Dodaj do ulubionych

nasz prezydencik !

09.02.07, 16:43
Przeprowadziłem małą analizę zachowań Prezydenta Kaczyńskiego. Jak wiadomo
zachowanie Prezydenta przekłada się na postrzeganie Polski w świecie. W końcu
w naszym systemie konstytucyjnym rolą prezydenta jest głównie reprezentowanie
nas - Polaków na zewnątrz. Prezentuję efekty moich spostrzeżeń.

Nasz Prezydent unika kontaktów z ludźmi. O ile jeszcze daje sobie jakoś radę
w kraju, tak w kontaktach z obcokrajowcami dramatycznie się usztywnia i
stresuje. Prezydent nie lubi swojej pracy, dostaje alergii na widok kamer z
powodu posiadania licznych kompleksów. Ponadto Lech Kaczyński nie został
prezydentem z własnych chęci, tylko z polecenia brata, co zaanonsował
słowami "zadanie wykonane". Mogłoby się wydawać, że osoba pełniąca obowiązki
prezydenta powinna przede wszystkim mieć takie ambicje i wewnętrzne poczucie
realizowania się na takim urzędzie. Jak widać wyjątki się zdarzają.
Powodem publicznej nieporadności Lecha Kaczyńskiego jest jego domatorski,
kameralny charakter. Prezydenta najlepiej czuje się w zaciszu własnego domu,
pod okiem żony, a zwłaszcza mamy. Lęk przed światem Pana Prezydenta powoduje
zupełna nieznajomość tego świata, oraz brak umiejętności porozumiewania się w
obcych językach. O ile przeciętny kucharz włada angielskim, a kelner
francuskim o tyle mieniący się tytułem profesora Prezydent jest w tym temacie
całkowitą nogą. Jego obrońcy twierdzą wprawdzie, że Prezydent zna półtora
języka obcego tzn. rosyjski i biernie angielski, ale to drugie łatwo podważyć.
Sądzę, że Prezydent jest świadomy swoich ułomności i gdy zachodzi potrzeba
wyjazdu na spotkanie Trójkąta Weimarskiego lub do Davos Prezydent chowa głowę
w piasek, bo wie, że zwyczajnie się nie nadaje. Tam gdzie społeczeństwu
Prezydent nie może odmówić i musi jechać, bo nie ma wyboru prezentuje się
tak: wokół toczą się ożywione rozmowy w kilku językach, atmosfera jest
fantastyczna, a nasz Prezydent siedzi skulony i osowiały. Za ten sposób
załatwiania naszych narodowych interesów ciągle płacimy wszyscy.
Mowa ciała też zawodzi Prezydenta. Nie potrafi swobodnie wyciągnąć ręki na
powitanie, sprawia wrażenie nieszczerego, zawstydzonego, skrępowanego. Jest
odpowiednikiem brytyjskiego "Jasia Fasoli". W czasie zagranicznych wizyt
Prezydent zamyka się w sobie. Wtedy jego żona przejmuje pierwsze skrzypce
tzn. poprawia mu krawat, koszulę coś tam ciągle koryguje. Jeśli ubiór jest w
porządku to można przynajmniej podać mężowi reklamówkę do samolotu w błysku
fleszy 100 aparatów i 50 kamer. Takie działania powodują, że śmiechem parskam
już nie tylko ja, ale cała Europa! Wszyscy ze zniecierpliwieniem czekają na
następne odcinki tej nie mającej końca serialowej komedii!
Przed kamerami Lech Kaczyński dostaje obrzęku śluzówek, dostaje
szczękościsku, mówi jak gdyby miał kluski w gardle. W ogóle nie można go
zrozumieć, ale on sam nie widzi w tym problemu. Lech Kaczyński nie ma pojęcia
jak być dobrym prezydentem i najwyraźniej nie ma potrzeby, żeby się czegoś
nowego nauczyć. I nikt mu tego już nie powie, bo kancelaria prezydencka
została oczyszczona z fachowców, którzy zostali po Kwaśniewskim.
Źle się dzieje jeśli taki przykład rządów idzie "z góry".

Dlatego gdyby jakimś cudem mój tekst kiedyś dotarł do Pana, Panie
Prezydencie, to powiem Panu, że życie to nie "Big Brother" i ciągłe granie
kogoś, kim się nie jest powoduje fizyczny i psychiczny rozstrój zdrowia. A
głównie zdrowia Panu życzę.
Obserwuj wątek
    • jaga64 Re: nasz prezydencik ! 09.02.07, 16:58
      W prezydenckiej rodzinie trzęsienie ziemi - grzmi "Super Express". Córka Lecha -
      27-letnia Marta - rozstała się z mężem Piotrem i na nowo układa sobie życie z
      innym mężczyzną.
      Młodych mogliśmy oglądać podczas kampanii wyborczej na prezydenckich
      billboardach. Robili wrażenie zgodnej rodziny. "SE" pisze:

      To już przeszłość. O tym, że w małżeństwie córki prezydenta nie układa się,
      mówiono od pewnego czasu. Teraz już wiadomo, że związek nie przetrwał kryzysu.
      Marta ma nową miłość. To Marcin, 27-letni prawnik z Kwidzyna.

      Pikanterii sprawie dodaje fakt, że ojcem Marcina jest Marek Dubieniecki,
      prominentny działacz... Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Widać więc, że jest to
      prawdziwa miłość - ponad politycznymi podziałami.

      "SE" ustalił, że córka prezydenta rozstała się z mężem pod koniec ubiegłego
      roku. Od tego czasu była to najpilniej strzeżona tajemnica rodziny Kaczyńskich.

      Ani Marta, ani Piotr nie chcieli komentować rewelacji gazety. Nieoficjalnie
      wiadomo, że od kilku miesięcy mieszkają oddzielnie, porozumieli się też w
      sprawie opieki nad 4-letnią córką.

      Rozwodu na razie nie ma, ale "SE" twierdzi, że także Piotr znalazł sobie nową
      towarzyszkę życia.

      To uczucie naprawdę ponad podziałami.

      Nazwisko ojca towarzysza Marty Kaczyńskiej znaleźliśmy w Monitorze Polskim z
      marca 1999 roku wśród osób, które przyznały się do pełnienia służby w organach
      bezpieczeństwa PRL.

      Na to, że to ta sama osoba wskazuje bardzo dużo. W "SE" czytamy:

      - Syn przywiózł Martę do nas do domu. Marta przedstawiła Marcina prezydentowi
      Kaczyńskiemu i pierwszej damie - mówi "Super Expressowi" Marek Dubieniecki (53
      l.), znany adwokat na Pomorzu i właściciel kancelarii adwokackiej w Kwidzynie.

      Marcin, który tak jak Marta jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Gdańskim i
      aplikantem adwokackim, pracuje w kancelarii ojca.

      Adwokat Marek Dubieniecki z MP również mieszkał w Kwidzynie (woj. pomorskie).

      W wykazie czynnych oraz już niewykonujących zawodu adwokatów w województwie
      pomorskim jest tylko jeden Marek Dubieniecki - posiadający kancelarię w
      Kwidzynie i w wieku podanym przez "SE". Na stronie kancelarii można przeczytać,
      że pracuje w niej także Marcin Dubieniecki, partner córki Lecha Kaczyńskiego.

      Jeśli to ta sama osoba (czekamy na potwierdzenie), Lech Kaczyński będzie sobie
      musiał odpowiedzieć na pytanie: czy ważniejsze jest dla niego szczęście córki
      (i chrześcijańska miłość ponad wszystkim), czy polityczna "czystość" głoszona
      przez Prawo i Sprawiedliwość. Co powinien wybrać prezydent?

    • augu Jak już rżniesz... 13.02.07, 08:32
      ...z blogu KamilaK to przynajmniej racz o tym wspomnieć, proszę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka