Dodaj do ulubionych

Wspolnota a wilgoc.

06.06.10, 15:07
Mieszkam w starym domu wielorodzinnym.Mamy zalozona wspolnote
mieszkaniowa-6 rodzin plus zaklad uslugowy.
Ja mam mieszkanie na parterze.Moje sciany sa zbudowane z kamienia i
kawalkow cegly(dom przedwojenny),a gora jest po pozarze odbudowana z
cegly.
Caly parter ma bardzo wilgotne sciany,gora jest nowa,wiec w miare
sucha chociaz wilgoc zaczyna juz i tam dochodzic.
Mieszkancy miedzy soba uzgodnili,ze beda robic nowy dach oraz
ocieplac sciany i malowac dom.Ja sie nie zgadzam na takie
remonty,poniewaz uwazam,ze trzeba zaczac od odkopania
budynku,zrobienia drenazu itp.Skoro wilgoc idzie po scianach to
ocieplenie steropianem nic nie da.
Mam pytanie-czy musze sie zgodzic na proponowany remont,czy moze moge
podac wspolnote do sadu,ktory rozstrzygnie kto ma racje.Dach ma 20
lat i wymaga tylko malych napraw,a oni chca robic nowy.Ocieplenie mi
nie jest potrzebne,bo sciany maja 90 cm grubosci.
Co moge zrobic aby poprawic swoje warunki zycia?
Dodam,ze od wilgoci nabawilam sie silnej astmy a moj syn powaznej
choroby nerek.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Wspolnota a wilgoc. 06.06.10, 16:30
      7 lokali to duża wspólnota, w której uchwały zapadają większością głosów. Sąd
      nie będzie się zajmował tym czy bardziej wam potrzebny remont dachu osuszanie
      tylko czy uchwały podejmowano zgodnie z prawem.
      • owner_wm Re: Wspolnota a wilgoc. 06.06.10, 17:17
        koziorozka napisała:
        > 7 lokali to duża wspólnota


        Siedem lokali to jeszcze mała wspólnota:

        Art. 19. Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania cywilnego o współwłasności.

        Chodzi o art. 195-221: lex.pl/samorzad/akt.php?akt=Dz.U.1964.16.93.html

        -----
        owner
        • monik-asia Re: Wspolnota a wilgoc. 06.06.10, 18:07
          Jezeli wiec mamy mala wspolnote to czy pozostali mieszkancy moga zrobic
          remont bez mojej zgody i czy w przypadku mojego sprzeciwu moga wystapic
          do sadu o zmuszenie mnie do wyrazenia zgody na remont?
          • collinsowa Re: Wspolnota a wilgoc. 06.06.10, 18:28
            Wbrew twierdzeniom >koziorożki< jesteście małą wspólnotą tak jak
            >owner< napisał (do siedmiu lokali, 6+1) więc odpowiednie
            zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego i Kodeksu postępowania
            cywilnego o współwłasności. Mała wspólnota nie podejmuje uchwał
            tylko właściciele podejmują decyzje.
            Tego rodzaju prace wymagają zgody wszystkich właścicieli.
            Jeżeli nie możecie się dogadać zawsze można skorzystać z art. 202
            KC
            Jeżeli większość współwłaścicieli postanawia dokonać
            czynności rażąco sprzecznej z zasadami prawidłowego zarządu rzeczą
            wspólną, każdy z pozostałych współwłaścicieli może żądać
            rozstrzygnięcia przez sąd.

            Przed sądem należy wtedy udowodnić swoje racje - droga długa,
            kosztowna, uciążliwa, nie dająca pewności co do końcowego wyniku.
            Odradzam tą drogę bo sądy jakie są to widać i nawet dowody czy
            ekspertyzy nie gwarantują poprawnego wyroku.

            Nie znając dokładnie sprawy trudno wyrokować co należy robić w tej
            konkretnej sytuacji.
            Z opisu wynika że racja jest po Twojej stronie.
            Z technicznego punktu widzenia przed ociepleniem ścian należy
            określić przyczynę zawilgocenia i ją zlikwidować a także osuszyć
            budynek. Pominięcie tego spowoduje nasilenie problemu zawilgocenia
            (zagrzybienia w dalszej kolejności).
            Jeżeli pozostali właściciele nie chcą przyjąć Twoich racji to może
            spróbuj ich namówić aby przed ostateczną decyzją ktoś fachowym okiem
            ocenił w jakiej kolejności co powinno być zrobione - może ktoś z
            uprawnieniami budowlanymi?
            Tak, pozostali właściciele też mogą pójść do sądu - na podstawie
            art. 199 KC
            współwłaściciele, których udziały wynoszą co
            najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który
            orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy
            wszystkich współwłaścicieli.

            Jakby na to nie patrzeć musisz mieć mocne argumenty do obrony swoich
            racji.
            Jeszcze raz podkreślam: sąd jest ostatnią instytucją w której można
            dochodzić sprawiedliwości.
            Za wszelką cenę starajcie się problem rozwiązać na miejscu we
            wspólnocie - wiem, wiem że to czasami niemożliwe - próbować trzeba.
          • owner_wm remont 06.06.10, 18:29
            monik-asia napisała:
            > Jezeli wiec mamy mala wspolnote to czy pozostali mieszkancy moga
            > zrobic remont bez mojej zgody i czy w przypadku mojego sprzeciwu
            > moga wystapic do sadu o zmuszenie mnie do wyrazenia zgody na
            > remont?


            Chodzi o remont części wspólnych? Tak, mogą (art. 199 Kc).

            Art. 199. Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.

            Art. 200. Każdy ze współwłaścicieli jest obowiązany do współdziałania w zarządzie rzeczą wspólną.

            Art. 201. Do czynności zwykłego zarządu rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli. W braku takiej zgody każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności.

            Art. 202. Jeżeli większość współwłaścicieli postanawia dokonać czynności rażąco sprzecznej z zasadami prawidłowego zarządu rzeczą wspólną, każdy z pozostałych współwłaścicieli może żądać rozstrzygnięcia przez sąd.

            Art. 203. Każdy ze współwłaścicieli może wystąpić do sądu o wyznaczenie zarządcy, jeżeli nie można uzyskać zgody większości współwłaścicieli w istotnych sprawach dotyczących zwykłego zarządu albo jeżeli większość współwłaścicieli narusza zasady prawidłowego zarządu lub krzywdzi mniejszość.

            Art. 204. Większość współwłaścicieli oblicza się według wielkości udziałów.

            -----
            owner
            • monik-asia Re: remont 06.06.10, 19:24
              Zawilgocone mieszkanie zle wplywa na zdrowie moje i mojej rodziny.Czy
              wspolnota ma obowiazek cos zrobic z ta wilgocia i zaplacic za to ze
              wspolnego funduszu remontowego,czy wilgoc to tylko moja sprawa?
              • czajnik5 Re: remont 06.06.10, 19:33
                monik-asia napisała:

                > Czy wspolnota ma obowiazek cos zrobic z ta wilgocia...
                > czy wilgoc to tylko moja sprawa?

                To sprawa wspólnoty, nie tylko Twoja. Fundament i ściany zewnętrzne, to części nieruchomości wspólnej.

                Następna, która nie lubi polskich liter (tych diakrytyzowanych, że się tak wyrażę naukowo).
    • czajnik5 Re: Wspolnota a wilgoc. 06.06.10, 19:28
      monik-asia napisała:

      > Mieszkam w starym domu wielorodzinnym... dom przedwojenny...

      No właśnie. Standard. Tak z prawdopodobieństwem 90-95 % mogę założyć, że Twój
      problem z wilgocią sprowadza się do jednej zasadniczej sprawy: brak izolacji
      przeciwwilgociowej pomiędzy fundamentem i przegrodą.

      > Ja sie nie zgadzam na takie remonty, poniewaz uwazam,
      > ze trzeba zaczac od odkopania budynku,zrobienia drenazu itp.
      > Skoro wilgoc idzie po scianach to ocieplenie steropianem
      > nic nie da.

      Święte słowa! W wyniku podciągu kapilarnego woda wędruje sobie w górę bez
      żadnych przeszkód. Docieplenie jedynie dramatycznie pogorszy sprawę. Tego się
      trzymaj przy negocjacjach z pozostałymi właścicielami.

      > Co moge zrobic aby poprawic swoje warunki zycia?

      Zacząć należy od wykonania izolacji poziomej pomiędzy fundamentem i murami.
      Metody są różne, tu wspomnę o trzech:

      - wtłaczanie w spoinę muru poziomej izolacji z blachy chromoniklowej o grubość
      1,5 mm na całą grubość muru; blacha łączona jest na zamki, więc tworzy szczelną
      przeponę; po wykonaniu izolacji budynek należy osuszyć,

      - injekcja krystaliczna (czasami piszą iniekcja - w każdym razie chodzi o
      injection, czyli wtrysk, ale nie mylić z wytryskiem!); w skrócie: nawierca się
      otwory w murze, wlewa się preparat, który penetruje materiał i wytrąca
      wodoszczelne kryształy; po wykonaniu izolacji mur należy osuszyć,

      - metoda tradycyjna, tj. odsłanianie fragmentami muru i wykonywanie tradycyjnej
      izolacji bitumicznej; po wykonaniu izolacji mur należy osuszyć; to trzecie przy
      Twojej grubości muru 90 cm wydaje się mało realne.

      A co jeszcze możesz zrobić, żeby poprawić swoje warunki życia? Uciekać z tego
      budynku w te pędy! Sprzedać to i kupić inne, suche.

      Pozdrawiam.
    • schl0 podstawą jest wykonanie Ekspertyzy Budowlanej 06.06.10, 21:28
      Na jej podstawie opracowanie odpowiedniego projektu budowlanego, izolacji, drenażu etc etc...
      Wszystkie roboty budowlane wykonywane na ślepo mogą przynieść więcej szkody niż pożytku - np przytoczone "ocieplenie budynku" po którym w waszym budynku macie grzyba jak ta lala...

      PS. "z technicznego punktu widzenia" w języku polskim używamy słowa iniekcja
      • collinsowa Re: podstawą jest wykonanie Ekspertyzy Budowlanej 06.06.10, 21:36
        Sęk w tym, że pozostali właściciele nie myślą pewnie robić żadnej
        ekspertyzy tylko najpierw chcą ocieplić takie zawilgocone ściany i
        wymienić dach.
        Monik-asia oczekuje rady jak zatrzymać to szaleństwo pozostałych
        właścicieli aby nie marnowali wspólnych pieniędzy.
        • monik-asia Re: podstawą jest wykonanie Ekspertyzy Budowlanej 06.06.10, 22:10
          collinsowa napisała:
          > Sęk w tym, że pozostali właściciele nie myślą pewnie robić żadnej
          > ekspertyzy tylko najpierw chcą ocieplić takie zawilgocone ściany i
          > wymienić dach.
          > Monik-asia oczekuje rady jak zatrzymać to szaleństwo pozostałych
          > właścicieli aby nie marnowali wspólnych pieniędzy.

          Wlaśnie,collinsowa ma racje.Nasza wspólnota działa na "wariackich
          papierach".Nie ma żadnych uchwał na papierze,tylko jak ktoś z kimś
          sie dogada,to robi się to,co ktoś potrzebuje.Teraz chca ocieplać i
          nie przemawiaja żadne argumenty.Boję się,że wyjdę do miasta na zakupy
          a jak wróce to dom już będzie ocieplany.
          • schl0 Napisz ładne pismo 07.06.10, 10:35
            W którym zglaszasz potrzebe wykonania ekspertyzy budowlanej mającej na celu ustalenie przyczyny zawilgoconych ścian. Jednoczesnie zastrzegając iż wszelkie poniesione przez Ciebie straty materialne i zdrowotne po ociepleniu budynku poniesie wspólnota.
            Ocieplając (na 99% styropianem) zawilgocony budynek bez jego uprzedniego prawidlowego osuszenia, zlokalizowania przyczyny i zabezpieczenia (wykonanie izolacji, wymiana rur wodociągowych - mogą być dziurawe i przesączająca się woda wnika w mur... możliwości są setki) zamyka się wilgoć w szczelnym pudełku (półbiedy jeżeli w budynku ludzie mają stare drewniane okna i ogrzewanie węglowe) - po kilku miesiącach wyjdzie grzyb. Przebywanie w zagrzybiałych lokalach jest zagrożeniem dla życia.

            Nie wyobrażam sobie wykonywania izolacji "po ociepleniu" budynku. Jedną ze skutecznych metod jest wbijanie nierdzewnej blachy w poziome spoiny - aby to zrobic trzeba bedzie niestety zrywać ocieplenie w celu odsłonięcia muru. Koszta takiej imprezy będą niebotycznie wysokie w porównaniu z prawidłowym tokiem czyli wpierw badanie przyczyny, projekt i dopiero realizacja.

            Jezeli nie bedzie odzewu ze strony wspolnoty mozesz zawiadomic Nadzór Budowlany.
            • collinsowa Re: Napisz ładne pismo 07.06.10, 10:49
              Myślę że to jest właściwy kierunek.
              Zaznacz w piśmie że traktujesz sprawę bardzo poważnie i jako pilną
              prosisz o w miarę szybkie zajęcie stanowiska (wyznacz termin
              zarządowi żeby nie ciągnąć w nieskończoność). Miej już przygotowane
              pismo do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, bo jak znam
              życie zarząd nic nie zrobi i nawet Ci nie odpowie pewnie. Również w
              tym piśmie musisz zaznaczyć że sprawa jest bardzo pilna, żeby po
              czterech miesiącach nie odpowiedzieli Ci z NB, bo i tak może być.
              Nie zapomnij o pokwitowaniach na kopiach pism (b. ważne).
      • czajnik5 Re: podstawą jest wykonanie Ekspertyzy Budowlanej 07.06.10, 10:54
        schl0 napisał:

        > w języku polskim używamy słowa iniekcja

        To Wasza sprawa, jakiego słowa używacie, ja przy wykonywaniu tej metody używam
        słowa injekcja. To jest bardziej naturalne i łatwiejsze do wymówienia.

        Z technicznego punktu widzenia co jeden Twój wpis, to większy bzdet. Nie
        chciałbyś poteoretyzować o samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie?
        Tak ładnie się błaźnisz.
        • semi-sweetonly Re: podstawą jest wykonanie Ekspertyzy Budowlanej 27.05.11, 00:05
          Witam, przeczytałam uważnie problem i chciałabym wiedzieć jak sprawa się potoczyła? Czy udało się przeprowadzić ekspertyzę budowlaną ? Czy spółdzielnia postawiła na swoim?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka