sylvi10
05.07.05, 12:47
Niedawno zakończyłam półtoraroczny związek.Z moim partnerem jestem zaledwie
od 3 miesięcy.Zmierzam do tego iż wiążąc się z moim obecnym chłopakiem
przeżyłam wstrząs.Kocham go, ale mam wrażenie że on to wykorzystuje. Nie
potrafię mu się oprzeć i zależy mi na jego uczuciu.Nie wyobrażam sobie życia
bez niego, on zapewnia mnie o tym samym. Tym samym jednak uważa, że skoro
oboje się kochamy "nie ma na co czekać".. Mam wrażenie, że to wszystko dzieje
się za szybko. Pisząc o "wstrząsie" miałam na myśli przejście od jednego
partnera do drugiego. W poprzednim związku wszystko rozwijało się powoli,
związek ten był ustabilizowany, jednak monotonny. Partner czekał na moją
inicjatywę we wszelkich przejawach działalności..Zawsze jednak wiedziałam
czego sie spodziewać, byłam pewna jego i jego uczucia.Mówiąc o tym miałam na
celu jednak podkerślenie różnic. Nie rozpatruję powrotu "do przeszłości".
Problem stanowi sytuacja obecna. Starałam się nie mówić dosadnie, chciałabym
być jednak dobrze zrozumiana - on oczekuje ode mnie seksu. Nie robię tego
wbrew sobie, jednak po wszystkim zaczynam się zastanawiać i pojawiają się
wyrzuty sumienia. Nie potrafię się ich wyzbyć, nie potrafię także odmówić..