Dodaj do ulubionych

I się skończyło

07.02.25, 23:15
A tak się chciałam wyżalić. Po trzech latach fajnej znajomości, świetnego, serdecznego koleżeństwa powiedział mi, że od początku liczył na coś więcej. Ja mu na to, że to nigdy się nie zdarzy. Podziękował, powiedział, że rozumie i kończy znajomość. To było we wrześniu. Wytrwał, liczyłam, że zmieni zdanie. Odzywałam się kilka razy, on milczy. No po ludzku mi przykro, bo naprawdę wierzyłam w przyjaźń damsko-męską bez podtekstów. Dzisiaj uświadomiłam sobie jak bardzo brakuje mi go właśnie jako przyjaciela. A zeszły rok w ogóle tragiczny pod tym względem. Czterech dodatkowych nieco dalszych męskich znajomych się wykruszyło. Znaczy próbowali coś więcej, ja stanowcze "nie", no i koniec. Nie wiem, czy się czasy zmieniły i faceci po prostu liczą na seks lub związek czy po prostu tak trafiłam. Może i dobrze, że są bardziej asertywni i jasno komunikują, że się tego nauczyli, ale mam przykre odczucie, że odbywa się to ze szkodą dla właśnie tych platonicznych relacji damsko - męskich. Nie chcę banałów i pocieszenia, a może któraś z Was ma inną perspektywę i inaczej to widzi? Nie wiem, czy w ogóle ma to sens co napisałam. Dobranoc
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: I się skończyło 07.02.25, 23:23
      Ja tam nie wierzę w platoniczną przyjaźń damsko męską. Nie i już...
      • taje Re: I się skończyło 07.02.25, 23:37
        Ja tam wierzę. Pod warunkiem, że co najmniej jedna z osób w układzie M-K jest homoseksualna.
        • simply_z Re: I się skończyło 07.02.25, 23:49
          E nie, myślę, że istnieje ale najlepiej taka z lat dziecięcych, szkolna, studencka, w późniejszym wieku, ciężko o takie relacje..
        • majenkirr Re: I się skończyło 08.02.25, 00:05
          I pod warunkiem, że będzie to facet😉
      • lajtova Re: I się skończyło 07.02.25, 23:37
        Miałam taką relację.
        Fajny był ale całkowicie dla mnie aseksualny. Bardzo lubiłam przebywać w jego towarzystwie.
        To się udawało bo on tez uważał mnie za aseksualną dla siebie.
      • stara_baba78 Re: I się skończyło 08.02.25, 13:22
        A ja wierzę, mam przyjaciela od 25 lat i poznałam go online, gdy oboje byliśmy już w związkach małżeńskich. On jest chrzestnym mojego dzieciaka, a ja jego. Spędzamy bardzo dużo czasu razem, osobno czy też z rodzinami, dorosłymi już dziećmi, wyjeżdżaliśmy też kilka razy wspólnie coś tam pozwiedzać.
        Nigdy nic! Jest jak brat.
      • stasi1 Re: I się skończyło 10.02.25, 14:38
        Ja miałem kiedyś taką przyjaciółkę, tylko że ona była zdecydowanie z wyższej półki niż ja. Więc wiedziałem że na nic nie mogłem liczyć, jakby co. Ale jej mama mnie lubiła więc jakby co to jeden problem miałbym z głowy
    • nosorozecwlochaty Re: I się skończyło 08.02.25, 00:09
      Jeśli wszystko było tak jak piszesz to nie była fajna relacja. Może dla ciebie była fajna ale dla niego zdecydowanie nie.

      Przede wszystkim była niesymetryczna. On chciał czegoś więcej ale pewnie czuł że jak postawi sprawę "wóz albo przewóz" to powiesz nie więc się trochę czaił i wyczekiwał czy coś się nie zmieni. I męczył się z tym aż dotarło do niego że na pewno nic się nie zmieni.

      Młodzi ludzie mają takie określenie "friendzona" na ten wasz układ. Jak poczytasz o byciu w tej friendzonie to generalna opinia jest taka że jest to coś kiepskiego z czego należy się jak najszybciej wymiksować.

      I ja też uważam że gość postąpił słusznie i uczciwie. Daj mu święty spokój. Nieistotne czy gdzieś istnieje przyjaźń męsko-damska bez podtekstów, istotne że wasza znajomość nigdy czymś takim nie była.
    • 3-mamuska Re: I się skończyło 08.02.25, 00:12
      Bardzo naiwna jesteś...
      i mam taki obraz w glowie wiecznej dziewicy, niemal w habicie.
      Ja nie wierze w przyjazń damsko-meska, no chyba ze ściśle z jakimś hobby.
      Kurcze chciałoby sie napisać ze dziwaczka z ciebie.

      Ja uwazm ze najlepszym meskim przyjacielem jest maz. Nie rozumiem tego zwierzania sie obcym facetom. Wiec nie wiem czemu na to liczysz u facectow. Znajdz sobie kolezenkę, a faceta do zwiazku.
      • angazetka Re: I się skończyło 08.02.25, 20:06
        Przyjaciel nie jest obcy...
        • 3-mamuska Re: I się skończyło 10.02.25, 20:26
          No dla mnie jest obcy.
          Owszem mam sporo kolegow ,ale nie nazwałabym ich przyjaciółmi , ani naszych relacji przyjacielskimi. Ale moze kazdy co innego nazywa przyjaznia.
          Od tego mam meza i kolezanki, nie wyobrazam sobie gadac z facetem o intymnych sprawach/klopotach , a o tym rozmawiam z przyjaciolkami. O wszystkim innym mogę rozmawiać z kolezankami/kolegami.
          Faceci nie nadaja sie na przyjacół.
    • ardzuna Re: I się skończyło 08.02.25, 00:20
      stabina napisała:

      > znajomość. To było we wrześniu. Wytrwał, liczyłam, że zmieni zdanie. Odzywałam
      > się kilka razy, on milczy. No po ludzku mi przykro, bo naprawdę wierzyłam w prz
      > yjaźń damsko-męską bez podtekstów.

      Najlepszym dowodem na to, że ta wiara nie ma sensu, jest to, że myślisz tylko o sobie i roztrząsasz swoje uczucia. Jemu jest znacznie bardziej przykro, bo dostał kosza, a teraz jeszcze musi sobie ciebie wybić z głowy i poukładać sobie na nowo emocje i życie. To cię w ogóle nie interesuje - taka to była z twojej strony przyjaźń.
      • 1matka-polka Re: I się skończyło 08.02.25, 09:26
        ardzuna napisała:

        > stabina napisała:
        >
        > >
        > Najlepszym dowodem na to, że ta wiara nie ma sensu, jest to, że myślisz tylko o
        > sobie i roztrząsasz swoje uczucia. Jemu jest znacznie bardziej przykro, bo dos
        > tał kosza, a teraz jeszcze musi sobie ciebie wybić z głowy i poukładać sobie na
        > nowo emocje i życie. To cię w ogóle nie interesuje - taka to była z twojej str
        > ony przyjaźń.

        Otóż to. Pańcia niedojrzała, dziecinna egoistka.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: I się skończyło 08.02.25, 09:37
        Bardzo dobrze napisane i zgadzam się w 100%.
      • milva24 Re: I się skończyło 08.02.25, 12:21
        Zgadzam się.
      • anorektycznazdzira Re: I się skończyło 08.02.25, 15:51
        100/100
    • 1matka-polka Re: I się skończyło 08.02.25, 09:51
      Na głowie kwietny ma wiaaanek...
    • gryzelda71 Re: I się skończyło 08.02.25, 09:52
      Poczekaj jestes jedna z tych, co to ma samych przyjaciół z penisami?
      Pewnie masz 17 lat co?
    • borsuczyca.klusek Re: I się skończyło 08.02.25, 10:07
      Gość po trzech latach podchodów po prostu postanowił zadbać o siebie, bo co mu przyszło z tej relacji? Jaką tworzyła wartość dodaną w jego życiu?
    • saszanasza Re: I się skończyło 08.02.25, 10:17
      Zdecydowanie inaczej to widzę. Tobie nie zależy na przyjaźni damsko-męskiej. Ty zwyczajnie lubisz być adorowana i najprawdopodobniej wysyłasz takie sygnały. Czytałaś siebie? Utrzymywałaś relacje „przyjacielsko-koleżeńskie” łącznie z 5 panami i tylko o nich piszesz. Twój świat kręci się wokół mężczyzn. Masz w ogóle jakąś przyjaciółkę. Z kobietami również można się przyjaźnić, tyle że ty nie potrzebujesz przyjaźni….
      • jowita771 Re: I się skończyło 08.02.25, 14:15
        To samo pomyślałam czytając post założycielski. Nie o przyjaźń tu chodzi, tylko o łechtanie sobie ego czyimś kosztem.
    • karyna-z-radzymina Re: I się skończyło 08.02.25, 10:27
      Znajdz sobie koleżanki
    • eagle.eagle Re: I się skończyło 08.02.25, 10:39
      Ale jak są twoimi przyjaciółmi to chodzą na randki z innymi ? Słuchasz ich rozterek miłosnych ?
      • jowita771 Re: I się skończyło 08.02.25, 14:18
        Jakie randki z innymi? To ją mają adorować, jej chcieć. A ona łaskawie pozwala się uwielbiać. A jak któryś próbuje się zrywać ze smyczy, to trzeba poudawać, że może jednak jakieś szanse na coś innego są. Obrzydliwe traktowanie ludzi.
      • una_mujer Re: I się skończyło 10.02.25, 21:39
        No ja mam przyjaciela, od ponad 20 lat, który na etapie poszukiwania drugiej połówki zwierzał mi się z problemów miłosnych. Jak już znalazł, to oczywiście z problemów w związku mi się nie zwierza, nawet bym się głupio czuła, ale zdarza nam się radzić sobie wzajemnie w temacie wychowania dzieci....Jak mam trudne decyzje zawodowe, też dzwonię do niego, bo ma bardzo trafne spostrzeżenia. Mąż to mąż, to jest zupełnie inna relacja.
    • yenna_m Re: I się skończyło 08.02.25, 14:21
      Zakochał się.
    • kachaa17 Re: I się skończyło 08.02.25, 14:28
      Ja nie wierzę w przyjaźnie damsko-męskie. Albo mnie facet interesuje i wtedy mogę zacieśniać więź ale właśnie po to, żeby być w związku albo ktoś jest tylko kolegą i wtedy tylko jakieś takie spotkania w większym gronie czy po prostu o coś zapytać.
      Więc rozumiem jak najbardziej tego mężczyznę, skoro on chciał czegoś więcej to zwykle kontakty z Tobą mogą być bolesne jeśli uczucie nie jest odwzajemnione. I tak długo wytrzymał.
    • scarlett74 Re: I się skończyło 08.02.25, 14:48
      Z jego strony to nie były trzy lata fajnej znajomości...To były trzy lata starań zakochanego faceta. Powiedziałaś , że nic z tego nie będzie, uszanował to i odsunął się.Daj facetowi dojść do siebie, ochłonąć i znaleźć swoją drugą połówkę. A poz tym z twego wpisu wynika, że nie chcesz przyjaźni, tylko hołdów i adoracji
      • taki-sobie-nick Re: I się skończyło 08.02.25, 20:54
        scarlett74 napisała:

        > Z jego strony to nie były trzy lata fajnej znajomości...To były trzy lata star
        > ań zakochanego faceta.

        Dobrze gadasz.
    • heca007 Re: I się skończyło 08.02.25, 15:39
      Facet liczył na więcej. Ponieważ nie wychodziło to jakoś tak naturalnie to zapytał. Dostał odpowiedź, że nie i koniec. Na 100% nie. Więc podziękował i zakończył znajomość. Bo dla niego była to znajomość mająca prowadzić do czegoś więcej. Ty sobie wymarzyłaś przyjaźń damsko- męską tongue_out Pan się na to nie pisał i wolał zakończyć coś co wg niego sensu nie miało. I jak widać jest konsekwentny i trzyma się swoich ustaleń. Pewnie już jest gdzieś indziej w swoim życiu, poszedł dalej i nie zamierza rozpamiętywać i się oglądać.
    • eagle.eagle Re: I się skończyło 08.02.25, 19:41
      Nawet w kultowym serialu " Przyjaciele" tylko Phoebe z nikim nie spała, a cała reszta miała między sobą romanse i związki.
    • zyciemniekocha2000 Re: I się skończyło 10.02.25, 21:33
      Mi tez sie wydawalo, ze mam takiego dobrego przyjaciela.Zadne z nas nie bylo w zwiazku ( ja po rozwodzie) i wlasciwie slyszelismy sie codziennie , czeste spotkania .W miedzyczasie in mial kilka przygod .Dzielilismy sie doswiadczeniami i roznymi punktami widzenia.Wszystko bylo ok sielanka wrecz do czasu kiedy sie dowiedzial ,ze zaczelam sie spotykac z jego przyjacielem .Wykrzycxal mi histerycznie czy"zdaje sobie sprawe , ze w zwiazku z tym miedzy nami juz nic nigdy nie bedzie( w sensie ewentualnego romansu) " Zaczal odwalac cyrki eh i tyle po przyjazni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka