Dodaj do ulubionych

gospodarczość

29.12.05, 22:38
Witam Was , Nie wiem czy dobrze zatytuowałem nale mam parę pytań z tym
zwiazanych.Otóż bardzo trudno dojść do porozumienia z moim zarządcą.
Chcemy wybrać sobie gospodarza,który robi wszystko min.wymienia żąrówki,
przycina żywopłot no taka złota rączka. Niestety zarządca twierdzi,że nie ma
takiej możliwości prawnej i w efekcie do wymiany żarówki przyjeżdża pogotowie
awaryjne do innych rzeczy także, co podnosi nasze koszty eksploatacji.
Z tego co wiem jest to znajoma firma ( czego oczywiście nie mogę udowodnić)
Kazdy drobiazg jak np. powieszenie tablicy zakłada firma ,która każe słono
płacić za swoje roboczogodziny.Np.tablica ogłoszeniowa na klatce 200zł.
Takich przykładów mogę mnoży- domofon 100% wiecej niż w innych firmach-sprzęt
o tych samych parametrach.Każe się tytułować p.dyrektor podpisując różne
pisma do właścicieli. Poradzcie czy można złożyć skargę i gdzie na takiego
zarządcę. Czy mogę z kimś prywatnie porozmawiać na podobne tematy.
Dziękuję za uwagę i liczę na jakieś głosy.Jeszcze jedno ostatnio jakaś firma
zrobiła częściowy remont elewacji ,o którym właściciele dowiedzieli się
w trakcie robót.Bez wyboru ofert firm,bez zgody ,bez podpisania odbioru
roboty,która de facto wykonana była niekompletnie.Co Wy na to.??

Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: gospodarczość 29.12.05, 23:55
      nik7421 napisał
      > Niestety zarządca twierdzi,że nie ma
      > takiej możliwości prawnej i w efekcie do wymiany żarówki przyjeżdża pogotowie
      > awaryjne do innych rzeczy także, co podnosi nasze koszty eksploatacji.

      Wywalcie zarządcę na zbitą mordę. To jest tylko wasz pracownik - zły pracownik,
      bo niekompetentny. Trzeba zatrudnić lepszego. Sami też, bez pomocy zarządcy,
      możecie zatrudnić "technika domowego" (to taka oficjalna nazwa na złotą
      rączkę). Rozejrzyjcie sie po sąsiadach: na pewno jest jakiś aktualnie
      bezrobotny, który to potrafi, a mało pije. (Żeby całkiem nie pił, to nie
      wierzę).
      Pozdrawiam przy Nowym Roku i przepijam wybornym szampanem za 11 PLN butelka
      (no, niech wam będzie, że to vin moussseux, i tak wyborny, na poziomie Moët-
      Chandon; marki nie podam z dwóch powodów; raz, że to zabroniona reklama, a dwa,
      żebyście mi nie wykupili).
      • wprost5 Skąd ten fenomen? 30.12.05, 08:27
        Może ktos wreszcie mi wytłumaczy, dlaczego chyba polowa postów wna tym forum to
        doniesienia o złych zarządcach nadal funkcjonujacych!

        Tak jak pisze W. Kalinowski - wspólnota mieszkaniowa, zarządca to po prostu
        nikt inny jak nasz pracownik, przez nas opłacany. Nie mogę pojąć dlaczego w
        bardzo wielu przypadkach ten osobnik działa na naszą szkodę, traktuje nas per
        noga, robi co mu sie zywnie podoba, wbrew naszej woli. W każdej firmie jesli
        pracownik nie spełnia elementarnych wymogów ustalonych przez pracodawce, ten ma
        prawo go wywalić. Tymczasem we wspolnotach, np. jak w mojej, wiele osób ma
        świadomośc, że dwaj członkowie zarządu(współwłaściciele) to oszuści, którzy
        działaja na szkodę pozostałych członków wspólnoty, totalnie ich olewaja, kręca
        jakies lody z administratorką i ten stan trwa już przeszło dwa lata! Niektórym
        członkom wspólnoty w ogóle to nie przeszkadza!
        Trzeba przysłowiowych nadludzkich wysiłkow, żeby przekonać jednego z drugim, że
        coś jest nie tak, tymczasem jak wspomnianych dwóch członków przedstawia jakieś
        rozliczenia które już na pierwszy rzut oka są jawnym oszustwem, to w zasadzie
        nikogo to nie rusza. Pewne pilne sprawy nie są załatwiane itp.
        O co tu chodzi, kiedy wreszcie ludzie pójdą po rozum do głowy i tak jak pisze
        Kalinowski, zaczną wywalać nieuczciwe zarządy na zbita mordę?
        • babczyk Re: Skąd ten fenomen? 30.12.05, 09:29
          wprost5 napisał:

          > O co tu chodzi, kiedy wreszcie ludzie pójdą po rozum do głowy .....

          Sądzę, że znakomita większość tych ignorantów pójdzie po rozum do głowy wtedy,
          gdy okarze się że trzeba będzie spłaciś jakieś duż zadłużenie lub też stanie
          się jakiś wypadek.
          Bo w innym przypadku, te stada ( baranów ) właścicieli, nie są zainteresowane
          czymkolwiek gdyż jest im tak po prostu wygodnie.
          Kłaniają się lata wsteczne gdzie za nich wszystko załatwiano i dawano pod nos.

          Dlatego teraz nie są wręcz zainteresowani tym aby liczyć swoją kasę ale za to
          jak świetnie potrafią liczyć kasę i osiągnięcia, innych.
        • mark-56 Re: Skąd ten fenomen? 30.12.05, 09:42
          Witam
          Z moich obserwacji wynika,że właściciele zachowują się bo tak zostali nauczeni przez państwo,które działało i działa przez spółdzielnie, TBS,WAM, gminy itp.Wszystko za nich zrobią, naprawią, wymienią itp.bez możliwości kontrolowania wydatków.Wszelkie pretensje uwagi były zbywane lub taki lokator został poprostu oper...ny i wyrzucony sprowadzony do parteru ma tylko płacić i siedzieć cicho.Tę mentalność jest obecnie bardzo trudno zmienić a wszczególności osoby w wieku starszym i średnim.Dlatego pojawiają się posty dotyczące problemów z zarządcami i zarządami bo ludzie nie umieją podejmować samodzielnie decyzji.Boją się odpowiedzialności,wykazać się swoją inicjatywą.Tego ich przez 60 lat nie uczono i stąd ten problem.Ale pomału to się zmienia trzeba mieć nadzieję,że za kikanaście lat będzie normalnie.
          Pozdrawiam
          Marek
          • nik7421 Re: Skąd ten fenomen? 30.12.05, 10:45
            Witam wszystkich ponownie i wielkie dzieki za odpowiedź. Wasze wypowiedzi
            zgodnie potwierdzają się z tym co wiem. U mnie także społeczność starszego
            wieku ,których nic nie rusza i tak im dobrze. Staram się przekonywać
            o słusznościach ale niestety nie dociera. Czasem wydaje mi się ,że jestem
            Syzyfem.No cóż próbuję dalej.Podpowiedzcie mi czy jest sens i gdzie złożyć
            skargę.
            Pozdrawiam serdecznie,
            Andrzej.
      • kikibobo Re: gospodarczość 30.12.05, 11:08
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        "Wywalcie zarządcę na zbitą mordę."

        Panie Witoldzie, czy nie za dużo tego szampana?.
        Najlepsze życzenia z okazji Nowego Roku!
        • nik7421 Re: gospodarczość 30.12.05, 17:24
          Pan Witold ma rację. Tylko jak to zrobić. Jak część lokatorów jest obojętna.
          Niestety aby odwołać zarządcę musi być ponad 50%- czy tak?
          A może jest jakiś inny kruczek,którego nie znam.
          Pozdrawiam ,
          Andrzej.
          • serafin666 Re: gospodarczość 30.12.05, 21:42
            ile razy brałeś poradę lekarską "na odległość" ?
            • mark-56 Re: gospodarczość 30.12.05, 23:00
              Macie prawo jako zarząd wyzanaczyć nawet z pośród siebie jedną osobę aby dokonywał np. wymiany żarówk na klatkach sch. robił drobne nprawy. Takie działania podjeliśmy w naszej wspólnocie aby obniżyć koszty i zarządca nic nie miał do gadania bo my mu płacimy za robotę i ma wykonywać nasze polecenia. Od tej pory dajemy polecenie zakupu np. 20 szt żarówek i sami wymieniamy na klatkach sch. w piwnicy, czasami robimy drone naprawy lub kupujemy części i dajemy zlecenie tylko na zamontowanie danej części.Wyjaśnijcie zarządcy,że jest on na waszych usługach a nie odwrotnie a jak mu nie odpowiada to wypowiedzieć mu umowę o zarządzaniu.Mam nadzieję,że dacie sobie z tym radę powodzenia.
              • nik7421 Re: gospodarczość 31.12.05, 00:19
                mark ,a czy płacicie takiemu gospodarzowi coś w ramach umowy o dzieło,czy coś
                podobnego??
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: gospodarczość 31.12.05, 00:36
            nik7421 napisał:

            > jak to zrobić... część lokatorów jest obojętna.
            > może jest jakiś inny kruczek,którego nie znam.

            Kruczek jest powszechnie znany, a nazywa się "zarządca przymusowy".
            Właściciel, któremu nie podobają się "porządki" we wspólnocie, powinien:
            1. Poszukać w okolicy dobrego profesjonalnego zarządcy. Zdarzają sie tacy.
            Najlepiej popytać w sąsiednich wspólnotach.
            2. Jak się już taki znajdzie, zaproponować mu funkcję zarządcy przymusowego;
            uzgodnić zakres obowiązków i wynagrodzenie.
            3. Zebrać trochę "haków" na dotychczasowy zarząd. To nie jest trudne, bo
            zarządy na ogół nie znają dobrze prawa, a skoro nie znają, to nie przestrzegają
            i nie wykonują należycie swoich obowiązków. Wystarczy trochę poczytać ustawę o
            własności lokali (np. artykuły 21-23 i 29-32), aby zauważyć, jak dalece nasz
            zarząd nie wykonuje swoich obowiązków. A to jest bardzo poważny powód do
            ustanowienia zarządcy przymusowego (por. art.26 tejże ustawy).
            4. Wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie zarządcy przymusowego. We
            wniosku podać kandydaturę zarządcy i uzasadnienie (dowody niewykonywania przez
            zarząd jego obowiązków. Przy pisaniu wniosku warto skorzystać z pomocy
            zawodowego prawnika, aby sąd nie zwrócił wniosku ze względu na "braki
            formalne". Sąd "określi zakres uprawnień [zarządcy przymusowego] oraz należne
            mu wynagrodzenie" (art.26), ale zrobi to, rzecz oczywista, tak jak się
            właściciel z kandydatem na zarządcę umówią.
            Ustanowienie zarządcy przymusowego nie wymaga zgody większości. Zgoda
            wiekszości nie jest też potrzebna przy późniejszych działaniach ustanowionego
            już przez sąd zarządcy. Wprawdzie musi on wysłuchać opinii wlaścicieli, a nawet
            poddac pod głosowanie zaproponowaną przez nich uchwałę. Ale choćby pod uchwałą
            podpisało się 90%, nie ma ona dla zarządcy przymusowego mocy wiążącej. Może on
            robić, co chce, a odpowiada za swoje czyny nie przed wspólnotą, ale przed
            sądem, który go ustanowił. Tak mówi prawo. W praktyce zarządca odpowiada przed
            tym właścicielem, który wystąpił do sądu o ustanowienie zarządcy przymusowego.
            Bo w razie naruszenia przez zarządcę niepisanej umowy wstępnej - właściciel,
            który wystąpił o ustanowienie zarządcy, będzie pierwszym, który wystąpi do sądu
            o jego odwołanie.
            Zarządca przymusowy wykonuje jednocześnie czynności zarządu i asdministratora -
            oczywiste jest więc, że zacznie swoją pracę od rozwiązania umowy z
            dotychczasowym administratorem. Właściciele nie muszą się o to martwić.
    • serafin666 Re: gospodarczość 30.12.05, 23:58
      wspólnoty to jest świetna rzecz - "tylko" trzeba umieć to robić; zrobiłem
      właśnie analizę kosztową za ostatnie 8 lat mojej wspólnoty : 2406,21 m2, winda,
      c.o. z sieci miejskiej, własny węzeł c.o.,prac remontowo-modernizacyjnych
      zrobiliśmy za około 350.000 zł, pożytków mieliśmy około 180.000 zł - otóż
      średnia kosztów z tych 8 lat ( wszystkie koszty realizowane przez zarząd )
      wyniosła 4,40 zł/m2/miesiąc , w tym koszt c.o. 2,05 zł/m2/miesiąc ; gdyby nie
      było tych pożytków to ten średni koszt wyniósłby
      • serafin666 Re: gospodarczość 31.12.05, 00:02
        "się" kliknęło ; wyniósłby 5,20 zł/m2/miesiąc - a budynek jest nieocieplony, z
        roku 1958 - i jak czytam o kosztach w nowych budynkach rzędu 7-9 zł, to po
        prostu ręce opadają - ktoś musi kraść
        • nik7421 Re: gospodarczość 31.12.05, 00:20
          mark ,a czy płacicie takiemu gospodarzowi coś w ramach umowy o dzieło,czy coś
          podobnego??
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: gospodarczość 31.12.05, 00:45
            nik7421 napisał:
            > mark ,a czy płacicie takiemu gospodarzowi coś w ramach umowy o dzieło,czy coś
            > podobnego??

            mark nie odpowiada, więc odpowiem ja:
            najkorzystniejsza jest umowa z "osobą fizyczną prowadzącą działalność
            gospodarczą";
            kandydat na "gospodarza" powinien zarejestrować taką działalność w gminie;
            kiedyś to kosztowało (jednorazowo!) 40 zł - teraz, jak słyszałem, nawet ta
            drobna opłata została zniesiona; a osoba fizyczna płaci niski podatek i niską
            składkę ubezpieczeniową - więc i wydatek wspólnoty na usługi takiej osoby jest
            odpowiednio niższy.
            • mark-56 Re: gospodarczość 01.01.06, 00:20
              Witam
              Odpowiadam nie było mnie przy kopie bo był okupwany przez moich chłopaków odpowiadam z opóźnieniem my nie płacimy nikomu tylko sami wykonujemy te czynności podzieliliśmy się na klatki i każdy z człnków zarządu obsługuje klatkę i piwnicę do wymiany żarówek.Drobne napawy wykonujemy sami kupując w sklepach potrzebne części zamienne, koszty obsługi nam spadły.
              Przede wszystkim trzeba się porozumieć między sobą i mieć chęci do pracy bez tego to współpraca jest ciężka i niestety trzeba płacić usługodawcy za wykonywane czynności.
              Pozdrawiam i szczęśliwego nowego roku życzy Marek
            • to_jest_mysl Re: gospodarczość 02.01.06, 13:17
              mieszkanie.i.wspolnota napisał:
              > najkorzystniejsza jest umowa z "osobą fizyczną prowadzącą działalność
              > gospodarczą";

              to fakt - dla wspólnoty; dla tej osoby - już niekoniecznie

              >a osoba fizyczna płaci niski podatek i niską
              > składkę ubezpieczeniową - więc i wydatek wspólnoty na usługi takiej osoby
              >jest odpowiednio niższy.

              baju, baju ...

              To może by tak szanowny ekspert przykładowa kalkulację dla takiej osoby
              przedstawił (zarobek np 400zl/mies, albo i 1000 w zaleznosci od zakresu
              obowiazków)? szybko okaze sie, że to wcale nie takie cudne rozwiazanie.
              Tak osoba z działaln. gosp. musiałaby miec kilka wspolnot, aby wyjśc na swoje,
              no chyba że już pracuje gdzieś na etat.

              • ola19801 Re: gospodarczość 02.01.06, 13:58
                Witam.
                Można taką osobę zwolnić z opłat w ramach wynagrodzenia.
                • to_jest_mysl Re: gospodarczość 02.01.06, 15:11
                  ola19801 napisała:

                  > Witam.
                  > Można taką osobę zwolnić z opłat w ramach wynagrodzenia.

                  Jasne, na czarno też można pracować, wiele rzeczy też "można";)
                  • kikibobo Re: gospodarczość 02.01.06, 16:01
                    Jeżeli dobrze zrozumiałam nik742 wymienił drobne usługi "złotej rączki"
                    Wiadomym jest również, że forum jest pod nazwą "wspólnoty mieszkaniowe' a więc
                    podpowiadamy co jest najlepsze dla wspólnoty a nie dla wykonawcy.
                    Dla mnie jako członka zarządu też najwygodniejsze jest "samozatrudnienie"
                    osoby wykonującej określone usługi m.in. sprzątanie czy konserwacja i drobne
                    remonty.

                • mieszkanie.i.wspolnota Re: gospodarczość 02.01.06, 15:56
                  ola19801 napisała:
                  > Witam.
                  > Można taką osobę zwolnić z opłat w ramach wynagrodzenia.

                  Stanowczo odradzam - jak wszelkie rozliczenia barterowe.
                  Jedyna porządna forma jest taka: "gospodarz" płaci wspólnocie jak każdy
                  właściciel, a wspólnota płaci mu za robotę tyle, na ile się umówiła.
                  Inaczej wyjdziecie na tym tak, jak Ukraina na barterze z Rosją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka