xxxll
31.07.06, 06:20
Autorka:DOROTA KACZYŃSKA
SAMOWOLE PO SĄSIEDZKU Kiedy, remontując na własną rękę, łamiesz prawo
*Duże zmiany trzeba zgłosić*
Wymiana okien czy instalacji elektrycznej wymaga zgłoszenia w odpowiednim
urzędzie. Za niedopełnienie formalności grozi nawet kilkaset złotych grzywny
Generalny remont mieszkania trzeba zgłosić w nadzorze budowlanym w starostwie
powiatowym - bez względu na to, czy lokal należy do spółdzielni
mieszkaniowej, do wspólnoty, czy też w grę wchodzi domek jednorodzinny.
- Zwykle jest tak, że właściciel mieszkania składa w spółdzielni podanie, np.
o wymianę instalacji. Następnie prezes spółdzielni sam podejmuje decyzję w
tej sprawie. Tymczasem taki remont powinien być zgłoszony w nadzorze
budowlanym - mówi Wojciech Szymańczuk, szef firmy Prochem Serwis, zajmującej
się zarządzaniem nieruchomościami. - Najpierw powinniśmy uzyskać zgodę
współwłaścicieli budynku, a następnie akceptację urzędników.
Inaczej może dojść do naruszenia przepisów ustawy - Prawo budowlane. W
konsekwencji inspektor nadzoru budowlanego może wystąpić o ukaranie
remontującego grzywną za samowolę (do 500 zł) oraz nakazać przywrócenie stanu
sprzed remontu, co wiąże się z dużymi kosztami.
Formalności do załatwienia
W nadzorze budowlanym należy zgłaszać poważniejsze prace remontowe, takie jak
np. wymiana okien, instalacji wodociągowej lub elektrycznej.
- Zawiadomienia wymaga każda zmiana mająca wpływ na infrastrukturę całego
budynku lub na jego części wspólne - podkreśla Wojciech Szymańczuk.
Gdy właściciel mieszkania chce wstawić nowe okna, może to np. spowodować
zmianę w fasadzie bloku. Inny przykład to wymiana instalacji grzewczej -
samowolne zainstalowanie dodatkowego grzejnika narusza całą instalację. W
efekcie woda przestanie płynąć tak, jak to zaprojektowano. Dlatego czasem
nawet przy wymianie pojedynczego grzejnika trzeba poddać modernizacji znaczną
część instalacji.
- Nie popadajmy jednak w skrajności. Nie musimy nigdzie zgłaszać takich prac
jak np. malowanie ścian czy cyklinowanie podłogi - dodaje Wojciech
Szymańczuk.
Korytarz na wyłączność
Zdarza się, że mieszkańcy na własną rękę anektują część korytarza, aby
powiększyć swoje mieszkanie. Nagminnie też wygradzane są ogródki znajdujące
się przy lokalach na parterze lub miejsca w garażach. Są to przeważnie części
wspólne budynku, a więc należą do wszystkich jego współwłaścicieli, co jest
zapisane w akcie notarialnym. Samowolne zabudowanie takich powierzchni ma
zatem wpływ na życie innych mieszkańców.
- Zagospodarowany korytarz czy klatka schodowa może zwiększyć koszty
ogrzewania, więc w takiej sytuacji powinno dokonać się korekty opłat za nie -
twierdzi Wojciech Szymańczuk.
Zwraca też uwagę, że samodzielne wydzielanie pomieszczeń we wspólnym garażu
może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji.
- Na przykład ktoś odgradza miejsce parkingowe, a w efekcie blokuje dostęp do
hydrantu zainstalowanego na ścianie. Z tego hydrantu nikt nie będzie więc
mógł skorzystać, jeśli w garażu wybuchnie pożar - mówi.
Wykup lub wydzierżaw
Jak zalegalizować zagospodarowanie wspólnej powierzchni? Można ją odkupić lub
wydzierżawić. Do tego potrzebna jest przede wszystkim zgoda zarządu wspólnoty
lub spółdzielni mieszkaniowej.
- Zakup części korytarza czy ogródka wiąże się ze spisaniem aktu
notarialnego, bo musi być ustalony nowy podział własności w całym budynku. Da
się to uczynić jednym aktem notarialnym - podpowiada Wojciech Szymańczuk. -
Możemy także od wspólnoty lub spółdzielni wydzierżawić zajętą powierzchnię.
Zgodę uzyskamy na mocy uchwały podjętej podczas zebrania wspólnoty lub
członków spółdzielni albo decyzji samego zarządu.
W tym drugim przypadku zarząd musi być upoważniony do tego na mocy uchwały.
Zarząd ustala także stawkę czynszu, którą trzeba będzie płacić za
zaanektowaną przestrzeń, i podpisuje umowę dzierżawy.
--------------------------------------------------------------------------
Uważaj, budujesz bez zgody
|1| Za samowolę budowlaną, według ustawy - Prawo budowlane, zostanie uznany
każdy obiekt budowlany lub jego część będący w budowie lub wybudowany bez
wymaganego przepisami prawa pozwolenia na budowę albo bez zgłoszenia, bądź
też pomimo wniesienia sprzeciwu wobec zgłoszenia.
|2| O samowoli budowlanej mówimy wtedy, gdy roboty są prowadzone pomimo
wygaśnięcia decyzji pozwolenia na budowę.
|3| Aby uznać inwestycję za samowolę budowlaną, należy najpierw ustalić, czy
wymagała pozwolenia na budowę lub zgłoszenia zgodnie z ustawą Prawo
budowlane.
|4| Do samowoli dochodzi także wówczas, gdy inwestor w sposób istotny
odstąpił od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków wydanego
pozwolenia na budowę, a nie uzyskał decyzji o ich zmianie.
------------------------------------------------------------------------