pietrz
04.10.06, 09:44
Artykuł z www.wspolczesna.pl
Widzieliście tę szkaradę? Radar widać pratktycznie z całego Suwalskiego Parku...
Wojsko oszukało ludzi
Ani złotówka z obiecanego przez Ministerstwo Obrony Narodowej miliona nie
trafiła dotąd na konto gminy Szypliszki.
Nie wiadomo, czy samorząd kiedykolwiek zobaczy te pieniądze.
Wojsko, jak już informowaliśmy, wiosną br. rozpoczęło w Przejmie Wielkiej, na
Górze Rajmona, budowę stacji radiolokacyjnej na potrzeby Paktu
Północnoatlantyckiego. Przeciw inwestycji protestowali mieszkańcy okolicznych
wsi. Obawiali się szkodliwego dla zdrowia promieniowania. Uważali również, że
radar odstraszy turystów, dotychczas chętnie spędzających wakacje nad
pobliskim jeziorem Szelment.
Zdesperowani rolnicy, gdy zawiodły sposoby prawne, parokrotnie organizowali
blokady drogi, prowadzącej do Góry Rajmona. Utrudniali w ten sposób
rozpoczęcie prac. Domagali się wyraźnych deklaracji.
– Skoro decyzje już zapadły, to należy się nam przynajmniej skromna
rekompensata – przekonywali.
Żądali, aby wojsko sfinansowało remont pięciokilometrowego odcinka gminnej
drogi, łączącej Przejmy Wielką i Małą.
Kolejną blokadę na początku lipca br. zlikwidowała policja. Tydzień później
samorządowcy i przedstawiciele protestujących spotkali się z wysłannikami
ministerstwa. MON obiecał przekazać milion złotych na przebudowę drogi.
– Obiecał i na tym koniec – mówi Ewa Kleszczewska, sekretarz gminy w
Szypliszkach. – Później poinformowano nas, że takiej kwoty nie znajdą w
tegorocznym budżecie. Może w przyszłym roku, ale też nie wiadomo. Niestety,
obawiam się, że zostaniemy na lodzie. Póki co, na górze wyrósł w błyskawicznym
tempie betonowy „grzyb”, wysoki prawie na trzydzieści metrów.
Samorząd nie pozbył się wszystkich atutów. Wójt nie pozwolił dotąd na
przeprowadzenie linii energetycznej przez drogę gminną. Wojsko musi korzystać
z agregatów.