Dodaj do ulubionych

termin przedawnienia zobowiązań

27.02.06, 12:46
Czy ktoś mógłby mi podać gdzie można znaleźć ( w Kodeksie Cywilnym czy w
Kodeksie Postępowania Cywilnego) termin przedawnienia zobowiązań właściciela
mieszkania wobec wspólnoty z tytułu wpłat zaliczek? Jaki jest termin i który
to artykuł?
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: termin przedawnienia zobowiązań 27.02.06, 17:44
      ta kwestia w orzecznictwie nie jest rozstrzygnieta ( 3 czy 10 lat ) ; moim
      zdaniem 10
    • grandy Re: termin przedawnienia zobowiązań 27.02.06, 23:01
      Art. 118 kodeksu cywilnego:
      "Jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata."

      Aby nie było wątpliwości co do okresowego charakteru zaliczek właścicieli, to cytuję art. 15 ust. 1 ustawy o własności lokali:
      "Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących opłat, płatne z góry do dnia 10 każdego miesiąca."
      • serafin666 Re: termin przedawnienia zobowiązań 27.02.06, 23:10
        palanty nie wiedzą, że uchylanie się od ustawowego obowiązku jest czynem
        niedozwolonym ;
        Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 17.02.2006 (III CZP 84/05)
        Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia
        się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie
        wyrządzające szkodę ( art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.), bez względu na to,
        kiedy szkoda powstała lub się ujawniła.
        • grandy Re: termin przedawnienia zobowiązań 27.02.06, 23:27
          Kulą w płot Serafinie666!

          Kodeks cywilny art. 442. § 1:
          Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.

          Musiałbyś udowodnić, że nie znałeś właściciela lokalu, nie wiedziałeś, że ciąży na nim obowiązek płacenia zaliczek i w dodatku wykazać jaką szkodę wyrządził wspólnocie zwlekając z zapłatą zaliczek. Same zaliczki zaś to nadal świadczenia okresowe, czyli wracamy do art. 118 kc
          • serafin666 Re: termin przedawnienia zobowiązań 28.02.06, 07:42
            bzdura
            • grandy Re: termin przedawnienia zobowiązań 28.02.06, 09:43
              Z pewnością przydałaby się Ci Serafinie666 mała lekcja erystyki i krzynka samokrytyki. Orzecznictwa sądowego nie należy bezmyślnie wklejać, bo to skutkuje takimi wpadkami jak powyżej.
              • serafin666 Re: termin przedawnienia zobowiązań 28.02.06, 09:52
                widzę, że na forum pojawił się nowy "mądry inaczej" ; czyny niedozwolone
                opisuje kodeks cywilny od art. 415 , niepłacenie zaliczek jest naruszeniem
                ustawowego obowiązku , ustawa - na mocy art. 87 konstytucji - jest powszechnie
                obowiązującym prawem
                • grandy Re: termin przedawnienia zobowiązań 28.02.06, 10:01
                  Teraz rozumiem Twoje gburowate zachowanie na forum. Skoro fakty przeczą Twoim opiniom, to tym gorzej dla faktów. Żałosne.
                  Przeczytaj sobie jeszcze raz zdanie pierwsze art. 442 §.1 kc i nie mąć innym w głowach.
                  • kaja99 do grandy 28.02.06, 12:08
                    Bazując na Twoim rozumowaniu, rzeczywiście wychodzi na 3 lata. Ja jednak
                    zastanawiam się nad innym podejściem, a mianowicie nie tyle rozpatrywaniem
                    miesięcznych zaliczek, co długu wobec innych osób fizycznych. Zwróć bowiem
                    uwagę, że jeśli Nowak nie płaci, to aby dobro wspólnoty i budynku było
                    zapewnione inni właściciele (Kowalski, Zieliński i ...) muszą za niego założyć
                    (niejako pożyczyć). I wspólnota na bazie stosownych pełnomocnictw może dochodzić
                    tych roszczeń; wtedy mamy 10 lat. Ponadto zaliczki jako okresowe płatności
                    dotyczą danego roku. Potem jest rozliczenie i faktyczny dług Nowaka, który już
                    niekoniecznie do "okresowości" zaliczyć można. Chociaż wyadawałoby się, że
                    więcej przemawia za płatnościami okresowymi, sprawa nie jest do końca jednoznaczna.
                    • grandy Re: do grandy 28.02.06, 13:03
                      Członkowie wspólnoty zalegający z wymaganymi opłatami są dłużnikiem wspólnoty, a nie osób fizycznych lub prawnych tworzących wspólnotę. Jeżeli członkowie wspólnoty tolerują zarząd lub zarządcę, który dopuszcza do powstania nieegzekwowanego zadłużenia trwającego ponad 3-lata, to niech utrzymują dłużników.
                      Właśnie dlatego, że ta sprawa jest jednoznaczna, to nie ma orzecznictwa Sądu Najwyższego, bo i po co?
                      • kaja99 Re: do grandy 28.02.06, 23:58
                        grandy napisał:

                        > Członkowie wspólnoty zalegający z wymaganymi opłatami są dłużnikiem wspólnoty,
                        > a nie osób fizycznych lub prawnych tworzących wspólnotę.

                        Również w kontekście mojego przykładu (2 właścicieli)?

                        >Jeżeli członkowie wspó
                        > lnoty tolerują zarząd lub zarządcę, który dopuszcza do powstania
                        >nieegzekwowane go zadłużenia trwającego ponad 3-lata, to niech utrzymują dłużników.

                        Stwierdzenie takie nie wnosi nic do meritum; to inna bajka DLACZEGO wcześniej
                        nie dochodzono roszczeń (przyczyny mogą być różne)

                        > Właśnie dlatego, że ta sprawa jest jednoznaczna

                        Dla mnie jednak - nie do końca.


                    • serafin666 Re: do grandy 28.02.06, 13:55
                      szkoda czasu na palanta, który widzi uchwałę pełnego składu izby cywilnej SN
                      ( a to rzadkość ! ) i pisze, że nie ma orzecznictwa SN
                      • grandy Re: do grandy 28.02.06, 23:12
                        Serafin666 oszczędź sobie wstydu i przestań się kompromitować. Napisałem, że nie ma orzecznistwa SN w sprawie przedawnienia roszczeń o spełnienie świadczeń okresowych, bo sprawa jest jednoznacznie określona w kc. Cytowana przez Ciebie uchwała IC SN nie dotyczy świadczeń okresowych. Gdyby nawet sąd chciał zrobić Tobie przyjemność i pozwolił dochodzić zaległych zaliczek od właścicieli lokali na podstawie art.442 §.1 kc, to w zdaniu pierwszym tego artykułu przewidziany jest 3-letni okres przedawnienia.
                        • majkowa Re: do grandy 28.02.06, 23:48
                          palanty nie wiedzą, że uchylanie się od ustawowego obowiązku jest czynem
                          niedozwolonym ;
                          Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 17.02.2006 (III CZP 84/05)
                          Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia
                          się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie
                          wyrządzające szkodę ( art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.), bez względu na to,
                          kiedy szkoda powstała lub się ujawniła.




                          Pytanie do SN nie dotyczy zdania pierwszego art. 422 § 1 ani nie dotyczy opłat
                          okresowych.

                          Zadane pytanie prawne (Izba Cywilna)
                          Sygn. akt III CZP 84/05

                          Czy dziesięcioletni termin przedawnienia, o którym mowa w art. 442 § 1 zdanie
                          drugie k.c., zawsze powinien być liczony od dnia zdarzenia wyrządzającego
                          szkodę, bez względu na datę powstania czy ujawnienia tej szkody?

                          Tak więc nie słuchajcie błędnych odpowiedzi serafina.

                          www.sn.pl/aktual/6_1.html
                        • kaja99 Re: do grandy 28.02.06, 23:52
                          Wyobraź sobie dużą wspólnotę z 2 właścicielami. Podejmują uchwały o bieżących
                          kosztach, remontach, wpłatach na założone konto. Jeden z nich zwleka z
                          niektórymi opłatami, koszty remontów zobowiązuje sie pokryć po (lub bezpośrednio
                          przed) robotami. W końcu miarka się przbiera i jeden z sąsiadów oddaje sprawę do
                          sądu.
                          I dalej uważasz, że zalegający jest winien jedynie wspólnocie, a nie konkretnej
                          osobie? Szczerze wątpię, czy dłużnik może się powoływać w tym przypadku na
                          przedawnienie roszczeń po 3 latach, bo ... obowiązuje go art15.1 uwl.
                          • majkowa Re: do grandy 01.03.06, 00:20
                            Mylisz pojęcia.
                            Zakładasz,że ten płacący pokrywa całość należności, a wcale tak być nie musi.

                            To sobie dalej wyobraź, że ten drugi członek wspólnoty też przestaje płacić
                            opłaty okresowe i wtedy ten pierwszy nic mu nie jest winien. Wspólnota jest
                            winna wierzycielom a oni wspólnocie. Czyli obaj są winni wierzycielom.

                            Albo ten drugi płaci tylko swoją część i wcale pierwszy się nie zadłuża u drugiego.

                            Wymyślasz jakieś dziwne sytuacje.
                            Dlaczego ktoś obowiązany do płacenia np. 50% miałby płacić za kogoś drugie 50%?
                            • kaja99 Re: do grandy 01.03.06, 11:39
                              majkowa napisała:

                              > Mylisz pojęcia.
                              > Zakładasz,że ten płacący pokrywa całość należności, a wcale tak być nie musi.

                              Nie musi, ale często tak jest.

                              > To sobie dalej wyobraź, że ten drugi członek wspólnoty też przestaje płacić
                              > opłaty okresowe i wtedy ten pierwszy nic mu nie jest winien.

                              Oczywiście, ale zakładamy, że: jest np wspólna zgoda na remont dachu i
                              uchwalone miesięczne zaliczki, A - nie płaci, B - pokrywa całość faktury (bo nie
                              chce się włóczyć po sądach z usługodawcą, bo rozumie przejściowe kłopoty
                              finansowe sasiada, bo ...).Pokazuję ten przykład, aby wyolbrzymić pewną lukę w
                              przedstawionym przez grandy rozumowaniu.

                              >Wspólnota jest
                              > winna wierzycielom a oni wspólnocie. Czyli obaj są winni wierzycielom.

                              No to w końcu wspólnota czy każdy z osobna? Zakładamy, że stroną umowy była
                              wspólnota.


                              > Albo ten drugi płaci tylko swoją część i wcale pierwszy się nie zadłuża u
                              >drugi ego.

                              I wyobrażasz sobie w dużej wspólnocie pokrycie 3/4 faktury, a po resztę
                              odesłanie dostawy do tych niepłacących?

                              > Wymyślasz jakieś dziwne sytuacje.

                              Bo tylko takie krańcowe sytuacje dają obraz całościowy problemu.

                              > Dlaczego ktoś obowiązany do płacenia np. 50% miałby płacić za kogoś drugie 50%?

                              Mówimy o WSPÓLNOCIE, a nie rozliczeniach z dostawcą 2 osób fizycznych.
                          • grandy Re: do grandy 01.03.06, 02:23
                            Myślę, że niepotrzebnie sprowadzasz problem do absurdu. Jeżeli ktoś ponad 3 lata łoży na nieruchomość wspólną i toleruje, że drugi współwłaściciel uchyla się od swoich obowiązków - to sam jest sobie winien. Absurdem byłoby, gdyby prawo chroniło fajtłapę w nieskończoność - wówczas należałoby zakwestionować samą instytucję przedawnienia. I zapanowałby nieopisany chaos.
                            • kaja99 Re: do grandy 01.03.06, 11:46
                              grandy napisał:

                              > Myślę, że niepotrzebnie sprowadzasz problem do absurdu.
                              ???

                              >Jeżeli ktoś ponad 3 lat
                              > a łoży na nieruchomość wspólną i toleruje, że drugi współwłaściciel uchyla się
                              > od swoich obowiązków - to sam jest sobie winien.

                              Mówimy o podstawie prawnej do przedawnienia roszczeń, a nie o "winie". Idąc tym
                              tokiem rozumowania, w ogóle przestańmy ścigać dłużników, bo" dobry zwyczaj, nie
                              pożyczaj". Jeżeli np właścicielom udało się wreszcie po wielu latach oswobodzić
                              z zarządu gminy, która nie płaci i chcą dochodzić swgo nie obcinaj im skrzydeł
                              rzekomą winą.

                              > Absurdem byłoby, gdyby prawo c
                              > hroniło fajtłapę w nieskończoność - wówczas należałoby zakwestionować samą
                              >inst ytucję przedawnienia. I zapanowałby nieopisany chaos.

                              ??? Jak rozumiem to argument do obrony przed sądem;)

                              Reasumując, na miejscu dłużników, nie spałabym tak spokojnie, że NA PEWNO im się
                              po 3 latach upiecze.
                              • grandy Re: do kaji99 01.03.06, 12:11
                                Odczytaj następująco moje intencje: członkowie wspólnot weźcie swoje sprawy w swoje ręcę, bo po 3 latach przedawnią się wasze roszczenia, wywalcie nieudolne zarządy lub zarządców, odbierzcie zarządzanie gminnym urzędasom.
                                Instytucja przedawnienia, to nie tylko przywilej dla dłużników, ale przede wszystkim mobilizacja dla wierzycieli.
                                • grandy Re: do kai99 01.03.06, 12:13
                                  W tytule powinno być do kai99, a nie kaji99. Przepraszam.
                                • kaja99 Re: do kaji99 01.03.06, 12:18
                                  grandy napisał:

                                  > Odczytaj następująco moje intencje: członkowie wspólnot weźcie swoje sprawy w
                                  > woje ręcę,

                                  Ależ tutaj doskonale Cię rozumiem i popieram.

                                  >bo po 3 latach przedawnią się wasze roszczenia,

                                  Pozostańmy przy swoich zdaniach (Ty - bezwzględnie 3 lata, ja - mam wątpliwości,
                                  bo przy odpowiednim podejściu jest duża szansa na wytargowanie 10).

                                  >wywalcie nieudolne z
                                  > arządy lub zarządców, odbierzcie zarządzanie gminnym urzędasom.

                                  Ale nie o demagogię wszak chodzi w naszych rozważaniach.

                                  • grandy Re: do kai99 01.03.06, 12:41
                                    Elegancja z jaką toczysz spór ze mną powoduje, że bez żalu potwierdzę, że myliłem się, gdy tylko poznam prawomocny wyrok sądu odmiennie rozstrzygający tę kwestię.
                                    • kaja99 Re: do kai99 01.03.06, 12:49
                                      grandy napisał:

                                      > Elegancja z jaką toczysz spór ze mną powoduje, że bez żalu potwierdzę, że mylił
                                      > em się, gdy tylko poznam prawomocny wyrok sądu odmiennie rozstrzygający tę kwes
                                      > tię.

                                      Konkretniej: czekamy na Uchwałę 7 sędziów SN, bo przy pierwszym z brzegu wyroku
                                      sądu rejonowego nie ma potrzeby zwijać żagli:). Zanim jednak do tego dojdzie,
                                      napisz czy w przypadku podanym przeze mnie (2 właścicieli,duża wspólnota,
                                      zapłata np za remont) uważasz, że solidny właściciel nie ma szans po 3 latach?
                                      • grandy Re: do kai99 01.03.06, 13:08
                                        Uściślijmy:
                                        - duża wspólnota, czyli ponad 7 lokali należących tylko do 2 właścicieli, czy też właścicieli jest więcej, a pytanie dotyczy stosunków majątkowych tylko między konkretnymi dwoma właścicielami?
                                        - jeden z nich zwleka z niektórymi opłatami, koszty remontów zobowiązuje się pokryć po (lub bezpośrednio przed) robotami.

                                        Jeżeli zwleka z opłatami należnymi wspólnocie z tytułu zarządu nieruchomością wspólną, to moim zdaniem zastosowanie ma 3-letni okres przedawnienia. Jeżeli natomiast jeden z współwłaścicieli np. zawarł z drugim współwłaścicielem umowę (złożył oświadczenie woli) o wspólnym poniesieniu nakładów na nieruchomość wspólną, to jego roszczenie majątkowe przedawni się po 10 latach. Wszystko zależy od okoliczności konkretnego przypadku, ale z pewnością z faktu, że skutek dla właściciela "poszkodowanego" jest ten sam nie można wywodzić wniosku, że jego roszczenia podlegają tej samej ochronie - bez względu na właśnie te konkretne okoliczności.
                                        • kaja99 Re: do kai99 01.03.06, 13:37
                                          grandy napisał:

                                          > Uściślijmy:
                                          > - duża wspólnota, czyli ponad 7 lokali należących tylko do 2 właścicieli,

                                          Tak (dla uwypuklenia problemu).

                                          > Jeżeli zwleka z opłatami należnymi wspólnocie z tytułu zarządu nieruchomością
                                          >w spólną, to moim zdaniem zastosowanie ma 3-letni okres przedawnienia.

                                          Zwróć uwagę, ze remont to też koszty zarządu nieruchomoscią wspólną.

                                          >Jeżeli nat
                                          > omiast jeden z współwłaścicieli np. zawarł z drugim współwłaścicielem umowę
                                          >(zł ożył oświadczenie woli) o wspólnym poniesieniu nakładów na nieruchomość
                                          >wspólną , to jego roszczenie majątkowe przedawni się po 10 latach.

                                          Działają w oparciu o UCHWAŁĘ (to też w pewnym sensie oświadczenie woli); nakłady
                                          ponoszą zgodnie z uwl. I jakie jest teraz Twoje zdanie?

                                          >Wszystko zależy od o
                                          > koliczności konkretnego przypadku, ale z pewnością z faktu, że skutek dla
                                          >właściciela "poszkodowanego" jest ten sam nie można wywodzić wniosku, że jego
                                          >roszczenia podlegają tej samej ochronie - bez względu na właśnie te konkretne
                                          >okoliczności.

                                          Usiłuję właśnie naświetlić, że przy odpowiednim sformułowaniu pozwu jest
                                          szansa na 10 lat.
                                          • grandy Re: do kai99 01.03.06, 13:54
                                            Niestety, to nie sposób sformułowania pozwu, ale faktyczne okoliczności sprawy przesądzą o wyroku sądu. Jeżeli remont został przeprowadzony ze środków wspólnoty i na podstawie uchwały wspólnoty, to właściciel zalegający z opłatami jest dłuznikiem wspólnoty, a roszczenie dotyczy świadczenia okresowego i przedawnia się po 3 latch.
                                            To nie upór z mojej strony, tylko przegląd jednoznacznych przepisów prawa. Nie wykluczam, że w konkretnej sprawie dałoby się znaleźć jakiś kruczek, ale szukanie takiego przypadku w teorii jest zajęciem mało konstruktywnym. Lepiej wziąć się za dłuzników.
                                            • kaja99 Re: do kai99 01.03.06, 14:23
                                              grandy napisał:
                                              > szukan
                                              > ie takiego przypadku w teorii jest zajęciem mało konstruktywnym.

                                              Nie tylko w teorii. Uważam, że wspólnoty, które znalazły się w takiej sytuacji i
                                              mają kilkuletnich dłużników - nie powinny odpuszczać.

                                              >Lepiej wziąć s
                                              > ię za dłuzników.

                                              Co do tego - nie ma wątpliwości.
    • grandy serafin znów wprowadza innych w (kosztowny) błąd 08.05.06, 21:27

      Opublikowano już uzasadnienie do uchwały IC SN, które było dyskutowane w tym wątku. Znajduje się tutaj www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ic/III-CZP-0084_05.pdf

      Poczytaj sobie żałosny serafinie uzasadnienie uchwały, na którą się powoływałeś trąbiąc o bezwzględnym 10 letnim okresie przedawnienia. Znajdziesz tam m.in. taki akapit:
      "Przewidziany w art. 442 § 1 zd. pierwsze stosunkowo krótki, bo trzyletni termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym, biegnie od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (termin a tempore scientiae). Termin ten ma znaczenie dyscyplinujące, gdyż celem jego ustanowienia jest skłonienie poszkodowanego, aby nie zwlekał ze skorzystaniem z przysługującego mu roszczenia"

      Nie ma chyba żadnych wątpliwości, że 11 dnia każdego miesiąca znane są nazwiska wszystkich właścicieli lokali, którzy w terminie nie opłacili należnej zaliczki. Nawet więc odwołując się do art. 442 kc - termin przedawnienia roszczeń o zapłatę zaległych zaliczek na pokrycie kosztów zarządu nieruchomością wspólną wynosi 3 lata. Gdyby ktoś ci uwierzył, że te roszczenia przedawniają się dopiero po 10 latach, to popełniłby bardzo kosztowny błąd.

      Ciekawy jestem, czy wydusisz z siebie: "przepraszam, pomyliłem się", czy znów tradycyjnie wyzwiesz mnie od kretynów, idiotów i palantów.
      • serafin666 Re: serafin znów wprowadza innych w (kosztowny) b 08.05.06, 21:48
        głupku - niepłacenie uchwalonych zaliczek jest czynem niedozwolonym w
        rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego ;
        Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 17.02.2006 (III CZP 84/05)
        Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia
        się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie
        wyrządzające szkodę ( art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.), bez względu na to,
        kiedy szkoda powstała lub się ujawniła.
        • grandy serafin znów nie potrafi przyznać się do błędu 08.05.06, 22:26
          serafin666 napisał:

          > głupku - niepłacenie uchwalonych zaliczek jest czynem niedozwolonym w
          > rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego ;
          > Uchwała pełnego składu Izby Cywilnej SN z 17.02.2006 (III CZP 84/05)
          > Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia
          > się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie
          > wyrządzające szkodę ( art. 442 § 1 zdanie drugie k.c.), bez względu na to,
          > kiedy szkoda powstała lub się ujawniła.

          Biedaku. Przeczytaj sobie jeszcze zdanie pierwsze, a najlepiej cały paragraf 1 artykułu 442 kc:
          "Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym wypadku roszczenie przedawnia się z upływem lat dziesięciu od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę."

          No i z serafina666 zrobił się serafinek000.
          • serafin666 Re: serafin znów nie potrafi przyznać się do błęd 08.05.06, 22:35
            debilku - 10 lat
            • grandy Re: serafin znów nie potrafi przyznać się do błęd 08.05.06, 22:48
              serafin666 napisał:
              > debilku - 10 lat

              Debilami to będą ci, którzy zaufają Twoim poradom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka