amelia13
28.12.04, 11:28
Chciałabym zadac jeszcze kilka pytań i i ustosunkowac sie do odpowiedzi za
które dzikuje;
Z moich ustaleń wynika, iż błąd leży po stronie gminy, ponieważ przekazując
Wspólnocie w zarząd budynek nie wyodrbniła nas jako samodzielnego lokalu to
znaczy nie zmieniła udziałów.Prosze sie nie dziwic ,że oskarżam urzedników,
bo gdyby postepowali zgodnie z prawem nie przekazywano by nas jako pożytek,
tylko jak wszyscy ludzie mogli
byśmy spokojnie życ w swoim wykupionym mieszkaniu.A tak to kto ma za ten błąd
odpowiedziec?
Natomiast Wspólnota mieszkaniowa podsuwa nam ciągle jakieś umowy najmu do
podpisania twierdząc ,że umowa najmu z Gminą jest nieważna.My wiemy ,że tak
nie jest. Oczwiście są to umowy kożystne tylko dla Wspólnoty,a my odnosimy
wrażenie, że chcą z nas zrobic "niewolników".Przedstawiciele Wspólnoty
zasugerowali ,że bez podpisania umowy nie ma mowy o wykupie,a nawet jeśli ,to
uchwałe w sprawie wykupu przez nas lokalu teoretycznie mogą podejmowac nawet
przez nastnych kilka lat.Jakie jest dobre rozwiązanie? My po prostu chcemy
wykupic mieszkanie w które tyle zainwestowaliśmy pienidzy i zdrowia......