joannaxy
22.10.09, 19:34
W budynku gdzie wszystkie mieszkania są własnościowe /kilkanaście mieszkań/ i zarządza wspólnota , zepsuł się po raz kolejny domofon i osoba dokonująca stale jego napraw wyliczyła koszt gruntownej reparacji na 1000 zł.
Osoba ta zasugerowała ,że bardziej opłaca wymienić go na nowy,cyfrowy za 3500 zł, ale trzyosobowy zarząd sprzeciwił się tej decyzji.W rezultacie trzy tygodnie już domofon nie działa ,żadnej decyzji nie podjęto, mieszkańcy zmuszeni są stale schodzić na dół i otwierać bramę "ręcznie"jeśli przyjmują gości itp,lub brama jest często otwarta o co awanturuje się część mieszkańców z niższych pięter.
Czy istnieje jakiś sposób nacisku ,który wymusiłby na zarządzie?administracji? jakąkolwiek decyzję???Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że 80% budynku należy do dwóch właścicieli i spośród nich rekrutuje się część zarządu , a pozostałe 20% należy do ośmiu właścicieli.