morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 18.03.06, 01:51 [Chwile ulotne] Paktofonika Nie ufam nikomu Kocham tylko tych co na to zasłużyli Jeszcze nie szeleszczę kasą Tak jak klasą z winyli Więc nie przepuszczę żadnej chwili Gdyż żyję na kreskę W każdą chwilkę wbijam szpilkę Jak pineskę w deskę Życie jem jak Milkę Bowiem wiem że jestem lśnieniem I okamgnieniem Że będę wspomnieniem Za pozwoleniem, sprawdź to Zanim schowasz dzień pod powiekami Powiedz co z twoimi nie pozałatwianymi sprawami Czasami wręcz zasysam otoczenie moimi receptorami Zachwycam się chwilami jak dobrymi produkcjami Film na siatkówce zdobywa nagrodę Grammy Za brak porównania z celuloidami Momentami pomiędzy oddechami Życie fala mi tsunami Zalewa doznaniami i bodźcami Razem z chłopakami chodzimy po mieście Kilkanaście centymetrów ponad chodnikami Taktowani przez dwa tysiąc dwieście Przygniatani problemami Ciągle na podeście Z mikrofonami w ciągłym manifeście Weźcie sprawdźcie to Bo to widać w każdym geście Jesteście, więc zauważcie to nareszcie Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek Cieszcie się i obierzcie na jutro kierunek Odważcie się, zróbcie ten krok Podnieście wzrok Na razie, strzałka, mówił Fokusmok Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Chwile ulotne chwytam Jak sygnał satelita I ta różnica Nie krążę po orbitach Lecz twardo stąpam po chodnikach Chcę żyć aktywnie nim wyciągnę kopyta Jest pewna dewiza którą znam Carpe diem Uznają ją ludzie, z którymi gram O tym wiem Z każdym dniem łapię chwile Ulotne jak motyle Na stałe Koduję we fragmentach bądź całe Zapamiętałem już ich bez liku Wszystkie mam w sobie Żadnej w pamiętniku Zaś w notatniku bądź w kalendarzyku Notuję zadania i termin wykonania Zgroza Gandzia zostawia ślady jak sanek płoza A pamięć zawodna jak prognoza To skleroza Poza tym istnieje sprawnych komórek doza Chwile przychodzą tam jak koza do woza Raz łapię chwile Te słodziutkie choć krótkie Innym razem te Bezpowrotne i ulotne Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Życie nasze składa się z krótkich momentów Cudownych chwil czy przykrych incydentów Niczego nie przegapię Wszystkie je łapię Korzystam z talentu Przelewam go na papier Więc łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Dbam, by chwile ulotne jak notka Nie uleciały jak ulotna plotka W niepamięć Każdy gest i każde zdanie Obrazy przed oczami Zawieszone jak na ścianie Te wramię To jedno co na pewno zostanie Reszta przeminie jak znoszone ubranie Dwadzieścia lat minęło jak jeden dzień Nie masz co wspominać? Lepiej swe życie zmień Póki czas Nie czeka na nas Więc zaśpiewaj jeszcze raz Mamy po dwadzieścia lat Przed sobą cały świat Przed sobą cały życia szmat Więc jestem rad Z każdego poranka i wieczoru Dawno już dokonałem wyboru I jestem dyspozytorem własnych torów Spełniam się w muzyce hard core'u I wiem, że wspomnienie nigdy nie zginie Tak jak wspomnienie o pierwszej dziewczynie Jak czasy podstawówki Zbite butelki, ubite lufki Starte zelówki w podróży Polowanie na chwile się nie dłuży, się nie nuży Łapię chwile ulotne jak ulotka Ulotne chwile łapię jak fotka Odpowiedz Link Zgłoś
mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 18.03.06, 10:45 Upside Down Who's to say What's impossible Well they forgot This world keeps spinning And with each new day I can feel a change in everything And as the surface breaks reflections fade But in some ways they remain the same And as my mind begins to spread its wings There's no stopping curiosity I want to turn the whole thing upside down I'll find the things they say just can't be found I'll share this love I find with everyone We'll sing and dance to Mother Nature's songs I don't want this feeling to go away Who's to say I can't do everything Well I can try And as I roll along I begin to find Things aren't always just what they seem I want to turn the whole thing upside down I'll find the things they say just can't be found I'll share this love I find with everyone We'll sing and dance to Mother Nature's songs This world keeps spinning and there's no time to waste Well it all keeps spinning spinning round and round and Upside down Who's to say what's impossible and can't be found I don't want this feeling to go away Please don't go away Please don't go away Please don't go away Is this how it's supposed to be Is this how it's supposed to be J.Johnson :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.aster.pl 19.03.06, 22:45 Życie jest mdłe i znikome, życie się całkiem nie liczy bez jakiejś wielkiej niewiadomej, bez tajemnicy. Bez owej mgiełki, co zwiewnie ogród zielony osnuwa, bez tego, co się ledwie, ledwie przeczuwa... Aż nagle głowę, dom, ulicę wielka ogarnia jasność i masz już swoją tajemnicę na własność. Chowasz swą wielką wiadomą w sercu, pod swetra pancerzem i strasznie pragniesz, by ją komuś powierzyć. Bo życie się całkiem nie liczy i jest dość marne, jeżeli nie ma się z kim tą tajemnicą podzielić. Gdy nie ma rąk, co się chwycą i ust, co szepną te słowa: ja cię na zawsze tajemnico dochowam. A ten, co wytrwa, wytrwa dzielnie w tym zamiarze nieprostym, nie będzie nigdy beznadziejnie dorosły. Od życia trosk i goryczy, zieleń obroni go młoda, skryta w dzieciństwa tajemniczych ogrodach... Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 21.03.06, 01:29 Nuta z Ponidzia Wolna Grupa Bukowina Polami polami po miedzach po miedzach Po błocku skisłym w mgłę i wiatr Nie za szybko kroki drobiąc Idzie wiosna, idzie nam Idzie wiosna - idzie nam Rozłożyła wiosna spódnicę zieloną Przykryła błota bury błam Pachnie ziemia ciałem młodym Póki wiosna, póki trwa Rozpuściła wiosna warkocze kwieciste Zbarwniały łąki niczym kram Będzie odpust pod Wiślicą Póki wiosna póki trwa Póki wiosna póki trwa Ponidzie wiosenne, Ponidzie leniwe Prężysz się jak do słońca kot Rozciągnięte na tych polach Lichych lasach pstrych łozinach Skałkach słońcem rozognionych Nida w łąkach roziskrzona Na Ponidziu wiosna trwa Na Ponidziu Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 22.03.06, 00:19 Niech Was Wreszcie Nocka Wiosenna Do Snu Ukołysze : dobranoc Scarborough Fair P. Simon/A. Garfunkel 1966 ;) Are you going to Scarborough Fair: Parsley, sage, rosemary and thyme. Remember me to one who lives there. She once was a true love of mine. On the side of a hill in the deep forest green. Tracing of sparrow on snow-crested brown. Blankets and bedclothes the child of the mountain Sleeps unaware of the clarion call. Tell her to make me a cambric shirt: Parsley, sage, rosemary and thyme; Without no seams nor needle work, Then she'll be a true love of mine. On the side of a hill a sprinkling of leaves. Washes the grave with silvery tears. A soldier cleans and polishes a gun. Sleeps unaware of the clarion call. Tell her to find me an acre of land: Parsley, sage, rosemary and thyme; Between the salt water and the sea strand, Then she'll be a true love of mine. War bellows blazing in scarlet battalions. General order their soldiers to kill. And to fight for a cause they've long ago forgotten. Tell her to reap it with a sickle of leather: Parsley, sage, rosemary and thyme; And gather it all in a bunch of heather, Then she'll be a true love of mine. www.sezamek.com/artpoetica/muza/Simon%20&%20Garfunkel%20-%20Scarborough%20Fair.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.pools.arcor-ip.net 22.03.06, 00:51 Dobranoc! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 23.03.06, 01:15 Dobranoc Robaczki ;) [ Because Of ] Leonard Cohen Because of a few songs Wherein I spoke of their mystery, Women have been Exceptionally kind to my old age. They make a secret place In their busy lives And they take me there. They become naked In their different ways and they say, "Look at me, Leonard Look at me one last time." Then they bend over the bed And cover me up Like a baby that is shivering. *** Z powodu Z powodu kilku pieśni W których mówiłem o ich tajemnicy Kobiety były Szczególnie łaskawe Dla mojego sędziwego wieku. Robią tajne miejsce W swoim zagonionym życiu I wiodą mnie tam. Rozbierają się Każda na swój sposób I mówią: "Spójrz na mnie Leonardzie spójrz ten ostatni raz". A potem nachylają się nad łóżkiem I otulają mnie Jak drżące dziecko. tł.M.Dworniczak leonardcohen.pl/abyss/BecauseOf.wmv Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 23.03.06, 23:06 ***Blablanoc pchełek na noc :) images.optin.com.au/optusxmas/flash/penguin_tebe.swf?msg=bialystok%20super%20!!! Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Pamiętajcie Wy o Nim.... 25.03.06, 00:52 Dobranoc, www.papiez.max.boo.pl/papiez.html www.daminet.pl/~praca/gp/01%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Wadowice.mp3 www.daminet.pl/~praca/gp/03%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Stary%20Sacz.mp3 www.daminet.pl/~praca/gp/05%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Stary%20Sacz.mp3 www.zosia.piasta.pl/papieski-humor.htm www.zosia.piasta.pl/papiez.htm www.daminet.pl/~praca/gp/07%20-%20Wspomnienia%20Ojca%20Swietego%20-%20Wadowice.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 26.03.06, 21:40 Dobranoc - [ W Białymstoku ] Agnieszka Osiecka W Białymstoku byłem, kiedy umierałeś. W Białymstoku, którego nigdy już nie zobaczysz. Spotkamy się za parę lat, gdy milszy będzie ład i lepszy będzie świat, i pomarańcze słodsze, i nasze żony młodsze, spotkamy się za parę lat. Żywi albo umarli. Teraz, to już zależy tylko ode mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 27.03.06, 23:10 [ Eli lamma sabachthani ] wilki Z Toba odeszły anioły Jest noc w ogromnym domu Umierałem i wołałem do nich Nie ma nas, nie ma nas Nie ma nas Nie ma nas Nie ma nas Płynie miasto a ja w nim tonę Białe mury upadły i koniec Brud dookoła i sam na ulicy Kiedy krzyczę, kiedy krzyczę Nie ma nas Nie ma nas Nie ma nas I tak wszystko to co mamy Jest w naszych sercach Nie ma nas Nie ma nas Eli lamma sabachthani Eli Eli Z Toba odeszły anioły Zostalem sam, sam, sam... Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 29.03.06, 00:38 dobrej,pogodnej,nocy Dzikie konie [Wild Horses] Rolling Stones tł.Tomasz Beksiński Tak jak dziecko, łatwo jest żyć. Wszystko co chciałaś, kupiłem ci. Jesteś niewdzięczna, bo dobrze wiesz. Że nie potrafię opuścić cię. Nawet konie nie odciągną mnie precz. Dzikie konie nie odciągną mnie precz. Wiem, że cierpiałaś i było ci źle. Dlatego sprawiasz bym odczuł to też. Twoje odejścia i wiele złych słów. Nie wystarczyło, bym zadał ci ból. To grzeszne kłamstwo, istniejesz w snach. Mam swoją wolność, lecz czasu mi brak. Wiara stracona, popłyną łzy. Może po śmierci przyjdzie nam żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 29.03.06, 23:10 *dobranoc "Ocalić od zapomnienia" Ile razem dróg przebytych Ile ścieżek przedeptanych Ile deszczów, ile śniegów Wiszących nad latarniami Ile listów, ile rozstań Ciężkich godzin w miastach wielu I znów upór, żeby powstać I znów iść i dojść do celu Ile w trudzie nieustannym Wspólnych zmartwień, wspólnych dążeń Ile chlebów rozkrajanych Pocałunków ? Schodów ? Książek ? Oczy twe jak piękne świece A w sercu źródło promienia Więc ja chciałbym twoje serce Ocalić od zapomnienia U twych ramion płaszcz powisa Krzykliwy, z leśnego ptactwa Długi przez cały korytarz Przez podwórze, aż gdzie gwiazda Wenus A tyś lot i górność chmur Blask wody i kamienia Chciałbym oczu twoich chmurność Ocalić od zapomnienia Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 30.03.06, 23:44 Dobranoc :))) Bohemian Rhapsody波希米亞狂想曲 (作詞:Freddie Mercury1975/中譯:wumc2001) Is this the real life 是真實生活嗎 Is this just fantasy 或只是狂想呢 Caught in a landslide 被山崩般的壓倒性捕捉 No escape from reality 完全無法逃離真實 Open your eyes 張開雙眼 Look up to the skies and see 向上仰望天空 I'm just a poor boy, 我只是可憐的小男孩 I need no sympathy 我不需要同情 Because I'm easy come,easy go, 因為我要來就來說走就走 A little high little low, 一點點激昂一點點低潮 Anyway the wind blows 無論風怎麼吹 doesn't really matter to me,To me 對我都不重要了 Mama,just killed a man, 媽媽 我剛殺了人 Put a gun against his head, 用槍砥著他的頭 Pulled my trigger now he's dead, 扣了板機現在他死了 Mama,life had just begun, 媽媽 我生命才剛開始 But now I've gone and thrown it all away 但現在我必須拋棄一切離開了 Mama ooo, 媽媽 嗚 Didn't mean to make you cry 無意讓妳哭泣 If I'm not back again this time tomorrow 但如果明天此時我沒有再回來 Carry on carry on as if nothing really matters 請繼續生活就當都不重要 Too late, my time has come, 太遲了 我大限已至 Sends shivers down my spine 我整個背脊冷得顫抖 Body's aching all the time, 肉體的痛苦始終圍繞 Goodbye everybody-I've got to go 再會了各位 我得走了 Gotta leave you all behind and face the truth 遺留下你們去面對真實 Mama oooh (any way the wind blows) 媽媽 嗚 (無論風怎麼吹) I don't want to die, 我不想死 I sometimes wish I'd never been born at all 有時甚至希望我從未誕生過 I see a little silhouetto of a man, 我看到一個男人了小小側面剪影 Scaramouche, scaramouche will you do the Fandango 小丑 你要跳方當果舞嗎 Thunderbolt and lightning-very very frightening me 雷擊和閃電嚇壞我了 Galileo Galileo, 伽利略 伽利略 Galileo Galileo 伽利略 伽利略 Galileo figaro-Magnifico 伽利略費加洛貴族 But I'm just a poor boy and nobody loves me 我只是可憐的小男孩 沒人愛我 He's just a poor boy from a poor family 他只是來自可憐家庭的可憐的小男孩 Spare him his life from this monstrosity 饒了他這畸形怪異的一命吧 Easy come easy go-,will you let me go 要來就來說走就走 你將放過我嗎 Bismillah! 阿拉真主啊 No-,we will not let you go-let him go 不 我們不能放過你 (放過他) Bismillah! 阿拉真主啊 We will not let you go-let him go 我們不能放過你 (放過他) Bismillah! 阿拉真主啊 We will not let you go-let me go 我們不能放過你 (放過我) Will not let you go-let me go 不能放過你 (放過我) Will not let you go let me go 不能放過你 (放過我) No,no,no,no,no,no,no 不不不不 Mama mia,mama mia,mama mia let me go 我的媽啊 放過我 Beelzebub has a devil put aside for me,for me,for me 魔王想辦法幫我收拾 So you think you can stone me and spit in my eye 所以你認為你可以處我擊石之刑並在我眼中吐口水 So you think you can love me and leave me to die 所以你認為你可以愛我又任由我去死 Oh baby-Can't do this to me baby 喔寶貝 別如此對我寶貝 Just gotta get out- 就給我滾吧 just gotta get right outta here 就馬上給我滾離這裡 Nothing really matters, 不重要了 Anyone can see, 大伙都看得見 Nothing really matters-, 不重要了 nothing really matters to me, 對我都不重要了 Any way the wind blows.... 無論風怎麼吹 A Night At The Opera December 3th, 1975 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 31.03.06, 23:07 Tak spokojnie,spokojnie,spokojnie,spokojnie... Spokojnie... dl.zvuki.ru/1191/mp3/9.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Pamiętajcie Wy o Nim.... 01.04.06, 01:39 www.papiez.max.boo.pl/papiez.html www.washingtonpost.com/wp-srv/world/interactives/popegallery/main.html www.marhan.pl/Aforyzm158pp.html www.papiez.blo.pl/ papiez.wp.pl/kat,35258,wid,8218609,wiadomosc.html?ticaid=11591 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Pamiętamy.... <*> 02.04.06, 01:12 www.marhan.pl/Papiez_04.html [*] Kiedy Góral umiera... Kiedy góral umiera to góry z żalu sine pochylają nad nim głowy jak nad swoim synem. Las w oddali szumi mu odwieczną pieśń bukową a on długo sposobi się przed najdalszą drogą. Kiedy góral umiera to nikt nad nim nie płacze siedzi i czeka aż kostucha w okno zakołacze. Oczy jeszcze raz uniesie do góry do nieba by pożegnać góry swoje by im coś zaśpiewać. Góry moje wierchy moje otwórzcie swe ramiona niech na miekkim z mchu posłaniu cichuteńko skonam Ojcze mój halny wietrze powiej ku północy ciepłą drżącą swoją ręką zamknij zgasłe oczy. Bym mógł w ziemię wrosnąć strzelić potem do słońca smreczyną i na zawsze szumieć już nad moją dziedziną. Kiedy góral umiera to dzwony mu nie grają cicho wspina się pod dach góralskiego raju. Tylko strumień na kamieniach żałobną nutę sklada tylko nocka chmurnooka górom opowiada. Góry moje wierchy moje otwórzcie swe ramiona niech na miekkim z mchu posłaniu cichuteńko skonam Ojcze mój halny wietrze powiej ku północy ciepłą drżącą swoją ręką zamknij zgasłe oczy. Bym mógł w ziemię wrosnąć strzelić potem do słońca smreczyną i na zawsze szumieć już nad moją dziedziną. Gdy góral już umrze nikt mu nie układa baśni tylko w niebie roziskrzonym mała gwiazdka gaśnie. Ziemia twardą szorstką ręką tuli go do siebie by na zawsze już mógł zostać pod góralskim niebem. muz.sł. paweł kasperczyk www.wgorach.art.pl/mp3/babsztyl_kiedygoral.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Pamiętamy.... <*> 02.04.06, 22:49 *Dzisiaj zagram dla Niego - Był dla mnie Wielkim Przyjacielem Niech zstąpi Duch Twój... - Tego Nam potrzeba- www.wgb.eps.gda.pl/2vol_01%20Majster%20Bieda.mp3 * <Majster Bieda> Skąd przychodził, kto go znał Kto mu rękę podał, kiedy Nad rowem siadał, wyjmował chleb, Serem przekładał i dzielił się z psem. Tyle wszystkiego, co z sobą miał Majster Bieda Czapkę z głowy ściągał, gdy Wiatr gałęzie chylił drzewom Śmiał się do słońca, śpiewał do gwiazd Drogę bez końca, co przed nim szła Znał jak pięć palców, jak szeląg zły Majster Bieda Nikt nie pytał, skąd się wziął Gdy do ognia się przysiadał. Wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch -znużony drogą wędrowiec boży- Zasypiał długo gapiąc się w noc Majster Bieda Aż nastąpił taki rok, Smutny rok - tak widać trzeba... Nie przyszedł Bieda zieloną wiosną Miejsce, gdzie siadał, zielskiem zarosło I choć niejeden wytężał wzrok, Choć lato pustym gościńcem przeszło, Z rudymi liśćmi - jesieni schedą - wiatrem niesiony popłynął w przeszłość wiatrem niesiony popłynął w przeszłość wiatrem niesiony popłynął w przeszłość... Majster Bieda... sł.Wojciech Bellon wyk.Wolna Grupa Bukowina Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 04.04.06, 00:36 Dobranoc,Dobranoc Księżyca Gwiazdek i Wiosny na Noc ;) PIOSENKA WIOSENNA - Wolna Grupa Bukowina Zagram dla ciebie na każdej gitarze świata Na ulic fletach na nitkach babiego lata Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach I wrześnie i stycznie i maje I zagubione dźwięki i barwy na płótnach Flaminka I słońce wędrujące promienia ścieżynką Graj nam graj pieśni skrzydlata Wiosna taniec nasz niesie po łąkach Zatańczymy się w sobie do lata Zatańczymy się w sobie bez końca A blask co oświetla me ręce gdy pisze Nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy Przez okno wyciekł pełna go teraz chmara wronia Dziobi się w dziobów końcach a w ogonach ogoni A pieśń moja to niknie to wraca I nie wiem co bym zrobił gdybym ją utracił Graj nam graj pieśni skrzydlata Wiosna taniec nasz niesie po łąkach Zatańczymy się w sobie do lata Zatańczymy się w sobie bez końca www.wgb.eps.gda.pl/6vol_06%20Piosenka%20wiosenna.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 04.04.06, 23:04 Na dobranoc The Doors [Jeźdźcy Burzy] Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są Tutaj jest ich dom U siebie tutaj są Jak obumarły dąb Jak zatopiony prom Jeźdźcami burzy są Morderca wyszedł na szlak W głowie gniazdo weży ma Wyjedź szybko stąd Dzieci same już są A jeśli podwieziesz go Słodka rodzinka zginie Morderca na drodze Mała, kochaj kogo chcesz Mała, kochaj kogo chcesz Za rękę go weź Spraw, by pojął życia sens Świat na ramionach twych legł Wieczny życia bieg Kochaj kogo chcesz Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są Tutaj jest ich dom U siebie tutaj są Jak obumarły dąb Jak zatopiony prom Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są Jeźdźcami burzy są boss.streamos.com/wmedia/capi001/blondie/emi/blondiedoors_rapture-riders_300.asx Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 05.04.06, 23:13 Obok nas Czesław Niemen Gdzieś obok nas, obok nas życia nurt, Obok nas świateł blask, miasta rytm, gwar i szum. Obok nas płynie tłum, obok nas tyle zmian Niesie czas, dzieje sie tyle spraw. A my, jak we śnie, jak we śnie, jak we mgle, Razem wciąż, sami wciaż, oczy twe, usta twe. Ja i ty, tylko ty, na co nam świat, na co czas To wszystko trwa obok, obok nas. Wciaż obok nas, obok nas życia nurt, Kocham twych oczu blask, pragnę wciaż twoich ust. Ale spójrz, ale patrz, ile zmian wokół nas Dzieje się tyle spraw, życie ma wiele barw. Więc chodź póki czas z życia pić każdy haust, Czerpać je, wdychac je, poznać trud, poznać gniew, Szczęścia smak, walki smak, bo żaden cień, żaden blask Nie moze przejsc obok, obok nas. Nie moze przejsc obok, obok nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olojedyny Re: Dobranoc Białostotczanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 23:41 ..ide spać,Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 07.04.06, 00:20 Tak więc zgaście światła ... Panie, Panowie... THE DOORS [ The End ] Hej, zgaś te światła, człowieku Przygaś je Hej, panie Oświetleniowiec Przygaś te światła, człowieku! Hej, nie żartuję, zgaś te światła A zresztą! Co nas to... ? To jest już kres, to kres, kochana, jest To jest już kres, to kres, kochana, jest Kres naszych rachub niespełnionych Kres tego, co trwa nieporuszone, kres Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, kres już nigdy więcej nie spojrzę w oczy twe Zobacz, jak to będzie Bezkresna wolność wszędzie Więc skąd rozpaczy znak? Że czyjejś dłoni brak, że ziemia łez ma teraz smak Kochana, gubię się! Byliśmy wtedy w takim domu i nagle usłyszałem dźwięk jakby sztućce spadły na linoleum i wtedy ktoś wpadł do pokoju i zapytał "Widzieliście ten wypadek przed domem?" A wszyscy odpowiedzieli "Człowieku, widziałeś ten wypadek przed domem?" Widziałeś wypadek przed domem Siedmioro ludzi wyruszyło w drogę Szeciu kawalerów i ich panna młoda Siedmioro autem jechało Siedmioro wykitowało Nie pozwól mi umrzcć w samochodzie Chcę leżeć na ziclonych polach Chcę by węże ssały moją skórę Chcę zaprzyjaźnić się z robakami Chcę, by ptaki wydziobały mi oczy Gdy leżę Pod chmurami Oda do pasikonika... Chyba otworzę mały sklepik Sklepik gdzie się sprzedaje różne rzeczy I nazwę go "Pasikonik" Postawię w nim wielkiego, zielonego pasikonika Widziałaś mojego pasikonika, mamo? Naprawdę nieźle wygląda... (O, pomyliłem się, to ćma) Nic nie szkodzi, niewiele mu zostało więc wybaczymy mu Ensenada Pieski krucyfiks Martwa foka Duchy martwego auta słońce Zatrzymajcie samochód Wysiadam, mam dość Hej, spójrz, ktoś nadchodzi I nic nie możesz zrobić Kierowco, dokąd wieziesz nas? Morderca obudził się przed świtem Założył buty Nową twarz ze starej kolekcji I... ruszył korytarzem, maleńka Podszedł do drzwi Zajrzał do środka Ojcze ? Tak, synu ? Chciałbym cię zabić Mamo... chciałbym cię... Je.., mamo, przez całą noc Uważaj, mamo Będę cię kochał, mała, przez całą noc Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś Chodź najdroższa, zaryzykujmy dziś Błękitny autobus otwiera drzwi Błękitny autobus otwiera drzwi Błękitna skała Błękitny autobus Błękitna skała Błękitny autobus Zgiń! Zgiń ! To jest już kres, to kres, kochana, jest To jest już kres, to kres, kochana, jest Boli, gdy uwalniam cię Nie pójdziesz za mną, wiem Kres śmiechu i niewinnej ułudy Kres nocy, gdy dążylićrny do zguby To jest już kres tł.j polak Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 07.04.06, 23:34 "WOLNOŚĆ" kult Białystok 7.04.2006r kult.art.pl/kult%201986%20riviera/kult%20-%20wolnosc.mp3 Przemówienie z dnia siódmego roku bieżacego Wolność, Po co wam wolność? Macie przecież telewizję Wolność, Po co wam wolność? Macie przecież Interwizję, Eurowizję Wolność, Po co wam wolność? Macie przecież tyle pieniędzy Wolność, Po co wam wolność? I będziecie ich mieć coraz więcej Maszerujmy ramię w ramię Ku słońcu świata nowego Budujemy nowy most Imienia przewodniczącego Maszerujmy ramię w ramię Ku słońcu świata nowego Zbudujemy nowy most Imienia przewodniczącego Wolność Po co wam wolność? Macie przecież do pracy autobusy Wolność Po co wam wolność? I bezpłatny przydział spirytusu Wolność, Po co wam wolność? Macie komu oddawać cześć Wolność, Po co wam wolność? Dostaniecie też Mundial 2006 Maszerujmy ramię w ramię Ku słońcu świata nowego Zbudujemy nowy most Imienia przewodniczącego Maszerujmy ramię w ramię Ku słońcu świata nowego Zbudujemy nowy most Imienia przewodniczącego Wolność, Po co wam wolność? Macie przecież filmy fantastyczne Wolność, Po co wam wolność? Czasem zezwolenie demonstracji ulicznych Wolność, Po co wam wolność? Z każdej wystawy dobrobyt tryska Wolność, Po co wam wolność? Macie przecież chleb i igrzyska Maszerujcie ramię w ramię Ku słońcu świata naszego Wszyscy położycie głowy Za przewodniczącego Czy słyszysz, czy słyszysz Co tu dzieje się od lat Jaki wokól siebie szum wytwarza ten fatalny świat Co za fatalny świat Podzielony granicami Z ludźmi, których kochasz Rozmawiasz tylko listami Czujesz ich jedynie przy pomocy pocztowego kleju Tylko dlatego, że mieszkają w innym kraju Na tym świecie każdy jest zachłanny i pazerny Na tym świecie każdy chce pieniądze i koncerny Kilku frajerów rządzi świata tego polityką Najpotężniejsi z nich myślą o władzy nad galaktyką Co za fatalny świat Przemówienia z dnia siódmego Co za okropny świat Roku bieżącego *za zmianę zdania /"mundial 86'"autora przepraszam / Odpowiedz Link Zgłoś
mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 08.04.06, 18:10 So, so you think you can tell Heaven from Hell, blue skies from pain. Can you tell a green field from a cold steel rail? A smile from a veil? Do you think you can tell? And did they get you trade your heroes for ghosts? Hot ashes for trees? Hot air for a cool breeze? Cold comfort for change? And did you exchange a walk on part in the war for a lead role in a cage? How I wish, how I wish ... We're just two lost souls swimming in a fish bowl, year after year, running over the same old ground. What have we found? The same old fears, wish you were ... pink floyd, wish you were here Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 08.04.06, 20:34 dobranoc robaczki ;))))))))))))) video.google.com/videoplay?docid=8415061993249011400&q=pink+floyd Wish You Were Here (Waters, Gilmour) So, so you think you can tell, Heaven from Hell, blue skys from pain. Can you tell a green field from a cold steel rail, a smile from a veil, Do you think you can tell? And did they get you to trade your heroes for ghosts, Hot ashes for trees, hot air for a cool breeze, cold comfort for change, And did you exchange a walk on part in the war for a lead role in a cage? How I wish, how I wish you were here. We're just two lost souls swimming in a fish bowl, year after year, Running over the same old ground. What have we found? The same old fears. Wish you were here! * Chciałbym... Żebyś Tu Był/a/ Więc, więc myślisz, że potrafisz odróżnić Raj od piekła Niebo od bólu? Czy odróżnisz zielone łąki Od zimnych stalowych szyn Uśmiech od maski? Myślisz, że odróżnisz? Czy zmusili cię byś zamienił Twych bohaterów na duchy Gorący popiół w drzewa Gorące powietrze w chłodny powiew Zimny komfort w resztę? Czy już zmieniłeś Statystowanie w wojnie Na główną rolę w klatce? Tak bym chciał Tak bym chciał byś tu był/a/ Jesteśmy tylko dwiema zagubionymi duszami pływającymi w stawie Rok po roku Biegając wciąż w miejscu Co znaleźliśmy? Wciąż stare lęki Chciałbym byś tu była... Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 09.04.06, 22:00 Roxanne /police - sting/ pozdrawiam -morfi- You don't have to put on the red light Those days are over You don't have to sell your body to the night Roxanne You don't have to wear that dress tonight Walk the streets for money You don't care if it's wrong or if it's right Roxanne You don't have to put on the red light I loved you since I knew you I wouldn't talk down to you I have to tell you just how I feel I won't share you with another boy I know my mind is made up So put away your make up Told you once I won't tell you again It's a bad way Roxanne You don't have to put on the red light Roxanne You don't have to put on the red light [ Roxanne ] Roksano, Nie musisz włączać czerwonego światła, Te dni minęły. Nie musisz nocy sprzedawać swojego ciała. Roksano, Nie musisz dziś wieczorem wkładać tej sukienki, Spacerować dla pieniędzy ulicami. Wszystko ci jedno,czy to dobrze,czy źle. Roksano, Nie musisz włączać czerwonego światła... Kochałem Cię,od kiedy Ciebie poznałem, Nigdy nie traktowałem Cię z pogardą. Muszę powiedzieć ci,co czuję... Nie chcę dzielić się tobą z innymi Wiem, Tak zdecydowałem,więc... Zmyj ten makijaż. Nie będę powtarzał dwa razy,że... tak nie trzeba. Roksano... Roksano.. Roksano. teledyski.onet.pl/10172,919465,teledyski.html Odpowiedz Link Zgłoś
mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 10.04.06, 21:23 See through in the sunlight She wore lemon But never in the daylight She's gonna make you cry She's gonna make you whisper and moan But when you're dry She draws her water from the stone And I feel Like I'm slowly, slowly, slowly slipping under And I feel Like I'm holding onto nothing She wore lemon To colour in the cold grey night She had heaven And she held on so tight A man makes a picture A moving picture Through the light projected He can see himself up close A man captures colour A man likes to stare He turns his money into light to look for her And I feel Like I'm drifting, drifting, drifting from the shore And I feel Like I'm swimming out to her Midnight is where the day begins Midnight is where the day begins Midnight is where the day begins Lemon See through in the sunlight A man builds a city With banks and cathedrals A man melts the sand so he can See the world outside You're gonna meet her there A man makes a car She's your destination And builds roads to run them on You gotta get to her A man dreams of leaving She's imagination But he always stays behind And these are the days When our work has come assunder And these are the days When we look for something other Midnight is where the day begins [Repeat 4 times] [Instrumental] Midnight is where the day begins [Repeat 4 times] A man makes a picture A moving picture Through the light projected He can see himself up close You're gonna meet her there A man captures colour She's your destination A man likes to stare There's no sleeping there He turns his money into light She's imagination To look for her Lemon She is the dreamer She's imagination She had heaven Through the light projected He can see himself up close She wore lemon U2, Lemon, by Bono :)) Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 10.04.06, 23:15 Dobranoc,spokojnych snów. *With Or Without You /The Joshua Tree/ U2 See the stone set in your eyes See the thorn twist in your side I wait for you Sleight of hand and twist of fate On a bed of nails she makes me wait And I wait without you With or without you With or without you Through the storm we reach the shore You give it all but I want more And I'm waiting for you With or without you With or without you I can't live With or without you And you give yourself away And you give yourself away And you give And you give And you give yourself away My hands are tied My body bruised, she's got me with Nothing to win and Nothing left to lose And you give yourself away And you give yourself away And you give And you give And you give yourself away With or without you With or without you I can't live With or without you With or without you With or without you I can't live With or without you With or without you * [ Z Tobą lub bez Ciebie ] Widzę Twe kamienne spojrzenie Widzę cierń w Twoim boku Czekam na Ciebie Zręczne dłonie i uśmiech losu Ona każe mi czekać na łożu fakira I ja czekam…bez Ciebie Z Tobą lub bez Ciebie Z Tobą lub bez Ciebie Walcząc z burzą docieramy do brzegu Dajesz mi wszystko lecz ja chcę więcej I czekam na Ciebie... Z Tobą lub bez Ciebie Z Tobą lub bez Ciebie Nie umiem żyć Z Tobą lub bez Ciebie A Ty oddajesz siebie, Dajesz mi siebie A Ty oddajesz siebie Dajesz mi siebie Me ręce są skrępowane Moje ciało pokrywają sińce Oto co mi zostawiła Nie mam nic do wygrania I nic do stracenia Z Tobą lub bez Ciebie Z Tobą lub bez Ciebie Nie umiem żyć... Z Tobą lub bez Ciebie. www.mp4.com.pl/index.php?str=linkif&teksty=269 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
morfeusz_1 Re: Dobranoc Białostotczanie 11.04.06, 21:42 dobranoc * z szuflady morfiego Gorzka kawa,papierosy Promyk światła Zapach nocy Nie chcę zasnąć,snów proroczych Mam już dosyć Mam już dosyć... Żadnych myśli Żadnych pragnień Żadnych uczuć - żadnych,żadnych Zbiję lusta po północy Nie chcę widzieć moich oczu. Zwinę w kłębek swoje ciało Szkło rozgniotę stopą bosą... mgła nad miastem łuna czarna siwe włosy - moja matka; Bądź dobrym dzieckiem Bądź dobrym... - dziękuję jej za To - Gorzka kawa,papierosy Po omacku szukam wiosny... Po omacku - szukam Wiosny. morfi 1997r Odpowiedz Link Zgłoś
mi-mi2 Re: Dobranoc Białostotczanie 12.04.06, 17:58 Wind of hope ............ ............ :) Eugenia Vlasova, Andru Donalds (by Vlasova) Odpowiedz Link Zgłoś