aborygenmiejscowy
23.01.03, 16:37
Jesteśmy wszyscy jak Polska długa i szeroka w wirze podsumowań i bilansów
minionego roku. Wiąże się to - szczególnie w odniesieniu do Wspólnot
Mieszkaniowych z przeprowadzeniem dogłębnej analizy przepływów pieniężnych w
obrębie finansów i stworzenia realnego programu potrzeb na rok bieżący i
lata następne. Przyznam, że wielce mnie irytuje brak na polskim rynku
oprogramowania, które by temu służyło. Pomijam milczeniem rozliczne
dosowskie aplikacje dające pozory wglądu i analizy finansowej a przede
wszystkim nie uwzględniające powiązania danych technicznych z danymi
księgowymi. Nie wspomnę już o całkowitym braku oferty gisowskiej,
zapewniającej globalna obsługę zagadnienia. Kiedy wreszcie przestaniemy do
tego wozu drabiniastego (oprogramowanie dosowskie) dokładać wysokiej klasy
ogumienie i twierdzić, że jest to ostatni krzyk mody. Ludzie przeca to
wczesne średniowiecze. Oj trzeba, naprawdę trzeba koniecznie coś z tym
zrobić. Przecież to paranoja - mieć masę danych w tysiącu aplikacji i nie
móc ich wzajemnie zestawić i przeanalizować (programy do rozliczenia wody,
gazu, co, cw, sprzątania etc.... przykłady można by mnożyć).