mrozik.jarek
16.05.05, 22:57
Witam!
Najemca mieszkający na ostatniej kondygnacji budynku
uszkodził klamke od okna na klatce schodowej w ten sposób,
że okna nie można było otworzyć. Poszedłem do tego Pana
i poinformowałem go że zostanie zakupiona nowa klamka,
a on zostanie obciążony kosztami naprawy okna. Dzisiaj na tym oknie
została przyklejona kartka z tekstem, cytuję:
"Jeszcze raz ku..sie otworzysz to okno to pozbawie Cie uprawnień.
WOT" Zdjąłem tę kartke i poprosiłem sąsiadkę aby była świadkiem
mojej rozmowy z tym Panem. Zapytałem tego pana czy ten list był
skierowany do mnie. Poczatkowo zaprzeczał. Jak powiedziałem jemu
że jego sasiad nie ma uprawnień, które mozna mu zabrać, to wyzwał mnie
kilkakrotnie od kut. w obecności sąsiadki i zamknął drzwi. Ten Pan i jego
mama sa chyba adwokatami, więć lepiej z nimi nie zadzierać. To, że wyzwał
mnie od kut... to mnie jeszcze do teraz bawi , ale smuci mnie to, że może
pozbawic mnie "uprawnień". Chyba trzeba sporządzić jakąś notatke z tego
zajścia i zakończyć sprawę. Pierwszy raz spotkałem sie z taka groźbą. Myślę,
że nie ma sensu kierowac tej sprawy do sądu. Co o tym sądzicie?
Pzdr
Mrozik