Dodaj do ulubionych

z prosba w sprawie malego Ignasia

19.12.07, 11:52
babeczki,
dzis o 15:00 naszego czasu odbedzie sie operacja kregoslupa chlopczyka, ktory
nie skonczyl jeszcze poltora roku. operacja jest w USA, bo schorzenie jest
nietypowe.
tu podaje link do bloga:


ponizej wklejam Wam info
pomocdlaignasia.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?420585
bardzo prosze, wspierajcie sprawe na rozne sposoby. jesli mozecie, przekazcie
dalej. jesli ktos chce wplacic bezpsrednio na konto (a nie na fundacje), to
niech da mi znac. operacja jest robiona "na kredyt", ale pieniadze trzeba
zebrac szybko.

Nasza koleżanka pilnie potrzebuje pomocy. Jeszcze przed Wigilią jej
syn będzie operowany w USA. Koszt tej pierwszej operacji to 45 tys.
dolarów, a potem dojdą wydatki na specjalistyczną rehabilitację.

Ignacy jest rówieśnikiem Mikołaja – czyli ma 1 rok i 4 miesiące (lub
jak kto woli 16 miesięcy). My już możemy się cieszyć, że Mikołaj
chodzi, a Igi jest w dużo gorszej sytuacji – nie ma szans nawet na
próby. Cierpi od urodzenia na bardzo rzadką chorobę – Metatropic
Dysplasia. Takich przypadków jest 80 na świecie. Jest tylko kilka
ośrodków zajmujących się tą chorobą. W Polsce nie ma żadnego. Nikt
nawet nie wie, co to jest (lekarze twierdzili, że wszystko jest w
porządku, bo Ignaś rusza nóżkami i niepotrzebne były wg nich żadne
dodatkowe badania). Znajomi nie uzyskali też pomocy nigdzie w Europie.

Operacja jest konieczna natychmiast. Jeden z kręgów (pierwszy) uciska
wraz z wyrośnięta kością na rdzeń kręgowy. Jest już w połowie rdzenia
i jeżeli tego operacyjnie nie zatrzymają (SZYBKO) Ignasiowi grozi
trwały i nieodwracalny paraliż, a w konsekwencji śmierć.

Po operacji Igi musi nosić specjalny aparat przytwierdzony do główki
śrubami przez okres 3 miesięcy. Być może koleżanka będzie musiała
zostać przez ten czas w USA, bo nie wiadomo, czy polscy lekarze będą
umieli ściągnąć to ustrojstwo.

Podaje nr konta, na który można wpłacać pieniądze dla Ignacego.

Numer konta Fundacji Polsat
21 1680 1248 0000 3333 4444 5555
z dopiskiem : „Ignacy Szczypiór"

dane Fundacji:
tiny.pl/px6l
DZIĘKI WIELKIE
Hanka
Obserwuj wątek
    • julka130 Re: z prosba w sprawie malego Ignasia 19.12.07, 15:45
      miałam nadzieję, że wkleisz tu informacje.
      • igua mam tylko opoznienia 19.12.07, 16:43
        bo dziecko nie daje mi siasc do kompa

        a mam mase pracy :(

        i gdyby nie Ignas, nie zagladalabym na zadne forum
    • julka130 Re: z prosba w sprawie malego Ignasia 19.12.07, 21:21
      zastanawiam się nad wydrukowaniem ogłoszenia i powieszenie w przychodni. Jak
      sądzisz, to dobry pomysł?
      • igua Re: z prosba w sprawie malego Ignasia 19.12.07, 22:28
        jesli pozwola, to czemu nie
    • igua najnowsze wiesci 21.12.07, 10:20
      Jestem Wam winna informacje o Ignasiu, skoro zawracałam Wam nim głowę.
      Na blogu jest już wstępna informacja o operacji. Pozwalam sobie
      przesłać Wam informację od mamy dzielnego gostka (cały czas są w USA).

      Pamietajcie, ze Ignacemu cały czas można pomagać. Wiem, jak wyglądają
      portfele przedświąteczne, gdy właśnie kupiliśmy bliskim wymarzonego
      iPoda, bestseller książkowy czy najnowszy zapach znanej marki. Ale
      Ignaś potrzebuje Waszego wsparcia duchowego i finansowego przez
      dłuższy czas, bo to początek walki o normalność. W każdej chwili
      możecie więc zajrzeć na jego blog i zobaczyć, co słychać, a przy
      okazji zweryfikować stan swojego konta i sprawdzić, czy przypadkiem
      nie dałoby się czegoś z niego uszczknąć :)
      pomocdlaignasia.blox.pl/html
      ------------------------------------------------------
      Jak juz wiecie operacja
      dzieki Bogu udala sie. Lekarz byl bardzo zadowolony. Rozmawialam z
      kilkoma lekarzami, ktorzy operowali Ignasia. Kazdy podkresla, ze
      cisnienie kosci na rdzen kregowy bylo ogromne, ucisk byl bardzo
      duzy. Operacja byla konieczna.
      Ignas w dniu operacji mial ponad 38 stopni goraczki i obawialam sie,
      ze operacja zostanie przesunieta z tego powodu. Jednak jak
      powiedzial dr Mackenzie, operacja musiala sie odbyc. Nie mozna bylo
      czekac. Powiedzial, ze nawet nie chce slyszec o zadnej goraczce, bo
      nie gwarantuje co bedzie z Ignasiem za 2 tygodnie. 3

      W trakcie operacji okazalo sie, ze cisnienie na rdzen jest nawet
      wieksze niz wykazal rezonans magnetyczny. Prawdopodobnie dlatego, iz
      od rezonasnu minely prawie 2 tygodnie. Na szczescie po operacji
      wszystko wrocilo do normy, nawet szybciej anizeli spodziewali sie
      sami lekarze. Nie ma sladu po ucisku rdzenia kregowego. Zupelnie
      jakby nie bylo jakiegokolwiek cisnienia.

      Ignas bardzo dobrze dochodzi do siebie. Ma co prawda nalozony Halo
      brace na glowce i klatce piersiowej. Przerazajaco wygladaja te sruby
      w glowce. Lecz, jak twierdza lekarze majacy porownanie z innymi
      operowanymi dziecmi, Ignas jest wyjatkowo silny, mocny i bardzo
      szybko dochodzi do siebie. Nawet dr zartowal, ze to chyba jakas
      specjalna mocna polska anatomia :).

      Tuba do oddychania zostala wyciagnieta tuz po operacji, Ignas od
      razu zaczal sam oddychac, transfuzja krwi nie byla konieczna, choc
      lekarze byli na nia przygotowani. Ignas wyglada dobrze i czuje sie
      lepiej.

      Poza tym, Ignas fantastyczna opieke medyczna. Naprawde nareszcie
      jestem spokojna. Mam tutaj ogromne poczucie bezpieczenstwa. Wiem, ze
      dobrze i fachowo opiekuja sie moim dzieckiem w szpitalu, zarowno
      pielegniarki, jak i lekarze. W koncu znalazlam lekarza, ktoremu
      moglam w pelni zaufac. Nie mam obaw, gdy wychodze cos zjesc, badz
      gdy na noc wracam sie przespac. Na poczatku chcialam zostac w
      szpitalu. Mialam taka mozliwosc, ale wszyscy z personelu medycznego
      radzili aby wrocila do hotelu wypoczac, bo czeka mnie dluga i
      mozolna rehabilitacja, na ktora musze miec sily. Poza tym Igi
      dostaje na noc wieksza dawke morfiny i walium i spi spokojnie.
      Wczoraj przez pol nocy nie spalam, mialam wyrzuty, denerwowalam sie.
      Ale, gdy rano zobaczylam Igiego w pozycji polsiedzacej ogladajacego
      tv, a pielegniarki poinformowaly mnie, ze Ignas dobrze spal i
      wszystko jest w porzadku, a one sa po to aby sie nim zajmowac,
      uspokoilam sie. Faktycznie musze nabrac sil, bo duzo stresu i
      zmeczenia mnie to wszystko kosztowalo.

      Dziewczyny, nareszcie wiem, ze Ignas jest pod dobra opieka. Dzis juz
      nie jest na intensywnej terapii. Mimo wszystkich srub, igiel,
      kroplowek, ktorymi Ignas jest oblozony, czuje spokoj, bo wiem, ze
      jest w dobrych rekach.

      Dziekuje Wam za modlitwe i wsparcie. Przydalo sie i pomoglo.
      Wszystko jest dobrze :)
      ----------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka