waldek1610
04.12.05, 07:46
Ktos powiedzial ze: "trudno jest cos nowego napisac o Fryderyku Chopinie", a
przeciez jego muzyka zyje wiec nawet to co dzieje sie ponad 150 lat po
smierci genialnego kompozytora jest wynikiem jego fenomenu. Po drugie,
odrzucam opinie ze tylko profesor -chopinolog, chopinista jest godny
zabierania glosu publicznie na temat F.Chopina.
Moje prywatne przemyslenia; Czytajac kilka angielskojezycznych ksiazek o
kompozytorze, jedna z nich piora amerykanskiej pisarki Benity
Eisler; "Chopin's Funeral" (Pogrzeb Chopina) natknalem sie na jej uwage
jakoby nasz kompozytor "zupelnie nie miesci w kategoriach przystojnego
mezczyzny, i nie mozna powiedziec ze byl osobnikiem zewnetrznie pieknym"....
www.amazon.com/gp/product/0375409459/qid=1133676786/sr=2-2/ref=pd_bbs_b_2_2/103-9178968-4920635?s=books&v=glance&n=283155
Biorac pod uwage ze sa to slowa amerykanki ktorej pojecie "przystojnego
mezczyzny" oscyluje wokol osilkow promowanych przez amerykanski media; ktorzy
wedlug standartow europejskich sa 100% miesa, 0% duszy....wiec nie widze
powodu zeby ta ksiazka zaslugiwala na polskie tlumacznie....
W koncu druga uwaga; Czy nie sadzicie ze fenomen swiatowej slawy Chopina
polega na tym ze jako polak cudownie promowal polska muzyke....Polscy muzycy
wspolczesni zdaja sie nie rozumiec tego ze, Swiat nie lubi imitacji, dlatego
tez japonski "rock-and roll" w umyslach Anglo-amerykanow to kiczowata
podrobka, ale zato japonski teatr Kabuki to szczyt kunsztu teatralnego, przy
tym niesamowicie orginalny.