pijtafanta 23.11.05, 01:52 że na tym forum smierdzi po prostu z lekka czymś takim, wicie, bardzo nieprzyzwoitym a powabnym????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ondine Arana- zagadka:) 24.11.05, 09:45 skad wyciagnelam ten cytat ? ( jeden z moich ulubionych autorow) Odpowiedz Link Zgłoś
quasthoff Re: Arana- zagadka:) 24.11.05, 12:24 monika.univ.gda.pl/~literat/szewcy/ Odpowiedz Link Zgłoś
arana No to jeszcze zagadka :) 24.11.05, 16:14 Quasthoff już napisał, więc teraz on powinien przedstawić zagadkę, ale skoro jeszcze ją szykuje, to ja odpowiadam na wezwanie Ondine i prezentuję mojego ulubionego autora z pytaniem: - O której symfonii Beethovena tak napisał? „Wśród ośmiu symfonii Beethovena znajduje się fantazja, wielka jak poemat, która góruje nad finałem. Po długich przygotowaniach boskiego czarodzieja, tak dobrze zrozumianego przez Habenecka, gest zachwyconego dyrygenta podnosi bogate płótno dekoracji, wyczarowując pałeczką olśniewający motyw, w którym skupiły się wszystkie potęgi muzyczne. Poeci, których serce bije wówczas, rozumieją, że bal Cezara Birotteau był w jego życiu tym wrażeniem, jaki wywiera na ich dusze ów płodny motyw, któremu symfonia zawdzięcza może swą wyższość nad wspaniałymi siostrzycami. Promienna wróżka wznosi się w powietrze, migając laseczką. Słychać szelest zasłon z purpurowego jedwabiu, rozsuwanych dłonią aniołów. Złote bramy, rzeźbione jak bramy florenckiej kaplicy, obracają się na diamentowych zawiasach. Oko gubi się we wspaniałych horyzontach, obejmuje amfiladę cudownych pałaców, z których wychodzą orszaki nadziemskich istot. Kadzidło pomyślności dymi, ołtarz szczęścia płonie, zapach unosi się w powietrz! Istoty o boskim uśmiechu, ubrane w białe tuniki z niebieskim szlakiem, przechodzą lekko przed waszymi oczyma, ukazując twarze nadludzkiej piękności, kształty nieskończenie doskonałe. Amory bujają siejąc płomienie swych pochodni! Czujecie się kochani, jesteście szczęśliwi szczęściem, które wdychacie nie rozumiejąc go, kąpiąc się w falach tej harmonii, która spływa i leje każdemu ambrozję wedle jego smaku. Czujecie się nasyceni w waszych tajemnych nadziejach, które spełniają się w jedną chwilę. Oprowadziwszy po niebiosach, głębokim i tajemniczym przejściem basów czarodziej zanurza was w bagnie rzeczywistości, aby was zeń wydobyć, kiedy budzi w was pragnienie jego boskich melodii i kiedy dusza wasza krzyczy: Jeszcze! Psychika najświetniejszego punktu tego pięknego finału jest historią wzruszeń roznieconych przez tę uroczystość w sercu Cezara i Konstancji.” Słuchając opisanej symfonii nie miewam ani takich skojarzeń, ani nawet podobnych, ale znając utwór, doskonale rozumiem, co czuł Cezar Birtotteau w dniu swej największej chwały. Rozpoznaliście tę symfonię po opisie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
quasthoff Re: No to jeszcze zagadka :) 24.11.05, 16:57 Symfonia V, c - moll op.67 Balzac "Historia wielkości i upadku Cezara Birotteau" Odpowiedz Link Zgłoś
arana Re: No to jeszcze zagadka :) 24.11.05, 17:04 Rozpoznałeś po opisie czy też - jak ja - lubisz Balzaka? Odpowiedz Link Zgłoś
rumburakk1 Re: No to jeszcze zagadka :) 24.11.05, 18:59 Mógłby być to każdy z wielkich tylko nie Ludwiś;-) Ale weźcie na mnie poprawkę ze względów wiadomych. Odpowiedz Link Zgłoś
iwa_ja Re: No to jeszcze zagadka :) 24.11.05, 19:18 Rum-buraku! To nie widzisz u Ludwisia tej wróżki i tak dalej?! PS. Ja też nie widzę. Myślałam, że chodzi o VI. Ale może dlatego, że kiedyś dostałam dwóję ze "Straconych złudzeń". Odpowiedz Link Zgłoś
arana Dwaj panowie B. 25.11.05, 17:15 Quasthoff dobrze odgadł – to V Beethovena. Balzak tak się nią zachwycił, że i w kompozycji "Historia wielkości i upadku Cezara Birotteau" przypomina Piątą: zaczyna się niepokojącym przesłaniem – przestrogą Losu, prowadzi przez meandry życia aż po „heroiczny finał wielkiej symfonii Beethovena, który buchnął w głowie i sercu bohatera. Ta idealna muzyka zalśniła się, zaiskrzyła wszystkimi akordami, uderzyła we wszystkie trąby w oponach tego znużonego mózgu, dla którego miała się stać wielkim finałem. Pod uciskiem tej wewnętrznej harmoni(…)i wydał ostatnie tchnienie.” Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Dwaj panowie B. 25.11.05, 17:36 Mam ochotę zadać zagadkę wklejając pewien wiersz i pytając o autora wiersza, oraz numer symfonii Beethovena o której mowa. Ale że nie mam tekstu przy sobie, nie będzie zagadki, za to podam rozwiązanie: Stanisław Lem, "Beethovena Symfonia Piąta" i zachęcam do odnalezienia utworu. Z całym szacunkiem dla autora i jego późniejszych dokonań, jest przejaw tak piramidalnego kiczu, ze aż trzeba to poznać :-). Odpowiedz Link Zgłoś
arana Bwv! 26.11.05, 19:43 Podaj ten wiersz Lema. Taka jestem ciekawa, a znalazłam tylko informację, że był publikowany w 1948 roku w "Tygodniku". Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Bwv! 26.11.05, 20:37 Niestety nie ma szans bym miał do niego dostęp w najblizszym czasie. Proponuję wizytę w księgarni/bibliotece i poszukanie "Wierszy młodzieńczych". Chyba wyszły nie tak dawno w komplecie z Wysokim zamkiem lub czyms innym. Odpowiedz Link Zgłoś