Dodaj do ulubionych

Gould a Tureck

19.02.06, 15:51
Moze ktos z Was posiada nagrania wariacji goldbergowskich w wykonaniu obojga
tych artystów?. Mam wariacje tylko w wykonaniu Rosalyn Tureck i chcialem
zaczerpnąć opini kogos kto ma je w wykonaniu goulda, czy warto mając tak
ciekawe wykonanie zdobyc jeszcze interpretacje Glenna ?
Obserwuj wątek
    • crannmer Re: Gould a Tureck 19.02.06, 16:56
      littlun1 napisał:

      > Moze ktos z Was posiada nagrania wariacji goldbergowskich w wykonaniu obojga
      > tych artystów?. Mam wariacje tylko w wykonaniu Rosalyn Tureck i chcialem
      > zaczerpnąć opini kogos kto ma je w wykonaniu goulda, czy warto mając tak
      > ciekawe wykonanie zdobyc jeszcze interpretacje Glenna ?

      Nagrania wariacji z Gouldem sa obligatoryjne. Najpierw wersja z 1982 r. Pozniej
      wersja z 1955.

      Nagrania innych wykonawcow sa fakultatywne.

      MfG

      C.
      • winoman Re: Gould a Tureck 22.02.06, 02:29
        > Nagrania wariacji z Gouldem sa obligatoryjne. Najpierw wersja z 1982 r. Pozniej
        > wersja z 1955.

        Jest jeszcze wersja koncertowa z Salzburga, z roku bodaj 1957, też (moim
        zdaniem) obowiązkowa. Obowiązkowa jest też wersja Grigorija Sokolova, niestety
        mam ją tylko na winylu, chwilowo nie mam na czym odtwarzać :-(

        Pozdrawiam!
    • abacaba Re: Gould a Tureck 19.02.06, 19:17
      A ja przestałem słuchać Goulda, kiedy usłyszałem jak Ingrid Haebler gra Suity
      francuskie. Słucham dla przyjemności, a nie po to aby się snobować Gouldem.
      • crannmer "się snobować Gouldem"? 19.02.06, 20:07
        abacaba napisał:

        > A ja przestałem słuchać Goulda, kiedy usłyszałem jak Ingrid Haebler gra Suity
        > francuskie. Słucham dla przyjemności, a nie po to aby się snobować Gouldem.

        Mozesz wytlumaczyc, na ile i w jaki sposob traktowanie gouldowskiego wykonania
        BWV 988 jako standardowe jest snobowaniem sie?

        A ja naiwny zawsze mialem wrazenie, ze wykonania Goulda sa dla publicznosci
        przystepne az do granicy z popularnoscia.

        MfG

        C.
      • jdrk Re: Gould a Tureck 19.02.06, 21:46
        abacaba napisał:
        > Słucham dla przyjemności, a nie po to aby się snobować Gouldem.
        O kurcze, to ja jestem okropnym snobem! Dzieki za uswiadomienie. To juz nawet
        nie pytam o innych pianistow... nie chce byc podwojnym albo i potrojnym snobem ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka