Nie ma nas
      Nie ma nas

      I tak wszystko to co mamy
      Jest w naszych sercach

      Nie ma nas
      Nie ma nas
      Eli lamma sabachthani
      Eli Eli
      Z Toba odeszły anioły
      Zostalem sam, sam, sam...
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 29.03.06, 00:38


      dobrej,pogodnej,nocy


      Dzikie konie
      [Wild Horses]
      Rolling Stones

      tł.Tomasz Beksiński

      Tak jak dziecko, łatwo jest żyć.
      Wszystko co chciałaś, kupiłem ci.
      Jesteś niewdzięczna, bo dobrze wiesz.
      Że nie potrafię opuścić cię.

      Nawet konie nie odciągną mnie precz.
      Dzikie konie nie odciągną mnie precz.

      Wiem, że cierpiałaś i było ci źle.
      Dlatego sprawiasz bym odczuł to też.
      Twoje odejścia i wiele złych słów.
      Nie wystarczyło, bym zadał ci ból.
      To grzeszne kłamstwo, istniejesz w snach.
      Mam swoją wolność, lecz czasu mi brak.
      Wiara stracona, popłyną łzy.
      Może po śmierci przyjdzie nam żyć.
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 29.03.06, 23:10

      *dobranoc

      "Ocalić od zapomnienia"

      Ile razem dróg przebytych
      Ile ścieżek przedeptanych
      Ile deszczów, ile śniegów
      Wiszących nad latarniami

      Ile listów, ile rozstań
      Ciężkich godzin w miastach wielu
      I znów upór, żeby powstać
      I znów iść i dojść do celu

      Ile w trudzie nieustannym
      Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń
      Ile chlebów rozkrajanych
      Pocałunków ? Schodów ? Książek ?
      Oczy twe jak piękne świece
      A w sercu źródło promienia
      Więc ja chciałbym twoje serce
      Ocalić od zapomnienia

      U twych ramion płaszcz powisa
      Krzykliwy, z leśnego ptactwa
      Długi przez cały korytarz
      Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus
      A tyś lot i górność chmur
      Blask wody i kamienia
      Chciałbym oczu twoich chmurność
      Ocalić od zapomnienia
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 30.03.06, 23:44

      Dobranoc :)))


      Bohemian Rhapsody波希米亞狂想曲
      (作詞:Freddie Mercury1975/中譯:wumc2001)

      Is this the real life 是真實生活嗎
      Is this just fantasy 或只是狂想呢
      Caught in a landslide 被山崩般的壓倒性捕捉
      No escape from reality 完全無法逃離真實
      Open your eyes 張開雙眼
      Look up to the skies and see 向上仰望天空
      I'm just a poor boy, 我只是可憐的小男孩
      I need no sympathy 我不需要同情
      Because I'm easy come,easy go, 因為我要來就來說走就走
      A little high little low, 一點點激昂一點點低潮
      Anyway the wind blows 無論風怎麼吹
      doesn't really matter to me,To me 對我都不重要了


      Mama,just killed a man, 媽媽 我剛殺了人
      Put a gun against his head, 用槍砥著他的頭
      Pulled my trigger now he's dead, 扣了板機現在他死了
      Mama,life had just begun, 媽媽 我生命才剛開始
      But now I've gone and thrown it all away 但現在我必須拋棄一切離開了
      Mama ooo, 媽媽 嗚
      Didn't mean to make you cry 無意讓妳哭泣
      If I'm not back again this time tomorrow 但如果明天此時我沒有再回來
      Carry on carry on as if nothing really matters 請繼續生活就當都不重要

      Too late, my time has come, 太遲了 我大限已至
      Sends shivers down my spine 我整個背脊冷得顫抖
      Body's aching all the time, 肉體的痛苦始終圍繞
      Goodbye everybody-I've got to go 再會了各位 我得走了
      Gotta leave you all behind and face the truth 遺留下你們去面對真實
      Mama oooh (any way the wind blows) 媽媽 嗚 (無論風怎麼吹)
      I don't want to die, 我不想死
      I sometimes wish I'd never been born at all 有時甚至希望我從未誕生過

      I see a little silhouetto of a man, 我看到一個男人了小小側面剪影
      Scaramouche, scaramouche will you do the Fandango 小丑 你要跳方當果舞嗎
      Thunderbolt and lightning-very very frightening me 雷擊和閃電嚇壞我了
      Galileo Galileo, 伽利略 伽利略
      Galileo Galileo 伽利略 伽利略
      Galileo figaro-Magnifico 伽利略費加洛貴族
      But I'm just a poor boy and nobody loves me 我只是可憐的小男孩 沒人愛我
      He's just a poor boy from a poor family 他只是來自可憐家庭的可憐的小男孩
      Spare him his life from this monstrosity 饒了他這畸形怪異的一命吧
      Easy come easy go-,will you let me go 要來就來說走就走 你將放過我嗎
      Bismillah! 阿拉真主啊
      No-,we will not let you go-let him go 不 我們不能放過你 (放過他)
      Bismillah! 阿拉真主啊
      We will not let you go-let him go 我們不能放過你 (放過他)
      Bismillah! 阿拉真主啊
      We will not let you go-let me go 我們不能放過你 (放過我)
      Will not let you go-let me go 不能放過你 (放過我)
      Will not let you go let me go 不能放過你 (放過我)
      No,no,no,no,no,no,no 不不不不
      Mama mia,mama mia,mama mia let me go 我的媽啊 放過我
      Beelzebub has a devil put aside for me,for me,for me 魔王想辦法幫我收拾

      So you think you can stone me and spit in my eye
      所以你認為你可以處我擊石之刑並在我眼中吐口水
      So you think you can love me and leave me to die
      所以你認為你可以愛我又任由我去死
      Oh baby-Can't do this to me baby 喔寶貝 別如此對我寶貝
      Just gotta get out- 就給我滾吧
      just gotta get right outta here 就馬上給我滾離這裡

      Nothing really matters, 不重要了
      Anyone can see, 大伙都看得見
      Nothing really matters-, 不重要了
      nothing really matters to me, 對我都不重要了

      Any way the wind blows.... 無論風怎麼吹


       

      A Night At The Opera
      December 3th, 1975
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 31.03.06, 23:07

      Tak spokojnie,spokojnie,spokojnie,spokojnie...
      Spokojnie...

      dl.zvuki.ru/1191/mp3/9.mp3
    • morfeusz_1 Pamiętajcie Wy o Nim.... 01.04.06, 01:39
      www.papiez.max.boo.pl/papiez.html
      www.washingtonpost.com/wp-srv/world/interactives/popegallery/main.html
      www.marhan.pl/Aforyzm158pp.html
      www.papiez.blo.pl/
      papiez.wp.pl/kat,35258,wid,8218609,wiadomosc.html?ticaid=11591
      • morfeusz_1 Pamiętamy.... <*> 02.04.06, 01:12
        www.marhan.pl/Papiez_04.html
        [*]

        Kiedy Góral umiera...

        Kiedy góral umiera
        to góry z żalu sine
        pochylają nad nim głowy
        jak nad swoim synem.
        Las w oddali szumi mu
        odwieczną pieśń bukową
        a on długo sposobi się
        przed najdalszą drogą.

        Kiedy góral umiera
        to nikt nad nim nie płacze
        siedzi i czeka aż kostucha
        w okno zakołacze.
        Oczy jeszcze raz uniesie
        do góry do nieba
        by pożegnać góry swoje
        by im coś zaśpiewać.

        Góry moje wierchy moje
        otwórzcie swe ramiona
        niech na miekkim z mchu posłaniu
        cichuteńko skonam
        Ojcze mój halny wietrze
        powiej ku północy
        ciepłą drżącą swoją ręką
        zamknij zgasłe oczy.
        Bym mógł w ziemię wrosnąć
        strzelić potem do słońca smreczyną
        i na zawsze szumieć już
        nad moją dziedziną.

        Kiedy góral umiera
        to dzwony mu nie grają
        cicho wspina się pod dach
        góralskiego raju.
        Tylko strumień na kamieniach
        żałobną nutę sklada
        tylko nocka chmurnooka
        górom opowiada.

        Góry moje wierchy moje
        otwórzcie swe ramiona
        niech na miekkim z mchu posłaniu
        cichuteńko skonam
        Ojcze mój halny wietrze
        powiej ku północy
        ciepłą drżącą swoją ręką
        zamknij zgasłe oczy.
        Bym mógł w ziemię wrosnąć
        strzelić potem do słońca smreczyną
        i na zawsze szumieć już
        nad moją dziedziną.


        Gdy góral już umrze
        nikt mu nie układa baśni
        tylko w niebie roziskrzonym
        mała gwiazdka gaśnie.
        Ziemia twardą szorstką ręką
        tuli go do siebie
        by na zawsze już mógł zostać
        pod góralskim niebem.


        muz.sł. paweł kasperczyk
        www.wgorach.art.pl/mp3/babsztyl_kiedygoral.mp3
        • morfeusz_1 Re: Pamiętamy.... <*> 02.04.06, 22:49


          *Dzisiaj zagram dla Niego -
          Był dla mnie Wielkim Przyjacielem

          Niech zstąpi Duch Twój...

          - Tego Nam potrzeba-

          www.wgb.eps.gda.pl/2vol_01%20Majster%20Bieda.mp3
          *
          <Majster Bieda>

          Skąd przychodził, kto go znał
          Kto mu rękę podał, kiedy
          Nad rowem siadał, wyjmował chleb,
          Serem przekładał i dzielił się z psem.
          Tyle wszystkiego, co z sobą miał

          Majster Bieda

          Czapkę z głowy ściągał, gdy
          Wiatr gałęzie chylił drzewom
          Śmiał się do słońca, śpiewał do gwiazd
          Drogę bez końca, co przed nim szła
          Znał jak pięć palców, jak szeląg zły

          Majster Bieda

          Nikt nie pytał, skąd się wziął
          Gdy do ognia się przysiadał.
          Wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch
          -znużony drogą wędrowiec boży-
          Zasypiał długo gapiąc się w noc

          Majster Bieda

          Aż nastąpił taki rok,
          Smutny rok - tak widać trzeba...
          Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną
          Miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło
          I choć niejeden wytężał wzrok,
          Choć lato pustym gościńcem przeszło,
          Z rudymi liśćmi - jesieni schedą -

          wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
          wiatrem niesiony popłynął w przeszłość
          wiatrem niesiony popłynął w przeszłość...

          Majster Bieda...


          sł.Wojciech Bellon
          wyk.Wolna Grupa Bukowina
          • Gość: nutopia pamiętam IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 02.04.06, 22:52
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 04.04.06, 00:36

      Dobranoc,Dobranoc Księżyca Gwiazdek i Wiosny na Noc ;)

      PIOSENKA WIOSENNA -
      Wolna Grupa Bukowina

      Zagram dla ciebie na każdej gitarze świata
      Na ulic fletach na nitkach babiego lata
      Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach
      I wrześnie i stycznie i maje
      I zagubione dźwięki i barwy na płótnach Flaminka
      I słońce wędrujące promienia ścieżynką


      Graj nam graj pieśni skrzydlata
      Wiosna taniec nasz niesie po łąkach
      Zatańczymy się w sobie do lata
      Zatańczymy się w sobie bez końca

      A blask co oświetla me ręce gdy pisze
      Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy
      Przez okno wyciekł pełna go teraz chmara wronia
      Dziobi się w dziobów końcach a w ogonach ogoni
      A pieśń moja to niknie to wraca
      I nie wiem co bym zrobił gdybym ją utracił

      Graj nam graj pieśni skrzydlata
      Wiosna taniec nasz niesie po łąkach
      Zatańczymy się w sobie do lata
      Zatańczymy się w sobie bez końca


      www.wgb.eps.gda.pl/6vol_06%20Piosenka%20wiosenna.mp3
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 04.04.06, 23:04

      Na dobranoc


      The Doors

      [Jeźdźcy Burzy]

      Jeźdźcami burzy są
      Jeźdźcami burzy są
      Tutaj jest ich dom
      U siebie tutaj są
      Jak obumarły dąb
      Jak zatopiony prom
      Jeźdźcami burzy są

      Morderca wyszedł na szlak
      W głowie gniazdo weży ma
      Wyjedź szybko stąd
      Dzieci same już są
      A jeśli podwieziesz go
      Słodka rodzinka zginie
      Morderca na drodze

      Mała, kochaj kogo chcesz
      Mała, kochaj kogo chcesz
      Za rękę go weź
      Spraw, by pojął życia sens
      Świat na ramionach twych legł
      Wieczny życia bieg
      Kochaj kogo chcesz

      Jeźdźcami burzy są
      Jeźdźcami burzy są
      Tutaj jest ich dom
      U siebie tutaj są
      Jak obumarły dąb
      Jak zatopiony prom
      Jeźdźcami burzy są

      Jeźdźcami burzy są
      Jeźdźcami burzy są
      Jeźdźcami burzy są
      Jeźdźcami burzy są



      boss.streamos.com/wmedia/capi001/blondie/emi/blondiedoors_rapture-riders_300.asx
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 05.04.06, 23:13
      Obok nas
      Czesław Niemen

      Gdzieś obok nas, obok nas życia nurt,
      Obok nas świateł blask, miasta rytm, gwar i szum.
      Obok nas płynie tłum, obok nas tyle zmian
      Niesie czas, dzieje sie tyle spraw.


      A my, jak we śnie, jak we śnie, jak we mgle,
      Razem wciąż, sami wciaż, oczy twe, usta twe.
      Ja i ty, tylko ty, na co nam świat, na co czas
      To wszystko trwa obok, obok nas.



      Wciaż obok nas, obok nas życia nurt,
      Kocham twych oczu blask, pragnę wciaż twoich ust.
      Ale spójrz, ale patrz, ile zmian wokół nas
      Dzieje się tyle spraw, życie ma wiele barw.


      Więc chodź póki czas z życia pić każdy haust,
      Czerpać je, wdychac je, poznać trud, poznać gniew,
      Szczęścia smak, walki smak, bo żaden cień, żaden blask
      Nie moze przejsc obok, obok nas.
      Nie moze przejsc obok, obok nas.
      • Gość: olojedyny Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:41
        ..ide spać,Dobranoc.
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 07.04.06, 00:20

      Tak więc zgaście światła ...
      Panie,
      Panowie...
      THE DOORS

      [ The End ]



      Hej, zgaś te światła, człowieku
      Przygaś je
      Hej, panie Oświetleniowiec
      Przygaś te światła, człowieku!
      Hej, nie żartuję, zgaś te światła
      A zresztą! Co nas to... ?

      To jest już kres, to kres, kochana, jest
      To jest już kres, to kres, kochana, jest
      Kres naszych rachub niespełnionych
      Kres tego, co trwa nieporuszone, kres
      Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, kres
      już nigdy więcej nie spojrzę w oczy twe

      Zobacz, jak to będzie
      Bezkresna wolność wszędzie
      Więc skąd rozpaczy znak?
      Że czyjejś dłoni brak, że ziemia łez ma teraz smak
      Kochana, gubię się!

      Byliśmy wtedy w takim domu i nagle usłyszałem dźwięk
      jakby sztućce spadły na linoleum
      i wtedy ktoś wpadł do pokoju i zapytał
      "Widzieliście ten wypadek przed domem?"
      A wszyscy odpowiedzieli
      "Człowieku, widziałeś ten wypadek przed domem?"

      Widziałeś wypadek przed domem
      Siedmioro ludzi wyruszyło w drogę
      Szeciu kawalerów i ich panna młoda
      Siedmioro autem jechało
      Siedmioro wykitowało

      Nie pozwól mi umrzcć w samochodzie
      Chcę leżeć na ziclonych polach
      Chcę by węże ssały moją skórę
      Chcę zaprzyjaźnić się z robakami
      Chcę, by ptaki wydziobały mi oczy
      Gdy leżę
      Pod chmurami

      Oda do pasikonika...
      Chyba otworzę mały sklepik
      Sklepik gdzie się sprzedaje różne rzeczy
      I nazwę go "Pasikonik"

      Postawię w nim wielkiego, zielonego pasikonika
      Widziałaś mojego pasikonika, mamo?
      Naprawdę nieźle wygląda...
      (O, pomyliłem się, to ćma)
      Nic nie szkodzi, niewiele mu zostało
      więc wybaczymy mu

      Ensenada
      Pieski krucyfiks
      Martwa foka
      Duchy martwego auta słońce
      Zatrzymajcie samochód
      Wysiadam, mam dość
      Hej, spójrz, ktoś nadchodzi
      I nic nie możesz zrobić
      Kierowco, dokąd wieziesz nas?

      Morderca obudził się przed świtem
      Założył buty
      Nową twarz ze starej kolekcji
      I... ruszył korytarzem, maleńka
      Podszedł do drzwi
      Zajrzał do środka

      Ojcze ?
      Tak, synu ?
      Chciałbym cię zabić
      Mamo... chciałbym cię...
      Je.., mamo, przez całą noc
      Uważaj, mamo
      Będę cię kochał, mała, przez całą noc

      Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś
      Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś
      Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś
      Błękitny autobus otwiera drzwi
      Błękitny autobus otwiera drzwi
      Błękitna skała
      Błękitny autobus
      Błękitna skała
      Błękitny autobus
      Zgiń! Zgiń !
      To jest już kres, to kres, kochana, jest
      To jest już kres, to kres, kochana, jest
      Boli, gdy uwalniam cię
      Nie pójdziesz za mną, wiem
      Kres śmiechu i niewinnej ułudy
      Kres nocy, gdy dążylićrny do zguby
      To jest już kres

      tł.j polak
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 07.04.06, 23:34

      "WOLNOŚĆ"
      kult
      Białystok 7.04.2006r

      kult.art.pl/kult%201986%20riviera/kult%20-%20wolnosc.mp3

      Przemówienie z dnia siódmego roku bieżacego

      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie przecież telewizję
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie przecież Interwizję, Eurowizję
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie przecież tyle pieniędzy
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      I będziecie ich mieć coraz więcej

      Maszerujmy ramię w ramię
      Ku słońcu świata nowego
      Budujemy nowy most
      Imienia przewodniczącego
      Maszerujmy ramię w ramię
      Ku słońcu świata nowego
      Zbudujemy nowy most
      Imienia przewodniczącego

      Wolność
      Po co wam wolność?
      Macie przecież do pracy autobusy
      Wolność
      Po co wam wolność?
      I bezpłatny przydział spirytusu
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie komu oddawać cześć
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Dostaniecie też Mundial 2006

      Maszerujmy ramię w ramię
      Ku słońcu świata nowego
      Zbudujemy nowy most
      Imienia przewodniczącego
      Maszerujmy ramię w ramię
      Ku słońcu świata nowego
      Zbudujemy nowy most
      Imienia przewodniczącego

      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie przecież filmy fantastyczne
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Czasem zezwolenie demonstracji ulicznych
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Z każdej wystawy dobrobyt tryska
      Wolność,
      Po co wam wolność?
      Macie przecież chleb i igrzyska

      Maszerujcie ramię w ramię
      Ku słońcu świata naszego
      Wszyscy położycie głowy
      Za przewodniczącego

      Czy słyszysz, czy słyszysz
      Co tu dzieje się od lat
      Jaki wokól siebie szum wytwarza ten fatalny świat
      Co za fatalny świat
      Podzielony granicami
      Z ludźmi, których kochasz
      Rozmawiasz tylko listami
      Czujesz ich jedynie przy pomocy pocztowego kleju
      Tylko dlatego, że mieszkają w innym kraju
      Na tym świecie każdy jest zachłanny i pazerny
      Na tym świecie każdy chce pieniądze i koncerny
      Kilku frajerów rządzi świata tego polityką
      Najpotężniejsi z nich myślą o władzy nad galaktyką
      Co za fatalny świat
      Przemówienia z dnia siódmego
      Co za okropny świat
      Roku bieżącego


      *za zmianę zdania
      /"mundial 86'"autora przepraszam /
    • mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 08.04.06, 18:10
      So, so you think you can tell Heaven from Hell,
      blue skies from pain.
      Can you tell a green field from a cold steel rail? A smile from a veil?
      Do you think you can tell?

      And did they get you trade your heroes for ghosts?
      Hot ashes for trees? Hot air for a cool breeze?
      Cold comfort for change? And did you exchange
      a walk on part in the war for a lead role in a cage?

      How I wish, how I wish ...
      We're just two lost souls swimming in a fish bowl,
      year after year,
      running over the same old ground. What have we found?
      The same old fears,
      wish you were ...

      pink floyd, wish you were here
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 08.04.06, 20:34

      dobranoc robaczki ;)))))))))))))


      video.google.com/videoplay?docid=8415061993249011400&q=pink+floyd
      Wish You Were Here
      (Waters, Gilmour)

      So, so you think you can tell,
      Heaven from Hell, blue skys from pain.
      Can you tell a green field from a cold steel rail, a smile from a veil,
      Do you think you can tell?

      And did they get you to trade your heroes for ghosts,
      Hot ashes for trees, hot air for a cool breeze, cold comfort for change,
      And did you exchange a walk on part in the war for a lead role in a cage?

      How I wish, how I wish you were here.

      We're just two lost souls swimming in a fish bowl, year after year,
      Running over the same old ground. What have we found?
      The same old fears. Wish you were here!

      *

      Chciałbym...
      Żebyś Tu Był/a/

      Więc, więc myślisz, że potrafisz odróżnić
      Raj od piekła
      Niebo od bólu?
      Czy odróżnisz zielone łąki
      Od zimnych stalowych szyn
      Uśmiech od maski?
      Myślisz, że odróżnisz?

      Czy zmusili cię byś zamienił
      Twych bohaterów na duchy
      Gorący popiół w drzewa
      Gorące powietrze w chłodny powiew
      Zimny komfort w resztę?
      Czy już zmieniłeś
      Statystowanie w wojnie
      Na główną rolę w klatce?

      Tak bym chciał
      Tak bym chciał byś tu był/a/
      Jesteśmy tylko dwiema zagubionymi duszami pływającymi w stawie
      Rok po roku
      Biegając wciąż w miejscu
      Co znaleźliśmy?
      Wciąż stare lęki
      Chciałbym byś tu była...
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 09.04.06, 22:00
      Roxanne
      /police - sting/

      pozdrawiam
      -morfi-

      You don't have to put on the red light
      Those days are over
      You don't have to sell your body to the night

      Roxanne
      You don't have to wear that dress tonight
      Walk the streets for money
      You don't care if it's wrong or if it's right

      Roxanne
      You don't have to put on the red light

      I loved you since I knew you
      I wouldn't talk down to you
      I have to tell you just how I feel
      I won't share you with another boy
      I know my mind is made up
      So put away your make up
      Told you once I won't tell you again
      It's a bad way

      Roxanne
      You don't have to put on the red light
      Roxanne
      You don't have to put on the red light

      [ Roxanne ]

      Roksano,
      Nie musisz włączać czerwonego światła,
      Te dni minęły.
      Nie musisz nocy sprzedawać swojego ciała.

      Roksano,
      Nie musisz dziś wieczorem wkładać tej sukienki,
      Spacerować dla pieniędzy ulicami.
      Wszystko ci jedno,czy to dobrze,czy źle.

      Roksano,
      Nie musisz włączać czerwonego światła...
      Kochałem Cię,od kiedy Ciebie poznałem,
      Nigdy nie traktowałem Cię z pogardą.
      Muszę powiedzieć ci,co czuję...
      Nie chcę dzielić się tobą z innymi
      Wiem,
      Tak zdecydowałem,więc...
      Zmyj ten makijaż.
      Nie będę powtarzał dwa razy,że...
      tak nie trzeba.

      Roksano...
      Roksano..
      Roksano.



      teledyski.onet.pl/10172,919465,teledyski.html
    • mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 10.04.06, 21:23
      See through in the sunlight
      She wore lemon
      But never in the daylight
      She's gonna make you cry
      She's gonna make you whisper and moan
      But when you're dry
      She draws her water from the stone

      And I feel
      Like I'm slowly, slowly, slowly slipping under
      And I feel
      Like I'm holding onto nothing

      She wore lemon
      To colour in the cold grey night
      She had heaven
      And she held on so tight

      A man makes a picture
      A moving picture
      Through the light projected
      He can see himself up close
      A man captures colour
      A man likes to stare
      He turns his money into light to look for her

      And I feel
      Like I'm drifting, drifting, drifting from the shore
      And I feel
      Like I'm swimming out to her

      Midnight is where the day begins
      Midnight is where the day begins
      Midnight is where the day begins

      Lemon
      See through in the sunlight

      A man builds a city
      With banks and cathedrals
      A man melts the sand so he can
      See the world outside You're gonna meet her there
      A man makes a car She's your destination
      And builds roads to run them on You gotta get to her
      A man dreams of leaving She's imagination
      But he always stays behind

      And these are the days
      When our work has come assunder
      And these are the days
      When we look for something other

      Midnight is where the day begins
      [Repeat 4 times]

      [Instrumental]

      Midnight is where the day begins
      [Repeat 4 times]

      A man makes a picture
      A moving picture
      Through the light projected
      He can see himself up close You're gonna meet her there
      A man captures colour She's your destination
      A man likes to stare There's no sleeping there
      He turns his money into light She's imagination
      To look for her Lemon
      She is the dreamer
      She's imagination She had heaven
      Through the light projected
      He can see himself up close She wore lemon

      U2, Lemon, by Bono
      :))
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 10.04.06, 23:15

      Dobranoc,spokojnych snów.

      *With Or Without You
      /The Joshua Tree/

      U2

      See the stone set in your eyes
      See the thorn twist in your side
      I wait for you

      Sleight of hand and twist of fate
      On a bed of nails she makes me wait
      And I wait without you

      With or without you
      With or without you

      Through the storm we reach the shore
      You give it all but I want more
      And I'm waiting for you

      With or without you
      With or without you
      I can't live
      With or without you

      And you give yourself away
      And you give yourself away
      And you give
      And you give
      And you give yourself away

      My hands are tied
      My body bruised, she's got me with
      Nothing to win and
      Nothing left to lose

      And you give yourself away
      And you give yourself away
      And you give
      And you give
      And you give yourself away

      With or without you
      With or without you
      I can't live
      With or without you

      With or without you
      With or without you
      I can't live
      With or without you
      With or without you

      *

      [ Z Tobą lub bez Ciebie ]

      Widzę Twe kamienne spojrzenie
      Widzę cierń w Twoim boku
      Czekam na Ciebie
      Zręczne dłonie i uśmiech losu

      Ona każe mi czekać na łożu fakira
      I ja czekam…bez Ciebie

      Z Tobą lub bez Ciebie
      Z Tobą lub bez Ciebie

      Walcząc z burzą docieramy do brzegu
      Dajesz mi wszystko lecz ja chcę więcej
      I czekam na Ciebie...

      Z Tobą lub bez Ciebie
      Z Tobą lub bez Ciebie

      Nie umiem żyć
      Z Tobą lub bez Ciebie

      A Ty oddajesz siebie,
      Dajesz mi siebie
      A Ty oddajesz siebie
      Dajesz mi siebie

      Me ręce są skrępowane
      Moje ciało pokrywają sińce
      Oto co mi zostawiła
      Nie mam nic do wygrania
      I nic do stracenia

      Z Tobą lub bez Ciebie
      Z Tobą lub bez Ciebie
      Nie umiem żyć...

      Z Tobą lub bez Ciebie.

      www.mp4.com.pl/index.php?str=linkif&teksty=269 ;)
    • morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 11.04.06, 21:42

      dobranoc

      * z szuflady morfiego

      Gorzka kawa,papierosy
      Promyk światła
      Zapach nocy
      Nie chcę zasnąć,snów proroczych
      Mam już dosyć
      Mam już dosyć...
      Żadnych myśli
      Żadnych pragnień
      Żadnych uczuć -
      żadnych,żadnych
      Zbiję lusta po północy
      Nie chcę widzieć moich oczu.
      Zwinę w kłębek swoje ciało
      Szkło rozgniotę stopą bosą...
      mgła nad miastem
      łuna czarna
      siwe włosy - moja matka;
      Bądź dobrym dzieckiem
      Bądź dobrym...

      - dziękuję jej za To -

      Gorzka kawa,papierosy
      Po omacku szukam wiosny...
      Po omacku - szukam Wiosny.

      morfi 1997r
      • mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 12.04.06, 17:58
        Wind of hope
        ............
        ............

        :)
        Eugenia Vlasova, Andru Donalds (by Vlasova)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka