Dodaj do ulubionych

24 -sezon 6

07.01.07, 12:49
jeszcze nie widzialam tych odcinkow,ktore przedostaly sie do sieci. ale mysle,
ze dzis nastapi ta dlugo oczekiwana chwilasmile

bedzie mi brakowac wiadomo kogo sad, wiem ze wielu osob juz nie zobaczymy ale
Tony to byl moj faworytsmile
ciekawe czy w tej czesci pojawia sie osoby z poprzedniej, na przyklad Diane?
no i co z Kim??
Obserwuj wątek
    • mameluch Re: 24 -sezon 6 07.01.07, 13:48
      weeeeeeeeź, bo jeszcze ktoś przeczyta że Tony ist kaput i będziesz miała bęcki!wink
      ale zaraz zaraz, to już w necie są odcinki? bo jak parę dni temu zaglądałem, to
      premiera niby za tydzień, tak? a napisy już są?
      • mallina Re: 24 -sezon 6 07.01.07, 17:30
        e tam -przeciez wyraznie napisalam sezon 6smile wiec chyba nikt nie zaglada jak
        nie zna wczesniejszych 5 smile
        zreszta napisalam, ze bedzie mi go brakowac,a nie ze jest kaputbig_grin

        zerknij na forum seiale -tam jest historia jak to wyplynely pierwsze odcinki
        przed premiera!
        ale napisow nadal nie ma, ubolewam bo odcinek czeka-)
        aha, na forum seriale nie ma zadnych spoilerow jak na razie, wiec mozna watek
        czytac..
        • mameluch Re: 24 -sezon 6 07.01.07, 23:40
          dawno nie zaglądałem na seriale, a mam w ulubionych przecieżsmile
          na hataku widzę (i na serialach też piszą), że tłumaczenie pierwszej czwórki
          trwa, tylko czemu tam po / jest jakiś Sandstrom, a nie SliderOh?
          ale nic, chyba trzeba zabierać się za ściąganie w takim raziesmile
          • mameluch Re: 24 -sezon 6 07.01.07, 23:46
            hmmmm, jaki bierzesz pierwszy? bo widzę standardowy eztv na mininovie, którego
            wzięło najwięcej ludzi, ale on jakoś dziwnie waży: 282mega, podczas gdy dwa inne
            wydania bliżej standardu: 327mega. no i eztv najwięcej ludzi ściągnęło.
            pozostałe z tego co widzę właśnie są w okolicach 350.
            • mallina Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 01:28
              hmm nie mam pojecia ktory mamysmile
              nadal czekam na napisy i sie denerwuje czemu to tyle trwasmile
              juz chocby ten pierwszy odcinek mogliby udostepnic..
              a moze to Silder pod nowym nickiem jest????
              • mameluch Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 01:52
                właśnie nie wiem, też taka opcja krąży mi po głowie. ale żeby zmieniać tak fajny
                nick jak SliderOh?smile ja bym mamelucha w życiu nie porzuciłtongue_out

                bardzo powoli mi się ściąga, więcej pijaw niż seederów niestety. jak na razie
                8,7% pierwszego, 13,9% drugiego, pozostałe dwa zawieszone. eh, czemu one
                wyciekły? nie mam czasu oglądać za bardzo! a tak nie potrafię się powstrzymaćindifferent

                aha, Kim pewnie nie będzie, tak mi się wydaje przynajmniej. kiedyś było coś
                chyba, że nie za bardzo uśmiecha się jej ta rola, a ostatni sezon był imho takim
                jakby pożegnaniem, bo nic wielkiego w nim nie pokazała z tego co pamiętam.
                • mallina Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 02:01
                  dokladnie, wolalabym, aby w 5 erii sie nie pojawila, bo toco tam pokazala bylo
                  nijakie.
                  absolutnie to nie pasowalo do tej wczesniejszej Kim. szkoda ze scenarzysci
                  kazali jej sie rozstac z Chase'msmile, chyba ona tez za bardzo sie z Paris
                  koleguje, bo jak inaczej wytlumaczyc, ze nie odpowiadala jej rola Kim?big_grin

                  w sumie tez zaluje ze te odcinki wyciekly, bo teraz chcialabym juz je obejrzec,
                  a tak jeszcze tydzien bylby spokojutongue_out
                  • mameluch Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 09:16
                    przypomniałaś mi, że Chase'a bardzo mi szkoda (NIE ŻEBY MI SIĘ PODOBAŁbig_grin trochę
                    zbyt po cichu zniknąłwink na noc ściąganie wyłączyłem, zaraz wybywam, w domu
                    pojawię się na jakieś dwie godzinki, a tak pewnie po 20 wrócę, więc dziś też na
                    pewno mi się nie ściągnąwink
      • mallina Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 02:17
        Grim, moze bys w koncu nadrobil co trzeba i dolaczyl do naszej dyskusji na
        biezaco?smile
        na razie wspominamy poprzedni sezon wiec lepiej nie zagladajwink nowych jeszcze
        nie widzielismy
        pozdr
        • grimsrund Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 02:49
          Etam. Ja tak nie potrafię, żeby godzinę po premierze, z ogniem w oczach, rwać
          jeszcze parujące flaki serialu i krew chłeptać nieostygłą, byle szybko, byle
          się jak zwierzę nażreć. Ludzkość wymyśliła takie coś jak ogień, a potem
          kuchenka (niekoniecznie mikrofalowa - tu nie Hameryka wink )
          • grimsrund Re: 24 -sezon 6 08.01.07, 03:04
            Skoro o 24 i okolicach mowa, Michelle jeszcze w tym roku będzie walczyć z
            Obcymi i Predatorami! Twórcy ALIEN VS. PREDATOR 2 postanowili do tego stopnia
            pojechać nieznanymi aktorami, że Reiko Aylesworth będzie najbardziej znaną
            twarzą w filmie. Nawet JA niemal nie słyszałem wcześniej o większości obsady, a
            to już o czymś świadczy.
    • amused.to.death odcinek pierwszy 08.01.07, 17:16
      A więc zgodnie z Twoją prośbą Mallino przenoszę to tutaj.
      Przyznaję - jestem nienormalna, od razu w niedzielę obejrzałam wszystkie cztery odcinkibig_grin

      a więc.....


      odcinek pierwszy:

      hmmm....
      no tak zastanawiałam się jak uwolnią Jacka od Chińczyków no ale żeby coś takiego wymyślić....... Ja rozumiem że to postać
      tragiczna, patriota etc. itd ale żeby w KAŻDYM chyba sezonie żądać od niego aż takich poświęceń???

      na początku trochę się wkurzałam. No bo czy nasz bohater nie mógł by chociaż raz zaprotestować, powiedzieć, że się nie
      zgadza????? No cokolwiek. Ja wiem że on zawsze dla kraju wszystko, no ale jakieś granice chyba powinny być.

      Że Wayna Palmera zrobią prezydentem też bym się nie spodziewała. Drugi czarny prezydent - no no nieźle pojechali.

      W pierwszym odcinku też miałam problemy, żeby się przyzwyczaić do nowych postaci w CTU...takie niejakie się trochę wydają,
      chociaż chłopak Chloe jest zabawnywink

      a, no i totalnie mnie już rozwaliła miska do mycia jaką przygotowali Jackowi do mycia po tym jak wylądowałbig_grinDDD
      • mallina Re: odcinek pierwszy 08.01.07, 20:52
        w koncu pierwszy odcinek udalo mi sie obejrzecsmile

        z tym posiweceniem Jacka to oczywiscie przesada -w kazdej serii chca od niego
        czegos niemozliwego..
        ale tutaj jest wytlumaczenie inne -on sam zreszta powiedzial, ze woli umrzec z
        jakiegos powodu niz za nic w chinskim wiezieniu.
        Chinczycy chyba mu dali niezly wycisksad
        Zastanawia mnie fakt, ze glownym wrogiem znow maja byc arabskie sily-choc moze
        to bedzie pozorne i ostatecznie okaze sie czyms innym, a ten ogarniety zadza
        zemsty na Jacku czlowiek bedzie tylko plotka.

        Chlopak Chloe pojawil sie w poprzedniej serii, chyba nawet jako ex maz
        Chloewink,fajna postacsmile))
        Na pewno oni beda glowna pomoca dla Jacka!

        martwi mnie to, ze pewnie pojawi sie Audrey.

        Ciekawa jestem jak tzw watek poboczny sie rozwinie -lubie jak te watki sa, np
        swego czasu watek Warnerow -widac jak powoli sie wszystko zazebia.

        Jakby byly napisy do wszystkich 4-ech to pewnie tez bym je od razu obejrzalasmile
        • mameluch Re: odcinek pierwszy 09.01.07, 00:57
          no, zaliczonysmile dobrze widzieć Jacka z powrotem, ale będę czepialski:
          - jak on doprowadził się ze stanu pierwotnego (po przylocie), do takiego w jakim
          był w samochodzie wiozącym go do Fayeda w kilkanaście minut? tym bardziej w
          warunkach miskowych wspomnianych przez Amusedsmile scena w wozie była w 28 minucie
          chyba, czyli miał na to jakieś 15 minut. w tym czasie to ja bym umyć tak ogólnie
          może bym zdążył, ale zabrakłoby mi czasu na golenie (...taaaaaakiej brody) i
          ścięcie włochówsmile hmmm, po tej ultraszybkiej toalecie wydał mi się podobny do
          wymuskanego wojskowego, którego grał w 'Ludziach honoru'indifferent
          - trochę za mało zmizerniały po przylocie mi się wydał, o muskulaturę i twarz mi
          chodzi. chyba że miał dostęp do chińskiej siłowni i sporej ilości tłuszczów
          zwierzęcychtongue_out
          - nie wiem jak to jest w LA, ale wschód Słońca jakiś expresowy - o 6 ciemnica, o
          6:28 jak u nas w południe.
          - na Assada mieli dwie eskadry (?) śmigłowców, które mogą osiągnąć cel w 20
          minut. czyli obszar zawężony do powiedzmy 100 mil. tak więc wiedzieli, że jest w
          LA? wątpliwe żeby Fayed cokolwiek miał im wyjawić przed dostaniem Jacka. a do
          wysadzenia busa doszło kiedy śmigłowce już od dobrych paru chwil grzały silniki,
          więc przypuszczenie nie mogło być wysnute z miejsca ataku. tym bardziej że do
          poprzedniego doszło niewiele wcześniej w San Antonio, czyli ładnych parę tysięcy
          km od LA.
          - trochę za bardzo uderzali w ten bohaterski ton, ale mam nadzieję, że wraz z
          rozwojem akcji patos zniknie. zresztą pod koniec nie było go już widaćsmile

          do czegoś tam jeszcze miałem się przyczepić, ale nie pamiętamtongue_out

          kwestie personalne (oprócz Jackasmile:
          - Marisol Nichols (czyli Nadia) - aktorka która od ładnych paru lat mi się
          podoba...smile szkoda że będzie darła koty z Chloe, choć może nie okaże się
          zdrajczyniąsmile
          - Peter MacNicol - heh, ciężko jakoś ogląda się go w poważnej roli, do tego
          republikanina z krwi i kościwink
          - szef jakiś. nie wiem jak mu tam, ten co się z Morrisem kłócił. jak na razie
          tragedia, nie pasuje mi tam za nic, nażelowane włoski, jakiś taki metroseksualny
          imidżwink ale on chyba był już w poprzednich sezonach? tak koło 2-3? to nie z nim
          kiedyś Kim się żarła?
          - Morris - uciecha porównywalna z Marisol, choć ze zrozumiałych powodów
          ociupinke mniejsza;P już kiedy pojawił się w piątce mówiłem, że pewnie to wstęp
          do szóstki i na szczęście nie myliłem się. chyba trochę schudł o tamtego czasu?
          ale postać trafiona jak dla mnie, z Chloe mogą stworzyć świetny tandem, czego
          próbkę już mieliśmy. jako że teraz spieprzyli, następne akcje (oczywiście
          niezgodne z regulaminemsmile będą lepszesmile

          co tam jeszcze? aha, podobało mi się kiedy Bill powiedział 'son of a bitch'smile
          brakuje w tym serialu przekleństw (nie gadaliśmy o tym przy piątce? jeśli nie,
          to na pewno chciałem już wtedy o to zahaczyćsmile jak ten Arab z początku, nie
          wpuszczony do autobusu, miał nie rzucić żadnym fakiem, no jak?

          dobra, chyba tyle na raziesmile obejrzałbym drugi, ale napisów dalej niet, więc
          chyba pójdę spaćsmile

          ps. czy w Stanach ludzie sesji nie mają? czy z nieprzygotowania do egzaminów mam
          się tłumaczyć początkiem szóstego sezonu '24'?smile
          • mallina Re: odcinek pierwszy 09.01.07, 01:17
            Jack gdy zobaczyl miske to pewnie umyl wlosy, ogolil sie i ochlapal to co widacz
            -mysle ze gruntownego mycia nie bylo, w koncu mial swieze ciuchy wiec to
            powiedzy go jakos calosciowo odswiezalowink
            chyba ze w tym chinskim wiezieniu byla taka musztra, ze dal rade sie tak
            ekspresowo umyc w wspomnianej miscesmile

            ja nigdy tego nie rozumiem jak oni moga byc tacy opanowni???
            przeciez wdac, ze chetnie by sie usciskali a tu sztywna gadka o poswiecaniu..

            Jack jakos nigdy napakowany mocno nie byl, wiec jak sobie w tym wiezieniu troche
            mogl np pociwczyc to mogl zachowac taka sylwetka jaka ma teraz.
            zauwazyliscie ze ma dziwna dlon? byl rzut kamera na nia, wiec moze kiedys to
            okaze sie wazne??
            i gdzie mu ten Arab tym pretem zadal bol?????dzgnal go w nery, czy jak?
            Jack po chinskich torturach pewnie odporny nieco na bol, adrenalina teraz mu
            dziala, ale takie "pikniecie" chyba bolesne???

            widocznie w poblizu L.A jest jakas baza w ktorej mogly byc owe smiglowce..

            Nadia - madre posuniecie -od razu Chloe powiedziala co trzeba, docenila jawink
            a Chloe w dobrej formie, taka jaka lubiesmile
            jej friend faktycznie lekko odchudzony w stosunku do 5 sezonu.
            msle, ze bedzie wazna postacia w tym sezonie.
            a Metroseksualny moze drzec koty z nim i moze on bedzie jakas wtyka???tongue_out
            ten co nie zgadzal sie z KIm, to chyba inny gosc byl, bardziej sportowy typ, a
            ten raczej taki"model"

            dzis chyba milion razy napisy sprawdzalamsad
            • mameluch Re: odcinek pierwszy 09.01.07, 01:37
              mallina napisała:

              > chyba ze w tym chinskim wiezieniu byla taka musztra, ze dal rade sie tak
              > ekspresowo umyc w wspomnianej miscesmile

              muszę chyba Dziewczynę do takiego chińskiego więzienia na jakieś przeszkolenie
              wysłaćtongue_out


              > Jack jakos nigdy napakowany mocno nie byl, wiec jak sobie w tym wiezieniu troch
              > e
              > mogl np pociwczyc to mogl zachowac taka sylwetka jaka ma teraz.

              no ale sylwetkę trza mieć na czym budować, jakieś mikroelementy, węglowodany i
              inne bzdety. zobacz kiedy staje przed miską i zrzuca koszulę jakie ma napakowane
              plery i klatęwink ja to sobie raczej wyobrażałem, że on w tym więzieniu siedzi w
              ciemnym pomieszczeniu 2mx2m o ryżu i wodzie + potrawka ze szczura w rocznicę
              urodzin Maowink


              > zauwazyliscie ze ma dziwna dlon? byl rzut kamera na nia, wiec moze kiedys to
              > okaze sie wazne??

              trąd jaki czyco? może dlatego się nie uściskali?tongue_out

              > i gdzie mu ten Arab tym pretem zadal bol?????dzgnal go w nery, czy jak?
              > Jack po chinskich torturach pewnie odporny nieco na bol, adrenalina teraz mu
              > dziala, ale takie "pikniecie" chyba bolesne???

              noooo, takim szpikulcem byle gdzie dostać to boli, a co dopiero w plecy? przecie
              tam w jaki narząd wewnętrzny trafić musi.

              > widocznie w poblizu L.A jest jakas baza w ktorej mogly byc owe smiglowce..

              i dolatują w każde miejsce na terenie USA w 20 minut?smile w takim czasie to one do
              San Francisco nie dolecą, a co do takiego Niujorka czy Majami dopierowink

              > a Metroseksualny moze drzec koty z nim i moze on bedzie jakas wtyka???tongue_out
              > ten co nie zgadzal sie z KIm, to chyba inny gosc byl, bardziej sportowy typ, a
              > ten raczej taki"model"

              a pamiętasz w pierwszym albo drugim sezonie jakiegoś gościa od komputerów w
              jakiejś tam firmie? wyszedł po kawę czy coś, a kiedy wrócił jego koleżanka była
              kaput chyba.
              w ogóle czy to nie chłopak tej nieciekawej panny z '6 feet under'? z pierwszego
              sezonu, dalej nie oglądałem.

              > dzis chyba milion razy napisy sprawdzalamsad

              ja kilkasmile zaraz zajrzę i oby nie było 2, bo nie wiem czy oparłbym się...smile ale
              zrobione są elegancko, ja tam większych wpadek nie zauważyłem. więc to może
              rzeczywiście SliderOh?smile

              teraz to już chyba naprawdę dobranocbig_grin
              • mallina Re: odcinek pierwszy 09.01.07, 01:54
                czytalam na tym forum do ktorego Amused nizej link podala, ze Silder i ta nowa
                tlumaczka, to ta sama osobawink
                w sumie dla mnie bez roznicy -byle tlumaczenie bylo i to na takim poziomie jak
                do tej pory

                pamietam ta firemke w ktorej wszyscy zostali "usunieci" a ten z kawa sie
                uratowal..ale czy to akurat Metroseksualny??

                jak Jack sciagnal koszule to tylko widzialam te blizny, a nie stan muskulaturybig_grin

                z smiglowcami to sobie myslalam, ze takie duze panstwo ma wiecej niz jedna baze
                z gotowymi do wylotu smiglowcamismile
                nie jest tez dokladnie powiedziane kiedy ustalano szczegoly akcji z powrotem
                Jacka - w koncu negocjace, lot z Chin iles tam czasu trwaly, wiec Arab mogl
                zasugerowac ze poszukiwany jest w okolicy L.A
          • mallina Re: odcinek pierwszy 09.01.07, 03:27
            Metroseksualny to Milo, ktory faktycznie juz sie pojawil w hmm sezone 1!!!!!
            noz kurde,a co robil przez te pozostale, nauki gdzies pobieral czy co??
            w tym watku sa zdjeciawink przemiana mocna, ale za Chiny go nie kojarzesad

            24.movieforum.pl/index.php?topic=1448.45
    • amused.to.death odcinek drugi 08.01.07, 17:17
      Przyzwyczajam się do nowych ludzi w CTU chociaż ta kobieta nowa trochę wkurzająca jest.
      Wayne Palmer jako prezydent jest gorszy od brata - zdecydowanie mniej zdecydowany.....hm.....może będzie lepiej w przyszłości?

      'cudowne' jest to jak Jack zawsze w ostatniej chwili zdąży ze wszystkim, prawda? big_grin

      a czy Sandra Palmer pojawiła się we wcześniejszych sezonach, bo jakoś sobie nie przypominam??
      • mameluch Re: odcinek drugi 10.01.07, 01:18
        ja też Sandry nie pamiętam, choć jak tylko tę kobitkę zobaczyłem, pomyślałem że
        to może córa Davida P.
        hmmm, znów miałem się czegoś czepić...
        pierwsze to to, czemu zamachowiec w metrze siedział na samym końcu pociągu??? ja
        wiem że zamach miał być dopiero na stacji, ale przecież to tak czy tak zmniejsza
        potencjalną liczbę ofiar.
        a drugie - jak to możliwe, że grupa Curtisa była w pobliżu i czekała na
        zniszczenie domku Assada, ale nikt w żaden sposób otoczenia nie obserwował? nikt
        nie zauważył podjeżdżającego Jacka.
        trzecie - czemu Jack nie próbował zabić Fayeda kiedy miał go na wyciągnięcie
        ręki? trochę nie w jego stylu, ale może ma to związek z tym co mówił potem
        Assadowi, że już nie potrafismile

        co do prezydenta pełna zgoda, ale może jakoś się rozkręci. takiego fajnego jak w
        5 to już mieć nie będziemy...wink
        • mallina Re: odcinek drugi 10.01.07, 22:47
          o Sandrze tez wczesniej nie slyszalam..widocznie nie bylo potrzeby o niej mowic.
          skoro juz ja wprowadzono, to mysle sobie ze nie bez powodu, albo ona, albo jej
          ukochany beda "umoczeni" w jakiejs sprawie..

          Wayne Palmner na razie troche..dupiatywink
          w poprzednim sezonie wydawal mi sie bardziej konkretny, ale moze wtedy nie czul
          takie obciazenia, odpowiedzialnosci..

          a moze grupa Curtisa nie zdazyla nadjechac przed Jackiem pod dom Assada i
          dlatego ich nie bylo na miejscu o wlasciwej godzinie

          z tym metrem to w sumie ciekawe -wpierw mi sie wydawalo, ze terrorysta zostal
          wykopany przez boczne drzwi, ale potem bylo ujecia "tylu".
          byc moze polazl tam, bo wydawalo mu sie tam najbezpieczniej. w tym sensie, ze
          nikt na niego nie bedzie napieral, ani go za mocno obserwowal.

          i gdzie ten straznik wiezienny tym busem wyjechal,ze nikogo to nie
          zainteresowalo? choc to tez moge wyjasnic -wszyscy byli skupieni na samolocie..
          licze w 4 odcinku na jakis zwrot..

          hmm chyba zesmy cos spieprzylisad
          ujelismy tu dwa odcinki(tzn ja i Mameluch)
          ale udalo mi sie obejrzec oba jeden po drugim
        • mallina Re: odcinek drugi 10.01.07, 22:53
          o Sandrze tez wczesniej nie slyszalam..widocznie nie bylo potrzeby o niej
          mowic.> skoro juz ja wprowadzono, to mysle sobie ze nie bez powodu, albo ona,
          albo jej
          ukochany beda "umoczeni" w jakiejs sprawie..
          Wayne Palmer na razie troche..dupiatywink
          a moze grupa Curtisa nie zdazyla nadjechac przed Jackiem pod dom Assada i
          dlatego ich nie bylo na miejscu o wlasciwej godzinie

          z tym metrem to w sumie ciekawe -wpierw mi sie wydawalo, ze terrorysta zostal
          wykopany przez boczne drzwi, ale potem bylo ujecia "tylu".
          byc moze polazl tam, bo wydawalo mu sie tam najbezpieczniej. w tym sensie, ze
          nikt na niego nie bedzie napieral, ani go za mocno obserwowal.
          • mameluch Re: odcinek drugi 10.01.07, 23:38
            aaaa, moje oczy! ciekawość pierwszy krokiem do piekłasad zainteresowało mnie co
            tam ocenzurowałaś i zacząłem czytać o jakimś strażniku więziennym, nie mając
            pojęcia o co chowink w porę przestałem i próbuję zapomnieć o tym co widziałemwink za
            jakieś pół h - godzinę powinienem zacząć oglądać trójkę równieżsmile
            • mallina Re: odcinek drugi 11.01.07, 01:51
              chcialam ostrzec Cie w naglowku postu ale gazeta mi napisala, ze nie moge
              cytowac takiej ilosci swego postu ile chcialam..pewnie to jakas nowoscwink
              wiec jak zamieszalam inaczej to okazalo sie ze naglowek wcielo i przez to nie
              bylo ostrzezenia..
              ale tak naprawde dopiero ogladajac trojke mogles skojarzyc o co szlowink
      • mallina Re: odcinek trzeci 10.01.07, 22:56
        licze ze w czwartym nastapi jakis zwrot

        w calym tym zamieszaniu nikt nie zwrocil uwagi na straznika ktory pojechal nie
        wiadomo gdzie autobusem. ciekawe jak z terenu okolowieziennego terrorysta ucieknie.
        Curtis ma chyba jakas osobista uraze do Assada,tak to wyglada.

        Chloe i Nadia jakos sie nie lubia..
        • amused.to.death Re: odcinek trzeci 10.01.07, 23:28
          > licze ze w czwartym nastapi jakis zwrot

          Mallino, czwarty jest REWELACYJNYsmile

          widzę, że już prawie na bieżąco jesteś.
          a ja dzisiaj obejrzałam ten fragment odcinka piątego, który też jest dostępny.
          Miałam poczekać, ale nie mogłam się powstrzymać.
          • mameluch Re: odcinek trzeci 11.01.07, 00:58
            dobra, ja też już posmile
            ja trochę nie rozumiem, bo z rozmowy z prezydentem i czasu jaki minął od
            szeregowania więźniów do wsadzenia ich do samolotu, wynika że to lotnisko było
            przy więzieniu? to chyba dość nietypowe? a i samolot prawdopodobnie musiał być z
            gatunku tych, które mają zasięg międzykontynentalny?

            ale najbardziej w tym odcinku zdziwiła mnie pewność Assada, że koleś którego
            śledzili na pewno go nie zna. przecież z wcześniejszych odcinków wynikało, że
            Assad jest jednak szychą. mówił coś o rządzie, dorobek dwudziestoletni w
            terroryzmie na pewno jego twarz też spopularyzowałwink no i Fayeda zna bardzo
            dobrze. jak więc możliwe, że osoba znajdująca się w najbliższym otoczeniu Fayeda
            z całą pewnością go nie zna?indifferent

            co do Curtisa mam mieszane uczucia - podobał mi się jako posłuszny bohater,
            zawsze cichy, ale cholernie pomocny. coś jak Makelele na boisku;P widać
            postanowili zrobić z niego trochę bardziej wyrazistą postać.
            dobra, spać, bo jutro znów zaśpięwink
            • mallina Re: odcinek trzeci 11.01.07, 02:14
              hmm
              a juz myslalam zeby sie zatrudnic jako adwokat scenarzysty 24, by tlumaczyc
              niejasnoscismile
              ale z tym przewozem wiezniow to faktycznie troche dziwne..
              bo na zgrupowanie ich byla niecala godzina
              mozna zalozyc ze autobusy byly wiezienne i byly na terenie wiezienia.
              w odcinku pada nazwa tego wiezienia, pewnie jest prawdziwa.. zreszta to chyba
              nie jest typowe wiezienie, a raczej taki oboz??
              wiec moglo powstac calkiem blisko lotniska albo tez moga miec pas startowy, bo
              przeciez jakos tych wiezniow tam przywozono i ze wzgledu na bezpieczenstwo
              wskazane aby transport innym srodkeim lokomocji nie trwal za dlugo..moze tak byc?
              smile
              zapewne samolot w jakims hangarze tam wiec byl jesli istnial pas startowy, a w
              USA pewnie male samoloty nie lataja, wiec tych 300(??) wiezniow spokojnie
              pomieszcza, potem Fayed mogl miec inne zadania, np lot do jakiegos miejsca a tam
              miedzykontynetalny konkretny samolot.
              a tak naprawde to kto wie czy tych wiezniow teraz to on juz nie ma po prostu
              gdzies..chodzilo tylko o jednego czlowieka
              i to ze pitnal w wieziennym uniformie swiadczy o tym, ze gdzies blisko musi miec
              ciuchy auto i duze miasto -pewnie L.A

              moze Assad byl dobrze zakonspirowany i z geby malo kto go znal, albo tez sie
              troche zmienil. poza tym gosc ktorego podwozil byl przekonany ze Assad zginal,
              wiec trudno aby sie doszukiwal podobienstwa jesli gdzies kiedys tam go widzial
              na jakims zdjeciu.
              do Fayeda jeszcze nie dotarla wiadomosc ze Assad nie zginal, wiecej wg mnie
              ryzykowal Jack powodujac wypadek,bo on powinien byc znany wspolpracownikom Fayeda
              choc tez osoby odpowiedzialne za zamach w metrze niekoniecznie byly bliskimi
              wspolpracownikami Fayeda..

              Curtis lekko mnie zdraznil, jakos tak nie po swojemu sie zachowywal, mogl wprost
              powiedziec o co chodzi a nie wyjezdzac z jakimis stwierdzeniami gornolotnymi..


              a jeszcze ta cala fundacja Sandry..tam pewnie bedzie jakas aferasmile


              ciekawa jestem czy pojawi sie jeszcze niemiecki agent z 5 sezony grany przez
              Desmonda z Lostsmile, ten ma na pienku z Jackiem
          • mallina Re: odcinek trzeci 11.01.07, 01:54
            tak, udalo sie nadgonic, choc troche nerwowo bylo, bo wyjatkowo wolno ida napisy
            tzn tlumaczenie.
            jednak nie czuje sie az tak dobrze z angielskim by jakies niuanse zrozumiec

            juz sie ciesze ze piaty jest,bosie stresowalismy ze obejrzymy te 4 a potem tyle
            czekac na piaty..
            pewnie FOX nie jest zachwycony ze to wycieklo, ale w Polsce to ile tv pokaala
            sezonow?dwa, trzy?
            w Niemczech chyba 5 teraz jest, pewnie 6 bedzie z lekkim poslizgiem, no ale
            dubbing -sami wiecie -Jack MUSI miec swoj glos, jak i sp Tony
            • mallina Re: odcinek trzeci 11.01.07, 02:18
              sorry za literowkismile
              oby jutro napisy do 4 byly, bo czekam z niecierpliwoscia na te zaskoczenia..

              ale zauwazyliscie niemoc Jacka w torturowaniu? Audery by sie ucieszyla..ale
              pewnie ten zwiazek nie przetrwa - juz dwa razy Jack jej zniknal, kto by to
              psychicznie wytrzymal..
              ojciec Audery chyba juz nie bawi sie w polityke..
              doradca Palmera -irytujacy
            • amused.to.death Re: odcinek trzeci 11.01.07, 09:54
              > juz sie ciesze ze piaty jest,bosie stresowalismy ze obejrzymy te 4 a potem tyle
              > czekac na piaty..

              piątego jest tylko 15 minut......

              Pewnie i Fox nie jest zachwycony. Ale odcinki wyciekły dlatego, że w ramach promocji na DVD je wydali....
    • amused.to.death odcinek czwarty 08.01.07, 17:18
      wow - tutaj za to się działo.

      Kurcze, przede wszystkim jak oni mogli to zrobić Curtisowi????????????
      no jak???? Ja go bardzo lubiłam. No i jak JACK mógł coś takiego zrobić.

      nieźle pojechali też z wybuchem - w życiu bym się nie spodziewała, że nie uda im się w ostatniej chwili zapobiec...no...no....

      no ale to co teraz zrobią, bo skażenie powinno być ogromne?? Może w sezonie 7,8,.... Jack umrze z powodu skażenia????
      Na stronie oficjalnej serialu jest wątek 'jak myślicie jak umrze J.B?'

      skoro coś takiego zrobili już w odcinku 4 to co będzie dalej???

      aha, i jak ktoś obejrzy ten czwarty odcinek, to mam pytanie, bo jednej kwestii nie zrozumiałam.... Bill niewyraźnie strasznie
      mówi. Może później jeszcze raz obejrzę to mnie oświeci?
      • mallina Re: odcinek czwarty 11.01.07, 21:53
        a ja na tym forum, ktore podalas poczytalam dyskusje na temat szostego sezonu
        -jakie beda niespodzianki. m.in ktora postac umrze -tragicznie rzecz jasna,
        Curtis mial tam wysoka pozycje..
        dlatego jak wyszedl ze swoim wrogiem i Jack zaczal go szukac, to sobie
        pomyslalam, ze to sie dobrze nie skonczysad
        ale myslalam, ze moze Jack strzeli w noge, w reke..albo, ze Curtis odstrzeli leb
        Assadowi a potem Jack go unieruchomi..
        glupia smierc - ciekawe czy Assad na tyle sie wykaze by Jack nie zalowal..az
        tak mocno..
        mysle, ze scenarzysci nie mieli tez jakos pomyslu na wykorzystanie postaci
        Curtisa, szkoda.

        bomba -tez myslalam jak Ty -ze w ostatniej chwili uda sie zapobiec jej
        wybuchowi. miejsce w ktorym wybuchla jest 40km od L.A, wiec nie wiem jak mocno
        mieszkancy sa narazeni na promieniowanie, nie opamietam tez jaka sile miala owa
        bomba..

        dobrze ze matka chlopaka jednak zadzwonila na policje i chlopak bystry, ze
        pomimo stresu adres zapamietal..

        ciekawe od czego teraz CTU zacznie?pewnie od tych wiezniow, ktorzy sa
        nieslusznie zatrzymani, ukochany Sandry chyba bedzie tam wtykasmile
        Sandra mnie denerwuje, jak slysze ten jej prawniczy belkot..sad


        pogawedki miedzy Mylo, Morrisem a Chloe -super!

        Amused, a czego nie zrozumialas u Billa?
        • amused.to.death Re: odcinek czwarty 11.01.07, 23:06
          > Amused, a czego nie zrozumialas u Billa?

          już wiem co to było - na tamtym forum mnie oświecono.
          To był ten fragment pod koniec, jak Milo przynosi coś po arabsku do przetłumaczenia, Nadia to tłumaczy i Bill odpowiada. Przede wszystkim nie zrozumiałam co mówi Nadia - że to jest "five visitors" - tzn. five zrozumiałam tylko tego visitors nie, bo nie bardzo mi to pasowało do wszystkiego, a że dla mnie Bill strasznie niewyraźnie mówi i muszę się zawsze niesamowicie wsłuchiwać w jego słowa, to nie byłam do końca pewna czy rozumiem o czym mówią.

          Sandra, fakt - jest denerwująca.

          a co do bomby, to glupio że zginął ojciec tego chłopaka - w sumie go szkoda, bo calkiem nieźle sobie radził.

          podobał mi się też Jack na koniec - to jak pokazali jego zachowanie po zastrzeleniu Curtisa i po wybuchu bomby.
          Jak dla mnie to za wszelką cenę starają się pokazać jak bardzo Jack się zmienił u Chińczyków i IMHO dobrze im to wychodzi.

          A czy na tym drugim forum coś napisałaś? Bo ja już się przyłączyłam. Jako Amused of korssmile
          • mameluch Re: odcinek czwarty 12.01.07, 00:26
            i ja zaliczyłem, chociaż obiecywałem sobie że zrobię to dopiero jutro. tym
            bardziej denerwuje mnie prawniczy bełkot Sandry, że rano z prawniczego bełkotu
            mam zaliczeniesad

            ale Wy jesteście pewne, że Curtis nie żyje? ja miałem nadzieję, że to jednak
            tylko postrzał... chociaż niezbyt intensywnie go ratowali, a potem to nawet
            chyba od niego odeszlisad no trochę nie rozumiem, przecież chyba mógłby jakoś
            inaczej go trafić? szkoda wielka, bo jednak Curtis był taką ostoją i pewnym
            punktem odniesienia.

            z bombą fajniewink skoro wybuchła 40 km od LA, to pewnie skażenia zagrażającego
            życiu Jacka nie będzie;P przez chwilę pomyślałem, że skoro po wybuchu zaraz
            pokazali Gabinet Owalny i przejętą Karen, że wyjdzie zadzwonić do Billa i nie
            będzie odbierał. ale jednak rozpierducha CTU to byłoby trochę za dużo jak na
            jeden odcinekwink
              • mameluch Re: odcinek czwarty 12.01.07, 01:00
                no Jack z Assademwink
                nie no, dlatego po chwili pomyślałem, że chyba jednak trochę za daleko się
                zapędziłemwink
                chociaż pamiętajmy, że w drugim sezonie trochę CTU naruszyła bombkawink
                • mallina Re: odcinek czwarty 12.01.07, 01:08
                  a ja calkiem zapomnialam ze Assad zdazyl zmyc sie z tego terenu zagrozonego
                  wybuchem..
                  myslalam, ze i on tam polegl, szkoda ze jednak nie, jakis za cienki mi sie
                  wydaje na GLOWNEGO WROGAsmile
                  mam nadzieje, ze intryga bedzie szla w podobnym kierunku jak w 5 serii,tzn
                  pozorni przywodcy okaza sie plotkami..

                  Amused, na razie nic tam nie napisalam, ale sobie podczytuje -zauwazylam, ze
                  czesc ludzi niedokladnie ogladala i nie zauwazyla, ze wybuch nie nastapil w L.A
                  a kawalek od miasta..to wielka roznicasmile
                  w sumie zal mi Curtisa, ale w tym sezonie jakos tak zachowywal sie inaczej
                  -zawsze opanowany i posluszny, tu go ponioslo..
                  w sumie nadal nie wiem dlaczego Jack musial go zastrzelic a nie tylko zranic.

                  Pogrom sprawi, ze chyba jakies nowe osoby sie pojawia? Szkoda, ze jednak nie
                  bylo w planach powrotu Chase'a - moze to by Jacka jakos zmobilizowalo?

                  i powiem Wam, ze brak mi tam Tony'ego..
    • mallina chamstwo GW! 15.01.07, 23:07

      www.gazetawyborcza.pl/1,75248,3851597.html
      naprawde przegieli!!!przeciez to czysty spoiler!! i jak tu jednak nie ogladac
      filmow/seriali z wyprzedzeniem???
        • mallina Re: chamstwo GW! 17.01.07, 01:34
          wpisalam komentarz w jego blogu.
          oczywiscie podjal glownie watek nielegalnego ogladania serialu.
          klasyczne odwrocenie kota ogonem, trudno jestem zlodziejem.
          a dziennikarz pewnie w dobrej wierze nam opowiedzial najbardziej zaskakujacy
          moment 4 odcinka obecnego sezonu -zlitowal sie, bo przeciez bedziemy tyle czasu
          czekac az tv laskawie to pokazewink
          • mameluch Re: chamstwo GW! 17.01.07, 01:46
            nie czytam całego artykułu, bo już na początku coś tam o Ruskich widziałem, może
            później wyjaśnia, ale chciałbym wiedzieć gdzie ten kolo widział odcinki? ściągał
            z Hameryki te dvd o którym Amused chyba pisała, czy siedzi w Hameryce i ogląda
            na bieżąco (chociaż to chyba nie, bo art z tego co pamiętam jest wcześniej
            datowany niż emisja 4 odcinka).
            a że głupi buc to oczywisteuncertain nie dawaj się Mall, wygarnij ćwokowismile
            • mallina Re: chamstwo GW! 17.01.07, 01:56
              on tlumaczyl na swoim blogu, ze ma jakies znajomosci w USA i mial dostep do tych
              odcinkow w legalny sposob -taka jest jego wersja.
              ma chyba ludzi za idiotow, ktorzy zapomna fabule zanim serial pojawi sie
              legalnie w tv?
              w dodatku na zarzuty(wiecej osob mu zarzucilo spoiler) odpowiedzial "sam nie
              lubie spoilerowania" czy cos w tym sensie - coz..
              gdyby choc napisal, ze faktycznie glupio wyszlo itd
              ale nie -chyba jakas nowa moda -zamiescic pierwszym jakas zajebista informacje
              na blogu, byc przed innymi..mogl sobie darowac chocby do czasu amerykanskiej
              premiery.

              mysle teraz, ze jednak warto te seriale sciagac -dzieki temu uniknelismy
              rozczarowaniawink))))
              • mameluch Re: chamstwo GW! 17.01.07, 09:15
                zerknąłem szybko na jego bloga i widzę że pod Tobą wypowiedział się znany z SF
                The Big Lebowskismile)) i zabrylował takim oto cudeńkiem:

                '- Download Weglarczyk's position to my PDA.
                - Wait Jack, Helena Luczywo is on the line...
                - Patch her through...'

                big_grinDD
    • good_morning Re: 24 -sezon 6 21.01.07, 12:54
      he he widze,ze nie moge czytac tego watku, bo wlasnie dzis zaczyna sie 6 na
      sky1 godz 21(moze sie komu przyda info?), i nie moge przeciez wiedziec, co sie
      wydarzy! big_grin
      pozdr z wyspy! smile
        • mallina Re: odcinek 5,sezon 6 24.01.07, 21:19
          juz obejrzalam jak trzebasmile
          brat faktycznie pojawil sie jako kierujacy tajemnicza organizacja..
          ciekawe czy juz wowczas byl pomysl, aby byl bratem Jacka.
          pojawienie sie rodziny Jacka sugeruje, ze Kim sie nie pojawiwink)
          chyba z ojcem i bratem nie sa w dobrych stosunkach skoro jac od ) lat nie gadal
          z ojcem, a z bratem widzial sie na pogrzebie Teri.

          a ten niby syn brata..taki blondasek w typie Jacka, a zona ponoc czula kiedys
          miete do niego.
          czuje, ze tu ciekawe rzeczy sie podziejasmile))

          Sandra Palmer denerwujaca
          • mameluch Re: odcinek 5,sezon 6 25.01.07, 00:56
            jał! piękny odcineksmile
            teraz oczywiście myślę jak to się stało, że nie padło choć jakieś podejrzenie w
            poprzednim sezonie, że to rodzina Jackasmile
            ale akcja się potoczyła szybko, myślałem że na początku Jack będzie wierzył że
            brat mu pomoże, a dopiero potem wyniucha że coś nie gra. a tu proszę jak ładnie
            nam się odcinek skończyłsmile
            z przerażeniem zauważyłem, że moja grzywka powoli staje się podobna do grzywki
            Josha (?);D nie ma co, w piątek postaram się nawiedzić fryzjerasmile))

            tak mnie zastanawia, czemu Fayed odjechał z Valencii, skoro pozostałe bomby były
            nieuzbrojone, a jedyny technik mogący to zrobić został na miejscu? przecież
            musiał wyjechać jakieś 10 minut przed wybuchem najmniej, kiedy ten koleś z
            więzienia jeszcze nie uporał się z pierwszą bombą, ale miał już te ustrojstwo.
            więc czemu odjechał stamtąd nie czekając na niego? albo nie uzbrajając
            wszystkich bomb na miejscu?

            aha, nie dziwię się że Jack ma się ku żonie Grahama...smile)))
            • mallina Re: odcinek 5,sezon 6 25.01.07, 01:51
              sprostujmy: to chyba zona(czyli szwagierka) miala sie ku Jackowi, choc mozna sie
              domyslac ze to bylo z "wzajemnoscia"wink
              a Josh-Grzywka moze byc owocem tej namietnosci..
              czasem sie zastanawiam skad biora tych mlodziencow-borokow do serialu..
              tylko dwa razy Kim miala w miare ok chlopakow -pomijam Chase'a

              ja widzac gebe brata juz czulam, ze to gladko nie przejdzie -spotkanie z Jackiem.
              poza tym wydawalo mi sie, ze Jack byl zdziwiony bogactwem jakie jest widoczne u
              brata..

              on(brat) wystapil wczesniej w epizodach a CTU nie mialo pojecia o jego
              istnieniu..oj chyba trzeba bedzie teraz ta serie sobie przypomniec i spojrzec na
              nia z ta wiedza, ze to bracia!

              ale widac ze kontakty rodzinne byly marne bo Jack nie mial oporow, aby uzyc sily.
    • mameluch w oczekiwaniu na 6x6 (nie ma spojlerów, bez obaw;) 28.01.07, 23:17
      'Otsuka Pharmaceutical, producent suplementów dietetycznych i energetyzujących
      batonów, wymienił dotychczasową „twarz” swoich kampanii, japońską aktorkę, na
      Kiefera Sutherlanda. Twórcy reklam wynajęli zresztą całą ekipę planu,
      charakteryzatorów i stylistów amerykańskiego serialu „24 godziny”, który jest w
      Japonii niezwykle popularny. Gotowa reklamówka wyglądała jak fragment któregoś z
      odcinków, tyle, że Sutherland trzymał w ręku batonik CalorieMate. Yuki Kudo,
      dyrektor ds. reklamy w Otsuka, oświadczył, że była to najdroższa reklama od roku
      1989, kiedy firma wynajęła zespół The Rolling Stones.'

      zyciegwiazd.onet.pl/1385985,1,gwiazdy_hollywood_blyszcza_w_japonskich_reklamach,artykul.html
      nieźle, chyba nie chciałbym tego zobaczyć;D
    • mameluch odcinek 6 31.01.07, 23:40
      cholera, ale wartka akcja. już chciałem się pochwalić moimi jakże błyskotliwymi
      przemyśleniami na temat brata Jacka, a on przed końcem odcinka zdążył wszystko
      co miałem napisać, potwierdzićwink
      ale jak on zabił tych dwóch ludzi z CTU? przecież po tym jak jeden z goryli
      poszedł go rozkuć, czasu za wiele nie było.

      Ziółko pokazał rogi, ale stanowczo za łatwo poszło mu z Karen, tak więc na pewno
      odegra ona jeszcze dużą rolę w tym sezonie. ale tak czy tak, czemu zrobiła to
      tak szybko i prawie bez oporu?

      Metro chyba do Nadii się przystawia. czy muszę mówić jak bardzo mi się to nie
      podoba?tongue_out w ogóle to chyba tylko w tej dwójce można upatrywać wtyki w CTU? no bo
      gdyby był nią Morris, moje serce by pękło z żaluwink chociaż Metro nie jest nowy w
      CTU, widać robi błyskotliwą karierę, a Nadia byłaby za łatwym celem i gdyby
      scenarzyści jednak ją w takiej roli obsadzili, byłbym bardzo rozczarowany.

      ahaaaa, czy ojciec Jacka ma 3 metry?wink i czy nie jest on przypadkiem
      właścicielem Babe, świnki z klasą?big_grin
      • grimsrund Re: odcinek 6 02.02.07, 01:17
        > ahaaaa, czy ojciec Jacka ma 3 metry?wink i czy nie jest on przypadkiem
        > właścicielem Babe, świnki z klasą?big_grin

        Tak, to James Cromwell. Poza tym (a właściwie przede wszystkim0 oczywiście to
        też kapitan Smith z L.A. CONFIDENTIAL. Widzę, że twórcy starają się, by obsada
        też była zawsze z klasą. Tak trzymać.

        [ napisane, cobyśta nie myśleli, że się nie kontroluje co tu wypisujeta, no wink ]
        • mameluch Re: odcinek 6 02.02.07, 01:20
          podziwiam swoją filmową wiedzęwink))

          a potem jak? zapominasz co przeczytałeś, nie przejmujesz się, czy masz może taki
          srebrny wibrator jak Will Smith w MIB?wink
        • grimsrund Re: odcinek 6 02.02.07, 01:28
          No no, poza tym widzę, że pół OSTREGO DYŻURU już gra w 24: Cromwell, Paul Mc
          Crane, Harry J. Lennix, Chad Lowe - wszyscy zaliczyli co najmniej po kilka
          odcinków ER, a i Marisol Nichols w jednym smakowitym odcinku widziałem (w tym
          samym, gdzie dał się zabić Ewan McGregor) smile
          • mameluch Re: odcinek 6 02.02.07, 01:30
            z zasady nie oglądam szpitalnych seriali (oprócz 'Daleko od noszy'wink, nawet nie
            kojarzę tych kolesi z nazwiska.
            za to Marisol pamiętam jeszcze z... 'W Krzywym Zwierciadle: Wakacje w Las Vegas'big_grin
            • grimsrund Re: odcinek 6 02.02.07, 01:35
              Kurnaaaa... właśnie mnie się przypomnniało że te ch**e z ABC skasowały IN
              JUSTICE. Za pozbawienie mnie możliwości oglądania Marisol co tydzień niech im
              dzieci makaronem obrosną.

              A ta Nadia, to duża rola chociaż?
              • mameluch Re: odcinek 6 02.02.07, 01:38
                na razie dość poboczna, ale przynajmniej pojawia się w każdym odcinkusmile))
                chyba niczym poza arabskimi korzeniami i znajomością arabskiego na razie się nie
                wsławiławink
      • mallina Re: odcinek 6 13.02.07, 15:22
        Ziolko jest wredny i wydaje mi sie jakis taki..oblesny. Ale nie potrafie tego
        odczucia uzasadnic.
        Karen wyraznie mu zasugerowala, ze on ma cos do ukrycia,lecz wynika, iz Karen
        nie ma szans udowodnic w tak krotkim czasie jego "win"..
        ale pewnie ma cos duzego na sumieniu, jesli jego postac ma sie pojawic w
        kolejnym sezonie, to pewnie sie nie dowiemy co to takiego..
        choc tez mysle, ze Karen bedzie miala jakis satysfakcjonujacy comebacksmile
        a Chad Lowe to raczej skromnie, przynajmniej na razie

        ojciec Jacka jakis przyszywany wink)))
        oboje synowie cos nie wyroslibig_grinDD
    • amused.to.death odcinek 7 06.02.07, 23:20
      no, no.....niezła akcja.

      trochę mnie zdziwiło mimo wszystko to, że Jack podjął się torturowania brata - nie sądziłam, mimo wszystko że będzie w stanie to zrobić.
      Postać ojca też robi się coraz ciekawsza - bad guy, good guy teraz znowu bad guy.....ciekawe tylko kiedy Jack się zorientuje, że go tatuś tak wrabia.

      A swoją drogą, to dziwne, że Jack od razu przerwał przesłuchanie brata po tym jak tamten mu powiedział o Michelle i Tony'm i uwierzył, że to to.

      Milo....no przynajmniej już jadąc wie czego od niego będą chcieli.... Trudno mi uwierzyć, że się tak po prostu zgodzi na współpracę....chyba, że będą mieli na niego jakiegoś haka - może złapią tego jego little brother czy coś........
      Mam nadzieję, że nie postanowili go uśmiercić w tym sezonie bo jest bardzo fajną postacią.....

      to tyle na razie...
      • mameluch Re: odcinek 7 08.02.07, 00:49
        no nieeee, Cromwell w 'Śwince z klasą' był jednak sympatyczniejszywink

        postać rzeczywiście niezła, choć kiedy poprosił o parominutowy cool down,
        wiadomo już było o co chodzi raczej. ale zabójstwa syna się nie spodziewałem.
        ciekawe co czy kto za nim stoi, bo przecież jakimś ideowym fanatykiem nie jest.
        w każdym razie wątek tego całego spisku zeszłosezonowego rozwija się elegancko.

        też mam nadzieję, że Morris wyjdzie cało, bo to naprawdę świetna postać i
        głupotą byłoby ją tracić po 1/3 sezonu.

        no i wątek polityczny pewnie nabierze tempa, znów wcprezydent z chrapką na
        wyższy stołek?

        aha, jeszcze sprawa muzyki - nie wydaje Wam się, że jest w tym sezonie taka
        jakaś nijaka? kiedy chyba w trzecim bardzo mi się podobała, teraz jest cholernie
        przewidywalna, mało zróżnicowana. np. Jack kończy gadać na podwórku z Billem,
        wchodzi z powrotem do domu i słyszymy sentymentalną nutę, od razu wiadomo że
        zaraz będzie emocjonalna rozmowa z ojcem. nie lubię aż tak płaskich zagrań.
      • mallina Re: odcinek 7 13.02.07, 15:38
        Jac chyba z bratem nie byl az tak mocno zwiazany, a przynajmniej nie przez
        ostatnie lata. chyba tez ozieble stosunki maja cos wspolnego z szwagierka Jacka,
        pewnie to jakas Wielka Milosc byla, tylko w jakim czasie?? z Teri byl chyba
        szczesliwy, a Kim starsza od tego blondaska..

        Teraz wiadomo, ze ojciec Jacka w jednym mial racje -Jack zasluguje na lepsza
        rodzine. Stary wyglada tylko tak ojczulkowato, a kawal swini. Pewnie on byl
        "mozgiem" usuniecia Palmera i ciekawe z kim z rzadu teraz wspolpracuje.

        Jack chyba byl zaskoczony newsami o Tonym, Michelle, Palmerze, wiec nie ciagnal
        dalej..

        Jakos wiedzialam, ze to tajemnicze zdjecie bedzie przedstawialo kogos nam znanegowink
        Wolalabym aby Morris jednak byl z tej dobrej strony i przetrwal ten sezon.
        Jest szansa,ze z ta SweetyBlondi ucieknie, badz ja zbajeruje -oczywiscie zanim
        go dowiaza na miejsce przeznaczenia.

        Ten watek z Sandra Palmer wg mnie zbedny, chyba tylko mial sluzyc temu, aby
        Palmer nie zgidzil sie na sugestie Ziolko
    • mallina odcinek 8 14.02.07, 22:39
      wiedzialam, ze Blondi swoj udzial w serialu w tym odcinku zakonczysad
      chociaz myslalam, ze jednak Morris ja przekona do lepszego rozwiazania, a jednak
      zadza pieniadza...
      pomyslalam tez, ze jak to mozliwe aby Fayed zawsze z powodzeniem dawal rade
      uciec, ale z drugiej strony Jack tez sobie radzi w trudnych sytuacjachwink))

      Pierwszy raz Chloe calkiem wybita z rytmu

      ojciec Jacka dzis w cieniu, choc jesli dobrze pamietam to tez ial byc
      przewieziony do CTU??

      no i Chad Lowe gra w jakas wieksza gre w ktora pewnie Ziolko da sie wciagnac
      • mameluch Re: odcinek 8 15.02.07, 00:40
        noooo, znów chcą prezydenta zabić? ciekawe z jaką częstotliwością takie pomysły
        na poważnie padają w prawdziwym lajfie?wink

        cała ta akcja CTU przy budynku jakaś kulawa mi się wydawała. Fayed też jednak za
        spokojny. skąd miał pewność, że agenci nie szwendają się już po korytarzach i
        nie usłyszą krzyku przewiercanego Morrisa?
        swoją drogą ciekawe co dalej z nim będzie, taki nieudacznik-półzdrajca, na
        którego chyba w tym odcinku był kreowany, czy jakoś potem odkupi swe winy (i
        pewnie bohatersko przy tym zginiewink

        Blondi szkoda, z męskiego punktu widzenia...wink

        poruszanie po LA jakieś dziwne tam jestwink jak coś potrzeba, to Jack w pięć minut
        wszędzie dotrze, a jak np. nie ma co z postacią zrobić przez cały odcinek, to
        wsadza się ją w jakiś godzinny transportwink

        aha, nie wydało Ci się dziwne, kiedy tuż przed reklamą Jack odkrył tykającą
        bombę, a w pierwszej scenie po reklamie, dopiero zdejmował giwerę i zabierał się
        do konkretniejszej zabawy? wiem, że chyba przekazał w tym czasie do CTU dane tej
        walizy, tak że ładnie graficznie im się to wszystko na monitorach wyświetlało,
        ale jednak pięć minut na to to stanowczo za dużo. szczególnie, że dopiero po
        tych pięciu minutach (chyba po), powiedział w jakiej odległości są te płytki i
        ocenili za ile będzie BUM!wink

        ps. net dalej mi działa, sam nie wiem dlaczego:] ale na następne 24 tak czy siak
        pewnie kilka tygodni poczekamsad
        • mallina Re: odcinek 8 15.02.07, 13:21
          to sie ciesz ze dziala, mogles sobie poogladac odcinekwink
          tylko potem zerknij dobrze na rachunek tpsabig_grin

          akcja w budynku byla ok choc przed budynkiem jakos tak bezsensownie to wygladalo
          -ciagle mialam wrazenie, ze ludzie Fayeda sa w stanie zobaczyc ekipe Jacka z okien.

          Fayed chyba gdy czuje, ze cos sie miesza od razu sie zmywa, ale tu mial
          doslownie ulamki sekund, a zdazyl zaprogramowac,ustawic w jakims tam miejsu
          walizke itd, no i chyba odjechal lamiac przepisy amerykanskie dot predkosci, bo
          gdyby wybuchlo to bylby w strefie skazenia.


          jack glupio zagadal do Morrisa,w koncu Morris to "biurkowiec" a nie czlowiek z
          terenu, wg mnie i tak dlugo sie bronil i wiele wytrzymal.
          chociaz tez mialam nadzieje, ze cos tam zle poustawial..
          Mam jednak nadzieje, ze przezyje bo to fajna postacsmile
          On, Chloe, Milo i Nadia to dobry zespol, niech go nie rozwalaja.

          Ciekawe czy w tej serii tez przyjdzie do CTU jakis zewnetrzny szef czy dadza im
          w spokoju pracowac.

          Zawsze uwazalam, ze Chloe i Jack byliby udana para, to jej oddanie..wink
          Ale teraz niech bedzie szczesliwa z Morrisem(ktory o Jacka jakos nie jest
          zazdrosny).

          to fakt, ze jak trzeba czasem kogos gdzies umiescic na jakis czas, to jedzie on
          w nieskonczonosc samochodem, a jak jest potrzeba to i helikopter sie znajdziesmile
          chyba w pierwszej serii tych ram czasowych najbardziej dokladnie sie trzymano
        • mallina Re: odcinek 8 15.02.07, 23:37
          szkodasmile
          Mameluch chyba juz odciety od netu..

          ja cierpialam gdy nie moglam obejrzec na biezaco, ale jaka radosc jak pozniej
          wiecej niz jeden moglam zobaczycsmile
          • mameluch Re: odcinek 8 17.02.07, 21:55
            odcięty odcięty, ale jednak na razie z powodu pracowego wyjazdu, bo doniesienia
            z domu informują, że net pod patronatem tepsy jeszcze dycha, więc jutro po
            powrocie zacznę ściągać 9, która z niezrozumiałych dla mnie powodów już poszła.
            a tymczasem z doskoku piszęsmile
    • mallina odcinek 9 15.02.07, 23:46
      haha tak!!!
      nie wiem jakim cudem, ale pojawilsie 9-ty i wieczorem go obejrzalam

      tata Jacka to ZLY charakter, taki na 100%, bez skrupulow. wg mnie to jakis z
      przekonania komunista, ktory chcialby zmienic Ameryke(USA)

      Marylin postapila glupio, powinna od razu przekazac Jackowi co jest grane, ale
      chyba strach przyslonil jej logiczne myslenie
      troche tez dowiedzielismy sie o relacjach rodzinnych Jacka - pewnie do tej pory
      jego ojciec zywi zal do niego za to ze nie chcial pracowac w jego firmie.

      w kolejnym odcinku Jack bedzie juz chyba pewien ze ojciec to przeciwnik i wrog nr 1

      za Chadem Lowe nie stoi vice prezydent -ciekawe czy jest to grupa zwiazana z
      starym Bauerem, wydaje mi sie, ze ten dom-pulapke "zamawial" u tego samego
      faceto z ktorym Lowe gadal przez telefon.
      • grimsrund Re: odcinek 9 16.02.07, 13:33
        > tata Jacka to ZLY charakter, taki na 100%, bez skrupulow. wg mnie to jakis z
        > przekonania komunista, ktory chcialby zmienic Ameryke(USA)

        He he, czyli toczka w toczkę jak stary Sutherland wink

        Na całe szczęście Donald wolał ćpać i pić, niż zmieniać świat. A poza tym i tak
        to Kanadyjczycy smile
        • mallina Re: odcinek 9 16.02.07, 14:31
          Kiefer urodzil sie w Londyniesmile
          ale faktycznie gdy mial 10lat przeprowadzil sie z matka i siostra
          blizniaczka(!!!!!) do Toronto.
          a z tymi lewackimi pogladami jest cos na rzeczywink, dziadek zalozyl
          socjalistyczna Partie Kanady
          no ale nie mieszajmy zycia z filmowa fikcjabig_grinDD

          w sumie szkoda ze w serialu jako ojciec nie wystepuje Donald

          Grim widze ze jednak skusiles sie na czytanie spoilerow, w sumie jakis element
          zaskoczenia tracisz(czyli kto i dlaczego zniknalwink)
          • grimsrund Re: odcinek 9 16.02.07, 15:18
            > w sumie szkoda ze w serialu jako ojciec nie wystepuje Donald

            To zagadnienie podejmowane jest na stronie IMDB-owej Jamesa Cromwella smile

            www.imdb.com/name/nm0000342/board/nest/53541476
            Ale faktycznie, Donald mógłby się jeszcze załapać do serialu.

            Tak samo zresztą jak obsada NIKITY, o której na szczęście jak na razie nie
            zapomina Joel Surnow, twórca obu seriali: pokazał już Szefa (Trepkos - sezon
            2), Madeline (Erin - sezon 4) i Mr. Jonesa (Morris - sezon 6). Teraz jeszcze
            tylko Nikita, Michael, Birkoff oraz Walter i będzie git smile


            • mallina Re: odcinek 9 16.02.07, 15:29
              serial Nikita znam z przypadkowych odcinkow, Morrisa nie kojarze z niego, za to
              Erin tak.

              w 24 wkurzaja mnie nastolatkowie, zawsze tacy hmm dupiaci w zle przycietej
              grzywcewink

              ten Josh to kolejny..a moze to tacy typowi american-boy???
              • grimsrund Re: odcinek 9 16.02.07, 15:41
                Morris (czyli Carlo Rota) pojawił się w stosunkowo niewielu odcinkach, ale był
                za to, jak się na końcu okazało, szefem tego całego cyrku, w którym pracowała
                Nikita smile

                Josh - a tak. Młody chłopak jeszcze jest (rocznik '88), może się wyrobi, już
                nawet zdążył wystąpić u Eastwooda. Grywał wcześniej w sitcomach, może stąd mu
                się to wzięło. A może jakieś badania nastolatkowe wykazały, że panny na takich
                krzywych lecą smile

      • amused.to.death Re: odcinek 9 16.02.07, 16:51
        Marylin by może w końcu powiedziała Jackowi, gdyby tylko zechciał trochę bardziej cierpliwie poczekać.
        Ja tylko mam nadzieję, że jej ci goniący nie zabiją i będzie mogła powiedzieć Jackowi, że to jego ojciec jest ten zły. Może Milo ją uratuję....albo Jack ich dogoni i uratuje.....

        Oj, mocno się dla mnie zakończył ten odcinek dziewiąty.
        • mallina Re: odcinek 9 16.02.07, 23:03
          mogla od razu powiedziec, a nie czekac do ostatniej chwilisad((

          tez mam andzieje ze uda sie jej z Milo uciec i stary Bauer juz bedzie na
          celowniku CTU, a sytuacja o tyle skomplikowana, ze bratanek Jacka - Grzywka
          bedzie na 100% karta przetargowa..
    • amused.to.death odcinek 10 20.02.07, 21:24
      dobrze, że Jack od razu na początku się dowiedział, że to tatuś go wrobił.
      Zakończenie....hmmmmm....z jednej strony wiadomo, że Jacka nie mógł zastrzelić, bo Jack przeżyć musi, ale z drugiej strony....że mu pomoże na koncu z tym telefonem....no kto by przypuszczał.

      Morris się rozspuje. Szkoda, bo bardzo go lubię - starsznie jest teraz przewrażliwiony na temat sukcesów innych. I jeszcze ten incydent z alkoholem - ciekawe co będzie dalej, czy się będzie trzymał czy nie.

      no cóż wynika, że w ciągu następnej godziny będzie zamach na prezydenta, jak znam życie - to na tym się skończy odcinek i będziemy się zastanwiać, czy prezydent przeżył czy nie.
      Dobrze, że Tom nie okazał się do końca łajdakiem. Chociaż i tak ta jego postać tutaj.....mi się on cały czas kojarzy z postacią z "Numb3rs" gdzie jest trochę taki ciapowaty.
      • mallina Re: odcinek 10 21.02.07, 22:46
        Tom caly czas wydaje mi sie czyms odurzony i nieobecny, naprawde nie wiem dlaczego.
        Ale jakos podejrzewalam, ze on moze i uczestniczy w roznych politycznych
        gierkach(Karen), ale tylko do pewnego stopnia.
        Jest zbyt poprawny(pomimo wszystko) aby posunac sie za daleko.

        Ja tez chcialam, by Jack jak najszybciej dowiedzial sie ze to jego ojciec jest
        ZLY..w sumie dobrze, ze ta Marylin(Marilyn) przycisnal, bo nie namyslajac sie
        wszystko wyspiewala. Skad ale stary wiedzial, ze Jack szykuje pulapke??Moze
        wywnioskowal to z tej rozmowy telefonicznej, albo byl po prostu ostrozny.

        Jestem ciekawa ile prawdy w tym co mowil ojciec Jacka, na ile zostal wrobiony
        przez Rosjanina, a na ile byly to jego dobrowolne dzialania.
        No i w jaki sposob Logan jest powiazany -to jednak bylo dla mnie zaskoczenie ze
        sie pojawilsmile)))

        Moris oby sie pozbieral, moze zejdzie wczesniej z dyzuru?ale mysle, ze nic juz
        mu sie niebezpiecznego nie stania.
        jego rozmowa z Milo byla niezlasmile

        co do potencjalnego zamachu na prezydenta - cos tam sie zamiesza i pewnie Assad
        zostanie ranny, albo cos w tym kierunku sie potoczy.

        ale lubie ten dreszczyk emocji -jeszcze nie ma polowy serii a juz tyle sie
        namieszalosmile
        • mameluch Re: odcinek 10 02.03.07, 00:41
          nooo, tak na gorąco, to dla mnie najlepszy odcinek tej serii so far. ciary
          miałem;P chyba że jest to wynikiem stęsknieniawink
          neta domowego mi przywrócili (nie nowy operator, neo odżyło nie wiedzieć czemu)
          i od razu zabrałem się za ściąganie 10, 11 trochę później i właśnie powinno się
          kończyć. pewnie obejrzę, choć wolę nie myśleć o jutrzejszym porankuwink eh, jak
          nie było neta, to o tej porze już spałem, a teraz proszę. 2 będzie jak nicuncertain

          o Loganie od kilku odcinków nawet nie pomyślałem, a i wcześniej jednak sądziłem,
          że jeśli się pojawi, to w roli politycznej, a nie na polu bitwywink ciekawe czemu
          nie siedzi w więzieniu?suspicious tak czy siak, dobrze to mu się chyba teraz nie wiedziewink

          Morisa szkoda, ale mam n******ę że teraz będzie miał już z górkiwink
          sprawa ojca Jacka też mnie zaskoczyła, byłem przekonany, że Marilyn pomyśli że
          pukawkę ma nie do drapania się po łbie i wróci się żeby uratować jedynego
          ukochanego. ale widać byłem w błędziesmile może to i dobrze, bo wątek rozwija się
          dzięki temu w świetny sposób i otworzyło się multum możliwości rozwoju wypadków.
          ja się tu produkuję, a Wy już wiecie co w 11tongue_out
          to czekam jeszcze kilka minut aż mi się skończy ściągaćsmile
          • mallina Re: odcinek 10 02.03.07, 15:39
            w sumie tez myslalam, ze marilyn zrobi jakis uzytek z tej spluwy, ale tez trudno
            jej sie dziwic ze nie byla az tak bohaterskasmile
            musze dodac, ze denerwuje mnie w jej twarzy to zbyt bliskie umiejscowienie brwi,
            wyglada jakby miala takiego wiecznego marsasmile a szkoda bo calkiem ladna kobietA
    • amused.to.death odcinek 11 28.02.07, 23:08
      kurcze, 24 to ma najbardziej emocjonujące cliffhangery wśród filmów i seriali jakie znam!!!!! Całe szczęście, że nie oglądam tego na dvd bo bym chyba od razu obejrzała wszystkie odcinki....

      Zacznę od końca....ciekawe kto przeżyje. Jakoś nie mogę uwierzyć, że mieliby uśmiercić prezydenta....Może Assada? Bohatersko zginął w ostatniej chwili ostrzegając prezydenta?
      Miałam nadzieję, że może Tomowi uda się ta sztuczka z odkręcaniem tego czegoś (cokolwiek to było), no ale wróg był silniejszy....

      No i Morris jakoś się sypie, bo nie przekonuje mnie do końca to jego wylanie alkoholu do zlewu.
      A Chloe wpadająca do męskiej toalety była niezłabig_grinDD

      Ciekawe też jakie znaczenie będzie miał ten fragment z Biblii - ten, który Logan recytował do lustra i który Jack zobaczył....
      • mallina Re: odcinek 11 01.03.07, 23:02
        wlasnie, czy Logan jest naprawde szczery? moze tak?chce zrobic cos dobrego, bo
        oprocz posiadlosci nie ma nic..moze chce zemscic sie przy wspoludziale
        nieswiadomego jacka?
        ale Jack zauwazyl cytat -moze to jakis klucz-haslo? na pewno to bedzie mialo
        znaczenie, skoro Logan to do siebie mowil a Jack zauwazylsmile))

        tez myslalam, ze Tom dokona jakiegos cudu,ale tylko wydal na siebie wyrok,
        mowiac, ze od poczatku z jego strony byla to gra.
        Lowe jakis nerwowy i dziwne, ze nikt z ochrony nie zauwazyl jego zachowania.
        Wg mnie Assad powinien przezyc, akcja na tym by zyskala.

        Chloe ostatnio nie jest soba - przez Morrisa bardziej zajmuje sie prywatnymi
        sprawam niz zawodowymi,to nie w jej styluwink
        Morris moze jakby sobie dal godzine, dwie, to latwiej by wrocil do rownowagi,
        powinien tez miec jakies wsparcie od psychologa w CTU czy cos w tym stylu..

        Interesuje mnie tez, dlaczego stary Bauer dal Jackowi wskazowke, a Logan wcale
        nie byl zaskoczony..
        • mameluch Re: odcinek 11 02.03.07, 01:44
          może ukartowane to było od początku? farmer Hoggett w końcu mówił, że jemu też
          zależy na złapaniu Gredenki. może wie że tylko Jackowi może się to udać? chociaż
          z drugiej strony godzinę wcześniej podłożył bombę i chciał syna zlikwidować.
          hmmm, co się zmieniło przez ten czas, że tym razem darował mu życie?
          aha, chciałbym jeszcze przypomnieć, że hotel znajduje się przy lotnisku, co
          pewnie przypadkowe nie jest. tyle że trochę dziwna wobec tego była dyspozycja
          zablokowania pięciu przecznic od hotelu, a nie wspomnienie o lotnisku...

          imho Assad zszedł bohatersko, grzebiąc (ze sobąsmile możliwość politycznego
          zwrócenia się do Arabów. Palmer na pewno przeżyje, w końcu jeszcze jakiś
          ochroniarz na nim leżał. ale jeśli będzie w cienkiej kondycji, może go zastąpić
          wcprezydent.

          sytuacja w CTU irytująca. ile czasu można roztrząsać jedną sprawę? przecież oni
          niczym innym się tam nie zajmują chybauncertain toż ja jako praktykant w urzędzie
          miałem więcej roboty niż oni w obliczu kryzysu światowego.

          nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale Logan stał się (był?) bardzo religijny -
          oprócz Biblii miał pokaźny krucyfiks nad telewizorem. a te słowa chyba znaczyły
          tyle, że krok po kroku odbuduje to co stracił, tzn. na początku gra skruszonego,
          ale to tylko mały etap w perfidnej grze.

          idę spać, dość tego dobregowink
          • mallina Re: odcinek 11 02.03.07, 15:37
            czyli Ty stawiasz, ze to jakas perfidna gra Logana, a nie prywatna zemsta w
            ktorej jack ma byc nieswiadomym pomocnikiem?

            skad masz pewnosc ze Assad nie zyje?mi sie wydaje, ze przewracano te inne ciala
            w poszukiwaniu Palmera i, ze pozostalymi zajma sie pozniejsmile byc moze przemowa
            bedzie finalem tej seriiwink

            byc moze stary Bauer gdzies odlecial, dlatego wybral hotel przylotnisku. zreszta
            ono sie przyda -Gredenko jest "gdzies tam" i majstruje przy bombach wiec
            wycieczka bedzie wskazana.

            Lepiej jakby Palmer byl w stanie nadal rzadzic, bo vice araz wprowadzilby plan Toma
    • amused.to.death odcinek 12 06.03.07, 22:59
      WOW co za odcineksmile))

      tak jak przewidzieliśmy - palmer żyje ale nie może rządzić, a martwego Assada próbują wrobić.
      Swoją drogą to nie sądziłam, że Tom sie zdobędzie na odwagę i wyda reeda.
      Kathreen wraca - może TERAZ uda jej się jakoś dogadać lepiej z Tomem, co?

      a Jack jak zwykle zaszalał - a swoją drogą to PO CO on podchodził do tych drzwi - wyjść chciał tamtędy czy co? przecież wiadomo było, że to niemożliwe.
      A ten Rosjanin - nie mógł od razu zadzwonić??? I nie mógł za sobą drzwi od pokoju zamknąć?????
      No i ciekawe czy akcja uwolnienia Jacka będzie już w następnym odcinku?

      ehhh.....no kolejny cliffhanger....i znowu z niecierpliwością będę czekać na następny wtorek (bo wtedy udaje mi się ściągnąc i obejrzećsmile
      • mallina Re: odcinek 12 07.03.07, 20:46
        wiedzialam, ze ten vice bedzie sie tak zachowywal i napieral na Tomasad
        prawde mowiac teraz nie pasuje mi do Toma to postepowanie z Karen. przeciez z
        nia zagral nieczysto i nie mial wowczas wyrzutow sumienia.
        ciekawe jak sie rozwinie ten watek.
        troche jednak liczylam na to, ze Assad przezyje
        no i nie ma swiadkow tej calej sytuacji???? Palmer pewnie do konca serii juz nie
        wydobrzeje.no na ostatni odcinekwink

        Jack odszedl, bo chcial zadzwonic, stracil czujnosc.
        w sumie mogl po prostu porwac konsula, samochod czekalwink teraz wszystko sie
        bardziej skomplikowalo, dobrze ze Buchanan mysli juz jak Jackwink
        aten rosjanin to faktycznie dupa wolowa, tak sie wokol siebie rozgladal, a potem
        nawet drzwi nie zamknie, a nawet sie obroci do nich tylem!!!!
        ale na pewno akcja MUSI sie udac, bo CTU przynajmniej godzine musi miec by
        pojawic sie na pustyni Mojavesmile
        • mameluch Re: odcinek 12 09.03.07, 00:06
          no dupa wołowa, dupa, ja nawet jak przez normalny telefon gadam stwarzam sobie
          więcej prywatności, niż on w takiej sprawie.
          nie wiem czy zauważyliście, a jeśli nie, włączcie ostatnią minutę tego odcinka,
          właśnie kiedy Rusek wchodzi do tego nieszczęsnego pokoju. wcześniej ciągle
          paraduje z bluetoothem w prawym uchu, ma go też przed wejściem. myślałem że w
          końcu na coś mu się przyda i chociaż pogada przez niego z CTU. ale gdzie tam,
          jakimś magicznym sposobem przechodząc do pokoju, bluetooth znika, a on dzwoni
          przykładając telefon do owego prawego uchabig_grin
          myślę że Jack musi mieć polskie korzenie, taka ułańska fantazja jak podczas
          ataku na konsulat nie może być przypadkiemsmile
          hmmm, ciekawe jak będzie wyglądała akcja odbicia. przypominam, że z głównej
          obsady nie pozostał już chyba żaden field agent, jak Curtis czy Tony, który
          mógłby heroicznie Jacka wyciągnąć, przy współudziale statystów. teraz jest jedna
          szara masa, więc imho nie ma co liczyć na ładną solową jazdę z kontry, ale albo
          piękną akcję drużynową, albo Jack sam się uwolnismile
          nie wiem czy w jednym z poprzednich odcinków nie było zaprzeczenia, ale ja mam
          jednak ciągle wrażenie, że p.o. prezydenta jakoś maczał paluchy w zamachu.
          Assada szkoda, taki poczciwina się wydawał, zupełnie nie jak terrorystawink
          • mallina Re: odcinek 12 09.03.07, 11:44
            moze on chcial zadzwonic z prywatnej komory, a nie sluzbowejwink))

            ale wkurza mnie takie cos -lazi rozglada sie, ze kazdy glupi by zauwazyl,ze cos
            knuje,a potem drzwi nie zamknie, a nawet ulatwi przeciwnikowi obracajac sie do
            nich tylem..

            no teraz to juz Jack musi liczyc na swoj spryt i jakiejs ekipy ktorej nie znamywink))

            vice trzymal z Tomem, a Tom nic nie wiedzial o zamachu tzn ze jest taki plan.
            vice liczyl na to, ze Palmer wprowadzi w zycie propozycje Toma i mysle, ze ma
            jakis procent osob skupionych wokol siebie, chcialby rzady "twardej reki",
            Palmer dla vice chyba zbyt lagodny.
            troche mnie to zastanawia,do tej pory w zadnym z sezonow nie bylo takiej
            wspolpracy pomieczy prezydentem a vice jakiej mozna sie by spodziewac. a
            przeciez to prezydent sobie wybiera vice???
            jak sie myle to poprawcie mniesmile

            scenarzysci chyba nie mieli pomyslu co zrobic z Assadem wiec stal sie ofiara.
            jego wystapienie pewne rzeczy chyba komplikowaloby, ale tak drastyczne usuniecie??

            i od dwoch odcinkow nie widac Milo, czyzby dostal jakas tajna misjetongue_out
            • mameluch Re: odcinek 12 09.03.07, 12:47
              mallina napisała:

              > moze on chcial zadzwonic z prywatnej komory, a nie sluzbowejwink))

              co jednak nie do końca tłumaczy zniknięcie w ułamku sekundy bluetootha
              sterczącego z uchatongue_out


              > troche mnie to zastanawia,do tej pory w zadnym z sezonow nie bylo takiej
              > wspolpracy pomieczy prezydentem a vice jakiej mozna sie by spodziewac. a
              > przeciez to prezydent sobie wybiera vice???
              > jak sie myle to poprawcie mniesmile

              też mnie to zastanawia od jakiegoś czasu. i też myślałem że sam wybiera, ale
              wczoraj zacząłem już myśleć, czy przypadkiem ten wice nie jest z republikanów,
              bo prezydent chyba jest demokratą. tak to przynajmniej wygląda w moim
              uproszczonym punkcie widzeniasmile

              > i od dwoch odcinkow nie widac Milo, czyzby dostal jakas tajna misjetongue_out

              może to on odbije Jacka?smile
    • mallina odcinek 13 14.03.07, 23:19
      i jak widac do ekipy dolaczyl Nowy.
      Nowy ma za przeproszeniem wiesniacka twarz i jest dosc chamski.
      prawde mowiac wolalabym, aby nie zagniezdzal sie za bardzo w CTUwink

      Milo chyba przez te dwa ostatnie odcinki siedzial u lekarzabig_grin, bo pojawil sie w
      opatrunku na recesmile

      martha Logan i Aaron to bylo do przewidzenia, ale to, ze bedzie miala takiego
      cela juz niewink
      ale przyznaje, ze jak z wsicekloscia kroila kiwi to mialam przeblysk co nastapi..

      bardzo mnie wkurza vice, pewnie w tej czesci Palmer sie juz nie pojawi i
      jestesmy skazani na vice-dupka
      i Tom taki niezdecydowany

      a wracajac doLogana, to chyba jednak zamiary mial dobre i sobie mysle, ze cala
      ta sytuacja dla niego byla jakas okazja do spotkania sie z Martha
    • mallina odcinek 14 20.03.07, 23:29
      Tom to jednak dupa wolowa a nie facet z jajami
      jego cierpietnicza mina i milczenie mnie wkurzaja, ale vice jest tysiac razy
      bardziej wkurzajacy, taki dupek ktory cieszy sie ze moze chwile porzadzic.

      wg mnie Nadia zostala wrobiona, tylko przez kogo? jakiegos zaczajonego agenta
      czy przez tego blond wiesniaka?
      on by mi pasowal,ma taka "ruska" urodewink, w dodatku od razu wskazal na Nadie i
      jakos nadpobudliwie sie zachowywal w tej sprawie.
      ciekawe czy ten facet, ktory naprowadzal samolot przezyje..

      Audrey - ponoc martwa i to zginela w Chinach, Jack chyba nie ma pewnosci czy to
      nie sfingowane, w kazdym razie to chyba (sprawa Audrey) bedzie mialo jakies
      znaczenie skoro nagle sie pojawilo????
      byc moze kolejny sezon bedzie tego dotyczyl?
      • mameluch Re: odcinek 14 24.03.07, 01:50
        też tak myślę, że mamy zapowiedź siódemkismile i dobrze, pora na to żeby Chińczycy
        byli głównym wrogiem, bo jak na razie to jednak są nim tylko przy okazjiwink

        Nadia też myślę, że wrobiona. tylko tak się zastanawiam czy to że działała na
        kluczu Milo ma jakieś znaczenie? teoretycznie nie powinno chyba, bo zaznaczali
        że chodzi o jej stanowisko komputrowe. ale może być coś takiego, że Milo znając
        swój klucz, krecią robotę wykonywał na swoim stanowisku, tak żeby wyglądało że
        wszystko idzie od Nadiisad i jak ten wieśniak śmiał ją dusić? dziwne jakieś
        upodobania mauncertain

        prezydent jest totalnym dupkiem oczywiście. ale Palmer pewnie wystąpi w takiej
        roli, w jakiej w czwórce wystąpił mąż Audreysad wybudzą go, powie veto, a potem
        albo śpiączka, albo śmierć, albo upośledzeniesad tylko czy przy takim
        scenariuszu, wcprez nie będzie mógł po chwili zmienić decyzji prezydenta, skoro
        znów będzie zwierzchnikiem?

        szkoda Audrey, choć jak dla mnie im mniej miłosnych gierek Jacka, tym lepiejsmile
        nie wpadłem na to o czym piszesz, że może śmierć była sfingowana, ale taka
        wersja jak najbardziej by mi się podobałasmile

        z cyklu nieścisłości: nie chce mi się sprawdzać, ale oglądałem jeden odcinek po
        drugim i rzuciło mi się w oczy, że pierwszy kończył się kiedy było jeszcze widno
        (np. scena przed konsulatem albo na pustyni), a rozpoczynał (te same lokacje)
        już po ciemkusmile nawet szarówki jakiejś nie było, od razu ciemna nocsmile

        ps. jak widać neta W KOŃCU mam, mam nadzieję że będzie już działał stabilniesmile
        • grimsrund Re: odcinek 14 24.03.07, 20:38
          Nie wnikając w szczegóły, stawiam na 100% na żółtych wrogów w S7. Raz, że
          sytuacja na Dalekim Wschodzie powoli się zaostrza, dwa - w przyszłym roku będą
          chińskie Igrzyska Olimpijskie, więc wojownicze nastroje i na tej niwie
          zapanują smile
        • mallina Re: odcinek 14 25.03.07, 01:32
          no wlasnie, Nadia uzywala stanowiska swojego ale na kluczu Milo co bylo do
          wykrycia, bo przeciez Chloe to zauwazyla.
          Nadia na pewno jest niewinna, bo musialaby byc glupia by cos tam mieszac
          wiedzac, ze Milo ciagle przy niej praktycznie jest i ona zawsze bedzie pierwsza
          podejrzana.
          Zastanawiam sie tez nad Milo, bo Wiesniak jakis zbyt oczywisty sie teraz wydaje.
          Moze Milo wykorzystal okazje oferujac swoj kod dostepu Nadii wiedzac, ze
          podejrzenia na nia pierwsza padna? A dajac jej kredyt zaufania uspil czujnosc? I
          te czule gesty..
          Z dialogow wynika ze Milo i Wiesniak znaja sie z jakiegos szkolenia/szkoly??

          co do prezydenta, to pewnie w USA sa jakies specjalne postepowania i takia
          sytuacja jest gdzies tam pruewidziana i taki przebudzony prezydent okaze sie, ze
          cuda moze zdzialac, nawet w kwadranswink
          ciekawe czy karen uzyje jakichs ciekawszych argumentow przekonujac siostre czy
          bedzie powtarzac mantre "dobro kraju" i rozne wariacje na ten temat..

          wiesz ja wolalabym zeby Audrey sie nie pojawiala, jakos mi nic a nic do jacka
          nie pasuje.
          wiem,ze Chloe moze tez nie jest atrakcyjna, ale bylaby dla Jacka lepsza
          partnerka, tyle ze pojawienie sie Morrisa sytuacje zmienilo.

          pewnie Audrey gdzies tam czeka na pomoc ze strony Jackawink, wszystkie fajne
          kobiety z zycia jacka zniknela, a ona wrocisad


          a z netem to dobra wiadomoscwink)))
          po takim czasie przerwy zawsze jest co poczytac
          • grimsrund Re: odcinek 14 25.03.07, 16:00
            He he, cóż, mnie Audrey też nadal do siebie nie przekonała. Ale ma przynajmniej
            ładne oczęta, to już coś smile

            A poza tym - sprowadzić z powrotem Kate! smile
            • grimsrund Re: odcinek 14 25.03.07, 16:53
              Ech, co se wspomnę, to mną to trzepie. Jak mogli pozbyć się Kate i podsunąć
              Jackowi w sumie bezbarwną Audrey? A jeśli już, czemu nie przegonili jej po 4
              sezonie, na przykład zostawiając jej Paula na wózku, żeby mogła się rozstać z
              Jackiem i zająć mężem w chorobie, z wyrzutami sumienia, że podejrzewała go o
              terroryzm i palcem nie ruszyła, gdy Jack przypalał go prądem? Ech...

              Tak czy owak, Kate naprawdę by się teraz przydała. Załozyć należy, że albo
              prowadzi firmę z Bobem, albo nawet sama. Pikawa Boba Warnera mogła przecież nie
              wytrzymać wydarzeń sezonu 2 (wspólnik i niedoszły zięć w grobie, druga córka w
              pierdlu na dożywocie (w najlepszym razie) za terroryzm i podwójne morderstwo),
              a Kate jest twarda... Może jej firma handluje z Chinami i jej powrót w S7
              wypadłby dzięki temu jeszcze bardziej naturalnie?

              Wtedy pozostałoby tylko pogonić Audrey, która ostatecznie zdecyduje się
              porzucić szaleńczy i pełen przemocy świat Jacka, i gotowe. Poza tym Kim chyba
              polubiła Kate, sądząc z finału S2. Wszystko tak ładnie by się ułożyło...

              • mameluch Re: odcinek 14 29.03.07, 00:37
                myślałem że może coś było nie tak z aktorką grającą Kate, trochę zbyt brutalnie
                skończyli jej wątek (ile to trwało, 10 sekund?) żeby miała wrócić cztery lata
                późniejuncertain szczególnie że wtedy nie było pewności co do tych sezonów, więc
                planowo na później jej chyba nie odłożyli?
                • mallina Re: odcinek 14 29.03.07, 00:42
                  moze wtedy grala juz w innym serialu, albo miala jakies inne zobowiazania
                  zawodowe, albo byla w ciazy itd. ale teraz scenarzysci mogliby do niej wrocic, a
                  nie wyjezdzac znienacka z ta bratowa..ten jej syn to jeszcze sie okaze bardziej
                  Jackowy niz sie wydaje..
      • amused.to.death Re: odcinek 15 28.03.07, 10:15
        Że prezydent się obudzi to się spodziewałam, ale żeby od razu w takiej dobrej
        formie????
        Pewnie teraz dalej będziemy świadkami prób vice z odsunięciem go. No, ale czy
        może go tak po prostu odsunąć???
        W ogóle ogromnie mnie dziwi, że NIKT poza Tomem z jego doradców i innych ludzi
        zebranych nie wyraża w żaden sposób swojego zdania.

        A ten nowy 'wieśniak' dowodzący akcjami okazał się o dziwo całkiem ok - oddając
        dowody na to, że Nadia jest niewinna, nie spodziewałam się, że to zrobi.
        Za to pewnie później będzie jakiś konflikt z tym jego kolegą - a swoją drogą to
        ten kumpel okazał się właśnie dupkiem.
        • mallina Re: odcinek 15 28.03.07, 11:30
          wlasnie! juz wczesniejmnie dziwilo, ze NIKT z otoczenia prezydenta(vice) nie ma
          jakichs watpliwosci, moglaby byc jakas wieksza tam dyskusja. a tak ma sie
          wrazenie, ze wszyscy jak tam siedza czekaja az nastapi atak USA na Bliski Wschod.
          przeciez sila rzeczy musza tam byc jacys zwolennicy Palmera!!
          a Tom to taka cipa a nie facet. no niestety trudno mi znalezc inne okresleniewink
          siedzi, robi miny, gryzie sie wewnetrznie, napina i nie robi NIC, a za kazdym
          razem mysle, ze..o teraz Tom COS waznego powie.
          a ten siedzi jak zaczarowany. gdy wrocila Karen sadzilam, ze Tom bedzie z nia
          wspolpracowal.
          ale pomimo wszystkow wierze, ze Tom jeszcze wypowie jakas wazna kwestiebig_grin

          Palmer -no tak zaraz po jakby nie bylo reanimacji taka forma???nie jestem
          obcykana w sprawach medycznych, wiec moze jest jakies prawdopodobienstwo, ze tak
          moze to wygladac. pytanie - jak dlugo bedzie mial sile kontrolowac sytuacje.

          Sprawa Nadii przybrala dla mnie niespodziewany obrotsmile, tym razem w CTU jest
          czysto big_grin
          jakies problemy na linii Wiesniak-Milo-Ich Kolega na pewno sie pojawia, widac,
          ze jest jakas "sprawa Denver" i jeden drugiego usiluje wrobic w nieczyste sytuacje.
          widocznie Wiesniak glupio sie poczul a do Kolegi nie mial zaufania i wolal
          sprawe niewinnosci Nadii wyjasnic, w kazdym razie byl to zaskakujace
          rozwiazanie, bo wygladalo to calkiem odwrotniesmile

          scena pocalunku Nadii i MIlo - nooooo znacznie lepiej na to patrzec niz na te
          pocalunki Audrey i Jacka, na serio nie wiem jaka moze byc przyjemnosc w
          calowaniu Audreywink

          sytuacja w domu braci -naprawde zgrabna akcja i Jack super nawiazujacy kontakt z
          Bradym(tak chyba sie nazywal ten chlopak).
          Jack z tym swoim glosem powinien pracowac jako negocjator.

          a i w tym odcinku Sandra nie byla upierdliwawink
          • grimsrund Re: odcinek 15 28.03.07, 22:38
            Jack obcałowuje Nadię? YES YES YES! To mi się podoba smile)

            Tylko że pewnie Marisol Nichols odstrzelą szybko albo przegonią, tak samo jak
            Sarah Wynter sad(
              • mameluch Re: odcinek 15 28.03.07, 23:51
                właśnie, pierwsze o czym pomyślałem jak zaczęli się całować to 'które z nich
                pierwsze zginie i za ile godzin'wink ale dajcież spokój, gdzie taki Milo do TAKIEJ
                Nadii???smile przecież on metro jest, jej potrzeba prawdziwego faceta, jak Jack,
                Tony, Bill, czy jawink))

                hmmm, w czasie poprzedniego odcinka zacząłem się zastanawiać, czy to przypadkiem
                Chloe nie jest wtykąindifferent karkołomne trochę i nie chciałbym żeby tak się stało, ale
                to byłoby jakieś megazaskoczenie, których ostatnio jednak niedobór mamy.

                temu Johnsonowi o coś ewidentnie chodzi, uśmiechał się po groźbie Doyla, może
                być dość ciekawie.

                i coraz bardziej wydaje mi się, że wcprez może mieć takie parcie na wojnę nie do
                końca z patriotycznych pobudek. aż tak popieprzeni oni w tej Hameryce być chyba
                nie mogą? absolutnie żadnych dyskusji itp. i te wszystkie nieme generalątka
                wokół, może wszyscy są na tajnej liście płac przemysłu zbrojeniowego? albo
                jeszcze gorzej.

                z Palmerem oczywiste przegięcie, nawet w głosie większej różnicy nie było
                słychaćuncertain teraz pewnie z odcinka na odcinek będzie mu się pogarszać i na koniec
                kaput albo cudowne ozdrowienie (w końcu jest szansa, acz niewielka