Dodaj do ulubionych

Walka o odzyskanie squatu

IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.10.05, 20:22
Żałujcie, że nie słyszeliście tych ludzi, którzy korzystają z tych posiłków.
Oni są wściekli na władze miasta i przestraszeni co będzie dalej się działo z
Food Not Bombs.
Obserwuj wątek
    • Gość: wit Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 30.10.05, 20:44
      Niech założą stoważyszenie,wynajmą w normalny sposób lokal i płacą czynsz.
      • Gość: smentek Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 21:11
        Gość portalu: wit napisał(a):

        > Niech założą stoważyszenie,wynajmą w normalny sposób lokal i płacą czynsz.
        No, to tu już żeś zasunął, jak łysy w pelargonię!!!
      • Gość: Radomer Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 23:05
        Gość portalu: wit napisał(a):

        > Niech założą stoważyszenie,wynajmą w normalny sposób lokal i płacą czynsz.

        No dobrze, a jak będą mieli lokal nie wynajęty, tylko własny - to komu wtedy i
        za co mieliby płacić czynsz?

        PS. Stowarzyszenie pisze się przez "rz".
        • Gość: varzyf ANARCHY in Poland IP: *.monki.net.pl 30.10.05, 23:45
          Oki rozumiem właściciela budynku, który upomniał się o swoje. Tylko dobrze by
          było gdyby coś z nim zrobił. Znając ludzi i ten kraj to facet pewnie zostawi go
          w takim stanie jaki jest. Wątpie, żeby stworzono tam jakiś zakład pracy, bióro,
          sklep albo dom mieszkalny.
          • Gość: szarlota Re: ANARCHY in Poland IP: *.elpos.net 01.11.05, 11:10
            to już nie właściciel budynku pomniał sie o swoje, bo herman pozwalał nam go
            zajmować [skłotersi odremontowali go, bo wczesniej był kompletną ruiną], ale
            teraz stracil prawa do budynku za długi i przejął go urząd miasta. a urząd
            miasta ma zamair zorganizowac przetarg, tyle ze dopero w przyszlym roku!!! więc
            czemu nie pozwolili nam tam posiedzieć do wiosny, skoro ten przetarg tez potrwa
            z pare dobrych miesięcy?!?!
        • Gość: Jonboy Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 11:44
          > No dobrze, a jak będą mieli lokal nie wynajęty, tylko własny - to komu wtedy i
          > za co mieliby płacić czynsz?

          Żeby mieć własny lokal, trzeba go KUPIĆ. I darujcie sobie rzewne teksty o
          "głodujących, wściekłych na władze miasta" i tak dalej.

          Niech gotują w domu, u swoich rodzin! Squatowcy wcale nie zostali bez dachu nad
          głową, mają rodziny - to ich własny wybór że się na nie wypięli.

          A posiłki dla bezdomnych? Co z tego, że szlachetny cel? Jak się komuś ukradnie
          samochód żeby robić nim coś pozytecznego, ten samochód NADAL jest kradziony. A
          więc postawmy sprawę jasno: WYNAJĘLI ten lokal? PŁACILI czynsz prawowitemu
          właścicielowi? A może KRADLI od niego zamieszkując nielegalnie w jego własności?
          Nie? To co, może KUPILI ten lokal na własność?

          Też nie? To o co cały ten szum?
          • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 31.10.05, 21:37
            Kto co komu ukradł? Mieli słowne przyzwolenie właściciela. Teraz miasto stwierdziło, że ma w dupie młodzież i rózne jej inicjatywy.
            Mówisz o "rzewnych tekstach"? JA TAM BYŁEM! Ci ludzie naprawde są wkurzeni...
            Każdy wywalony na ryj z wałsnego domu ma przecież rodzine. Więc o co ten szum?
            Jeszcze raz. Kto co komu ukradł? Nic w akcji Jedzenie zamiast bomb nie było kradzione.

            Jeżeli chcecie się czegoś naprawde dowiedzieć, wyrazić jakieś poparcie czy nawet zobaczyć tych ludzi (niby ćpunów) to przyjdzcie w środe o godzinie 17 na ulice Suraską. To nie boli. A warto.
            • Gość: serty Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 31.10.05, 22:10
              Wiesz co??niektorym ludziom nie przemowisz do rozumu,bo wg.ich malomieszcznskich pogladow dobre jest tylko to,co"normalne".Mlala stabilizacja:cieple mieszkanko,posadka,samochod,wszystko czarno-biale!A to.co wykracza poza ten kanon nalezy zniszczyc!!Takie jest nasze miasto i wiekszosc jego mieszkancow!
            • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 31.10.05, 22:16
              Musisz zrozumiec, że prawo własciciela stoi wyżej niż prawo ludzi nielegalnie
              użytkujących własność.
              • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 31.10.05, 22:28
                Rozumiem. Ale czy miasto powinno zostawić w spokoju ośrodek kultury niezależnej, do którego NIC nie dopłaca czy rozwalić wszystko w drabiazgi? Bo budynek przy Częstochowskiej 14/2 jest własnością miasta na chwile obecną.
                • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 31.10.05, 22:54
                  Wyłącznie w gestii gminy leży co zrobi ze swoją własnością. Wyłącznie.
                  Demonstracje pod hasłem "Oddajcie nam dom". Są śmieszne, bo to jest własność
                  gminy i to ona właśnie odzyskała coś, co do niej należy.
                  Jesli anarchiści chcąc zorganizować ośrodek kultury powinni najpierw dogadać się
                  z właścicielem.
                  • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 09:10
                    Jeżeli wkładasz w coś przez 5 lat tyle pracy, mieszkasz tam, tam się rozwijasz, coś organizujesz to jest to Twój dom. Miasto ma wszystko oprócz kasy gdzieś. Anarchiści zorganizowali ośrodek kultury i dogadali się z właścicielem. Potem squat przejeło miasto i od razu wywaliło (a nawet nie wiedzieli, że tam się coś dzieje - świetnie znają miasto) tych ludzi na bruk. Zrozum - miasto zamiast cieszyć się z tego, że ktoś za absolutne darmo i bez ich pomocy robi coś dla miasta chce sprzedać budynek dla kasy.
                    Jeżeli twierdzisz, że demonstracje są śmieszne to:
                    a) może przyjdź na nie;
                    b) pomyśl co Ty byś zrobił gdyby wyrzucili Ciebie z domu.
                    • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 09:54
                      Nie mogę się z Tobą zgodzić. Jesli wkładasz w coś 5 lat pracy, mieszkasz tam,
                      organizujesz coś tam, to mimo wszystko nie jest Twój dom. To jest dom, budynek,
                      tego, kto ma tytuł własności do tego.
                      Zgadzam się z Tobą, że miasto mogłoby to inaczej zrobić, mogłoby wskazać
                      zastępcze lokalizacje. W tym się zgodzę. Ale mamy takie władze, jakie sobie
                      wybraliśmy. I z takimi musimy żyć.
                      A śmieszą mnie demonstracje pod tytułem "Oddajcie mój dom" bo ten budynek nie
                      był Wasz.
                      • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 11:16
                        To nie jest Twoja własność. Ale to jest Twój dom. Czemu zastępcze miejsce? Czy
                        naprawde liczy się tylko kasa?
                        • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 14:40
                          Nie uważam, że liczy się tylko kasa, absolimą :-). Uważam, że liczy się prawo.
                          Widzisz Ubu jak Tobie i innym ciężko rozstać się z tym budynkiem? Jak
                          przywiązaliście się do niego? A to przecież nie jest Wasze. Nie liczy się kasa.
                          Ale także nie liczą się Wasza demonstracja i Wasze krzyki. Liczy się własność i
                          liczy się prawo.
                          Nie może tak być, że chcę coś odzyskać od kogoś, a ten ktoś nie zgadza się i
                          krzyczy "Oddaj".
                          • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 20:16
                            Prawo odnosi się tylko i wyłącznie kasy. Prawnie budynek powinien zostać oddany. A oprócz tego? Czy należy likwidować takie centrum kulturalne? Wedle prawa o własności decyduje tylko kasa.
                            Nasze krzyki się nie liczą. Ludzi z urzędu miejskiego bardziej interesuje też kasa ostatnio w postaci ogródków piwnych. Naszym obowiązkiem jest krzyczeć i pokazywać, że jesteśmy.
                            • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 20:37
                              Waszym obowiązkiem jest krzyczeć, a ustawowym obowiązkiem prezydenta jest dbać o
                              mienie gminy.
                              • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 21:16
                                A o ośrodki kulturalne już nie?
                                • zewsi Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 22:17
                                  Nie jest obowiązkiem prezydenta dbać w jakikolwiek sposób o niepubliczne
                                  "ośrodki kultury". Jeśli macie ochotę finansowac - finansujcie. Jeśli macie
                                  oczhotę - proście o dotację z UM. Ale gmina nie ma ŻADNEGO obowiązku finansować
                                  Wasz ruch.
                                  • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 02.11.05, 07:38
                                    Nikt niczego nie finansuje. A miasta chciałoby brać za to kase.
                  • prawdziwy.www.zieloni.w.pl www.referendum-bialystok.w.pl 03.11.05, 20:13
                    www.referendum-bialystok.w.pl

                    www.referendum-bialystok.w.pl - propozycja referendum w Białymstoku -
                    mieszkańcy Białegostoku mają szansę powiedzieć, w jakim mieście i regionie
                    chcieliby żyć i mieszkać - ZMIENIĆ BIAŁYSTOK I PODLASIE ! DOŚĆ ZAŚCIANKOWOŚCI !

                    samorząd (gmina) to my,ęa w postepowaniu sqoutersów dziwne jest to , że:

                    1. Póki pozwalano im się bawić, słuchać muzyki, itp. nie byli widoczni i nie
                    starali się szkodzić władzom. Ostrzegałem - jeśli nie zajmiesz się zmienianiem
                    systemu, prędzej czy później system zajmie się tobą. SQUOT I W OGÓLE SUBKULTURY
                    TO TYLKO CHWILOWA ILUZJA "NIEZALEŻNOŚCI", DESTRUKTYWNA DLA UCZESTNIKÓW I
                    SPOŁECZEŃSTWA.

                    2. Społeczeństwo obywatelskie to działanie na rzecz innych , nie swoją, a oni
                    walczą głównie o miejsce dla siebie. To jest lobbing. Sprawy miasta itp. na
                    ogół olewali - wystarczy zajrzeć na strony www.decentrum.prv.pl, i
                    porównac np. z www.zieloni-bialystok.w.pl/

                    3. kwestia bezpłatnych posiłków jest nieporozumieniem - jeśli rozdają w każdą
                    niedzielę około 100 obiadów (a nawet dużo mniej) = to razem 400 obiadów
                    miesięcznie , wartych 5 zł/obiad, mamy więc pomoc wartości maksymalnie 1000 -
                    2000 zł. Miasto sprzedając tę kamienicę zyska znacznie więcej, co przeznaczy
                    m.in. na działalność np. noclegowni, schronisk które CODZIENNIE opiekują się
                    setkami bezdomnych i głodnych ludzi (to obowiązek gminy)
                    • Gość: mocniak Re: www.referendum-bialystok.w.pl IP: 80.50.35.* 03.11.05, 22:06
                      > wystarczy zajrzeć na strony www.decentrum.prv.pl, i
                      > porównac np. z www.zieloni-bialystok.w.pl/

                      Proszę, oto porównanie:
                      validator.w3.org/check?uri=http%3A%2F%2Fwww.decentrum.most.org.pl%2Fxokx.htm
                      25 błędów


                      validator.w3.org/check?uri=http%3A%2F%2Fwww.zieloni-bialystok.republika.pl%2F&charset=%28detect+automatically%29&doctype=Inline
                      366 błędów :-P
                      • Gość: Gość portalu Re: www.referendum-bialystok.w.pl IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.05, 22:11
                        :)))))))))))))

                        ps. uprzejmie donosze, ze w niektorych dzialach strony zielonego ilosc bledow
                        liczy sie w tysiacach :)
                        • Gość: Ubu Re: www.referendum-bialystok.w.pl IP: *.elpos.net / *.elpos.net 04.11.05, 15:11
                          Zieloni zawsze i wszędzie. Cały program opiera się na negacji.
                          Wiesz co to jest społeczeństwo obywatelskie? Wiesz ile miasto może zyskać na
                          operze, deptaku i kilku innych? Wiesz, że jeżeli dba się o kulture i
                          działalność młodych to kasa ma drugorzędne znaczenie?
                          DeCentrum była wolna od subkultur. Było tam sporo punków (NIE ĆPUNÓW!), sporo
                          skinheadów (NIE NAZISTÓW!) ale tez masa ludzi, którzy do żadnej subkultury nie
                          należą.
                          Pozdro dla Mocniaka. ;)

                          PS. Wszystkich zapraszam w niedziele na ulice Suraską o godz. 14. Będziemy
                          zbierać podpisy pod petycją do prezydenta naszego miasta.
                          • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Re: www.referendum-bialystok.w.pl 06.11.05, 17:01
                            OPERA ZLIKWIDUJE AMFITEATR www.zieloni.osiedle.net.pl/opera-podlaska.htm

                            DEPTAK TO AKURAT M.IN. MÓJ POMYSŁ, A KIEPSKA RELIZACJA MIASTA

                            www.bialostocki-deptak.w.pl -o białostockim deptaku, historia, plany,
                            koncepcje, projekty, wydarzenia, promocje

                            > DeCentrum była wolna od subkultur. Było tam sporo punków (NIE ĆPUNÓW!), sporo
                            > skinheadów (NIE NAZISTÓW!) ale tez masa ludzi, którzy do żadnej subkultury
                            nie
                            > należą.

                            proponuje cos poczytac bo piszesz jak potluczony

                            decentrum bylo scisle zwiazane z 1 subkultura

                            inni tzw. "normalni" ludzie byli niemile widziani

                            - to glowna roznica pomiedzy publicznym osrodkiem kultury

                            ilu bywalców ma wyroki za posiadanie narkotyków?

                            subkultura to niestety tzw. "truduna młodzież"

                            nie widze powodu by idealizowac jakiekolwiek srodowisko - to kłamstwo i
                            nieprawda

                            swoje dzieci trzymałbym z daleka od narkotykow itp.
                          • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Re: www.referendum-bialystok.w.pl 06.11.05, 17:06
                            > Wiesz co to jest społeczeństwo obywatelskie?


                            to cos czym ja sie zajmuje www.referendum-bialystok.w.pl - propozycja
                            referendum w Białymstoku - mieszkańcy Białegostoku mają szansę powiedzieć, w
                            jakim mieście i regionie chcieliby żyć i mieszkać - ZMIENIĆ BIAŁYSTOK I
                            PODLASIE ! DOŚĆ ZAŚCIANKOWOŚCI !

                            a ty nie masz o tym pojecia

                            zabiegajac TYLKO o miejsce na swoje imprezki
                        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl NIE PRZECZYTALIŚCIE TREŚCI TYCH STRON:) 06.11.05, 16:52
                          SZKODA ZE NIE PRZECZYTALIŚCIE TREŚCI TYCH STRON

                          ALE CÓZ,NIEKTÓZRY JUZ TAK MAJA
    • Gość: zdzisław Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.piasta.pl 30.10.05, 22:03
      "niezależni", "alternatywni" anarchiści ze squata lobbowani przez gazetę
      wybiórczą
      czyż to nie piękne
      małżeństwo iście w niebie zawarte
      proponuje oprócz koszulek z che i naszywek "wochaty" wydrukować coś z podobizną
      red. michnika
      • Gość: sssss Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 30.10.05, 22:53
        dziekujemy za zacny pomysl!!na pewno skorzystamy!!a jak tylko powolisz to wydrukujemy koszulki z Twoja,zapewne powalająco-urzekajacą facjatą!
      • Gość: szarlota Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net 01.11.05, 11:15
        może to dobrze, że prasa nas wspiera, co?! moze chcoiaz ktoś się dowie, o co
        naprawdę nam chodzi?! jestem wdzięczna gazetom, że zainteresowały sę tym i
        wypowiedizały po naszej stronie, bo MOŻE W KOŃCU KTOŚ ZAUWAŻY, że to NIE JEST
        pijalnia ani menelnia, gdize przesiadują ćpuny, tylko że robimy coś dla LUDZI,
        zamiast SIEDZIEĆ NA TYŁKACH w miękkim foteliku!!!!!!
        jesli nie rozumiesz - nie krytykuj
    • Gość: Z.P. Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.10.05, 23:15
      "Miasto obiecało, że pomoże squatersom kontynuować działalność, ale pod
      warunkiem, że młodzi założą stowarzyszenie. Ci ostatni boją się trochę
      uzależnienia od urzędników."
      ________________
      To niech założą stowarzyszenie niezależne.
      • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 31.10.05, 10:29
        Załóżcie stowarzyszenie - powiedział urzędnik anarchistom.
        Cała idea polega na tym, żeby to nie było wszystko tak oficjalne i uporządkowane. Wolność daje możliwości.
    • b.szczelna Re: Walka o odzyskanie squatu 31.10.05, 11:38
      stowarzyszenie wolna strefa?
      dzizis
      a gdzie idealy niezaleznosci od urzedniow:(od wladzy:(
      nie poddawajcie sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: jonboy Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 11:50
        Zależni czy też nie - kradzież pozostaje kradzieżą. Kupili lokal? Albo chociaż
        wynajęli? Płacili za użytkowanie bądź co bądź cudzej własności? Nie stawiajmy
        sprawy na głowie :-(

        Jak nie chcą się organizować, to chociaż niech wysuną spośród siebie jakiegoś
        figuranta który dla nich coś załatwi, wynajmie lub kupi.

        Nie stać? To może coś mniejszego? Jak kogoś nie stać na mercedesa, nie znaczy że
        ma go od razu KRAŚĆ.
        • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 31.10.05, 18:53
          Aha. Rozumiem. Czyli, żeby pomóc komuś trzeba mieć kase i móc coś kupić,
          wynająć, itd? Ludzie z DeCentrum pomagają innym bez czyiś pieniędzy. Nakręcają
          kulturę alternatywną, gotują biednym, dają korepetycje biednym dzieciakom z
          okolicy. Myślisz, że biorą za to jakąś kase? NIE! Czy to jest kradzież?
          • Gość: Jonboy Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.05, 19:41
            A wiesz, że gdyby bandzior nie napadł na bank i nie zrabował z niego kasy,
            pewnie dalej by tam siedziała nieużywana i nie sfinansowałaby mu zakupu modnego
            dresu i BMWicy... LUDZIE, NIE STAWIAJCIE SPRAWY NA GŁOWIE!

            Co z tego, że budynek stałby nieużywany? Własność jest własnością. Prawo jest
            prawem. Prawo nie jest przeciw Wam. Prawo jest dla WAS. Żeby żadnemu bandziorowi
            nie wolno było ukraść Waszego. Budynek nalezy do miasta, i miasto ma prawo się o
            swoją własność upomnieć.

            Ktoś pożycza Ci dajmy na to magnetowid, po jakimś czasie wreszcie chce go z
            powrotem - no i masz, do cholery, go oddać, i nieważne że puszczasz nim jakieś
            wartościowe filmy w jakimś ośrodku kultury... Własność jest własnością. A co
            dopiero, jeśli to wideo sobie po prostu bierzesz, a nie jest Ci pożyczone.

            NIE STAWIAJMY RZECZY NA GŁOWIE! Cel nie uświęca środków, budynek jest własnością
            miasta i wrzaski pod urzędem miejskim to jakieś nieporozumienie. A jeśli
            koniecznie chcecie mieć prawo w d..., to nie ma różnicy między Wami a
            wspomnianym bandytą. Bo kim jest taki bandyta? Ni mniej ni więcej tylko idealnie
            pasuje do definicji "anarchisty", ze sloganem "f... the law" albo "HWDP" na
            czele... Czy wspominałem już, żeby nie stawiać spraw na głowie?
        • Gość: szarlota Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net 01.11.05, 11:18
          a czy wiesz, że gdyby skłotersi nie zajmowali tego budynku, zapewne do tej pory
          stałby nieużywany i popadając w ruinę, bo właścicielowi nic nie chciało się z
          nim zrobić?? miasto i tak dostało ten budynek w lepszym stanie niż był.
    • Gość: Małgosia Wybiórczy bełkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 15:10
      W całym tym wybiórczym bełkocie zabrakło najważniejszej informacji: kto jest
      właścicielem budynku i czy zezwala on tym anarchistom na jego użytkowanie. Jeśli
      zezwala to nie ma problemu, jeśli nie to ma święte prawo*) domagać się od
      Policji i sądów pomocy w odzyskaniu od złodziei swojej własności!

      WOLNOŚĆ WŁASNOŚĆ SPRAWIEDLIWOŚĆ!!!

      -------------
      *) przy założeniu, że żyjemy w państwie prawa.
      • Gość: hellvis Re: Wybiórczy bełkot IP: *.piasta.pl 31.10.05, 16:27
        właścicielem budynku jest miasto Białystok, które przejeło go niedawno od byłego dzierżawcy
        • Gość: kjasdfg Re: Wybiórczy bełkot IP: *.piasta.pl 31.10.05, 16:40
          i tenze Urzad Miejski o ile mi wiadomo NATYCHMIAST eksmitowal squotowcow-nie majac pomyslu na budynek.nie wpsieraja ale za to chetnie utrudniaja.caly bialystok.nic nowego
          • zewsi Re: Wybiórczy bełkot 31.10.05, 18:38
            O ile mi wiadomo nie natychmiast, a po miesiącu.
            • Gość: szarlota Re: Wybiórczy bełkot IP: *.elpos.net 01.11.05, 11:21
              co za różnica, skoro miasto do tej pory nie ma pomysłu, co z budynkiem zrobić, a
              wystawi go na przetarg dopiero w przyszłym roku? przetarg swoje potrwa, a
              budynek edize stał pusty i niezagospodarowany co najmniej do wiosny. tak, niech
              zarośnie pajęczynami i wieczystą warstwą kurzu. super. gratuluje posunięć
              strategicznych.
      • zewsi Re: Wybiórczy bełkot 31.10.05, 18:35
        Wyborcza informowała, że właścicielem budynku jest miasto.
    • Gość: Narsill Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 31.10.05, 23:26
      Sam gotuje jedzenie na tej akcji i wiem że w prywatnych domach jest naprawde
      ciężko, są po prostu za małe, a w stowarzyszeniu nie będziemy mogli gotować bo
      dorwie nas sanepid a nie mamy pieniedzy aby spelnic ich kosmiczne wymaganie.
      Dlatego powinniśmy nadal działać nielegalnie
      Ps.: Od poprzedniego właściciela budynku mieliśmy słowną zgode na zamieszkiwanie
      budynku. A o tym że przejeło go miasta dowiedzieliśmy się jak nas z tamtąd
      wywalili...
      • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 31.10.05, 23:51
        W sumie mam do was dużo sympatii, z tego co przeczytałem robicie wiele fajnych
        rzeczy. Z jednej strony wybraliście taki model życia i na takie sytuacje jak
        częste przeprowadzki powinniście być przygotowani. Białegostoku chyba nie stać
        aby stworzyć coś na kształt Christianii w Kopenhadze bo po prostu to nie ta
        skala miasta (a i poziom tolerancji też nie ten). Miasto może współpracować z
        osobami prawnymi i też to powinniście uszanować oni po prostu nie mają inych
        możliwości, zresztą ciekawi mnie co by się stało gdybyście faktycznie założyli
        Stowarzyszenie, czy miasto by wam pomogło przez np wynajęcie kuchi w jednej ze
        szkół albo np przez przekazanie jakiegoś budynku oraz sprzętu do gotowania z
        jakiejś zlikwidowanej szkolnej stołówki
        • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 09:13
          Wynajęcie, kasa. Może jeszcze niech miasto zatrudni anarchistów do robót.
          Za całkowite darmo dla miasta ktoś coś robił. Teraz dla kasy ich wywalono. Szczytem chamstwa jest kazanie płacić tym ludziom za to, że oni chcą się zorganizować. Wszystko opiera się o kase dla urzędu miejskiego.
          • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 10:38
            podatki które płacimy są także na (tak ja bym zrobił) wspieranie aktywnego
            działania młodych ludzi. Zwłaszcza, gdy pomagają innym. nie widzę w tym nic
            zdrożnego
            • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 01.11.05, 11:14
              Twoje podatki idą na promocje ogródków piwnych "władców" tego miasta. Można coś
              robić bez czyiś pieniędzy. Skłotersi to udowodnili.
              • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 21:42
                Idą na różne rzeczy i na wsparcie ciekawych pomysłów także powinny pójść
                dlaczego nie? Czyżby squatersi nie chcieli z tego skorzystać? W sumie dla
                takiej działalności potrzebne jest zaplecze i ja uważam, że miasto powinno
                wspomóc przy organizacji tegoż. A jeśli prawdą jest że trzeba założyć
                stowarzyszenie, to czemu nie?
                • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 02.11.05, 07:39
                  Mówisz to anarchistom. Cały system organizacji jaki był dotychczas sprawdzał się rewelacyjnie. Teraz miasto chce podporządkować skłot.
                  • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 02.11.05, 19:35
                    czyli tak:
                    a) squotersi potrzebują nieruchomości
                    b) pustej nieruchomości nie ma (takiej za darmo)
                    c) trzeba wynająć
                    d) jak wynająć to zapłacić czynsz
                    e) umowe o wynajęcie z kimś / jakąś organizacją się podpisuje
                    f) więc muszą być dwie strony
                    g) miasto to jedna strona a druga to ...... ?
                    • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 02.11.05, 21:06
                      Pustych nieruchomości jest sporo.
                      • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 03.11.05, 00:33
                        no tak ale zawsze ktoś jest właścicielem i on może sobie squotersów nie lubić,
                        a takich które są własnością społeczną to zbyt wiele nie ma. W każdym razie
                        życzę wszystkim squatersom powodzenia!
                        • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 03.11.05, 17:26
                          Teraz jest to własność miasta. Ciekawe czy oni chcą zachować taki ośrodek kulturalny. Wątpie. Czemu? Nie przynosi im to zysków. Lepiej sobie za czyjeś pieniądze fundnąć opere albo deptak.
      • Gość: myshaq Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.iig.pl / *.iig.pl 01.11.05, 20:46
        W końcu skoro Jello Biafra mógł kandydować na prezydenta, to wy możecie
        pokombinować ze stowarzyszeniem...
        • Gość: Z.P. Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.11.05, 22:57
          Najlepiej wystawcie swego kandydata na prezydenta.
          • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 23:01
            albo przyjąć obecnego do Squotu :) i zobaczyć czy coś umie zrobić pozytywnego
            dla ludzi
            • Gość: Z.P. Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.11.05, 23:06
              Mylisz się. Obecny prezydent należy do tak wielu organizacji, że nawet nie wie
              do jakich należy. Tak więc przyjęcie jego w szeregi nieistniejącego (formalnie)
              ugrupowania nic by nie zmieniło.
              • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 23:22
                no tak jak organizacja nie istnieje to formalnie nikogo do niej przyjąć nie
                można
    • Gość: x Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net 01.11.05, 22:23
      Oddajcie im sklot .Ludzie ze sklotu robia wiele pozytywnych akcji i koncertow.
      • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 23:02
        to może zrobić tylko właściciel ...........
        • Gość: Z.P. Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 01.11.05, 23:09
          Ale komu właściciel może przekazać ten budynek (czy jego czeęść) jeżeli
          zainteresowany podmiot w sensie prawnym nie istnieje?
          • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 01.11.05, 23:22
            hm ciekawe ale jestem pewien że prawnicy by coś wymyślili :)
            • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 02.11.05, 07:42
              Tak jest! Zmuście anarchistów do założenia stowarzyszenia. Każcie im płacić. Nasyłajcie kontrole.
              Skłot ma być absolutnie odcięty od władz. Taka jest idea skłotingu. W 100% NIEZALEŻNE.
              • Gość: Z.P. Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.11.05, 14:17
                Życzę powodzenia/
                • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 02.11.05, 21:07
                  Dziękuje. Jak na razie się udawało.
              • tomek_tomasz Re: Walka o odzyskanie squatu 06.11.05, 21:01
                nikt wam nie każe płacić! podatki obowiązują każdego, istnieje również podatek
                od posiadanej własności. można go odzyskać w całości w części poprzez
                zarejestrowanie stowarzyszenia i uzyskanie dotacji. Ja mam takie wrażenie, że
                ta tzw anarchia to jest zwykłe lenistwo a nie jakaś tam ideologia!
    • Gość: khhhhhh Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.elpos.net 03.11.05, 15:58
      Przestańcie domagać się zwrotu budynku, który do was nie należał! Zróbcie
      zrzutkę, kupcie sobie jakąś melinę i wtedy dopiero powołujcie się na nakazy
      eksmisji i inne bzdury, którymi chętnie się zasłaniacie. Skoro walczycie z
      systemem to nie oczekujcie, że ten system będzie wam szedł na rękę.
      Chyba wam sufit na łeb spadł - domagacie się jakichś praw a sami go nie
      przestrzegacie!
      • Gość: Ubu Re: Walka o odzyskanie squatu IP: *.csk.pl 03.11.05, 17:25
        W którym momencie nie przestrzegamy?
        Widzisz - nawt melina to spory wydatek. Miasto ma ośrodek kulturalny za darmoche. Chce za niego kase. A i tak będziemy mieli opere za x mln złotych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka