Dodaj do ulubionych

Pobór prądu w piwnicach

26.01.05, 10:05
Mam pytanie, czy jest możliwość wejścia do piwnic przez administratora aby
sporawdzić czy właściciele nie założyli tam gniazdek elektrycznych i czy nie
pobierają proądu wspólnego na użytek prywatny? Pytanie powstało w momencie
kiedy otrzymałam rozliczenie za prąd wspólny - klatki (6) oraz piwnice (24)w
wysokości 3 tys. za rok. Pracuje w branży oświetleniowej i z moich wyliczeń
powinna to być kwota max 1 tys.
Magda
Obserwuj wątek
    • marylalysiak Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 11:01
      Proponuję sprawdzić czy ktoś z lokatorów ciągnie prąd z klatki schodowej u nas
      było 11-tu pajęczarzy rachunek za energie spadł o połowęnasz budynek jest duży
      6350m2 i za energie w części wspólnej płacimy 880zł miesięcznie.
      • zaphodb Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 14:46
        No to chyba coś nie tak.
        Ja mam wspólnotę o pow. 1720 m2 i rachunek miesięcznie wynosi ok 80 zł
      • magdalena_daniel Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 15:42
        W jaki sposób sprawdziła Pani że ktoś się podłączył do klatki? Wzywała Pani
        energetykę?
        • marylalysiak Re: Pobór prądu w piwnicach 27.01.05, 10:04
          Zrobiłam to z administratorem,elektrykiem,któ ry jest u nas konserwatorem i
          elektrykiem ze stoenu nawet Pani nie ma pojęcia jak ludzie kombinują posypały
          się kary jeden lokator miał podłączony gaz na lewo przewodem od pralki.Dobry
          elektryk wie w jaki sposób ludzie potrafią kożystać zprądu w części wspólnej.
          • elektroserwis Re: Pobór prądu w piwnicach 27.01.05, 11:43
            Na marginesie tej dyskusji warto wyjaśnić kilka nieporozumień.
            Zakład Energetyczny STOEN nie jest ani właścicielem instalacji elektrycznej w
            budynku ani jej nadzorcą. STOEN dba o to by nikt nie kradł jego energii oraz
            by instalacja spełniała odpowiednie przepisy. Oznacza to że jeżeli zgłosicie
            Państwo STOENowi że ktoś kradnie wam prąd z instalacji w piwnicy (a więc z
            waszego licznika adm.)to STOEN nie ponosi z tego tytułu żadnych strat. Jeżeli to
            dzikie podłączenie zagraża bezpieczeństwu to STOEN może wyłączyć prąd w całym
            budynku do czasu aż administracja doprowadzi instalację do porządku .
    • jureka1 Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 11:45
      Nie ma potrzeby kontroli piwnic. W piwnicach niezbedne jest jedynie
      oświetlenie. Aby wyeliminować nielegalne podłączenia można zastosować w
      obwodach oświetlenia transformatory obniżające napięcie i tak żarówka działa
      przy napięciu np.110V (może świeci trochę gorzej) a nie działa lodówka,
      wiertarka itp.
      Innym rozwiązaniem jest zamontowanie wyłacznika ograniczającego pobór prądu w
      takim przypadku przy załączeniu dużego odbioru nastąpi wyłaczenie prądu.
      • drill4 Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 23:25
        Prostym i tanim sposobem obniżenia napięcia w piwnicach jest wstawienie w obwód
        prądu diody prostowniczej(koszt kilka złoty). Zabieg taki wykona każdy
        elektryk. Proszę nie dawać namawiać się na dużo kosztowniejsze rozwiązania ten
        sposób jest wystarczający i bardzo skuteczny. Mankamentem jest ciemniejsze
        świecenie i lekkie mruganie żarówek dlatego radzę zakładać żarówki 100W.
        • jureka1 Re: Pobór prądu w piwnicach 27.01.05, 16:08
          Rozwiązanie rzeczywiście dla prostego elektryka ale niekoniecznie najlepsze.
          • drill4 Re: Pobór prądu w piwnicach 27.01.05, 17:21
            jureka1 napisał:

            > Rozwiązanie rzeczywiście dla prostego elektryka ale niekoniecznie najlepsze

            Faktycznie że nie najlepsze bo gdzie tu zarobek dla "fachowca" i sklepu. Może
            skoro wysiliłeś się na tak konstruktywną wypowiedź to postaraj się i opisz te
            straszne wady tego rozwiązania.
    • serafin666 Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 17:01
      ja podam swoje dane : koszt prądu wspólnego w roku 2004 = 2715,41 złotych
      zużytego na : oświetlenie klatki schodowej ( 9 kondygnacji ) , prąd do węzła
      c.o. i hydrofornii , oświetlenie pomieszczenia "siłownia" , oświetlenie salki
      zebrań , salki muzycznej , pomieszczenia dla mejstrkowiczów , 3 suszarni i
      jednej pralni + bojler elektryczny ( ciepła woda dla dozorcy )
    • serafin666 Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 17:03
      i dodaję windę
    • serafin666 Re: Pobór prądu w piwnicach 26.01.05, 17:08
      i sąsiedni budynek : 4 klatki , 4 kondygnacje ; koszt 2004 = 2194,57 zużyty na:
      oświetlenie klatek i piwnic , węzeł C.O.
    • grom6044 Re: Pobór prądu w piwnicach 31.01.05, 17:14
      u nas zaradziliśmy na ten proglem
      1.odpięcie w piwnicach wszystkich nie fachowych podpięć.

      2.zainstalowanie transformatora na oświtlenie 24volty i zmiana żarówek.
      3.założenie na klatce wyłączników czasowych z diodą podświetlaną na przłączniku.
      To wszystko znacznie obniżyło rachunki za energie części wspólnej.
      Z poważanie przyjaciel.
      • babczyk Re: Pobór prądu w piwnicach 31.01.05, 18:23
        Czegoś tu nie rozumiem.
        Wszyscy jak jeden mąż mówią tu o ograniczeniu praw właściciela przez zarządców
        lub zarządy.
        A co na to właściciele. Czy ktoś ich pytał o zdanie. Jaką korzyść z tego będą
        mieli. O ile zmniejszy sie im wpłata na poczet zaliczek za mieszkanie. Czy oni
        są tylko przedmiotami?
        Mogę zrozumieć że znajdzie się kilka czarnych owiec. Ale co z resztą.
        A przecież są tacy co sobie czasami lubią podłubać w piwnicy. A nasi geniusze
        nie pozwolą im wywiercić choćby jednego otworu wiertarką bo jakiś orzeł lub
        orlica stwierdzi że okrada wspólnotę.

        I wszyscy zapominają o jednym.
        Oni też za prąd w piwnicy płacą w pozycji koszty zarządu nieruchomością wspólną.

        Wniosek nasuwa się sam. Właściciel ma płacić i cieszyć się że żyje.

        W mej wspólnocie też założono słynne ograniczniki mocy za ok 1700 zł.
        A 3 budynkowa wspólnota za cały rok, zużyła prądu w pomieszczeniach wspólnych
        jak i piwnicach za sumę 2000 zł. W zamian za ograniczenia mocy w piwnicach jest
        za to oświetlona wspólnota na zewnątrz gdyż zamontowano czujniki ruchu i czy to
        kot, pies czy mucha przeleci światło się świeci. I gdzie tu oszczędność.

        Wszyscy oszczędzają, tylko jakim kosztem i czy z głową.

        Pozdrawiam.
        • wladek.bacz Re: Pobór prądu w piwnicach 31.01.05, 19:16
          Witam. Popieram Pana Babczyka. Chciałbym dodać, że żarówki 24v są dwukrotnie
          droższe oraz częściej dochodzi do wypalania styków przełączników z powodu
          wyższego natężenia prądu instalacji 24V.
          • magdalena_daniel Re: Pobór prądu w piwnicach 01.02.05, 12:07
            Uważam że ograniczanie poboru prądu w piwnicach (częściach wspólnych) powinno
            być chociażby dlatego że ja raz już płace za pobór prądu (moje mieszkanie) i
            nie mam zamiaru płacić dodatkowo za mojego sąsiada który ma zamiar powiercić
            sobie "dziurki". Jeżeli chce sobie wykonywać roboty w piwnicy to niech sobie
            pociągnie prąd z domu. U nas jest jeden taki sąsiad - zainstalował sobie własny
            licznik i za pobór płaci. A co do żarówek to wcale nie muszą być 24V wystarczą
            zwykle - tylko że mrugają a na klatce to chyba nikomu to raczej nie będzie
            przeszkadzać.
            • babczyk Re: Pobór prądu w piwnicach 01.02.05, 16:23
              magdalena_daniel napisała:

              > Uważam że ograniczanie poboru prądu w piwnicach (częściach wspólnych) powinno
              > być chociażby dlatego że ja raz już płace za pobór prądu (moje mieszkanie) i
              > nie mam zamiaru płacić dodatkowo za mojego sąsiada który ma zamiar powiercić
              > sobie "dziurki".

              W życiu nie słyszałem wiekszej głupoty. Od kiedy Ty płacisz za kogoś,
              jeśli ten ktos płaci za cos z czego nie może skorzystać a i tobie za to z czego
              nie może skorzystać nie ubywa opłat.

              >Jeżeli chce sobie wykonywać roboty w piwnicy to niech sobie pociągnie prąd z
              domu.

              Czy Ty jesteś blondynką, bo sadzę że nie tylko przemawia przez Ciebie zwykła
              nieudolna zawiść że to nie twój mąż coś robi dla twego mieszkania tylko
              bardziej obrotny facet dla siebie.

              > U nas jest jeden taki sąsiad - zainstalował sobie własny licznik i za pobór
              płaci.

              I to należy popierać anie stawiać właściciela pod ściana i nazywać złodziejem.

              >A co do żarówek to wcale nie muszą być 24V wystarczą zwykle - tylko że mrugają
              >a na klatce to chyba nikomu to raczej nie będzie przeszkadzać.

              Czy w domu też tobie mrugają żarówki i czy to lubisz. Co o takim mruganiu sadzi
              mąż.

              Widzę że jednak zupa będzie przesolona.

              Pozdrawiam.
              • magdalena_daniel Re: Pobór prądu w piwnicach 02.02.05, 14:56
                "W życiu nie słyszałem wiekszej głupoty. Od kiedy Ty płacisz za kogoś,
                > jeśli ten ktos płaci za cos z czego nie może skorzystać a i tobie za to z
                czego
                >
                > nie może skorzystać nie ubywa opłat"

                Panie Babczyk - niech Pan sobie wyobrazi że że rachunek za prąd pobierany w
                częściach wspólnych(czyli klatka oraz piwnice) są rozlicznane na lokatorów
                zamieszkujących te klatki. I automatycznie lokator nie mający
                zakładu "ślusarskiego" czy jakiegoś innego a jest podłączony w piwnicy jakimiś
                lewymi drucikami do gniazda korzysta ze wspólnego prądu proszę Pana.

                "Czy Ty jesteś blondynką, bo sadzę że nie tylko przemawia przez Ciebie zwykła
                > nieudolna zawiść że to nie twój mąż coś robi dla twego mieszkania tylko
                > bardziej obrotny facet dla siebie." - nie jestem blondynką chociaż nie wiem
                co masz na myśli blondynka - mało inteligentna - nie sądzę aby kolor włosów
                mówił o inteligencji. I mam dosyć "obrotnych facetów" oraz obrotnych kobiet,
                które gotują, piorą, piłują słuchają radia oraz nie wiem czego jeszcze w mojej
                piwnicy. I będę z tym walczyć

                "Czy w domu też tobie mrugają żarówki i czy to lubisz. Co o takim mruganiu sadzi
                >
                > mąż. - nie wiedziałam że mieszka Pan na klatce - no cóż jeżeli w taki sposób
                myśli pan o kobietach to wcale się nie dziwię że większość czasu spędza pan na
                klatce schodowej oraz w piwnicy - biedna żona :(((


                • babczyk Re: Pobór prądu w piwnicach 02.02.05, 19:35
                  magdalena_daniel napisała:

                  > Panie Babczyk - niech Pan sobie wyobrazi że że rachunek za prąd pobierany w
                  > częściach wspólnych(czyli klatka oraz piwnice) są rozlicznane na lokatorów
                  > zamieszkujących te klatki.

                  U mnie nie ma lokatorów tylko współwłasciciele.

                  >I automatycznie lokator nie mający zakładu "ślusarskiego" czy jakiegoś innego
                  >a jest podłączony w piwnicy jakimiś lewymi drucikami do gniazda korzysta ze
                  >wspólnego prądu proszę Pana.

                  Jeśli dla Pani jakas drobna naprawa jakiegos sprzetu domowego w piwnicy jest
                  dla Pani zakładem ślusarskim, to prosze wybaczyc, NIE TEN POZIOM RAZEM
                  REPREZENTUJEMY.

                  Ja jestem jednym z włascicieli, A PANI?

                  > co masz na myśli blondynka - mało inteligentna - nie sądzę aby kolor włosów
                  > mówił o inteligencji. I mam dosyć "obrotnych facetów" oraz obrotnych kobiet,
                  > które gotują, piorą, piłują słuchają radia oraz nie wiem czego jeszcze w
                  >mojej piwnicy. I będę z tym walczyć .

                  Bez komentarza. I pytam. Kim w tej wspólnocie jest Wasza Wysokość.
                  I jaki problem. Proszę najlepiej wyłaczyć tym biedakom prąd, potem zabrać
                  piwnice i dowalić dodatkowe opłaty za zły chumor Waszej Wysokości.

                  > "Czy w domu też tobie mrugają żarówki i czy to lubisz. Co o takim mruganiu
                  >sadzi mąż. - nie wiedziałam że mieszka Pan na klatce ..

                  Nie na czwartym piętrze.

                  - no cóż jeżeli w taki sposób myśli pan o kobietach to wcale się nie dziwię że
                  >większość czasu spędza >pan na klatce schodowej oraz w piwnicy - biedna żona.

                  To fakt, bo idąc przez pozostałe piętra az na czwarte to tak jak bym tam
                  mieszkał. I mnie tez szkoda mej żony, mogliśmy też mieszkać na parterze co i
                  tak nie zmieniło by mego zdania w tym temacie.

                  A blondynki..któż je tam zna?

                  Jest miło mi polemizować z Panią na tak istotny problem jak prąd w piwnicach.

                  Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka