mask100
22.05.04, 11:09
Nie wiem czy wszyscy Państwo czytali ten wątek : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=12640963, który co tu duzo mówić z lekka trącił korupcją, ale okazuje się, że "firma" ta posunęła się do kolejnych świństw. Wyszukuje w internecie strony zarządców nieruchomości, a następnie podając się za zarząd osiedla w Warszawie (konkretnie na Tarchominie) prosi jak najszybciej o ofertę na administrowanie, twierdząc wcześniej, że wysłano na adres mailowy zapytanie ofertowe, co jest kompletną bzdurą. Ale oczywiście mail mógł zaginąć, więc dzwoni jakiś pan, sądząc z głosu młody człowiek podając się za Piotra jakiegoś tam i ponagla o złożenie oferty, bo ponoć zależy im na czasie. Każdy zarządca mając przed sobą perspektywę osiedla natychmiast przystąpi do działania, więc tak się stało i tym razem. W konsekwencji facet dostał na rekę gotową ofertę z cennikiem i zbierając inne od pozostałych zarządców, wie jakimi kryteriami ma sie kierować by szybko wejśc na rynek. Takiego gościa powinno sie ukamienować, to jest po prostu dzialanie na miarę najgorszego, przepraszam za brzydkie slowo, skurwysyństwa.
Niestety, wchodza na rynek młodzi gniewni, którzy poza szybkim zrobieniem kariery nie potrafią zachowac gry fair play i stosują sztuczki rodem z kryminału. Piszę to ku przestrodze innych, by nie dali sie wciagać w kuszące perspektywy administrowania osiedlem, bo nie zawsze pod tym kryje się prawda.
Pan spaj-administrator był na tyle malo sprytny, że zapomniał, iz wysyłając faks wyśtwietla sie nazwa odbiorcy, a po drugiej stronie jest osoba, która od czasu do czasu czyta posty na forum dla wspólnot mieszkaniowych.
Jutro podam inny adres mailowy oraz telefon do tego pana.
Mozna go bardzo łatwo namierzyć..;-))
Swoja drogą pan spaj zapomniał, że kij ma dwa końce i bardzo szybko to, co robi może obrócić sie przeciwko niemu. Trafiła kosa na kamień.