Dodaj do ulubionych

strychowe problemy

26.04.06, 16:22
Jestem właścicielem mieszkania na (części) strychu, zakupionego od
poprzedniego własciciela już jako samodzielne mieszkanie z KW (w akcie
notarialnym mam "poddasze do adaptacji"). Powyżej mojego mieszkania jest
jeszcze trochę miejsca pod dachem na budowę np. antresoli (nade mną jest tylko
lekki sufit podwieszany na krokwiach).
1. Upewnijcie mnie, że spokojnie mogę zająć sobie tę część bez żadnych
pozwoleń od wspólnoty.
2. Nowy lokator, który odkupił od wspólnoty sąsiednią część strychu zapragnął
wybudować się nad moim mieszkaniem, ale wybiłem mu to z głowy. Mimo to, nowy
lokator budując sobie na tym swoim strychu mieszkanie dwupoziomowe, "wszedł"
około 1m nad moje mieszkanie. Czego i jak powinienem się od niego domagać?

Pozdrawiam,
uProfesor
Obserwuj wątek
    • znj2 Re: strychowe problemy 30.04.06, 18:32
      Jeżeli zrobił to zgodnie z projektem, to niczego.
      • microprofesor Re: strychowe problemy 11.05.06, 14:55
        jak to? Przecież zajął moją prywatną własność, nie część wspólną.
    • miro_mx Re: strychowe problemy 11.05.06, 18:12
      I Tak i Nie!!!
      Diabeł tkwi w szczegółach. W Mojej ocenie sprawy powiem następująco;
      Podjęcie przez WM uchwały o adaptacji strychu jest zapisane, na jakich zasadach
      otrzymuje się strych pod zabudowę na lokal mieszkalny. Często pisze się w
      uchwale – „udziela się zgody na zabudowę ok. 90 m2 strychu (…)” , można by
      sugerować, że wszystko moje ;-) ALE podczas zbywania nowo powstałego lokalu,
      powstaje Akt Notarialny i stosowna wycena – ILE dla WM! Z tego wnioskować
      można, że tylko tą częścią się dysponuje (zakupioną) przez poprzednika.
      Logicznie rzecz biorąc. Inną sprawą jest, czy część powyżej nadal należy do
      dyspozycji adaptującego? Sądzę, że Nie! Gdyż WM mogłaby żądać stosownego
      wynagrodzenia za pozostałą część. Wniosek taki można wysnuć z tego, iż WM
      zainkasowała za tą obecną część a nie za tą, którą chciałbyś zaadaptować
      ponownie (w cenę sprzedaży nie wchodziło to co jest nad tobą) . Może się mylę w
      tej sprawie lecz tak to widzę. Przykre! Najlepiej zapoznaj się z tą uchwałą o
      adaptacji i popytaj w zarządzie.
      Pozd.
      Miro
      • microprofesor Re: strychowe problemy 11.05.06, 20:48
        hmm... dzięki miro_mx za opinię. Jeszcze przybliżę tę sytuację:
        moje mieszkanie od początku zasiedlania budynku przez nowych lokatorów
        (poprzedni wrócili do siebie za wschodnią granicę :-)) funkcjonuje jako
        samodzielny lokal mieszkalny, ale równocześnie jest wpisany do księgi wieczystej
        jako "adaptacja poddasza". Stało się tak najprawdopodobniej ze względu na to, że
        strych był już częściowo przebudowany na mieszkanie. Poprzedni lokator odkupił
        tę część jeszcze na początku lat 90. od gminy(miasta).
        Nie było zatem klasycznej "sprzedaży" strychu (czyli odłączenia strychu od
        części wspólnej, adaptacji i sprzedaży przez wspólnotę).

        Poza ty wydają mi się wiążące wpisy w KW mówiące o tym, że mój lokal znajduje
        się na poddaszu - czyli formalnie ostatniej kondygnacji budynku.
        • miro_mx Re: strychowe problemy 11.05.06, 22:34
          Dlatego napisałem, Diabeł tkwi w szczegółach. Może to jest ten „Kruczek”, iż
          lokal znajduje się na poddaszu? Kto pyta nie błądzi. Napisz list do Gminy i
          przedstaw swoją argumentację.
          Pozd.
          Miro
          • microprofesor Re: strychowe problemy 24.07.06, 13:51
            a co ma do tego gmina?
            • dobud Re: strychowe problemy 24.07.06, 16:47
              No wlaśnie.......CO ????
              Na mój rozum, to ten lekki strop na Twoim mieszkaniem jest prawnie takim samym
              stropem jak strop żelbetowy nad innymi kondygnacjami. Jest to więc część
              wspólna nieruchomości choć wykonana Twoim, czy Twojego poprzednika nakładem jak
              i ta zamknięta przestrzeń pomiędzy stropem a dachem. A przestrzeń ponad tym
              stropem, aby mogła się nadawać do adaptacji np. na atresolę, też musi spełniać
              podstawowe warunki techniczne. Ciekawe, czy masz projekt adaptacji tego, w czym
              mieszkasz? To co było objęte projektem, było przedmiotem zbycia - wtedy przez
              Gminę (przed wejsciem w życie ustawy o własności lokali) - określonego
              powierzchnią uzytkową.
              Popatrz na to też z pkt widzenia definicji samodzielnego lokalu: pomieszczenia
              wyodrębnione trwałymi przegrodami. tak więc to co za przegrodą - również
              poziomą - nie jest Twoje !
              • microprofesor Re: strychowe problemy 25.07.06, 12:42
                > Na mój rozum, to ten lekki strop na Twoim mieszkaniem jest prawnie takim samym
                > stropem jak strop żelbetowy nad innymi kondygnacjami. Jest to więc część
                > wspólna nieruchomości choć wykonana Twoim, czy Twojego poprzednika nakładem
                > jak i ta zamknięta przestrzeń pomiędzy stropem a dachem.

                Jeśli masz mieszkanie o wysokości powiedzmy 4m i postanowisz obniżyc je sobie do
                2.5 metra podwieszając sufit, czy oznacza to, że pozostająca nieużyteczna
                przestrzeń o wys. 1.5 metra należeć będzie do wspólnoty?

                > Ciekawe, czy masz projekt adaptacji tego, w czym
                > mieszkasz? To co było objęte projektem, było przedmiotem zbycia - wtedy przez
                > Gminę (przed wejsciem w życie ustawy o własności lokali) - określonego
                > powierzchnią uzytkową.

                Niestety nie mam. Mieszkanie zostało sprzedane jako "samodzielne mieszkanie -
                poddasze do adaptacji". Nie miała miejsca adaptacja poddasza wg projektu - to
                mieszkanie już tam było! Powierzchnia użytkowa nic tu nie pomoże.

                Czy sam fakt określenia "poddasze" nie determinuje własności "pod dach"?
            • miro_mx Re: strychowe problemy 25.07.06, 13:03
              A to, że cały „program” pozyskiwania mieszkań z części wspólnych tj. strychów –
              posiada (powinna) dokumentację adaptacyjną. Tak jest w moim mieście. Wszystkie
              plany adaptacji znajdują się w wydziale architektury – lub w jego archiwach.
              Więc rusz cztery litery i pytaj tam, bo ja za Ciebie tego nie zrobię.
              Pod.
              Miro
              • microprofesor Re: strychowe problemy 25.07.06, 14:39
                Budynek, po przejęciu go przez gminę, posiadał już strych w części
                zamieszkiwanej przeze mnie zaadaptowany - to po pierwsze.

                Po drugie - skoro "wolna" przestrzeń znajdująca się nade mną nie jest
                zagospodarowana, to logiczne, że nie ma jej na planach adaptacji. Czego więc
                miałbym poszukiwac w tych planach?

                • dobud Re: strychowe problemy 25.07.06, 19:34
                  Jesteś nieprzejednany.......
                  oczekujesz JEDYNIE SŁUSZNEJ RADY, która bedzie zgodna z Twoim oczekiwaniem, a
                  innych argumentów nie przyjmujesz.
                  Idź do prawnika, zaplać ze 200 stówki, może jemu uwierzysz.
                  • microprofesor Re: strychowe problemy 26.07.06, 09:49
                    > oczekujesz JEDYNIE SŁUSZNEJ RADY, która bedzie zgodna z Twoim oczekiwaniem, a
                    > innych argumentów nie przyjmujesz.
                    > Idź do prawnika, zaplać ze 200 stówki, może jemu uwierzysz.

                    OK, tak zrobię.
                    Temat zamykam.
    • miro_mx Re: strychowe problemy 27.07.06, 11:54
      Po pierwsze, piszesz;
      „Jestem właścicielem mieszkania na (części) strychu, zakupionego od poprzedniego
      właściciela”
      a potem dodajesz;
      „Budynek, po przejęciu go przez gminę, posiadał już strych w części
      zamieszkiwanej przeze mnie zaadaptowany”
      No to sprawa załatwiona, To TY masz plany zabudowy strych i masz chrapkę na więcej.

      Po drugie;
      A za więcej trzeba płacić – Niestety. Więcej chcesz dla siebie części wspólnej,
      więcej trzeba zapłacić. Podany prze twoją osobę przykład jest NIE trafny: „Jeśli
      masz mieszkanie o wysokości powiedzmy 4m i postanowisz obniżyc je sobie do 2.5
      metra podwieszając sufit, czy oznacza to, że pozostająca nieużyteczna przestrzeń
      o wys. 1.5 metra należeć będzie do wspólnoty?” Nadal jest twoją własnością!!!
      Natomiast TY chcesz wyjść POZA granice twojej własności a to co innego!

      I po trzecie;
      Jeśli szukasz wybiegu, jak owinąć WM i wykazać im, iż ta część na strychu nad
      tobą jest Twoja, to życzę powodzenia w szukaniu naiwnych – jeśli tacy są.
      Pod.
      Miro
      • microprofesor Re: strychowe problemy 27.07.06, 14:44
        miro_mx, dzięki za aktywność. W sumie miałem już nie odpisywać, umawiam się po
        poradę, ale dziwi mnie Twoje zdecydowanie w tej sprawie.

        > No to sprawa załatwiona, To TY masz plany zabudowy strych i masz chrapkę na wię
        > cej.

        Więcej czego?? Powierzchni? Powierzchnia całkowita strychu to jest powiedzmy
        200m2. Do mnie należy 100m2, do nowego sąsiada 50m2 i 50m2 jest wolne. Czy są
        jakieś budynki z dwoma strychami??

        Podany prze twoją osobę przykład jest NIE trafny: ̶
        > 2;Jeśli
        > masz mieszkanie o wysokości powiedzmy 4m i postanowisz obniżyc je sobie do 2.5
        > metra podwieszając sufit, czy oznacza to, że pozostająca nieużyteczna przestrzeń
        > o wys. 1.5 metra należeć będzie do wspólnoty? Nadal jest twoją własnością!!!
        > Natomiast TY chcesz wyjść POZA granice twojej własności a to co innego!

        Przykład jest trafiony. Jak napisałem wcześniej - inna osoba która kupiła strych
        w mojej wspólnocie jest właścicielem około 50m2 powierzchni (liczonej w
        identyczny sposób, jak w moim mieszkaniu), z tym że zajmuje przestrzeń (nie
        powierzchnię) aż do dachu.

        > Jeśli szukasz wybiegu, jak owinąć WM

        Akurat jest odwrotnie, to WM (w zasadzie tylko niektórzy jej członkowie) próbują
        sprzedać coś, co moim zdaniem (i niektórych członków wspólnoty również) do niej
        nie należy.

        > i wykazać im, iż ta część na strychu nad
        > tobą jest Twoja, to życzę powodzenia w szukaniu naiwnych – jeśli tacy są.

        Nazywanie tego częścią strychu jest dużym uproszczeniem. Należy pamiętać, że ta
        część NIE WLICZA się do powierzchni strychu (formalnie liczona powierzchnia
        strychu znajduje się POD tą częścią i należy do mojego mieszkania), nie ma do
        niej fizycznego dostępu (tylko przez mój sufit), nie ma możliwości jej
        eksploatacji w obecnym stanie
        • miro_mx Re: strychowe problemy 28.07.06, 10:13
          Problem w tym, jeśli uważasz, że ta część strychu należy do ciebie, należy
          wykazać to w Akcie Notarialnym (tytuł własności) natomiast inni właściciele mogą
          mieś rację z tego tytułu, iż art. 3.2 czytamy; Nieruchomość wspólną stanowi
          grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku
          właścicieli lokali.”
          Taką mają przewagę, dlatego pisałem Ci, że Diabeł tkwi w szczegółach.
          Powierzchnia strychowa liczy się po podłodze, czy po twoim „suficie” tego musisz
          się doszukać a moje stanowisko znasz z;
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=40887165&a=41660114Pozd.
          Miro
          • moonna Re: strychowe problemy 06.05.13, 11:11
            W moim planie adaptacji strychu w przekroju poziomym mam wyrysowanie poszczególne pomieszczenia, a w przekroju pionowym wszystko pod sam dach , w części mieszkania odkryliśmy sufit do jętek , a część została na wysokości około 2,5 m .To do kogo należy różnica czyli od sufitu do jętek? Chciałam zrobić tam schowek , ale teraz to zwątpiłam. Dodam ,że to co nie jest nad moim mieszkaniem jest nieużytkowe- bo bardzo niskie i nie wliczone do części wspólnej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka