Dodaj do ulubionych

On nie chce uprawiać ze mną sexu...

04.09.09, 14:08
Drogie forumowiczki, zwracam się do was z desperacką prośbą o radę.

Otóż jestem z moim facetem od 3 lat. Bardzo się kochamy, chociaż nie jest to typowy "sielski" związek. Oboje mamy takie charaktery, że jak już się pokłócimy, to ciężko jest komukolwiek ustąpić. Ale pod koniec dnia i tak wiemy, że chcemy ze sobą być na zawsze.

Jedyny problem jest taki, że...
Prawie nigdy nie uprawiamy seksu...
Dziś na przykład minęły dwa tygodnie od ostatniego razu. I tak jest cały czas - kochamy się średnio raz-dwa razy w miesiącu... Gdyby to jeszcze było tak, że tak jest, bo obojgu nam to odpowiada, to by nie było problemu, ale sęk w tym, że ja mam bardzo duży seksualny temperament i potrzeby. Jest wokół mnie sporo facetów, którzy wiem, że dużo by dali, żeby ze mną być i nieraz okazywali mi, że bardzo ich pociągam, a mój facet... Nic...

Za każdym razem jak już się to dzieje, to ja to muszę inicjować. Z resztą próbuję średnio co drugi dzień, ale zawsze słyszę, że jest zmęczony, albo że mu się nie chce, tudzież, że się pokłóciliśmy w ciągu dnia, więc teraz nie jest w nastroju.

Mam wrażenie, że już wogóle go nie pociągam... A jestem myślę fajną babką, zgrabną, dbam o siebie i w łóżku nie myślę tylko o sobie. Moja samoocena niestety przez tą sytuację ma się coraz gorzej i boję się, że kiedyś nie wytrzymam i po prostu go zdradzę, żeby poczuć, że ktoś mnie jeszcze pragnie...

Pomóżcie, bo już nie wiem co robić - próbowałam wszystkiego:
- subtelne uwodzenie w ciągu dnia (na co wogóle nie reaguje)
- seksowną bieliznę
- wogóle nie pokazuję się mu nago (bo gdzieś przeczytałam, że jak się np. śpi nago, to on wtedy przestaje za tym tęsknić)
- próbowałam zachęcać go przez całowanie jego brzucha z intencją zjechania niżej - nawet to go nie nakręcało!
- próbowałam też wogóle nie wspominać o seksie, nie zachęcać go w żaden sposób, nawet nie inicjować pocałunków - to też nie pomogło...

Pomóżcie, bo jestem zrozpaczona

Josie
Obserwuj wątek
    • brigada_di_bandito Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.09.09, 14:33
      Mowa moja będzie krótka,twój facet od dawna chodzi do innego ogródka.
      • josie69 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.09.09, 14:43
        Akurat co do tego to nie mam wątpliwości, że tak nie jest. Mieszkamy
        razem i prowadzimy wspólnie firmę. Naprawdę BARDZO rzadko zdarza się
        sytuacja, że nie jesteśmy razem. A i to zazwyczaj wygląda tak, że ja
        po prostu idę się z kimś spotkać, a on zostaje w domu. On jeśli się
        ze znajomymi umawia, to zawsze zabieraz mnie ze sobą. Więc
        praktycznie niemożliwe jest, żeby miał kogoś na boku.

        Z resztą nigdy na przykład nie chodzi to toalety z telefonem, a
        swoje biurko z komputerem ma zaraz obok mojego, więc chcąc nie chcąc
        mogłabym widzieć jakieś rozmowy, gdyby je prowadził. Z resztą często
        jak na przykład zmywa naczynia, czy siedzi w wannie, a dostanie
        smsa, to prosi mnie, żebym mu go przeczytała, więc gdyby coś
        ukrywał, to raczej by mi nie proponował bez zobaczenia od kogo to
        jest.
    • Gość: Egon Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 195.205.202.* 04.09.09, 15:15
      wsyp mu do szklanki jakiś środek silnie podniecający np. popiół z papierosa, albo coś w tym rodzaju
      • josie69 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.09.09, 15:22
        Mam pytanie - czy ktoś naprawdę się na to nabiera?
        • Gość: megrajan Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.dream.net.pl 04.09.09, 16:38
          Nie rozumiem po co ludzie sobie tak utrudniają życie
          • kasanouva Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.09.09, 18:39

            Poszukaj takiego co będzie chciał i po problemie :)
          • Gość: kiki Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.183.249.235.dsl.dynamic.t-mobile.pl 23.03.12, 00:26
            nie mam pojęcia czy mnie przeczytasz , ale myślę , że jeżeli chodzi o sex to są zawsze dwie prawdy, aby zadowolić mężczyznę:
            :1 to taka , która żądzi otoczeniem czyli ładna sylwetka , odpowiednie kilogramy, zadowalająca ilość dzieci i oczywiście uszczęśliwiająca ilość forsy(ble)
            2: to prawdziwe uczucia , nie mam tu na myśli figury, zdania innych, tylko wyłącznie wrażenie,czyli najprawdziwszą miłość bez ograniczeń,

            :
      • Gość: Jerzy Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.nj.pl 13.09.09, 10:39
        Bzdury
    • Gość: zmarszczony fred Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.09, 20:24
      Pewnie - jak w nicku... woli tak.
      A Ty szybko korzystaj z tych "w otoczeniu". Może spotkasz "nowego
      swojego"!
    • Gość: maskotkaaa Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.chello.pl 04.09.09, 22:32
      a nie mozesz z nim po prostu szczerze pogadac, zapytac czemu tak
      jest i powiedziec ze Ci z tym zle..?
      • Gość: mr.relationship Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.09, 22:29
        Popieram,
        ps. "boję się, że kiedyś nie wytrzymam i po prostu go zdradzę, żeby
        poczuć, że ktoś mnie jeszcze pragnie... "

        "żeby poczuć"
        puknij sie w głowe, i pogadaj ze swoim facetem.
    • robsonrobson Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 05.09.09, 11:39
      WITAM !
      coś niesamowitego. Jesteś kolejną znaną mi osobą z tego typu problemem. Jedna
      strona tak - druga nie. Moja bliska koleżanka ma to samo. Fajna dziewczyna i ma
      taki problem. Ja podobnie. Moja lepsza połowa uważa te sprawy za jakieś uboczne
      i raz kiedyś coś tam poczuje i to jej wystarcza ale nie mnie. Przeżywam katusze
      z tego powodu i z powodu tłumaczenia po raz tysięczny co, jak i dlaczego. Po
      dwóch dniach zapomina i na nowo wszystko się zaczyna. Też mam z tego powodu
      wielki orzech do zgryzienia, bo przecież siłowe rozwiązanie nie satysfakcjonuje
      mnie, kochanka też nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem i wiele mnie kosztuje,
      by to naprowadzać na dobrą drogę, ale nie można ustawać.
      Nie umiem teraz powiedzieć dokładnie co i jak należy robić ale trzeba być dobrej
      myśli.
      do usłyszenia ...
      bob (tel. 602 706 029)
      • josie69 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 06.09.09, 10:26
        Wow, ratujesz honor forum, bo już myślałam, że została tu banda
        idiotów, którzy leczą swoje kompleksy przez nabijanie się z problemów
        innych ludzi.

        Miło wiedzieć, że jest ktoś, kto mnie rozumie :) A co do Twojej
        propozycji rozwiązania - jakie konkretnie środki masz na myśli?
      • Gość: Jur Ona nie jest specjalnie zainterersowana IP: *.nj.pl 13.09.09, 10:45
        Moja też nie jest specjalnie zainteresowana seksem. Za to rozumie
        ten problem i stara się mnie zaspokoić gdy tego potrzebuję. Pewnie,
        że to nie to ale nie muszę z tego powodu cierpieć. Robi, więc to co
        potrzebuję choć bez przeżywania czegokolwiek.
        Takie rozwiązanie wydaje się njalepsze.
      • wilczeoko Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 28.09.09, 17:38
        Nie ma to jak masochizm
        przynajmniej jest co czytac...
        i sie cieszyc ze nie ma sie takiego problemu
        i miec sie nie bedzie nigdy
        Wszedzie piszecie ze sex nie jest najwazniejszy jak to slysze , czytam to
        wątroba mi czernieje...
        NIe jest , nie jest , a potem cuda na kiju maja miejsce
        On nie chce juz od 5 lat ...
        od 10
        albo raz w miesiacu , kocham go ale mysle o zdradzie
        głupotą zakrapiane
        Konczy sie zwiazek i zaczyna od nowa
        czy to 5 lat czy 3 lata
        NO ale lepiej poszukac rozwiazania
        masochizm jest teraz modny


        przeuwielbiam takie histowie
        • Gość: x Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.net.pbthawe.eu 03.11.09, 15:49
          Powiem tak. Moja żona zachowuje się podobnie, nie pragnie seksu. Karmi piersią.
          Wiem to może i prawdopodobnie jest przyczyna, ale wcześniej też nie było lepiej.
          Może to kwestia temperamentów. Wiem jedno, jak ona nie chce po usilnych próbach
          to ja też przestaję mieć ochotę. Na dodatek seks jest szybki - nie z mojej winy.
          Ona zawsze się spieszy, szybko i po zawodach. Dla ścisłości na orgazm ani Ona
          ani Ja nie możemy narzekać, żadne z nas nie udaje. Jednak brak gry wstępnej
          nawet mi nie odpowiada. Może przez to, że ma lekką nadwagę i wstydzi się swojego
          ciała, może nie może patrzeć na mnie. Kto to wie. Sprawa jest trudna. Kochamy
          się ale szczera rozmowa wiele nie daje niby dochodzimy do porozumienia. Jednak
          po wszystkim jest dalej tak samo. Nie wiem gdzie leży problem, może i pare
          przyczyn się znajdzie ale jak to wszystko rozwiązać. To nie węzeł gordyjski ale
          moje próby niewiele zmieniają. Problemem jest sytuacja i to, że wszelkie próby
          wyjścia nic nie dają.
      • wilczeoko Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 28.09.09, 17:39
        Nie tylko faceci sa głupi
        baby jeszcze gorzej
    • robsonrobson Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 05.09.09, 11:45
      w uzupełnieniu -
      może zastosować jakiś preparat medyczny ?
      Są takie do kupienia i warto zastosować co by się nie męczyć.
      bob.
    • Gość: phonia Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.09, 23:56
      Jestem kolejną z tym problemem. Z tą różnicą, że nie mieszkamy razem, więc
      okazji jest mniej. Plus, jak juz nawet do czegos dochodzi to ja nie szczytuje.
      Kiedys bylo inaczej, częściej, i jak on skończył to mnie ewentualnie
      doprowadzał. A teraz nic. tak jakby mi nie należał się orgazm. Kiedyś myślałam,
      ze to jest radość, zwycięstwo dla faceta jak kobieta dochodzi. Mojemu obojętne,
      mowi ze mogę sie czasem zmasturbowac. Mogę, nawet to robię, ale lubię z nim.
      Doszło do tego, że zaczęłam sie domagać seksu. Mówić wprost ze chce, ze jak
      przyjdzie to ma byc. Ale to nie rozwiązuje sprawy, to jest zmuszanie. Jak juz do
      czegoś dochodzi to ja sie spinam, jestem zimna i nieczula na dotyk. A przecież
      cały dzień o tym myślę.
      Ja wiem, ze on jest teraz zestresowany, ze ma dużo pracy i mało siły, że pewnie
      nie to mu w głowie, Szanuję to. Ale ja też mam stresujący okres i ja potrzebuje
      jego bliskości, namiętnosci pożądania i rozładowania. Uważam, że trzeba to
      wypośrodkować na obie osoby.

      Nie mam rady dla was innej niż rozmowa, szczera. Może on nie ma takiego popędu
      jak wy. A może coś go wystraszyło. Trzeba sobie wprost powiedzieć że to nas w
      taki a taki sposób dotyka. Ja dowiedziałam się że mój owszem ma jakiś popęd ale
      mnie nie ma wtedy w pobliżu i on sobie radzi sam. Usłyszeć to było dla mnie
      druzgocące. On mimo, że wie że rzadko uprawiamy seks, jak już ma ochotę, to woli
      swoją rękę niż mnie. Moja samoocena, kobiecość, szacunek i chęć kontynuowania
      tego związku legły. Boje się że przy pierwszej okazji kiedy ktoś zamruga do mnie
      oczami rzucę się na niego w nadziei na upojną noc.
      • Gość: wbti Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.autocom.pl 01.11.09, 23:27
        ja mam ten sam problem. Kiedyś kochaliśmy się nawet 2-3x dziennie, a już
        przynajmniej 2 x w tygodniu, teraz to max 2x w miesiącu. Kiedy starałam się z
        nim o tym porozmawiać zapytać w czym problem on nic nie zauważa, wg niego
        wszytko jest ok, tylko że tak jest już od pół roku. Doszło do tego że sama się
        zaspokajam bo mój facet nie ma ochoty, a ja już nie mam pomysłów jak rozbudzić
        jego pożądanie a próbowałam już wielu sposobów...
      • Gość: uglynick Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 78.16.185.* 02.11.09, 16:12
        Wasze problemy nie wynikaja z niewiedzy faceta.On(oni) doskonale zdaja sobie sprawe z waszych potrzeb(poza wyjatkami-skrajny debilizm)Wszyscy ludzie sa egoistami i dla tego sytuacje typu chce seksu a on(ona) nic sa standardem.Plus dochodzi do tego jeszcze znudzenie partnerka(partnerem)wiem to z wlasnego doswiadczenia.Jest takie przyslowie "przy jednej dziurze i kot zdechnie".Moja soon to be ex robi dokladnie to samo,( co nie znaczy ze sie nie sexsimy).Moje potrzeby to przynajmniej 2-3 razy dziennie, ale sex z zona tylko 3-4 razy w tygodniu.Dlaczego? juz jej nie kocham i nie pociaga mnie tak jak kiedys.Wszystko sie kiedys konczy i zamiast niszczyc sobie zycie i komus przy okazji,lepiej sie rozstac.I prosze nie pisac ze poza sexsem wszystko jest cudownie on nosi was na rekach itp.A co ma wam przylac na dzien dobry(albo w ramach gry wstepnej).Nie kazdy facet(powaznie) musi byc chamem. Popatrzcie na to z innej stron, ktos kto byl (jest) super facetem w kazdym calu nagle przestal zuwazac sex i wasza seksualnosc i jeszcze na dodatek nie widzi problemu-zalosne.Ktos kiedys powiedzial ze kobiety sa niewolnicami dotyku wiec jesli wasz facet nagle(lub stopniowo) przestal was dotykac to a) ma kochanke/kochanka,b)jedzie na recznym i ma was w ...c)ma inne preferencje seksualne o ktorych nie zamierza wam powiedziec,d) ma dosyc zycia z toba i szuka sposobu na ucieczke(dam rade jeszcze pare lat i moze ja szlag trafi). Jedyna sensowna (tak wiem dzieci,pies,samochod,niesplacony kredyt itp)rada to uciekaj szybko i daleko.To sie nigdy nie poprawi bedzie TYLKO GORZEJ.A szczere rozmowy to mozna miec z dzieckiem o 1 w szkole nie z facetem ktory od 2,3,4(lat,miesiecy,tygodni-wpisz wlasciwe) sie z wami nie kochal.Facet
        • Gość: xyz Re: ohohoho IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.09, 08:26
          A ty to taki OGIER!!?? FIFIUUUFIU 3 X dziennie z kochanką i 4 x w tyg z żoną???
          hehehe Chłopie,a ty gdzieś jeszcze pracujesz,może??? A swojego fiuta to chyba
          bitą śmietaną nabijasz;))
          Nic,tylko pozazdrościc twoim kobietom...
          Normalnie zawstydzasz Turbodynomena! Do tego sugerujesz,ze twoja zona jest
          głupa...Ona wie jakiego kut..a ma w domu! A raczej chyba nie ma,bo chyba się
          teleportujesz do kochanki? nie myśl sobie,ze twoja żona nic nie widzi i nie
          czuje.Kiedyś dostaniesz wielkiego kopa w doopę od obydwu...i zostaną ci robótki
          ręczne i rozmowy nocne z własnym fi..em (czyt,flakiem)
          • Gość: uglynick Re: ohohoho IP: 78.16.217.* 04.11.09, 18:48
            Zdaje sobie sprawe ze czytanie ze zrozumieniem jest trudna sztuka ale jak sie
            czegos nie rozumie to przynajmniej nie powinno sie wypowiadac.A inwektywy
            swiadcza tylko o inteligencji( XYZ ).Jakos nie pamietam zebym mial kochanke,a to
            ze mam duze potrzeby, to co moge na to zrobic (bromu juz nie sprzedaja).Jasne ze
            wolalbym zeby wszystko bylo jak w bajce ale skoro tak nie jest.To mysle ze
            lepiej sie rozstac niz zyc w zaklamaniu.Ale oczywiscie kazdy ma wlasne poglady i
            moze ktos woli klamac i udawac ze wszystko jest ok gdy nie jest.Radze sprobowac
            szczesciaw polityce tam jest dosyc duzo podobnych osob i mysle ze persona z
            takimi pogladami bedzie sie swietnie bawic.
        • hemoglobiinka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 16.11.09, 14:04
          Wypowiedź trafiona w dziesiątkę. Jestem kobietą z równie dużym temperamentem i
          nie mogłabym być z kimś kto miałby radykalnie mniejszy popęd seksualny ode
          mnie... Nie ma udanego związku bez udanego seksu, tak jak nie ma udanego związku
          opartego wyłącznie na seksie, chodzi o tzw. Aurea Medium... pozdrawiam
          • Gość: artysta Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.13, 03:52
            Ależ ty zakompleksiona kobieta ja cię kręcę pewnie jesteś idealna najlepsza takiej drugiej nie ma na świecie. Głupia jesteś i lecz kompleksy gdzieś indziej. Nie mogę uwierzyć że takie istnieją jak ty.
    • Gość: pan_roman Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.opera-mini.net 11.09.09, 11:19
      Witam
      Nie chce cie zalamywac, nie wiem ile macie lat, ale z czasem bedzie tylko gorzej. Jezeli sex jest dla ciebie istotna sfera zycia, a z tego co piszesz masz wysokie libido wiec to musi byc dla ciebie wazne, to zmien faceta. Pewnie napiszesz, ze bardzo go kochasz i jest wam wspaniale w kazdym aspekcie wspolnego zycia oprocz seksu. Wiec ja ci mowie, ze z czasem ten aspekt zycia wplynie na cala wspaniala reszte. Moze zaproponujesz mu jakas terapie, moze zdradzisz go raz, potem pewnie drugi itd. Pomysl jak meczylas sie przez ostatnie 3 lata, a pozniej wyobraz sobie kolejne 30, jeszcze gorsze 30. Bo watpie zeby nagle poziom testosteronu skoczyl tak wysoko twojemu partnerowi, ze nagle z 1 razu na 2 tygodnie, zrobil sie chociaz 1 raz na dzien.
      Gdy ja trafiam na dziewczyne, kobiete, ktora nie odpowiada mi w sferze seksualnej, nie ciagne tego dalej. Szkoda czasu, szkoda zycia. I moze dlatego w wieku lat 30 ciagle jestem bezdzietnym kawalerem lub jak to dzisiaj jest modnie okreslane - singlem. Ale przynajmniej nie trace jakiejs tam czesci zycia na rozmyslanie dlaczego tylko raz na tydzien ze stalym partnerem, z ktorym powinno byc raz dziennie. Lub podobne glupoty.
      Pozdrawiam
    • Gość: facet Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 16:11
      "- próbowałam zachęcać go przez całowanie jego brzucha z intencją zjechania
      niżej - nawet to go nie nakręcało!"
      Chcesz powiedzieć, że po 3 latach związku ani razu nie pieściłaś go oralnie?
      Szczerze pisząc to nie potrafię sobie czegoś takiego wyobrazić. Może problem
      leży w tym, że Twój facet chce innego seksu, niż Ty mu możesz dać? Nie wiem,
      wydaje mi się, że powinnaś go zmusić do poważnej rozmowy i przy okazji nie bać
      się zadać pytań, których odpowiedzi mogłyby nie tyle zmartwić jego, co Ciebie...
      • Gość: Josie69 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.centertel.pl 25.09.09, 00:33
        Nie no skąd, oczywiście, że pieściłam go oralnie, nie wiem jak mogłeś
        dojść do takich wniosków, przecież nawet napisałam, że sama to próbuję
        inicjować. Ja generalnie lubię każdy rodzaj seksu, także tu nie chodzi
        o to, że on chciałby czegoś innego...
    • limonkalina Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 11.09.09, 16:15
      widoczne macie duze roznice w temperamentach, musicie isc na kompromis jakos,
      moze wiecej czulosci, pieszczot....
      a Ty moze dodatkowo sprobuj sama sie 'dopieszczać"
    • karlakarla Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 11.09.09, 20:36
      kup sobie wibrator :) (nie żartuję) połóż sie koło niego z łóżku i zacznij sie
      bawic, może to go nakręci :)
      • Gość: spragniony seksu Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 195.116.66.* 11.09.09, 22:38
        ja proponuje spotkanie
      • Gość: zalamana Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 92.251.220.* 24.09.09, 16:21
        Spróbowalam wlasnie tak, pewnej nocy, wzielam wibrator i zaczelam
        sie "bawic" a on mi kazal wyjsc z lozka i powiedzial: "rób to wtedy
        kiedy mnie nie ma w domu" zalamana jestem...mam sie rozwiesc a na
        pytanie rodzniy i znajomych dlaczego!!!!!!!!!!!!!co mam
        odpowiadac....wszyscy wokol sa nim zachwyceni i go lubia....wiec i
        wtedy wyszlabym na ta gorsza :( nie powiedzialabym prawdy, to zbyt
        UPOKARZAJACE DLA MNIE! Moj maz kocha sie ze mna 2 lub 3 razy w roku :
        ( i juz wiem ze to sie nigdy nie zmieni. Nie myslcie ze rozmowy,
        afrodyzjaki, sexowne koszulki czy gorsety pomoga, kiedys nawet sie
        poplakalam a on bez wzruszenia powiedzial:POPROSTU MNIE NIE
        PODNIECASZ!!!
        • piolho1987 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 16.03.24, 15:15
          Co cię obchodzą inni? W tej kwestii to Ty jesteś najważniejsza... Nie oni z nim żyją, tylko Ty. Po co się męczyć? W prost ci powiedział, jak sprawa wygląda. Swoją drogą, nie wyobrażam sobie być z kimś na stałe i usłyszeć coś takiego, a tym bardziej powiedzieć... To jak cios w twarz.
    • qwertyuiopq Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 12.09.09, 17:31
      Jeśli nie jesteście małżeństwem- odejdź od niego. Natychmiast.
      Za jakiś czas zaczniesz marzyc o seksie z kimkolwiek. A potem
      zdradzać go w myślach. Po co?
      On- no cóż, przeżyje rozstanie. mój mąż czaczął łysieć w wieku 20
      lat (jak wszyscy faceci w jego rodzinie). Byłam zachwycona, że nie
      ciągnie mnie do łóżka przed ślubem. Pobraliśmy się rok po poznaniu
      się. Z ogromnej miłości. Nawet do głowy by mi nie przyszło, że
      łysienie jest oznaką starzenia się i ze jest ono takze początkiem
      końca jego doności seksualnych. Dziś ma niespełna 40 i od ponad
      trzech lat - ZERO seksu, zainteresowania seksem, z kimkolwiek, w
      jakikolwiek sposób. Pełna starość, impotencja. I nawet nie widzi
      powodu do leczenia. Dzieli nas spora róznica wieku. Jest mi
      strasznie ciężko, samotność w łóżku jest najgorszym upokorzeniem dla
      kobiety... Pozostaje mi albo rozbić rodzinę i dzieci skazać na
      cierpienie (bo mamie chce się seksu?!) albo czekać aż sama się
      zestarzeję (zostało mi "tylko" jakieś dwadzieścia lat) i przestanie
      mi się chcieć, albo puszczać się (i poczuć jeszcze gorzej). A
      najtrudniejsze jest to, że poza łózkiem mąż "nosi mnie na rękach".
      Jesteśmy przyjaciółmi, emocjonalnie jesteśmy nierozłączni.
      Nie gotuj sobie cierpienia.



    • Gość: anita Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 83.238.44.* 13.09.09, 01:32
      wychowaj sobie faceta.
    • Gość: Jerzy Są tacy faceci IP: *.nj.pl 13.09.09, 10:37
      Sa tacy faceci których seks specjalnie nie pociąga. Normalnie seks
      jest "odnawialny". Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą, to chodzenie
      nago czy nie zawsze będzie pociągające dla Twojego mężczyzny. Facet
      o przeciętnych potrzebach seksualnych zawsze zareaguje na każdy
      sygnał chyba ze rzeczywiście jest bardzo zmęczony.
      Niestety trafiłaś na mężczyznę, który nie potrzebuje seksu w
      normalnych męskich odczuciach. Tylko współczuć.
      Gdybyś nie była dla niego atrakcyjna to nie byłby z Tobą. Jesteś,
      ale w innych dziedzinach życia.
      • vincentyna Re: Są tacy faceci 13.09.09, 23:48
        moze gej?
    • Gość: kaśka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 10:40
      No nie... czytam ten list i się poważnie zastanawiam, czy to przypadkiem nie
      jest jakaś plaga 21 wieku... Od 2 lat mam ten sam problem i już brak pomysłów na
      jego rozwiązanie.
      I wciąż te same myśli - czy sex jest rzeczywiście na tyle istotny, żeby rozstać
      się z (poza tym) fantastycznym, kochającym mężczyzną?
      Ja jestem w kropce i bardzo współczuję Ci Josie.
      • Gość: morwa37 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.09, 12:18
        Mam to samo od 3lat (16razem).Wcześniej szalał w łóżku ze mną...i nagle KONIEC!
        Zauważyłam,że zaczął za bardzo interesowac się porno,gazetki,filmiki,narzucanie
        wspólnego ogladania w łóżku filmów.Na poczatku wzbraniałam się,potem mówię
        sobie"nie jestem mocherem" a co mi tam,było fajnie...do czasu jak mój zawsze
        fajny,cichy,dżentelmen zaczął mi wytykac moje niedoskonałości..."a tu mam za
        dużo,nie mam ochoty z tobą,nie bo nie..." Nawet na wakacjach w górach 2 lata
        temu,okazja bo bez dzieci nie dotknął mnie palcem...! Oczewiście wiele razy
        widziałam ściagniete filmy porno na kompie,gazetki,DVD...
        A teraz na każdą uwagę o seks,robi głupie miny unika najmniejszych gestów w tym
        kierunku,udaje,ze go nie interesuje tematyka seksu w telewizji,sam przełancza
        programy:) Próbuje mi udowodnic,że go to nie interesuje w wydaniu ze mną.Tak mi
        zbrzydził erotykę,która mi teraz tez się kojarzy jak babci na kole
        rózańcowym.Całkowicie mnie seksualnie unieruchomił.Seks 1-2 (góra) x w miesiącu
        z mojej inicjatywy.Bardzo się zdziwiłam,że w lipcu było 5 razy.Pewnie nie miał
        dostepu do pornusów,bo miał urlop i dzieci wakacje.a w sierpniu już raz za moją
        inicjatywą:(
        Nie uważam,aby seks na ekranie był czymś złym,ale postęp w technologii i
        internet i ogólnie dostępne porno zwyczajnie zabrało mi mojego M.To jest choroba
        mężczyzn 21 wieku.jak czytam dziewczyny nasze wypowiedzi,to chvce mi się
        płakac,bo żadna z nas nie wygra z pikselami...A faceci lubią bajki jak
        dzieci...Po co się męczyc,dopieszczac kobietę,kilka minut na ręcznym i kłopot z
        głowy:( Przypuszczam,że wiekszośc z Was nawet nie wie jakie naprawdę posiada
        libido wasz facet? A zdziwiłybyście się:)
        Pozdrawiam serdecznie:)3 majcie się laski!
        • Gość: Beta Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.09, 12:03
          Ja mam to samo. Wakacje nad morzem- przez 2 tygodnie jedno nieudane
          zbliżenie- bo co?? bo za wąskie łóżko. Później tydzien w domu bez
          dzieci- i co- nic!!! I tak od dłuzszego czasu. Nawet nie chodzi o
          to ze brakuje mi sexu ale po prostu zainteresowania i pożądania ze
          strony męża. Smutne.
        • Gość: gość Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.pum.edu.pl 23.02.12, 10:57
          >Na poczatku wzbraniałam się,potem mówię sobie"nie jestem mocherem"

          Powtarzaj za GW i TVN tego typu bzdury to niebawem zostaniesz sama.

          >a co mi tam, było fajnie... do czasu jak mój zawsze fajny, cichy,dżentelmen zaczął mi
          >wytykac moje niedoskonałości...

          Czas dorosnąć.

          To świadczy wyłącznie o Waszej (Twojej też bez urazy) dojrzałości. Dzieci XXI w naczytały się gazetek, gdzie pisze że bycie razem to wyłącznie odlot. Kobieta MUSI mieć cycki 18-latki, a facet fujarę do samej ziemie - wtedy jest git. Niestety nie jest git. Problem nie leży w cyckach, prefumach, czy fiucie do samej ziemi. Problem tkwi w Waszych chorych umysłach. Bycie razem to nie jest jakiś pier.... związek. Bycie razem to wspólna droga i wspólna rzeczywistość. Seks ma dostarczać Wam radości, ale jeśli będziecie bazować na współcześnych opiniach i na nich budować swoją realcję to bardzo szybko znudzicie się sobą. On będzie oglądał porno na laptopie, a tym będziesz masturbować się w łazience, no bo przecież jakoś trzeba żyć. Może warto wyłączyć na np. miesiąc TV, odstawić na bok video i wyrzucić do kibla gazetki z radami specjalistów, a w miejsce tego postawić na stole świecę, usiąść naprzeciw siebie i zacząć ze sobą rozawiać. Warto przypomieć sobie czas kiedy byliście dla siebie ważni i pragneliście siebie. Taki post dobrze Wam zrobi. Być może wtedy zobaczycie że owszem zmieniły się trochę Wasze ciała, ale serca pozostały nie zmienione i wyłącznie to ma znaczenie. W przeciwnym wypadku Ty znajdziesz sobie kogoś, on też, a za parę lat sytuacja się powtórzy. I tak do znudzenia.
      • Gość: zalamana Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 92.251.220.* 24.09.09, 16:39
        Myslalam ze w tym wielkim swiecie jestem sama z tym problemem :( a
        jednak nie, moze to odrobine egoistyczne ale pocieszylo mnie to bo
        wciaz czuje sie ze to moja wina ze facet stracil mna
        zainteresowanie, czasami chcialabym ze by wyswiadczyl mi przysluge i
        mnie zostawil :( bo ja nie potrafie!!! tak bardzo chcilabym
        wykrzyczec z siebie ten bol i smutek.chialabym z kims o tym pogadac
    • sleepysheep Próbowałaś wszystkiego? 22.09.09, 00:40
      A porozmawiać z facetem o tym, że taka sytuacja jest dla Ciebie problemem
      próbowałaś? Pytałaś, skąd u niego takie zachowanie? Może warto, zamiast szukać
      pomysłów na rozwiązanie sytuacji w gazetach i na forach internetowych, w
      momencie, gdy nie wiesz w czym tkwi szkopuł. Powodzenia.
      • Gość: beta Re: Próbowałaś wszystkiego? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.09, 12:33
        Próbowałam wszystkiego, rozmawiałam, nie robiłam wymówek tylko
        próbowałam nawiazac z nim kontakt w spokoju i ciszy, inicjowałam
        sex ale...nic. On mówi ze wszystko jest w porządku, ze mnie kocha
        ale...jest inny. Sytuacja uległa zminaie od momentu zmiany pracy-
        pracuje w otoczeniu kobiet- urząd. od tamtego czasu zaniedbuje
        dzieci i mnie. Duzo serca wkłada w prace a na dom chyba juz mu nie
        wystarcza pozytywnej energii i uczucia. dlaczego- czy nie powinno
        byc odwrotnie?
    • Gość: Prahnitz Moze to gej? IP: 212.244.73.* 23.09.09, 10:43
      A jest z toba żeby zamaskować swoją prawdziwą orientację przed
      znajomymi i rodziną?
      Spróbuj namówić do na anal - jak się zainteresuje, to na 100% jest
      homikiem.
      • piolho1987 Re: Moze to gej? 16.03.24, 15:48
        Ja też bym nie odmówił, gdyby mi dziewczyna zaproponowała anal, a homosiem nie jestem... Błędna jest twoja logika.
    • urusalimka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 24.09.09, 21:59
      Czytam Twój post i innych z tym samym problemem i prawdę mówiąc jestem aż
      zdumiona przewrotnością losu. Nie jestem teraz tzw pierwszej młodości, ale ja
      kiedyś miałam problem z moim śp mężem całkowicie odmienny. Otóż strach się było
      we własnym domu schylić. Marzyłam o tym aby był zmęczony, oglądnął film albo
      poszedł pobiegać. Nic z tego. Patrzył na mnie maślanymi oczami a mnie aż
      telepało ze złości. Mógłby 10 razy dziennie 15 minutowe aktówki a ja trzy razy w
      roku 15 minutowe spektakle. Teraz od miesięcy nie uprawiam seksu, bo nie
      potrafię. Potrafię się kochać i spalać, ale nie zaspakajać. Natomiast nie
      chciałabym spotkać drugiego takiego faceta nawet gdybym miała żyć w ascezie.
      • capovnik Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 28.09.09, 21:44
        Trzy lata, to zapewne się już znacie jak łyse konie ??? Dziecinada !!!
        • Gość: odwrotny Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: 213.238.20.* 29.09.09, 12:01
          Przyszło mi dowcipnie na myśl to się zamieńmy małżonkami :-). Problem
          jest poważny i wynika chyba z różnic w potrzebach, potencjale itd...
          Mam swoje doświadczenia, generalnie nie jestem usatysfakcjonowany i
          tu nie chodzi o to czy żona mogłaby się zmienić albo czegoś nauczyć.
          Owszem mogłaby ale nie ciągnie ją do tego bo nie ma takiej
          wewnętrznej potrzeby. Pewnie podobnie jest z Twoim mężem. Wyobraź
          sobie że ktoś kazał by Ci ćwiczyć chiński tradycyjny od jutra, jeżeli
          nie wybierasz się do Chin to mogłoby to być uciążliwe. Także jeżeli
          nie macie dzieci zdecydowanie rozstań się, nic się nie poprawi. Mało
          tego zrób to właśnie z miłości gdyż jeżeli z nim będziesz to to
          będzie konformizm. Miłość to także szacunek no więc skoro ja szanuję drugą osobę i jej potrzeby to oczywiście nie chcę jej męczyć swoją
          osobą narzucając zachowania dla niej niemiłe, albo poprzez swoje
          cierpienia doprowadzając związek do koszmaru. Gorzej jest jak już się
          ma dzieci bo wówczas się je ewidentnie krzywdzi. No i rozwiązania
          tego problemu nie znam... pracuję nad tym. Ciągle łudzę się na
          wypracowanie kompromisu, ale jak to ktoś mądrze powiedział małżeństwa
          nie powinno się budować na kompromisie a na sumie dwóch osób. W ten
          sposób każdy coś zyskuje. Jeżeli rzeczy ważne są nie do pogodzenia
          trzeba znaleźć osobę z którą pryncypia będziesz miała takie same.
          Powodzenia i bądź twarda właśnie decydujesz o swoim szczęściu. P.S.
          Rodzina... nie oni się będą męczyć tylko ty a efekt w przyszłości i
          tak może być taki sam. Nie zdradzaj go tylko spokojnie rzeczowo
          wyłuszcz mu że się pomyliłaś. (Może to go pobudzi :-))
          • urusalimka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 29.09.09, 13:57
            Bardzo rzeczowe i sensowne rady od odwrotnego. Jeśli faktycznie są dla Ciebie
            tak istotne sprawy współżycia to warto się zastanowić nad powyższą radą. Pozdrawiam
        • Gość: jajko Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.09.09, 15:08
          masturbownik jak nic . Po co mu babka? Jak jest łapka...
          • Gość: onaion Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.09.09, 15:09
            to poważny problem, któremu facet zawsze zaprzeczy.
    • Gość: mam podobnie Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.msi.pl 29.09.09, 21:44
      jarzuć go teraz bo całe życie będziesz żałowała, jeśli by cię kochał
      i
      pragnął , nie czytałabyś teraz tego wpisu.
      pozdrawiam-facet, któremu żona daje podobnie rzadko.
    • Gość: joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.pools.spcsdns.net 30.09.09, 16:29
      Pozwole sobie na bazie doswiadczen wlasnych.Po pierwsze pozadanie
      powstaje w glowie a nie ponizej pasa i jezeli kobieta nie jest dla
      mezczyzny atrakcyjna jako calosc to na nic jej zabiegi.Przeciwnie-
      zdesperowana ,niezadowolona ,probujaca wszelakich sposobow na
      wzbudzenie jego zainteresowania jest zwyczajnie zalosna.Tak-
      mezczyzna z natury lubi wyzwanie ,kobiete dostepna ale nie
      nachalna.Taka ,ktora kocha sie z nim bo on na to zasluguje.Po
      trzecie-klotnie zabijaja bliskosc i wiadomo co dalej...Niestety
      takie sytuacje najczesciej doprowadzaja do determinacji ze strony
      kobiety.To twoj blad ale NIE TWOJA WINA!!!I nie sluchaj bzdur o
      sztuczkach,rozmowach szczerych (on wie ze jestes z tego powodu
      nieszczesliwa,jakby mu zalezalo to sam probowalby nawiazac jakies
      porozumienie i znalezc rozwiazanie) i nowoscich ,tylko sie w ten
      sposob upokorzysz.Jak cie nie chce to niech zjezdza .Laski ci nie
      potrzeba.Po czwarte-temperament,upodobania i tym podobne roznice sa
      do wypracowania bez wieksszego poroblemu jesli ludzie sie istotnie
      kochaja i szanuja swoje potrzeby.Ignorancja i obojetnosc na twoje
      cierpienie mowi duzo wiecej-pasuja mu inne aspekty waszego
      zwiazku,wygodnie mu i tyle.Ty nie liczysz sie na tyle aby dolozyl
      serca i staran by cie uszczesliwic.Mezczyzna jesli na prawde kocha
      kobiete to zrobi dla niej wszystko.I to chetnie.Po piate-raczka!
      Moze sie nie produkowac dla zadnych zwiazkow pobocznych ale swoje
      potrzeby ma i zaspokaja je na boczku bez najmniejszej troski o twoja
      osobe.Latwo ,lekko i przyjemnie.Ty szukasz milosci WRAZ z jej
      bezdyskusyjnym przejawem-fizycznym,namietnym kontaktem.Znalazlas zly
      adress kochanie.Odejdz.Zrob to dla siebie.To nie seks jest tu
      problemem ale facet z jego egoizmem i brakiem troski o ciebie.I to
      sie NIE zmieni.Trzymaj sie cieplo.Powodzenia:)
      • Gość: morwa37 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 10:05
        Amen! Nic dodac,nic ując!!! Zgadzam się na całej linii z joygirl!
        Pozdrawiam!
        • Gość: joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.pools.spcsdns.net 01.10.09, 14:01
          thanks morwa :)"MADROSC ZACZYNA SIE OD TEGO BY NAZWAC RZECZY PO
          IMIENIU" -przyslowie chinskie
          • urusalimka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 01.10.09, 16:17
            Żebyś tylko usnąć mógł od tej mądrości...Ale rację masz przynajmniej się z nią
            zgadzam. Pozdrowionka
            • Gość: joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.pools.spcsdns.net 01.10.09, 18:31
              no faktycznie kiepsko sie spi ze swiadomoscia :D:D:D aczkolwiek
              oszczedza nam ona dalszych cierpien ps.mam
              nadzieje,ze zorientowalas sie ze ja jestem KOBIETA !;) pozdrawiam
              • Gość: ona Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 20:16
                !!!dziewczyny jesteście wielkie!!!tylko jeszcze dajcie jakas rade, jak ominac
                bol gdy sie widzi swojego faceta obok;(
                • joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 01.10.09, 22:18
                  No i ta czesc jest najbardziej przerypana...Nie jest latwo ..Bolu
                  uniknac sie tak calkiem nie da-jest on naturalna reakcja na
                  strate.Marzen,milosci,nadziei..Warto sie jednak probowac z nim
                  oswoic.Przezyc go po prostu.Zdarzylo sie nam popelnic blad,ktos nie
                  odwzajemnil naszego uczucia,nie spelnil oczekiwan. To sie moze
                  zdarzyc kazdemu.Lepiej dla nas uwolnic sie od tego co nas niszczy i
                  wypala wewnetrznie i dac sobie szanse na znalezienie
                  szczescia.Trzeba siebie sama kochac dziewczyny,szanowac i dawac
                  sobie prawo do uczuc,emocji (nawet gniewu gdy ktos nas krzywdzi),nie
                  godzic sie na byle co.Nie obwiniac siebie,nie grzebac sie w
                  przeszlosci i gdybaniu.Znalezc radosc dnia codziennego w prostych
                  rzeczach.Czas na prawde goi rany...Sciskam serdecznie:)
              • urusalimka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.10.09, 19:05
                Niestety nie zorientowałam się ponieważ zaabsorbowała mnie treść a nie autor,
                ale prawdę powiedziawszy rzadko zwracam uwagę na związek forumowych imion z
                płcią, bo różnie z tym bywa. W takim razie zwracam płeć. Pozdrawiam cieplutko.
                • Gość: joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.10.09, 04:33
                  :)
                • Gość: joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.hsd1.il.comcast.net 05.10.09, 04:42
                  Pozwole sobie powtorzyc za babcia mojego pierwszego meza(czym sobie
                  niechybnie sciagne gromy na glowe ale taka juz jestem niepokorna;)"A
                  WIDZIALAS KIEDY MADREGO FACETA?!":D:D:D Trzymaj sie cieplo Kobieto:)
                  • urusalimka Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 05.10.09, 13:05
                    No właśnie, nie widziałam w mojej okolicy!! Dlatego publicznie doceniłam
                    wypowiedź myśląc, że to męska!!! Kobiet nie chwalę, bo to się rozumie samo przez
                    się, że to inteligentne bestie. Tylko czekam na rewanż...
                    • Gość: ssakk Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.09, 14:34
                      "G" Jak TWÓJ chłopak po jakimś czasie prześpi się z tobą 1 x tyd,potem 1 x na
                      miesiąc, a w końcu 1 x na rok...Ty już będziesz wiedziała co czuła tamta
                      dziewczyna:) I będziesz miała z głowy problemy z potencją partnera...Bo ty już
                      wiesz,że go nie kręcisz...
                      To taki typ faceta
      • i88888 Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 16.09.11, 03:46
        i tak oto moje mysli i podejrzenia za twoja sprawa staly sie zdaniami, drukowanymi.
        chcialabym wierzyc, ze problemem jest brak snu czy inne takie-takie zamiast egoizmu, egocentryzmu i wygody. mowie otwarcie o tym co lubie,
        jednak brak zainteresowania sprawianiem przyjemnosci jest druzgocacy (zwlaszcza, ze kiedys bylo naj!lepiej)
        stanowczo oprotestowalam szybkie bzykando kwadransando, ktore zaspokaja go na tyle by nie byc zaiteresowanym nadal maksymalnie podniecona dziewczyna. od dwoch tygodni cisza w sypialni. eh. frustrujace. i przykre wygodnictwo, a mialo byc love i wiosna.
        czas czmychac predko?
    • Gość: GG Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.range81-158.btcentralplus.com 01.10.09, 23:01
      Mam ten sam problem. Z mężem kochamy sie raz na miesiąc czasem
      rzadziej, zwykle z mojej inicjatywy. Nie wiem gdzie jest problem.
      Cos ze mną jest nie tak czy z nim? Wcześniej kochaliśmy się kilka
      razy w tygodniu a teraz hm, szkoda gadać.
      Fakt przytyłam pare kilo, może nie jestem tak atrakcyjna jak
      wcześniej ale on też się zaokrąglił tu i tam.
      Co będzie za kilka lat? Raz w roku? Na urodziny? A może na rocznicę?
      Nie wiem co robić. Może poprostu pogodzić się z faktem, że
      seksowniejszą kobietą w jego dłoniach jest puszka piwa wieczorkiem i
      schnąc z tęsknoty za pieszczotami:(
    • Gość: G Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.tvk.torun.pl 03.10.09, 13:25
      Mój chłopak zachowywał się dokładnie tak jka twój w stosunku do swojej byłej
      kobiety. Był z nią kilka lat a przez ostatnie 2 lata stuknął ją 2 razy. Ona
      myślała, że on ma problem z potencją a on po prostu sobie co rano spuszczał z
      krzyża w ubikacji. Nie kręciła go, był z nią z przyzwyczajenia.
      Ze mną kocha się codziennie. Mam nadzieję, że tak już zostanie
      • joygirl Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 03.10.09, 16:29
        Gość portalu: G napisał(a):

        > Mój chłopak zachowywał się dokładnie tak jka twój w stosunku do
        swojej byłej
        > kobiety. Był z nią kilka lat a przez ostatnie 2 lata stuknął ją 2
        razy. Ona
        > myślała, że on ma problem z potencją a on po prostu sobie co rano
        spuszczał z
        > krzyża w ubikacji. Nie kręciła go, był z nią z przyzwyczajenia.
        > Ze mną kocha się codziennie. Mam nadzieję, że tak już zostanie

        NO I NIESTETY PRAWDE ZES RZEKLA.SEKS JEST ZAWSZE WYZNACZNIKIEM UCZUC
        W ZWIAZKU A JESLI JUZ ZDARZY SIE ZE KTOS MA Z NIM PROBLEM TECHNICZNY
        (NP.IMPOTENCJA,NISKIE LIBIDO,UPODOBANIA ITP.) TO DWOJE DOROSLYCH
        KOCHAJACYCH SIE LUDZI ROZMAWIA O TYM SZCZERZE I RAZEM NAD TYM
        PRACUJE.WBREW TEMU CO SIE NIEKTORYM WYDAJE MEZCZYZNIE DO MILOSCI I
        POZADANIA POTRZEBA WIECEJ NIZ TYLKO CIALA.TAK JAK MY-KOBIETY-NIE
        CZUJEMY CHCECI ABY BYC BLISKO FIZYCZNIE Z KIMS KTO NAS
        IRYTUJE,GNEBI,KRYTYKUJE ,KIMS KOGO NIE LUBIMY I FLAK NAM SIE NA
        NIEGO PRZEWRACA TAK SAMO I MEZCZYZNI W ZWIAZKACH (WYRWANIE
        JEDNORAZOWE TO INNA SPRAWA,TU NIKOGO NIE OBCHODZIA JAKA JEST TA
        DRUGA OSOBA).NAJSEKSOWNIEJSZA CECHA KOBIETY JEST JEJ OSOBOWOSC!
    • Gość: KJ Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.szczecin.mm.pl 28.10.09, 17:34
      To masz szczęście, bo z moim facetem ostatnio kochałam się w maju a mamy prawie
      listopad... od wrzesnia ubieglego roku kochalismy sie moze 3 razy. Ja tez mam
      potrzeby a on nie rozumie. Probowalam tego co Ty, ale nic nie dziala... jestem
      zalamana, bo go kocham, niedawno sie zareczylismy, planujemy slub... ale jesli
      tak ma wygladac nasze zycie sexualne, to ja dziekuje... Pewnie beda glosy, ze
      jestem brzydka i gruba, ale o to chodzi, ze nie jestem, mam pelno adoratorow i
      to jest najtrudniejsze... obawiam sie, ze w koncu sie zlamie i pojde z kims do
      lozka, zeby zaspokoic potrzeby...
      • Gość: ssakiii Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.09, 08:08
        KJ bez urazy...Jeśli z nim zostaniesz,za jakiś czas zrobisz się brzydka i
        gruba...Z frustracji,żalu i samotności...Taka kobieta jest wtedy,jak odrzucona
        ze stada surykatka:( Marnieje w oczach i sama nie wie kiedy robi się zrzędliwa i
        jędzowata,co doprowadza do efektu błędnego koła-najpierw on się z Tobą nie
        kocha-nie Wiesz dlaczego? A potem już ma powód-jw.Oczywiście fiut,nigdy nie
        pomyśli,że sam do tego doprowadził...:( Nie będzie lepiej,choc byś GO kochała
        najbardziej rzuc GO !!!!! Bo sama sobie zakładasz linę na szyję.Własnie po to
        jest okres narzyczeństwa ,bo się sprawdzic! On się nie sprawdza juz jako
        narzeczony! A co będzie potem???
        Nie pomogą awantury,nawet teraz ON Ci obieca,że bedzie tak a tak i
        przysięga...Pamiętaj,że kłamie,bo po śubie to dopiero sobie odpuści!
        Jak on juz nie ma ochoty na młodą,świeżą,przyszłą zonkę...To co dalej!
        Nigdy,juz nie przezyjesz tego dreszczyku,motyli...Ja wiem:(
        • milionmarzen Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 29.10.09, 22:28
          a czy nikomu nie przyszło do głowy, że on może woli facetów lub jest biseksualny?
          Widzisz...to niestety zdarza się i to częściej niż komukolwiek może się zdawać.
          Tacy faceci wiążą sie z kobietami bo chcą mieć rodzinę, ale do łózka woleliby
          zaciągnąć faceta(co nie oznacza że to robią)
      • Gość: black Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 22:16
        Widzice ja mam taki problem z zona jestesmy ze soba 8 lat i rok po slubie kocham
        ja i pponeca mnie tak jak w pierwszym dniu iedy ja poznalem ale niestety nie
        idzie to w dwie strony nasz sex odbywa sie 2 max 4 razy w miesiacu z mojej
        inicjatywy robie juz wszystko ale nic nie pomaga i nie wiem czy to normalne u
        kobiet przechodze zalamke bo ile mozna sie masturbowac okazji do zdrady lub
        kochanki duz ale czy to wyjscie z sytuacji??
    • nessuno Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 03.11.09, 13:53
      Tak sobie czytam i czytam.....i wiem,że szczęściarz ze mnie.
      Ta sama Kobieta od trzydziestu lat,raz lepiej raz gorzej,choć z przewagą tego
      pierwszego.Chyba się wzajemnie uzupełniamy,takie dwie połówki jabłka.I mimo,że
      staż już niemały,nadal jest dla mnie piękna,pociągająca i najlepsza.
      Dzisiejsze chłopy(te z młodszych roczników) to kaleki jakieś czy co?
      :-):-)
      • blackperla Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 03.11.09, 16:47
        ja też tak czytam i...myślę. Lecz nic tu po myśleniu. Tak jak i po poradach w
        stylu "porozmawiaj z nim".
        Pewnych rzeczy nie da się zmienić naprawić, zwłaszcza w tej sferze.
        Coś można uzupełnić, skorygować. Ale co? Jesli tego u Was nigdy nie było???!!!
        Tego się nie nabywa,nie wypracowuje, to samo przychodzi. Albo i nie...
        Pożądanie, które rodzi podniecenie. Podniecenie, które wywołuje pożądanie.
        Jak bym tak nie mogła! To tragos!!
        Coś mi tu nie gra...
        Tu....dziura. Czarna dziura.
        • Gość: ssakii Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 09:44
          Takkk to nasze osobiste tragedie...Śmieszne to wszystko,zwłaszcza to,ze człowiek
          upokarzając się sprowadza wszystko do poziomu d..y:((
          Czasem sobie myślę,ze zwierzęta mają lepiej,nie mają takich dylematów...Czysta
          natura,żadnych podtekstów,większych pretensji,rozgrywek uczuciowych,planowanych
          (czy nie) zdrad...
          Dlaczego my sobie to robimy??? Dlaczego drugi człowiek potrafi nas skazac na
          życie pustelnika??? Dlaczego sex jest tak ważny?
          • blackperla Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... 04.11.09, 10:05
            Gość portalu: ssakii napisał(a):


            > Dlaczego my sobie to robimy??? Dlaczego drugi człowiek potrafi nas skazac na
            > życie pustelnika??? Dlaczego sex jest tak ważny?

            Dlaczego????? Bo jak zwierzęta jesteśmy istotami stadnymi! Lecz z lekką różnicą
            wyższości emocjonalnej i uczuciowej. Pragniemy bliskości, czułości, a jej
            objawem, jej dopełnieniem jej właśnie seks! Rozumiany w tym przypadku nie jako
            akt mechaniczny, automatyczny - kopulacyjny.
            Pozbawienie seksu (czyt. zażyłości,bliskości) jednej ze stron, to (przepraszam
            za przenośnie, lecz nawiążę do zwierzątek)trzymanie pieska tylko na suchej
            karmie, zabierając mu pyszną,świeżą, pachnącą kość.
            Ot i tyle.
            • Gość: ssakii Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.09, 12:59
              Zgadzam się.
              Pozdrawiam!
      • Gość: nieznajoma Re: On nie chce uprawiać ze mną sexu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.12, 23:22
        Ja mam taka sama sytuacje mimo ze tu Was moze zaskocze a moze nie mam 20 lat , On jest ode mnie 8 lat starszy i jestesmy ze soba 4 lata. Kiedys jak tutaj ktoraś z moich poprzedniczek pisała nie moglam sie nachylić bo nie dal mi zyc, Potrafil przejechac po ciezkiej pracy jeszcze kupe kilometrow, zasypiajac za kierownicą wejsc do domu i meczyc mnie. Od ok roku kochamy sie doslownie max 2 razy w miesiacu. Nie jestem gruba, raczej wysportowana, dbam o siebie ale moge przejsc nago po pokoju i On nawet mnie nie zauważy. Wiele razy ja go posze o sex ale odpowiedz jest zazwyczaj ,,teraz ogladam tv,, ,, jutro,, ,, jestem zmeczony,, ,,pozniej,, itp sex jest wtedy kiedy poprostu minie juz pol roku i musi z siebie wyrzucić to co uzbierał i wtedy nie ma gadania sex musi byc;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka