Dodaj do ulubionych

uszkodzone płytki w łazience podczas remontu

23.03.10, 16:39
Dostalismy pismo iz rzekomo podczas remontu ktory był przeprowadzony w naszym
mieszkaniu sąsiadowi "odparzyły sie płytki". NIe pekły, nie odpadły lecz jak
to określił maja inny oddzwiek gdy w nie puka"

Oczywiscie nie możemy dojść do porozumienia, poniewaz jestemy ostro skłóceni.

Napisalismy pismo do WM, aby dokonali fachowej ekspertyzy i okreslili czy
wogole powstala jakas szkoda i czy moze to byc spowodowane naszym remontem.

Oczywiscie nie wiem w jakim stanie płytki były przed remontem, wiec równie
dobrze moze to byc wykorzystanie sytuacji tj naszego remontu.

Jesli ma ktoś jakies pomysły jak rozwiązac problem, to chetnie poczytam.
pozdrawiam
Primer1
Obserwuj wątek
    • birbant7 Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 23.03.10, 16:56
      primer1 napisał:

      NIe pekły, nie odpadły lecz jak
      > to określił maja inny oddzwiek gdy w nie puka"

      Ciekawe jaki oddźwięk ma sąsiada głowa gdy się w nią puka?

    • koziorozka Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 23.03.10, 17:12
      Sie nie przejmuj tak
      Kto napisał? Zarząd wspólnoty, sąsiad czy jeszcze ktoś inny?
      Czy w piśmie były jakieś żądania czy tylko info?
      Jeśli zarząd, to niefajnie, bo w bloku lepiej po sąsiedzku sobie pogadać,
      wyjaśnić co i jak
      • primer1 Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 24.03.10, 09:03
        tak sie sklada ze naszym sąsiadem jest prezez zarzadu WM. A pismo otrzymaliśmy
        od administracji czyli zapewne z polecenia "prezesa".
        Po śasiedzku sie nieda tego załatwic poniewaz podczas tego remontu poszło na
        noże z "prezesem" i jestem tego pewnien ze bedzie nas dręczył każdym drobiazgiem.
        • koziorozka Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 26.03.10, 18:11
          Ja bym olała, ale jeśli chcesz eskalować, nie dac sobie jeździć po głowie, to
          jak on do ciebie na piśmie, to ty też
          Grzecznie, że nieporozumienie (konflikt) dotyczy TYLKO dwu sąsiadów, więc
          wysyłanie przez członka zarządu Jana Kowalskiego pism w prywatnej sprawie w
          imieniu całej wspólnoty jest nadużyciem funkcji członka zarządu. Kopia na drzwi
          wszystkich klatek schodowych do wiadomości innych.
    • miro.mix Re: odspojenie płytek w łazience 23.03.10, 19:50
      Tzw odparzenie płytek ma miejsce gdy płytki są położone na wską fugę i panuje w
      pomieszczeniu nadmierna wilgoć.
      Podczas pracy budynku np. osiadania, czy przy wzmożonym ruchu tirów, gdzie
      drania przenoszą się na budynek, płytki potrafią się odspoić, to normalne zjawisko.

      • czajnik5 Re: odspojenie płytek w łazience 24.03.10, 07:10
        miro.mix napisał:

        > odparzenie płytek ma miejsce gdy płytki są położone na wską fugę
        > i panuje w pomieszczeniu nadmierna wilgoć.
        > Podczas pracy budynku np. osiadania, czy przy wzmożonym ruchu
        > tirów, gdzie drania przenoszą się na budynek,
        > płytki potrafią się odspoić, to normalne zjawisko.

        No i wszystko jasne. Następnym razem, jak będzie przewidywany wzmożony ruch
        tirów w łazience, to należy płytki kłaść na szeroką fugę.

        Proszę to zapamiętać.
        • xxxll Re: odspojenie płytek w łazience 24.03.10, 12:11
          czajnik5 napisał:
          > No i wszystko jasne. Następnym razem, jak będzie przewidywany wzmożony ruch
          > tirów w łazience
          , to należy płytki kłaść na szeroką fugę.
          >
          > Proszę to zapamiętać.

          Proszę pamiętać to napisał ekspert tego forum od punktów widzenia.
          Z techniczno-budowlanego punktu widzenia...



          ----------------------------------------------------------------
          Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
          www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • czajnik5 Re: odspojenie płytek w łazience 25.03.10, 08:10
            xxxll napisał:

            > Proszę pamiętać to napisał ekspert tego forum
            > od punktów widzenia.


            E, tam! Daj spokój. Jaki tam ze mnie ekspert...
            Za eksperta robi tu taki jeden, co go poznasz po niebieskim ptaku.

            :).
    • babczyk Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 24.03.10, 09:46
      primer1 napisał:

      > Dostalismy pismo iz rzekomo podczas remontu ktory był
      przeprowadzony w naszym
      > mieszkaniu sąsiadowi "odparzyły sie płytki". NIe pekły, nie
      odpadły lecz jak
      > to określił maja inny oddzwiek gdy w nie puka"


      Znaczy to, że płytki położone u sąsiada nie są podklejone na całości
      powierzchni a jedynie podklejone są punktowo wiec, dlatego w
      niektórych miejscach dają pusty wydźwięk.

      Sądzę, że koleś zza ściany chce coś ugrać na swą korzyść.


      Pozdrawiam.
      • ag2697 Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 24.03.10, 11:29
        babczyk napisał: "Sądzę, że koleś zza ściany chce coś ugrać na swą korzyść." Więcej szacunku dla "Prezesa Zarządu"!
    • schl0 Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 24.03.10, 12:47
      Dostalismy pismo iz rzekomo podczas remontu ktory był przeprowadzony "w naszym mieszkaniu sąsiadowi "odparzyły sie płytki". NIe pekły, nie odpadły lecz jak to określił maja inny oddzwiek gdy w nie puka."

      Kto podpisał się pod pismem? Inżynier budownictwa z uprawnieniami budowlanymi? Jezeli nie prosze sie nie przejmowac. Ktos chce sobie zrobic remont na Panstwa koszt - zwalając fuszerke pseudofachowca (głuche płytki - swiadcza o klejeniu na tzw placki, jest to błąd w sztuce budowlanej) ktory układał płytki na Was...
      Jezeli będa dalej stosować jakiekolwiek roszczenia finansowe, prosze udac się do fachowca (w/w inżynier budownictwa z uprawnieniami projektowo-wykonawczymi) ktory za kilaset zł wykona ekspertyze, która ma moc prawną. Wyjdzie kilkanascie razy taniej niz latanie po sądach czy też bezpodstawne fundowanie remontu łazienki sąsiadowi .
      • czajnik5 Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 24.03.10, 21:14
        schl0 napisał:

        > Jezeli będa dalej stosować jakiekolwiek roszczenia finansowe,
        > prosze udac się do fachowca (w/w inżynier budownictwa
        > z uprawnieniami projektowo-wykonawczymi) ktory za kilaset zł
        > wykona ekspertyze, która ma moc prawną.

        Dlaczego miałby, czy też miałaby wywalać od razu kilkaset złotych na ekspertyzy?
        Tylko dlatego, że ktoś tam się zwrócił z roszczeniami? Niech w takim razie ten
        ktoś wywali te kilkaset złotych na ekspertyzę.

        Jakbym ja tak chciał zamawiać kilkusetzłotowe ekspertyzy każdemu, kto się do
        mnie zwrócił z roszczeniami, to po pierwszym tygodniu poszedłbym z torbami.

        A dlaczego niby ekspertyzę miałby wykonać inżynier budownictwa z uprawnieniami
        projektowo/wykonawczymi? Ktokolwiek wykona taką ekspertyzę, to ma ona zawsze
        jednakową wartość, czyli może być użyta co najwyżej jako argument na poparcie
        prywatnego stanowiska.
        • schl0 ekspertyza 26.03.10, 09:31
          czajnik5 napisał:

          > A dlaczego niby ekspertyzę miałby wykonać inżynier budownictwa z uprawnieniami projektowo/wykonawczymi?

          Ponieważ tylko osoba posiadająca uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (a takimi są uprawnienia budowlane) może wykonywać ekspertyzy z zakresu budownictwa.

          >Ktokolwiek wykona taką ekspertyzę, to ma ona zawsze jednakową wartość, czyli może być użyta co najwyżej jako argument na poparcie prywatnego stanowiska.

          Wartość ma wyłącznie eksperyza wykonana przez uprawnionego budowlańca (patrz wyzej). "ktokolwiek" moze conajwyzej zapisać/zadrukować kartke nic nie wartym tekstem...
          • birbant7 Re: ekspertyza 26.03.10, 10:43
            schl0 napisał:

            > Ponieważ tylko osoba posiadająca uprawnienia do pełnienia samodzielnych funkcji
            > technicznych w budownictwie (a takimi są uprawnienia budowlane) może wykonywać
            > ekspertyzy z zakresu budownictwa.

            Tylko po co zatrudniać inspektora budowlanego do odparzonych płytek w łazience? Zapewne taki ekspert potwierdzi iż płytki zostały źle położone, zresztą świadczy o tym opis właściciela łazienki. :))

            To tak jakbyś zatrudnił profesora ekonomii do ustalenia budżetu domowego. :))
            Oczywiście możesz, tylko po co.
            • schl0 Re: ekspertyza 26.03.10, 16:59
              > Tylko po co zatrudniać inspektora budowlanego do odparzonych płytek w łazience?
              A gdzie ja pisalem o inspektorze budowlanym? Po co? Po to by złośliwemu sąsiadowi mina zrzedła, jednoczesnie mozna go podac do sądu na podstawie w/w ekspertyzy o próbe wyłudzenia mienia znacznej wartości.

              > Zapewne taki ekspert potwierdzi iż płytki zostały źle położone, zresztą świadczy o tym opis właściciela łazienki. :))

              Owszem wynika to z opisu własciciela łazienki... jednak jego opisy nie maja zadnej mocy prawnej.

              > To tak jakbyś zatrudnił profesora ekonomii do ustalenia budżetu domowego. :)) Oczywiście możesz, tylko po co.

              Uprawnionymi budowlancami są również technicy budownictwa... A po co? patrz wyzej
          • czajnik5 Re: ekspertyza 26.03.10, 15:36
            schl0 napisał:

            > Ponieważ tylko osoba posiadająca uprawnienia
            > do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie
            > (a takimi są uprawnienia budowlane) może wykonywać ekspertyzy
            > z zakresu budownictwa.

            > Wartość ma wyłącznie eksperyza wykonana przez uprawnionego
            > budowlańca (patrz wyzej).
            > "ktokolwiek" moze conajwyzej zapisać/zadrukować kartke
            > nic nie wartym tekstem...


            Ale bzdura.
            "Nic nie warty tekst", to tekst powyżej cytowany.
            • schl0 Re: ekspertyza 26.03.10, 16:53
              czajnik5 napisał:

              > Ale bzdura.
              > "Nic nie warty tekst", to tekst powyżej cytowany.
              ... nic nie poradze ze nie rozumiesz słowa pisanego.
              Ekspertyzy zlecaj sobie fryzjerkom, malarzom, panu zenkowi i wielu innym tzw. flachowcom ktorymi mozna bedzie sobie podetrzec 4ry litery.
            • schl0 ... nie kazdy musi "rozumiec" polskie prawo 26.03.10, 17:06
              Prawo budowlane wskazuje kto i w jaki sposob moze w legalny sposob funkcjonowac... jezeli twierdzisz ze to bzdura trudno twoja sprawa - wiadomym jest iż 95% polakow uwaza sie za urodzonych budowlancow i nie potrzebuje zadnych ekspertyz/projektow/pozwolen etc etc w dziedzinie budownictwa.

              Ps. chcesz poczytac bzdury? poczytaj swoj blog "z technicznego punktu widzenia"... wiekszych głupot nie czytalem od lat. Coś w rodzaju "rad Zenka co to sie na wszystkim zna...".
              • czajnik5 Re: ... nie kazdy musi "rozumiec" polskie prawo 27.03.10, 09:47
                Bełkot. Do kwadratu.
    • babczyk Re: uszkodzone płytki w łazience podczas remontu 26.03.10, 12:17
      Po co kruszyc kopie i gdybać w sytuacji ........

      forum.gazeta.pl/forum/w,523,109116818,109146312,Re_uszkodzone_plytki_w_lazience_podczas_remontu.html?t=1269602147081


      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka