ryba222
06.11.02, 21:55
Może nie na temat, ale nie wiemy do kogo mamy zwrócić się w swojej
bezradności.Mieszkamy w bloku zakładowym. Budynek ma ponad 40 lat i jest w
złym stanie.Administracja lekceważy nasze prośby i nie robi nic.Mieszkańcy
własnym sumptem naprawiają co mogą(np. malują klatki), ale możliwości mają
ograniczone.Tym bardziej, że nie znamy naszego statusu prawnego:zakład nie
pozwala nam wykupić mieszkań.Jak możemy zmusić administrację do jakichkolwiek
remontów?Czy nie ma ona żadnych zwierzchników?.Bardzo prosimy o pomoc w tej
sprawie.